Nazwisko Oskara Pietuszewskiego budzi obecnie wielkie emocje w świecie piłki nożnej. Transfer do FC Porto tylko podkręcił zainteresowanie młodzieżowym reprezentantem Polski. Radę dla 17-latka ma jednej z byłych piłkarzy „Smoków”.
Pietuszewski zimą odszedł z Jagiellonii i trafił do FC Porto. Portugalczycy zapłacili za niego około 8-9 mln euro. W sumie kwota może wzrosnąć i zbliżyć się do 10 mln.
„Im szybciej zrozumie, tym lepiej”
Skrzydłowy ma już za sobą debiut w barwach „Smoków”. Zagrał kilka minut przeciwko Vitorii Guimaraes i wywalczył rzut karny, a za faul na nim z boiska wyleciał jeden z rywali. Zebrał przy tym masę pochlebnych opinii.
Bacznie poczynania Pietuszewskiego śledzi Eliaquim Mangala. Lata temu Francuz odchodził z Porto do Manchesteru City za 45 mln euro. O swoich odczuciach co do umiejętności Polaka, wypowiedział się dla „Weszło”.
– Widziałem jego debiut z Vitorią. Bardzo obiecujący piłkarz, który pokazuje na boisku dużo ochoty do gry. Wiem, że choć jego kariera w Portugalii się dopiero zaczyna, to kibice już reagują na niego z dużym entuzjazmem – ocenił Mangala.
– Biorąc pod uwagę jego wiek, on ma wszystko, żeby się rozwinąć i żeby rosnąć. To już jest ekscytujące. Nie lubię porównywać piłkarzy. Każdy ma swój zestaw cech i Pietuszewski ma jeszcze wiele do poprawy. Szczerze mu życzę, żeby czerpał się przyjemność ze swojego doświadczenia i rozwijał się w Porto. Często oglądam ich mecze – dodał.
– Nie pracowałem nigdy z Francesco Fariolim, więc tutaj się nie wypowiem, ale poza boiskiem, to zdecydowanie moja droga, czyli zrozumienie specyfiki FC Porto i wymagań tego środowiska. Im szybciej Pietuszewski zrozumie, o co w tym klubie chodzi, tym lepiej. To mu ogromnie pomoże w przyszłości – podsumował.
Źródło: Weszło