Nicola Zalewski coraz mocniej zaznacza swoją obecność w Atalancie Bergamo. Włosi nie mają już wątpliwości, że reprezentant Polski odnalazł rolę, w której daje drużynie realną wartość.
Palladino znalazł dla niego właściwą pozycję
Nicola Zalewski z tygodnia na tydzień rośnie w oczach kibiców Atalanty. 23-latek długo walczył o miejsce w wyjściowej jedenastce po transferze z Interu Mediolan. Początek nie należał do łatwych, bo uraz mięśnia dwugłowego uda wykluczył go z gry na kilka tygodni jesienią.
Systematyczna praca oraz kolejne wejścia z ławki stopniowo budowały jego pozycję. Przełom przyniosło spotkanie z AS Romą. Zalewski asystował wtedy przy golu Giorgio Scalviniego, a mimo że spędził na boisku 59 minut, włoskie media uznały go za jednego z najlepszych zawodników meczu.
Środowe starcie z Bologną było trzecim z rzędu, w którym trener Raffaele Palladino postawił na Polaka od pierwszej minuty. I znów się nie zawiódł, ponieważ Zalewski był aktywny i napędzał akcje ofensywne. Mógł też zaliczyć kolejną asystę, ale Ederson nie wykorzystał jego bardzo dobrego podania.
Bardzo dobrą pierwszą połowę zauważył mediolański dziennik „Il Giorno”, który przyznał Zalewskiemu notę 7 w dziesięciostopniowej skali.
Świetna pierwsza połowa jako ofensywny pomocnik, z kilkoma świetnymi okazjami. Zalewski staje się ważnym ogniwem w drużynie – podsumowała gazeta.
Jeszcze szerzej do tematu podszedł „L’Eco di Bergamo”, który opisał drogę Polaka do pierwszego składu.
Czasami stajesz przed problemem, który potem przeradza się w szansę. Dotyczy to nieobecności Lookmana i Kossounou, która otworzyła drogę do powrotu Scalviniego oraz odkrycia Palladino, które uwolniło Zalewskiego od taktycznego dylematu bycia bocznym obrońcą i umieściło go tam, gdzie staje się prawdziwym atutem, czyli w ataku – napisał dziennik z Bergamo.
Atalanta kolejne spotkanie rozegra w sobotę 10 stycznia, gdy do Bergamo przyjedzie Torino. Gospodarze chcą odrabiać straty do czołówki, ponieważ walczą o miejsca dające europejskie puchary. W tej chwili szóste Como ma 33 punkty, a Atalanta po 19 kolejkach zgromadziła o pięć mniej i rozegrała jeden mecz więcej.
Źródło: L’Eco di Bergamo, Il Giorno, Sport.pl