W jednym z ostatnich wywiadów Bogusław Leśnodorski wypowiedział się na temat „Żylety”. Były współwłaściciel Legii stwierdził, że obecnie jest to już całkiem co innego, niż kiedyś.
W piątek na łamach „Nowego Dziennika” wywiadu udzielił Bogusław Leśnodorski. Jednym z tematów tej rozmowy była oczywiście Legia Warszawa. 50-latek opowiedział o swoim obecnym postrzeganiu klubu. Poruszył również temat „Żylety”. Jak stwierdził, obecnie jest to całkiem co innego, niż kiedyś.
– Ostatnio byłem na Żylecie. I doszedłem do wniosku, że to już jest zupełnie co innego, niż jeszcze 10 lat temu. Teraz jest więcej dzieciaków, nastolatków, momentami miałem wrażenie, że jestem w środku jakiegoś happeningu hipsterskiego. Oczywiście Żyleta to ciągle Żyleta. Ale nie da się ukryć, że cała masa ludzi, którzy wychowali się na Żylecie – będących w twoim wieku, starszych, czy nawet sporo starszych ode mnie – przestała chodzić na mecze. Bo to przestało być przyjemne – skomentował Bogusław Leśnodorski.
Leśnodorski został zapytany o obecną sytuację Legii Warszawa. Stwierdził, że możliwy jest scenariusz, w którym Legia walczy o utrzymanie. Dodał jednak, że jego zdaniem Legia awansuje w przyszłym sezonie do europejskich pucharów.
– Taki scenariusz jest możliwy. Chociaż gdybym miał stawiać dzisiaj, to uważam, że Legia zagra w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. Marek Papszun jest moim zdaniem na tyle mądrym gościem, że nie będzie tam robił rewolucji, postawi jednak na ewolucję. Przez rok, albo przez dwa lata Legia będzie drużyną z górnego środka tabeli. A to oznacza, że będzie biła się o puchary, bo ta liga jest mega spłaszczona – wystarczy spojrzeć na obecną tabelę Ekstraklasy. Wisła Płock w ostatnich pięciu kolejkach nie wygrała ani jednego meczu, a jest liderem ligi – ocenił Bogusław Leśnodorski.
– Więc mimo że Legia jest w kryzysie, mimo że zajmuje miejsce w strefie spadkowej i już dawno powinna mieć kompletnie przegrany sezon, to i tak bardzo wiele rzeczy Legii sprzyja. Wydaje mi się, że zwycięży pragmatyczne podejście i w kolejnym sezonie zagramy w tych pucharach – uzupełnił
źródło: Nowy Dziennik