Robert Lewandowski może odzyskać miejsce w wyjściowej jedenastce Barcelony. „Marca” i „Sport” informują, że Hansi Flick poważnie rozważa postawienie na Polaka w półfinale Superpucharu Hiszpanii z Athletic Club. Nie wszyscy jednak tak uważają. Według „AS”, Lewandowski może znów usiąść na ławce.
Statystyki stoją po stronie Polaka
W ostatnich tygodniach Hansi Flick rotował obsadą ataku, dlatego Lewandowski częściej zaczynał mecze na ławce rezerwowych. Teraz jednak sytuacja sprzyja Polakowi, ponieważ jest wypoczęty i ma za sobą bardzo dobre liczby w rozgrywkach o Superpuchar.
Tak przynajmniej twierdzą „Marca” i „Sport”, które wskazują go jako jednego z głównych kandydatów do gry od pierwszej minuty w środowym półfinale rozgrywanym w Arabii Saudyjskiej.
Hiszpańskie media podkreślają, że przewaga Lewandowskiego nad Ferranem Torresem wynika nie tylko z doświadczenia, ale też z historii jego występów w tych rozgrywkach. Od momentu dołączenia do Barcelony zagrał we wszystkich sześciu meczach Superpucharu. W pięciu z nich trafiał do siatki i dorzucił dwie asysty.
Zdobywał bramki w półfinałach edycji 2023 i 2024 z Betisem i Osasuną oraz w trzech finałach z Realem Madryt. Jedyny raz nie trafił przeciwko Athletic Club w styczniu 2025 roku, o czym przypomina „Marca”.
Rywal z Bilbao należy jednak do tych, przeciwko którym Polak czuje się pewnie. Lewandowski grał z Athletic Club osiem razy i strzelił sześć goli. To może dodatkowo wzmocnić jego argumenty przed nadchodzącym półfinałem.
Nic więc dziwnego, że „Sport” pisze o uprzywilejowanej pozycji kapitana reprezentacji Polski w wewnętrznej rywalizacji. Ciekawą kontrę stawia „AS”, który przewiduje, że Flick ponownie posadzi Lewandowskiego na ławce.
Statystyki turniejowe również działają na korzyść Polaka. Lewandowski zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów Superpucharu Hiszpanii. Jego pięć goli daje mu pozycję za Leo Messim, Karimem Benzemą, Raulem, Hristo Stoiczkowem i Aitorem Begiristainem. Co istotne, w obecnej edycji rozgrywanej w Arabii Saudyjskiej nikt nie zdobył więcej bramek niż on.
W trwającym sezonie La Ligi Lewandowski ma na koncie dziewięć goli.
Źródło: Marca, Sport, AS, Przegląd Sportowy Onet