Mbappe jeszcze w tym okienku trafi do Realu Madryt? „Przyjście Messiego niczego nie zmieniło”

Coraz gorętsza atmosfera w PSG! Kylian Mbappe w ciągu kilku najbliższych godzin zamierza rozpocząć negocjacje z Realem Madryt. Według dziennikarza „El Chiringuito” 22-latek do Hiszpanii chce się przenieść jeszcze w tym okienku!

Od kiedy na Parc des Princes trafił Leo Messi dużo mówi się o przyszłości Kyliana Mbappe. A na pewno dużo więcej, niż mówiono do niedawna. Transfer Argentyńczyka prawdopodobnie znacznie przyspieszy odejście Francuza z PSG.

Sprytna zagrywka

Wraz z przyjściem Messiego do Paryża narastały plotki o niezadowoleniu Mbappe. 22-latkowi podobno bardzo nie spodobała się cała operacja. Ba, według niektórych źródeł Francuz po prostu nie chce grać z byłym piłkarzem FC Barcelony w jednej drużynie.

Z tego powodu coraz poważniej rozważa odejście do Realu Madryt. Nie zamierza jednak mówić o tym publicznie, gdyż ma świadomość, iż mogłoby to wpłynąć na jego pozycję w negocjacjach z PSG.

– By pozostało klarowne: Mbappé nie zamierza przemówić publicznie, by nikogo nie sprowokować, bo to zostałoby uznane za prowokację – stwierdził Josep Pedrerol z „El Chiringuito”.

Hiszpan zaznacza przy tym, że Mbappe nie zależy na niszczeniu relacji, jakie zbudował z PSG. Nie zależy mu an szkodzeniu klubowi i odchodzeniu w złej atmosferze. Dlatego nie będzie wymuszać na nich transferu, a jedynie poprosi o umożliwienie Realowi podjęcie negocjacji.

– Mbappé nie chce odchodzić w zły sposób z PSG. Po prostu poprosi, by negocjowano z Realem Madryt. By wysłuchano Realu Madryt. Zrobi to w najbliższych godzinach. Tik tak, tik tak, tik tak… A co odpowie prezes i emir? To wielkie pytanie – dodał dziennikarz.

Transfer Messiego dla kibiców PSG dał nadzieję na powtórzenie wyczynu sprzed dwóch lat i zakwalifikowanie się do finału Ligi Mistrzów. Tym razem jednak celem będzie zwycięstwo w rozgrywkach. Według Pedrerola Mbappe jednak nie chce brać dłużej udziału w tym projekcie.

– Mówicie, że gra z Messim i Neymarem wywołuje ekscytację. Zapytałem Real Madryt, jakie odczucia ma Mbappé wobec transferu Messiego i odpowiedź brzmi: wszystko idzie dalej tak samo. W głowie Mbappé nie ma ani ekscytacji tą sytuacją, ani chęci bycia na tej wielkiej imprezie PSG. Dla Mbappé przyjście Messiego niczego nie zmieniło. Niczego. Mbappé chce grać w Realu Madryt i chce to robić już w tym sezonie – stwierdził.

Drastyczne chwile na boiskach Ligue 1. Piłkarz zasłabł w trakcie meczu

Do groźnie wyglądającej sytuacji doszło w niedzielę na boiskach francuskiej Ligue 1. Jeden z piłkarzy Girondins Bordeaux w trakcie meczu zasłabł i upadł na murawę. Na szczęście piłkarz po kilku chwilach wstał o własnych siłach.

Do zdarzenia doszło w trakcie meczu drugiej kolejki Ligue 1 pomiędzy Olympique Marsylia o Girondins Bordeaux. W piątej minucie meczu zespół gospodarzy przygotowywał się do wykonania rzutu wolnego. Tuż przed oddaniem strzału jeden z piłkarzy znajdujących się w murze nagle upadł na murawę. Nauczeni wydarzeniami z EURO 2020 piłkarze natychmiast ruszyli ku swojemu koledze.

https://twitter.com/foet247europa/status/1426980101216997386

Piłkarze wezwali pomoc medyczną, a ta zjawiła się przy Samuelu Kalu, bo to o nim mowa, już po kilkunastu sekundach. Po krótkiej chwili piłkarz wstał z murawy i chciał kontynuować grę, ale na to nie pozwolili mu lekarze. Co prawda Nigeryjczyk kontynuował grę przez jeszcze kilka minut, ale później zszedł z boisko i zakończył swój występ w tym meczu.

https://twitter.com/foet247europa/status/1426980761685667848

To nie pierwszy raz, kiedy ten piłkarz zasłabł w trakcie meczu. Po raz pierwszy przydarzyło mu się to w 2019 roku. Wówczas Nigeryjczyk zasłabł w trakcie jednego z treningów drużyny narodowej, a w szpitalu stwierdzono u niego odwodnienie.

Jóźwiak adresatem rasistowskich obelg: „Będziemy pracować z odpowiednimi służbami, by zidentyfikować sprawców tych czynów”

W sobotę Derby County przegrało z Peterborough 1:2. Kamil Jóźwiak zawinił przy jednej z bramek i spotkał się z rasistowskimi wyzwiskami.

Słaby występ

Kamil Jóźwiak w sobotnim meczu przeciwko Peterbotough wszedł na murawę w 84. minucie, gdy jego Derby County wygrywało jeszcze 1:0. Nagle cały mecz odwrócił się o 180 stopni. Drużyna Darrena Fergusona zdążyła odrobić straty,  wyjść na prowadzenie i ostatecznie wygrać spotkanie. Gospodarze pierwszą z bramek zdobyli w 91. minucie, a kolejną 8 minut później.

Nie ma miejsca na rasizm na stadionach!

Przy jednej z bramek zawinił Kamil Jóźwiak, który był później wulgarnie i rasistowsko obrażany przez swoich kibiców. Całą sprawą zajęli się SkauciUK, a jeden z kibiców będących na meczu potwierdził całą sytuację. Również Derby County nie zamierza zostawić sprawy bez ukarania winnych.

https://twitter.com/SkauciUK/status/1426935848482770951?s=20

– Dziękujemy Punjabi Rams za słuszne zgłoszenie tego typu incydentów, nigdy nie wyrazimy zgody na tego typu zachowania. Będziemy pracować z odpowiednimi służbami, by zidentyfikować sprawców tych czynówmożemy przeczytać na Twitterze Derby County.

https://twitter.com/dcfcofficial/status/1426589112304291841?s=20

Kolejny transfer do Lecha Poznań w drodze? Tym razem padło na reprezentanta Słowenii

Mimo że Lech Poznań rozpoczął sezon już kilka tygodni temu, to nie wyklucza to kolejnych transferów. Według doniesień dziennikarzy Kolejorz zagiął parol na obrońcę reprezentacji Słowenii.

Przed końcem okienka transferowego zarząd Lecha Poznań chce jeszcze sprawić swoim kibicom kilka miłych niespodzianek. W ostatnich dniach najwięcej mówiło się o skrzydłowym Victorii Pilzno, którym jest Adriel Ba Loua. Możliwe jednak, że na transfer będzie trzeba poczekać, ponieważ czeski klub zagra w IV rundzie eliminacji LKE i chce mieć Iworyjczyka u siebie do czasu zakończenia eliminacji. Więcej o tym transferze pisaliśmy TUTAJ.

Kolejny transfer w drodze?

O kolejnym potencjalnym transferze poinformował Piotr Koźmiński z portalu „WP Sportowe Fakty”. Dziennikarz przekazał, że Lech Poznań interesuje się obrońcą reprezentacji Słowenii i NK Domżale, Svenem Kariciem. 23-latek najczęściej występuje jako lewy i środkowy obrońca w systemie z czwórką obrońców oraz jako półlewy stoper w systemie z trójką defensorów.

Bogate doświadczenie

Obecny kontrakt Karicia obowiązuje do końca przyszłego roku. Słoweniec jest podstawowym piłkarzem swojego, dla którego zagrał w tym sezonie już 8 spotkań. W czerwcu tego roku zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Słowenii i zagrał w niej pełne 90 minut. Ma za sobą również liczne występy w narodowych zespołach młodzieżowych. W latach 2017-2019 przebywał w akademii Derby County, jednak nie zdołał przebić się do pierwszego zespołu.

źródło: wp sportowe fakty

Joan Laporta przywitany przez kibiców pod Camp Nou! „Laporta sługusem Florentino”

Przed niedzielnym meczem FC Barcelony z Realem Sociedad pod Camp Nou pojawiły się obraźliwe transparenty w kierunku Joana Laporty. Kibice Blaugrany są wściekli ze względu na wydarzenia, do jakich dopuścił prezydent klubu.

W niedzielę, o 20:00 rozpocznie się pierwszy mecz FC Barcelony w rozgrywkach La Liga w sezonie 2021/2022. Pierwszym rywalem zespołu z Katalonii będzie Real Sociedad, a mecz odbędzie się na Camp Nou. Aby nie pogorszyć morali wśród kibiców, zespół Koemana powinien ten mecz wygrać, tym bardziej że Real Madryt wygrał swoje pierwsze spotkanie 4:1.

W marcu tego roku Joan Laporta ponownie objął stanowisko prezydenta FC Barcelony. Od samego początku ponownej pracy w klubie Hiszpan zapowiadał, że Leo Messi z pewnością zostanie w klubie i przedłuży z nim kontrakt. Jak się jednak całkiem niedawno okazało, na przeszkodzie w zawarciu porozumienia stanęły finanse klubu.

Napięta sytuacja w Barcelonie

To i kilka innych wydarzeń, jak np. chęć utworzenia Superligi, sprawiły, że Joan Laporta stracił w oczach wielu kibiców. Przed pierwszym meczem w La Liga pod Camp Nou pojawiła się masa transparentów, na których widniały przeróżne, obraźliwe teksty w kierunku prezydenta klubu.

Najciekawsze teksty to: „Laporta sługusem Florentino”, „Barça to nie jest twój biznes”, „Messi w Paryżu, a ty na Ibizie”, „Laporta, Judaszu, zdradziłeś Boga [w kontekście Messiego]”.

https://twitter.com/ReshadRahman_/status/1426917258878664705

Piłkarz pokonał nowotwór, ale nie przedłużono z nim kontraktu. O decyzji klubu dowiedział się z Twittera

Sol Bamba w 2021 roku wyleczył nowotwór węzłów chłonnych i wrócił do zawodowego grania w piłkę. Cardiff City postanowiło jednak, że nie przedłuży kontraktu z Iworyjczykiem, o czym zawodnik dowiedział się z social mediów.

Z piekła do nieba

Ostatnie miesiące były dla Sol Bamby bardzo ciężkie. Od grudnia 2020 roku 36-latek zmagał się z nowotworem węzłów chłonnych. Iworyjczyk wygrał z chorobą i wrócił do gry w Championship na ostatnie sekundy sezonu 2020/2021.

Sol Bamba w Cardiff City spędził 5 lat. W klubie ze stolicy Walii 36-latek rozegrał 118 spotkań, strzelił 10 goli i raz asystował. Od następnego sezonu Iworyjczyk będzie reprezentować barwy Middlesbrough, ponieważ poprzedni pracodawca nie przedłużył z nim kontraktu, o czym dowiedział się z Twittera.

– To niełatwe, bo nie chcę zaszkodzić klubowi. Nie mam takich intencji. Spędziłem tu pięć nieprawdopodobnych lat i chciałbym się skupiać na pozytywach. Jeśli jednak mam być w pełni szczery, byłem zawiedziony, w jaki sposób klub się ze mną rozstał – powiedział Bamba w rozmowie z WalesOnline.

– Wszyscy w klubie mnie znają, jestem prostym gościem, który radzi sobie z prawdą, więc chciałem, aby w klubie byli wobec mnie szczerzy i powiedzieli: „Słuchaj, wracasz po chorobie, a my chcemy iść w innym kierunku”. Tak się jednak nie stało. Zabawne jest to, że o pożegnaniu dowiedziałem się tak, jak wy wszyscy – z Twittera. Starałem się dawać z siebie wszystko dla tego klubu, więc myślę, że zasłużyłem na trochę więcej – dodał 36-letni defensor.

To był duży szok dla wszystkich. W ogóle się tego nie spodziewaliśmy. Najbardziej zaszokowało nas to, że dowiedzieliśmy się o tym z Twittera. Byłem w Paryżu w odwiedzinach u rodziców, a moja partnerka była w Portugalii ze swoją rodziną. To właśnie ona zaczęła do mnie pisać i dzwonić, gdy pojawił się komunikat, podobnie moje rodzeństwo. Wszyscy pytali mnie, czy już to widziałem, a ja na początku nie wiedziałem, o czym mówią – zdradził obrońca.

– Ludzie mówili, że odchodzę z powodów finansowych lub dlatego, że oczekiwałem gwarancji gry. Przez całą moją karierę nigdy tak nie było. Zawsze ciężko pracowałem, aby się znaleźć w wyjściowej jedenastce. Nigdy nie dostałem niczego za darmo. Nie miało to też nic wspólnego z pieniędzmi. Przez całą karierę nigdy nie były one najważniejsze. Zawsze patrzyłem na moją rodzinę i co jest najlepsze dla mojej kariery. Problem w tym, że nowego kontraktu w ogóle mi nie zaoferowano. W przeciwnym razie gwarantuję, że bym został – dodał Iworyjczyk.

– W Cardiff spędziłem świetne chwile i miałem znakomite relacje z kibicami. Nowy trener Mick McCarthy, który jako jedyny był wobec mnie szczery, najwyraźniej nie widział mnie już w swoich planach. Ale kto wie, może kiedyś wrócę do City – zakończył Sol Bamba.

Radecki wyjaśnił legendarną próbę uderzenia z Lechem Poznań. „Myślałem, że wyjdzie mi strzał życia”

Mateusz Radecki udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Piłkarz Radomiaka Radom wypowiedział się na temat swojego legendarnego uderzenia z meczu z Lechem Poznań z pierwszej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Powrót do pierwszej kolejki

Przypomnijmy, o co chodzi. Podczas pierwszej kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom przyjechał do Poznania, aby zmierzyć się z Lechem. Goście mieli w drugiej połowie świetną okazję do wyprowadzenia kontrataku. Piłkę przy nodze miał Mateusz Radecki, który powinien rozprowadzić akcję.

28-latek stwierdził jednak, że pokusi się o strzał. No niestety, plan się nie udał. Piłka znacząco minęła bramkę golkipera Kolejorza, a piłkarskie społeczeństwo wyśmiewało zagranie Radeckiego.

Wyjaśnienie strzału

Piłkarz postanowił wyjaśnić tę sytuację w wywiadzie dla portalu WP Sportowe Fakty. Jak sam przyznaje – po tym zdarzeniu był ofiarą szydery w szatni Radomiaka. O całej sytuacji wypowiada się jednak z dużym dystansem.

https://twitter.com/adam_dworak/status/1426859808607645697

– Była szyderka, jak to w szatni. Ja jednak nie mam problemu, gdy koledzy sobie ze mnie żartują. Mam dystans do siebie. A co do tego strzału w Poznaniu… cóż, podjąłem decyzję taką, a nie inną. Myślałem, że wyjdzie mi strzał życia – powiedział Radecki.

– Niestety, stało się inaczej. Mogłem się zachować dużo lepiej, mogłem zrobić z tą piłką wszystko. Ale nie załamałem się po tej sytuacji, choć odbiło się to sporym echem. Przez kolejne trzy dni trafiałem na podobne artykuły praktycznie non stop – dodał.

– Jeśli miałbym się doszukać jakiegokolwiek pozytywu, to chyba lepiej zrobić coś takiego niż np. nie trafić w piłkę na własnej połowie i narazić zespół na utratę gola – zakończył.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Świetna asysta Edena Hazarda. Poznaliśmy zagranie roku już po pierwszej kolejce? [WIDEO]

Real Madryt pokonał w pierwszej kolejce La Liga Deportivo Alaves. Królewscy wygrali z gospodarzami aż 4:1. Przy pierwszej bramce Karima Benzemy piękną asystą popisał się Eden Hazard.

Świetna asysta Hazarda

Pierwsza połowa sobotniego spotkania Deportivo Alaves z Realem Madryt zakończyła się bezbramkowym remisem. Królewscy wyszli na drugą część zdecydowanie bardziej zdeterminowani. Podopieczni Carlo Ancelottiego zdobyli pierwszą bramkę już 3 minuty po ponownym rozpoczęciu gry. Eden Hazard w efektowny sposób zagrał do Karima Benzemy, który sytuację strzelecką zmienił na gola.

Pewne zwycięstwo na początek rozgrywek

Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:4. Królewscy pewnie rozpoczęli zmagania ligi hiszpańskiej. Do siatki gospodarzy trafiali Karim Benzema (2x), Nacho Fernandez i Junior Vinicius. Gola honorowego dla Deportivo Alaves z rzutu karnego zdobył Joselu.

Powitanie Leo Messiego i wygwizdanie Kyliana Mbappe. Kibice PSG dali o sobie znać [WIDEO]

Paris Saint-Germain pokonało u siebie Strasbourg 4:2. Kibice wicemistrzów Francji powitali Lionela Messiego i… wygwizdali Kyliana Mbappe.

Powitanie gwiazd

Letnie okno transferowe w wykonaniu PSG jest kosmiczne. Do zespołu trafili Hakimi, Donnarumma, Ramos, Wijnaldum oraz Messi. Wszyscy z nich zostali przedstawieni przed sobotnim spotkaniem ze Strasbourgiem na Parc des Princes. Powitanie Leo Messiego powoduje ciarki na skórze.

Mbappe wygwizdany

Z drugiej strony kibice Paris Saint-Germain pokazali swoje niezadowolenie względem Kyliana Mbappe. Francuz wciąż nie przedłużył kontraktu z wicemistrzami Francji. Od miesięcy spekuluje się, iż snajper chciałby dołączyć do Realu Madryt. Fanatycy PSG wygwizdali go przy prezentacji składu na mecz ze Strasbourgiem.

Juventus zainteresowany napastnikiem PSG. 28-latek nie może się pogodzić z rolą rezerwowego

Według Todofichajes Mauro Icardi niedługo opuści Paris Saint-Germain. Wspomniane źródło twierdzi, że były napastnik Interu nie może pogodzić się z rolą rezerwowego.

Przyjście Messiego oznacza odejście innych zawodników

Do Paris Saint-Germain niedawno trafił Lionel Messi. To oznacza, że Argentyńczyk z pewnością zabierze komuś miejsce w składzie. W związku z tym PSG musi dokonać kilku sprzedaży. Jednym z pierwszych zawodników, którzy są przymierzani do odejścia jest Mauro Icardi. Według Todofichajes były piłkarz Interu nie może pogodzić się z rolą rezerwowego.

Wróci do Włoch?

Icardi zdaje sobie sprawę, że Neymar, Mbappe i Messi będą mieli pierwszeństwo przy wyborze składu. Paris Saint-Germain jest gotowe sprzedać zawodnika. Według medialnych doniesień o Argentyńczyka ma zabiegać Juventus.

Portal transfermarkt.de wycenia 28-latka na 40 mln euro. Jego umowa z PSG obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. Mauro Icardi w poprzednim sezonie zaliczył 28 występów. W tym czasie zanotował 13 trafień i 6 asyst.

Źródło: Todofichajes

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy? Piłkarz jest gotów obniżyć wymagania finansowe, by ponownie zagrać w Wiśle Kraków

Po transferze Barry’ego Douglasa, Adama Hlouska czy Michała Pazdana możliwy jest kolejny powrót do Ekstraklasy. Według portalu WP Sportowe Fakty Donald Guerrier może znów zagrać w Polsce.

Guerrier reprezentował barwy Wisły Kraków w latach 2013-2016. Haitańczyk był główną postacią tamtejszej drużyny. W 75 meczach strzelił 20 goli i zanotował 6 asyst. W poprzednim sezonie grał dla cypryjskiego Apollonu Limassol. Haitańczyk odszedł ze wspomnianej drużyny przez brak otrzymywanego wynagrodzenia.

Chce grać dla Białej Gwiazdy

Według Piotra Koźmińskiego z WP Sportowe Fakty 32-latek rozważa powrót do Polski. Dziennikarz informuje, iż Haitańczyk rozmawiał już z dwoma zespołami. Konkretnie Pogonią Szczecin i Widzewem Łódź. Sam zawodnik chciałby jednak zagrać w Krakowie.

– W Wiśle zaczęła się moja europejska kariera. Ten klub jest dla mnie wyjątkowy. Dlatego jeśli gdzieś miałbym grać za dużo mniej, to najlepiej właśnie tu – mówił Guerrier w wywiadzie dla WP Sportowych Faktów.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Kilka miesięcy i pożegnamy się z Sousą? „Moim zdaniem jest już przygotowana lista kandydatów”

Po słabym Euro w wykonaniu naszej reprezentacji Zbigniew Boniek zapowiedział, że nie ma zamiaru zmieniać Paulo Sousy. Tomasz Włodarczyk jest jednak zdania, że za 3 miesiące Portugalczyk pożegna się ze stanowiskiem.

Na głęboką wodę

Paulo Sousa nie dostał łatwego zadania. Portugalczyk przejął reprezentację po Jerzym Brzęczku w styczniu 2021 roku i miał raptem kilka miesięcy, aby przygotować się do Mistrzostw Europy. Biało-czerwoni pod wodzą nowego selekcjonera w marcu rozegrali 3 spotkania eliminacji do Mundialu, a w czerwcu 2 sparingi, po których od razu pojechali na Euro.

Nie ma co ukrywać, że nasza reprezentacja spisała się na tym turnieju słabo. Polacy po blamażu ze Słowacją, „zwycięskim” remisie z Hiszpanią i porażce w meczu o wszystko przeciwko Szwecji wrócili do domu. Po Euro Zbigniew Boniek przekonywał, że nie ma zamiaru zamiaru rezygnować z usług Paulo Sousy.

Karuzela znów się zakręci?

W sobotnim Stanie Futbolu Tomasz Włodarczyk zdradził, że jego zdaniem 50-latek pozostanie selekcjonerem jeszcze przez maksymalnie 3 miesiące, a PZPN przygotował listę kandydatów na jego miejsce. Dziennikarz uważa również, że najbliżej przejęcia naszej reprezentacji jest Stanisław Czerczesow.

– Trzy miesiące i Sousa będzie zmieniony. To max, który ma. Moim zdaniem jest już przygotowana lista kandydatów i nie zdziwię się, jeśli selekcjonerem zostanie Stanisław Czerczesow. Plotki głoszą, że są już nawet rozdani asystenci. Ale to plotki – powiedział Włodarczyk na antenie Weszło.

Agent Lukaku zabrał głos po powrocie Belga do Chelsea. „Ten klub jest dla niego wyjątkowy”

Powrót Romelu Lukaku do Chelsea stał się faktem. Belg powrócił na Stamford Bridge po siedmiu latach, jako zupełnie inny piłkarz. Kibice Interu Mediolan są na niego wściekli za to, że opuścił ich klub po świetnym sezonie. Agent 28-latka zabrał głos w tej sytuacji i wyjaśnił, że powodem transferu nie były pieniądze. 

Lukaku trafił do Chelsea siedem lat temu z Anderlechtu. Przygoda snajpera z „The Blues” nie była jednak udana. Belg tułał się po wypożyczeniach, aż trafił do Evertonu. Tam dojrzewał piłkarsko, aż trafił do Manchesteru United.

W 2019 roku 28-latek przeniósł się do Interu Mediolan, z którym w zeszłym sezonie sięgnął po mistrzostwo Serie A. Między innymi to właśnie Lukaku stał za świetnym wynikiem drużyny Antonio Conte.

Powrót po latach

Kilka dni temu napastnik zdecydował się na śmiały krok. Belg wrócił do Chelsea za 115 mln euro, co z kolei rozwścieczyło kibiców Interu. Sympatycy „Nerazzurrich” oskarżyli swojego byłego już zawodnika o przejściu na Stamford Bridge dla pieniędzy.

Federico Pastorello, reprezentujący interesy Lukaku poczuł się do zabrania głosu w sprawie decyzji swojego podopiecznego. Agent zawodnika wydał oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym zaprzecza, jakoby Belg miał wrócić do Chelsea przez względy finansowe.

– Narracja, że transfer Lukaku został „wymyślony“ i „wymuszony“ tylko po to, by zaspokoić interesy finansowe, prowadzi wszystkich na manowce – napisał Pastorello.

Podczas gdy Lukaku nigdy publicznie nie wyrażał niepokoju czy niezadowolenia z powodu swojej przygody w FC Internazionale, sytuacji kontraktowej czy znanych wydarzeń w klubie, zainteresowanie Chelsea od pierwszej chwili naprawdę poruszyło duszę Romelu, ponieważ ten klub jest dla niego czymś wyjątkowym i specjalnym – dodał.

W ostatnich dniach obejrzałem filmik z 2009 roku, w którym 16-latek odwiedził ze swoją szkołą stadion Stamford Bridge i przysiągł, że pewnego dnia zagra na tej murawie. Polecam wszystkim uważne obejrzenie: to imponujące, jak wyraźnie 16-letni chłopak już wtedy rysował swoją przyszłość. Chciał założyć tę koszulkę, udało mu się to w wieku zaledwie 18 lat i niestety odszedł, zanim zdążył się wybić i wygrać coś ważnego – czytamy.

– To wyzwanie pozostało jak punkt zapalny w jego sercu i umyśle przez wszystkie te lata. A kiedy niemal niespodziewanie pojawiła się okazja, by spróbować jeszcze raz – w wieku 28 lat, po dwóch sezonach gry w podstawowym składzie FC Internazionale – prawie w to nie wierzył. Była to szansa, aby zatoczyć pełne koło i będąc wzorowym profesjonalistą, jakim jest, zdecydował, że nadszedł czas, aby ponownie podjąć to wyzwanie – kontynuował agent.

– Wierzcie lub nie, ale sympatia kibiców i szczególna więź z miastem Mediolan sprawiły, że długo się nad tym zastanawiał, ale kiedy już podjął decyzję, kontynuował ją z przekonaniem i stanowczością – podsumował.

Lewandowski skomentował pierwszy mecz w nowym sezonie. „Należy poprawić wiele rzeczy”

Za nami pierwszy mecz Bayernu Monachium w sezonie 2021/2022. Po meczu Robert Lewandowski zabrał głos ws. wydarzeń na boisku.

Bayern traci punkty

Sezon 2021/2022 w Bundeslidze został rozpoczęty! Na inaugurację doszło do małej niespodzianki w postaci straty punktów przez Bayern Monachium. Bawarczycy zaledwie zremisowali 1:1 na wyjeździe z Borussią Moenchengladbach. Jedyną bramkę dla przyjezdnych zdobył niezawodny Robert Lewandowski.

Komentarz Lewandowskiego

Ze straty punktów już w pierwszej kolejce nie był zadowolony Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium po meczu udzielił wywiadu, w którym zdradził, co nie zagrało w meczu z Borussią.

– Nie zagraliśmy perfekcyjnie. Brakowało nam szybkości i konsekwencji. Mogliśmy pokusić się o więcej, ale Borussia też miała swoje duże szanse. Teraz musimy dobrze przygotować się do kolejnego spotkania. Należy poprawić wiele rzeczy- skomentował Lewandowski.

–  W Monchengladbach nigdy nie gra się łatwo i zawsze mieliśmy tutaj problemy. Dzisiaj atmosfera była naprawdę świetna. Taki mecz jest dla kibiców czymś wyjątkowym- dodał.

Ocena trenera

Mecz z Moenchengladbach był również debiutem Juliana Nagelsmanna za sterami Bayernu Monachium. Były trener RB Lipsk zdradził, na czym jego zespół będzie musiał popracować w najbliższym czasie, by uniknąć kolejnych start punktów.

– Dla widzów był to interesujący mecz. Na początku graliśmy trochę chaotycznie, traciliśmy piłkę i zostaliśmy w tyle. Ostatnie 20 minut było bardzo mocne i zdobyliśmy bramkę. Pierwszy kwadrans II połowy też był dobry, mogliśmy strzelić 2 bramki – ocenił Julian Nagelsmann.

– Musimy lepiej się ustawiać, aby nie mieć problemów z powrotem. Jeśli znajdziemy trochę więcej czasu, to z pewnością to poprawimy – dodał.

Lech Poznań dogadał się z nowym skrzydłowym. To zawodnik Victorii Pilzno

Dawid Dobrasz z Głosu Wielkopolskiego oraz Sebastian Staszewski z portalu Interia Sport przedstawili nowe informacje ws. transferu skrzydłowego do Lecha Poznań. Według wspomnianych dziennikarzy do Kolejorza niedługo może dołączyć piłkarz Victorii Pilzno, Adriel Ba Loua.

Przyjdzie skrzydłowy

Sprawa nowego skrzydłowego w Lechu Poznań rozwiązuje się od kilku tygodni. Ta pozycja jest jednym z największych deficytów Kolejorza. Zwłaszcza w obliczu słabej dyspozycji Jana Sykory. Według Sebastiana Staszewskiego z Interii Sport i Dawida Dobrasza z Głosu Wielkopolskiego, do Lecha Poznań dołączy 25-latek z Victorii Pilzno.

– Usłyszałem, że Lech ma czekać na Adriela Ba Loua, 25-letniego skrzydłowego z Victorii Pilzno, pochodzącego z WKS. Sytuacja podobna, jak z Satką. Piłkarz ma pomóc w awansie Czechów do pucharów – poinformował Dobrasz.

– Lech Poznań dogadał się z Victorią Pilzno i Adrielem D’Avilą Ba Loua. Transfer jednak „wisi”, bo Czesi rzutem na taśmę awansowali do 4. rundy el. LKE. Gdyby nie to, Ba Loua w weekend podpisałby umowę. Ale transfer wciąż bardzo możliwy. Po prostu trzeba poczekać – dodał Staszewski.

Casus Satki

Sprawa wygląda więc podobnie jak z Lubomirem Satką. Przypomnijmy, że wówczas Kolejorz czekał na swojego stopera aż skończy rozgrywki pucharowe z Dunajską Stredą. Po zakończeniu przygody z eliminacjami Słowak przeprowadził się do Poznania, by reprezentować Lecha.

Adriel Ba Loua w poprzednim sezonie wystąpił w 39 spotkaniach. W tym czasie zanotował 8 trafień i 6 asyst. Portal transfermarkt.de wycenia Iworyjczyka na 2 mln euro. Jego umowa z Victorią Pilzno obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku.

Źródło: Twitter

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.