Łukasz Fabiański nie ma wątpliwości, kto powinien być nową „jedynką” reprezentacji Polski. Zdaniem byłego bramkarza reprezentacji Polski, Jan Urban powinien postawić na Łukasza Skorupskiego.
Fabiański przez lata rywalizował o miano pierwszego bramkarza kadry z Wojciechem Szczęsnym. Zazwyczaj przegrywał, jednak gdy już dostawał szansę – nie zawodził. „Fabian” wszedł do bramki między innymi na Euro 2016, gdzie wielokrotnie ratował naszą reprezentację.
Kto „jedynką”?
Obecnie ani Fabiański, ani Szczęsny nie są już w reprezentacji. Na ten moment nie wyklarował się jednak ich jednoznaczny następca. Rywalizacja głównie odbywa się między Łukaszem Skorupskim i Kamilem Grabarą.
W rozmowie z „TVP Sport”, Fabiański został zapytany o to, kto powinien być pierwszym wyborem Jana Urbana. Były bramkarz uznał, że na miejsce w bramce zasługuje jego imiennik – Łukasz Skorupski.
– Był chyba jeszcze bardziej cierpliwy ode mnie, długo czekał na prawdziwą szansę i świetnie ją wykorzystał. Mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia i będzie gotowy na baraże – ocenił.
– Uważam, że kadra jest w bezpiecznych dłoniach i nie mamy problemu na tej pozycji. Kiedy w kadrze byłem ja i Wojtek rola „jedynki” i „dwójki” z reguły też była otwarta. Jedynie przy okazji wielkich imprez były podejmowane decyzje w tej kwestii, natomiast w trakcie eliminacji sporo się działo na tej pozycji. To było napędzanie rywalizacji, dzięki której podnosiliśmy swoje umiejętności – dodał.
– Dziś też mamy bardzo dobrych bramkarzy. W marcu czekają nas baraże i jestem przekonany, że bramkarz – obojętnie, kto nim nie będzie – stanie na wysokości zadania – podsumował Fabiański.
Źródło: TVP Sport.