Kapitalnie Barcelona rozklepała PSG! 🤯 Znakomitą akcję gospodarzy sfinalizował Ferran Torres! 🎯
📺 Mecz Barcelony z PSG trwa w CANAL+EXTRA1 i w serwisie CANAL+: https://t.co/OFoz9m2gHf pic.twitter.com/dMrW3O4hNK
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 1, 2025
Redakcja
Pudło Ferrana Torresa. Nie wykorzystał TEJ sytuacji [WIDEO]
— FCB Media (@fcb_media25) October 1, 2025
Wojciech Szczęsny po meczu z Sociedad: „Nie potrafię się cieszyć”
Wojciech Szczęsny wrócił do bramki Barcelony i rozegrał pełne 90 minut w starciu z Realem Sociedad. Jego drużyna zwyciężyła 2:1, ale Polak w pomeczowej wypowiedzi zaskoczył szczerością ws. cieszenia się z gry.
Powrót między słupki
Kontuzja Joana Garcii odniesiona w spotkaniu z Realem Oviedo otworzyła Szczęsnemu drogę do gry. Hiszpan zmaga się z urazem kolana i czeka go kilkutygodniowa przerwa. Hansi Flick postawił więc na byłego reprezentanta Polski, który w niedzielę poprowadził Dumę Katalonii w meczu z Realem Sociedad.
Barcelona wygrała 2:1, choć nie obyło się bez nerwów. Goście objęli prowadzenie po golu Álvaro Odriozoli, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Jules Koundé. W drugiej połowie decydujące trafienie dołożył Robert Lewandowski.
Szczęsny o koledze z zespołu
Dla Polaka był to powrót do gry w barwach Barcelony.Golkiper nie mówił jednak o swojej satysfakcji, lecz o koledze, którego kontuzja otworzyła mu drogę do składu.
— Nie mów mi, że dziś jestem szczęśliwy, bo jest mi smutno z powodu Joana Garcii i tego, co mu się stało. „Szczęśliwy” to nie było odpowiednie słowo. Wróciłem do gry w Barcelonie i mógłbym się cieszyć, jasne. Ale nie potrafię przez kontuzję Joana — powiedział w rozmowie z Mundo Deportivo.
— Mam nadzieję, że wkrótce wróci do bramki, bo to tam na długo jest jego miejsce. Chcę, by dalej bronił naszych barw — dodał.
Czas na Ligę Mistrzów
Po ligowej wygranej nad Sociedad, Barcelona szykuje się na dużo trudniejsze wyzwanie. Już 1 października na Camp Nou przyjedzie Paris Saint-Germain na hitowe starcie Ligi Mistrzów.
Źródło: Mundo Deportivo, Meczyki.pl
Złota Piłka dla Lewandowskiego wciąż możliwa? Polak poleci do Paryża w tej sprawie
Od sezonu 2019/20 minęło już sporo czasu, ale temat niewyróżnienia Roberta Lewandowskiego Złotą Piłką nadal wraca. Mateusz Święcicki w programie na kanale Meczyków zapowiedział, że osobiście uda się do Paryża, aby porozmawiać z przedstawicielami France Football. Również Roman Kołtoń uważa, że sprawa wcale nie jest zamknięta.
Wraca temat nagrody dla Lewandowskiego
W poniedziałek po raz pierwszy w karierze Złotą Piłkę odebrał Ousmane Dembele. Z tej okazji w przestrzeni medialnej ponownie zaczęto przypominać rok 2020. Wówczas nagroda nie została przyznana z powodu pandemii. Wówczas murowanym faworytem do zwycięstwa był Robert Lewandowski, co potwierdzały zarówno liczby, jak i opinie ekspertów.
Mateusz Święcicki, komentator Eleven Sports, zapowiedział, że zamierza osobiście poruszyć temat w stolicy Francji.
— Zamierzam się wybrać do Paryża z kamerą, zwłaszcza dlatego, że mój kolega jest pracownikiem France Football i spróbować rozpocząć kiszoterię, popytać naczelnego, porozmawiać. Mamy wypowiedź Leo Messiego, który w 2021 roku mówił do Lewandowskiego: „Byłeś najlepszy rok temu, powinieneś tę nagrodę dostać” — stwierdził Święcicki.
Komentator dodał, że w jego opinii decyzja o wręczeniu Lewandowskiemu zaległej Złotej Piłki mogłaby zapaść pod presją zewnętrzną.
— To nie jest wstyd, żeby ktoś się zreflektował. Ja myślę, że gdyby była presja zewnętrzna, gdybyśmy byli mocniejsi w strukturach… — podkreślił.
🗣️ @matswiecicki: Zamierzam wybrać się do Paryża i porozmawiać z naczelnym France Football [ws. odwołania Złotej Piłki 2020]. Leo Messi mówił: "Byłeś najlepszy rok wcześniej – powinieneś dostać Złotą Piłkę". To żaden wstyd się zreflektować. pic.twitter.com/a8lfowwrx3
— Meczyki.pl (@Meczykipl) September 29, 2025
Podobnego zdania jest Roman Kołtoń z „Prawdy Futbolu”. Dziennikarz uważa, że temat wcale nie jest zamknięty.
— Spojrzałem w liczby plebiscytu UEFA, gdzie zagłosowało 54 lub 55 elektorów. Lewandowski wygrał go jakąś miażdżącą przewagą. Gdyby na koniec France Football podjęło decyzję, że to był rok Lewandowskiego, wręczmy mu Złotą Piłkę. Naczelny wtedy wszedłby na Camp Nou i wręczył mu ją albo zaprosił go do Paryża. Ja ci mówię, że nowy naczelny może to zrobić. Wiesz dlaczego? Będzie chciał powiedzieć, że tamten naczelny się pomylił — stwierdził Kołtoń.
Źródło: Meczyki.pl
Robert Lewandowski mógł mieć dublet. Powstrzymała go poprzeczka [WIDEO]
𝐉𝐀𝐊? 𝐏𝐎 𝐏𝐑𝐎𝐒𝐓𝐔 𝐉𝐀𝐊? 🤯
Jakim cudem 🇵🇱 Robert Lewandowski nie strzelił w tej sytuacji gola… #lazabawa 🇪🇸 pic.twitter.com/Vd2IJOgMul
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 28, 2025
Jakub Kamiński nadal w świetnej formie! Kolejny gol dla FC Koeln [WIDEO]
𝐖 𝐉𝐀𝐊𝐈𝐄𝐉 𝐎𝐍 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐅𝐎𝐑𝐌𝐈𝐄 🤯
Kolejny gol 🇵🇱 Kuby Kamińskiego w Bundeslidze! Oglądamy! 😍👇 #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/klzctDht1t
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 28, 2025
Bartosz Salamon po miesiącu w nowym klubie. Już go doceniają
Ledwie miesiąc temu Bartosz Salamon zamienił Lecha Poznań na Carrarese, a już zdążył wyrobić sobie świetną opinię wśród włoskich działaczy. Dyrektor sportowy i trener zgodnie podkreślają, że Polak wniósł do drużyny spokój, charakter i doświadczenie, których im brakowało.
Trudne pożegnanie z Kolejorzem
Odejście 34-letniego stopera z Bułgarskiej było szeroko komentowane. Kibice Kolejorza zastanawiali się, czy Niels Frederiksen nie popełnił błędu, rezygnując z obrońcy, który przez lata był liderem defensywy.
Tym bardziej że Lech zmaga się z kontuzjami, a Mateusz Skrzypczak wciąż nie odnalazł się w nowej roli.
Salamon szybko wpasował się w zespół z Serie B. Włosi chwalą jego podejście i wpływ na drużynę.
— Bartosz przyszedł, pokazując wielką pokorę. Nie wywyższa się swoim bagażem doświadczeń. Wnosi doświadczenie i charyzmę. My szukaliśmy obrońcy, który dzięki swojemu wzrostowi będzie mógł odegrać ważną rolę w defensywnych i ofensywnych stałych fragmentach gry. U niego dostrzegliśmy to wszystko — ocenił Iacopo Pasciuti, dyrektor sportowy Carrarese, w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
Zaufanie od trenera
Trener Antonio Calabro również nie szczędził pochwał.
— Bardzo się cieszę z tego, jak nam się zaprezentował. Przyszedł w dobrej kondycji fizycznej. Szybko wkomponował się w drużynę pod każdym względem, jakby był u nas już w minionym sezonie — zaznaczył szkoleniowiec.
Były stoper Lecha podpisał dwuletni kontrakt ważny do czerwca 2027 roku. Wartość rynkowa Polaka według portalu Transfermarkt wynosi 300 tysięcy euro.
Źródło: Przegląd Sportowy Onet
Robert Lewandowski na ratunek Barcelonie! Wystarczyło mu 5 minut [WIDEO]
🚨🇪🇸 LEWANDOWSKI GIVES BARCELONA THE LEAD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Real Oviedo 1-2 Barcelona.pic.twitter.com/AsICyzFF6J
— Tekkers Foot (@tekkersfoot) September 25, 2025
Marciniak broni decyzji o karnym dla Rakowa. „To naprawdę prosta sytuacja”
Rzut karny podyktowany dla Rakowa Częstochowa w meczu z Lechem Poznań wywołał sporo dyskusji. Szymon Marciniak, który prowadził to spotkanie, nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że jego decyzja była słuszna.
Z 0:2 na 2:2
Środowy mecz w Częstochowie dostarczył kibicom ogromnych emocji. Lech prowadził już 2:0, lecz Raków zdołał doprowadzić do remisu. Kluczowym momentem była 67. minuta, kiedy sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy po starciu Alexa Douglasa z jednym z zawodników Rakowa.
Arbiter główny nie zdecydował się na analizę sytuacji przy monitorze i jego rozstrzygnięcie wzbudziło mieszane reakcje. Wielu obserwatorów podkreślało, że stoper Kolejorza wcale nie popełnił przewinienia.
Marciniak o całej sytuacji
Sędzia nie pozostawił jednak miejsca na wątpliwości.
— Douglas widział piłkę i chciał ją wybić, ale nie zauważył zawodnika Rakowa, który był sprytniejszy. Piłkarz w czerwonej koszulce wyskakuje, zagrywa sobie piłkę i jest lewym kolanem Douglasa trącony w swoje kolano, po czym upada. To naprawdę prosta sytuacja do oceny, zwłaszcza że to była jedyna para wokół piłki, więc byłem skupiony tylko na niej — powiedział w rozmowie z Interią.
— Douglas przekonywał mnie, że on go nie widział, ale to przecież nie mój problem, tylko zawodnika. Później jeszcze dostałem potwierdzenie z VAR. To nawet nie jest kontrowersyjna sytuacja, naprawdę — dodał arbiter.
Marciniak odwołał się także do przepisów.
— Jeżeli kontakt jest kopnięciem, to nie ma znaczenia, czy to było mocne, czy mniej mocne. Jeśli idziemy kryteriami, to przy starciu dwóch zawodników ocenia się, kto jest pierwszy przy piłce – tu wygrał piłkarz Rakowa – i czy został trafiony przez rywala. I tu nie mam wątpliwości. Było kolano w kolano, jeden z zawodników zagrywa piłkę, jest między nią a rywalem i zostaje kopnięty. Jeśli ktoś uważa, że nie powinienem odgwizdać karnego, to słucham jednego kryterium, dlaczego miałby to nie być rzut karny — podsumował.
Remis w Częstochowie sprawił, że Lech zajmuje szóste miejsce w tabeli Ekstraklasy. Raków plasuje się na piętnastej pozycji. W kolejnych spotkaniach Kolejorz zmierzy się z Jagiellonią Białystok, a Medaliki podejmą Widzew Łódź.
Źródło: Interia
Wojna na słowa między Flickiem a Hiszpanią. Poszło o zdrowie Lamine Yamala
Hansi Flick wprost zarzucił hiszpańskiej federacji i selekcjonerowi Luisowi de la Fuente brak troski o zawodników. Trener Barcelony oburzył się, że Lamine Yamal grał w reprezentacji mimo bólu. Odpowiedź z Madrytu przyszła błyskawicznie.
Flick krytykuje
Tuż przed ligowym starciem z Valencią szkoleniowiec Dumy Katalonii zdradził, że 18-letni Yamal nie jest zdolny do gry.
— Lamine nie będzie dostępny jutro. Szkoda, bo grał w reprezentacji z bólem, miał problemy. W każdym meczu spędzał na boisku po 79 i 73 minuty, a między meczami nie trenował — tłumaczył Flick.
Niemiec nie poprzestał na samym fakcie absencji nastolatka.
— Reprezentacja Hiszpanii ma najlepszą drużynę na świecie i najlepszych zawodników na każdej pozycji, są niesamowicie dobrzy. Może powinniśmy bardziej się martwić o graczy. To mnie zasmuca — podkreślił trener Barcelony.
Riposta federacji
Hiszpański Związek Piłki Nożnej nie tylko odrzucił zarzuty, ale także wskazał na błędy klubu.
— To mnie zaskakuje. Kiedy Lamine był zmieniany, dwukrotnie był niezadowolony. To pokazuje, jak bardzo chciał grać. Z Barcelony nie dotarły do nas żadne informacje o jego dyskomforcie. Sztab medyczny nie był świadomy żadnych problemów — stwierdził dyrektor sportowy federacji Aitor Karanka.
▪ "Ni antes de llegar a la concentración ni después teníamos ninguna información de su problema en el pubis".
— ElDesmarque (@eldesmarque) September 23, 2025
Aitor Karanka, "sorprendido" por la reacción de Hansi Flick contra la selección española por Lamine Yamal.
🔗 https://t.co/9rcRbYCfMa 🔗 pic.twitter.com/sTZuGwEB0d
Szerszy problem
Nie tylko Flick otwarcie krytykuje federacje za sposób zarządzania zawodnikami. Wcześniej Paris Saint-Germain narzekało na urazy Ousmane’a Dembele i Doué, którzy odnieśli kontuzje podczas meczu z Ukrainą. Klub apelował wówczas o stworzenie specjalnego protokołu. Miałby on poprawić przepływ informacji pomiędzy drużynami a federacjami.
Źródło: Przegląd Sportowy Onet, FC Barcelona, X
Kontrowersja w hicie Ekstraklasy! Raków wyrównał po wątpliwym rzucie karnym [WIDEO]
Zaraz może być remis!
#RCZLPO pic.twitter.com/K6szmfLxbC— Polski Ligowiec (@polski_ligowiec) September 24, 2025
Robert Lewandowski zachwyca na treningu! Wspaniały gol nożycami [WIDEO]
Pero bueno, Robert 😳 pic.twitter.com/GridPnJBaL
— FC Barcelona (@FCBarcelona_es) September 24, 2025
Camp Nou coraz bliżej finiszu. FC Barcelona czeka na zgodę
Przebudowa legendarnego stadionu Barcelony powoli wchodzi w decydującą fazę. Piłkarze i kibice już od dawna marzą o powrocie na Camp Nou, ale klub wciąż zmaga się z formalnościami i problemami technicznymi.
Terminy, które się przesuwają
Remont największej areny Katalonii trwa od wielu miesięcy i pochłania gigantyczne środki. Pierwotnie planowano, że otwarcie nastąpi w sierpniu, podczas meczu o Puchar Gampera z Como. Ta wizja szybko okazała się nierealna.
W klubie rozważano wrześniowy termin, lecz i on się oddalił, ponieważ wciąż brakuje certyfikatu potwierdzającego zakończenie prac, niezbędnego do uzyskania pozwolenia na użytkowanie obiektu.
Dodatkowo problemy spotęgowała niedawna ulewa w Barcelonie, która ujawniła uchybienia w kwestiach bezpieczeństwa. To sprawiło, że realny termin powrotu drużyny na Camp Nou przesunął się co najmniej na październik.
Stadion nabiera kształtów
Mimo trudności inwestycja jest coraz bliżej mety. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie ukazujące aktualny stan obiektu. Trybuny w dolnych i środkowych sektorach są gotowe, a prace koncentrują się głównie na najwyższych rzędach.
Działa już system nagłośnienia i oświetlenia, zamontowano bandy reklamowe, a kibice mogli zobaczyć pierwsze wizualizacje odnowionych szatni.
Inside the 🆕 Camp Nou 😍🏟️
— 433 (@433) September 24, 2025
🎥 @marcvidiella_ pic.twitter.com/gidzbgnjvG
Tymczasowy dom
Zanim Barça wróci na swój legendarny stadion, musi korzystać z alternatywnych rozwiązań. Zespół rozgrywa mecze na Estadi Olímpic Lluís Companys na wzgórzu Montjuic. Niedawno część spotkań przeniesiono na kameralne Estadi Johan Cruyff.
To rozwiązanie tymczasowe, ale coraz bardziej doskwiera kibicom, którzy niecierpliwie odliczają dni do powrotu na Camp Nou.
Źródło: X
Neymar uderza w wyniki Złotej Piłki. Stanął w obronie rodaka
Ousmane Dembele został nowym zdobywcą Złotej Piłki, jednak największe emocje wzbudziła lokata Raphinhy. Neymar ostro skomentował decyzję głosujących.
Dembele na szczycie
W poniedziałkowy wieczór w Paryżu odbyła się uroczysta gala France Football. Największe wyróżnienie trafiło do Ousmane’a Dembele, który w ubiegłym sezonie poprowadził Paris Saint-Germain do mistrzostwa Francji i triumfu w Lidze Mistrzów. To właśnie Francuz zgarnął prestiżową statuetkę.
Za jego plecami uplasował się młodziutki Lamine Yamal z Barcelony, a podium uzupełnił Vitinha, klubowy kolega Dembele z PSG. Czwarte miejsce przypadło Mohamedowi Salahowi, natomiast piątą lokatę zajął Raphinha.
Wynik brazylijskiego skrzydłowego Barcelony wywołał jednak falę komentarzy. Ostro wypowiedział się również Neymar.
— Piąte miejsce Raphinhy to jest po prostu żart — napisał Brazylijczyk w mediach społecznościowych.
🚨 Neymar on IG: „Raphinha at 5! What an absolute JOKE” 😂 pic.twitter.com/d0OkM3MCzM
— BarçaTimes (@BarcaTimes) September 23, 2025
Nowa formuła plebiscytu
Od 2022 roku Złota Piłka przyznawana jest za osiągnięcia w całym sezonie, a nie, jak wcześniej, w roku kalendarzowym. Zmiana formuły miała sprawić, że oceny staną się bardziej miarodajne. W praktyce jednak wciąż rodzi to wiele kontrowersji, czego najlepszym dowodem jest tegoroczny ranking końcowy.
W edycji 2025 uwzględniono również wyniki Klubowych Mistrzostw Świata.
Źródło: Przegląd Sportowy Onet, Instagram, X
Kontrowersyjny karny dla Rakowa. Sędzia Przybył wytłumaczył decyzję
Rzut karny podyktowany dla Rakowa Częstochowa w meczu z Legią Warszawa rozpalił dyskusję w 9. kolejce Ekstraklasy. Arbiter Jarosław Przybył w rozmowie z Meczykami szczegółowo wyjaśnił, dlaczego zdecydował się wskazać na jedenasty metr.
Remis po gorącej sytuacji
Raków wyrównał w końcówce spotkania z Legią dzięki skutecznie wykonanemu karnemu Iviego Lopeza. Sama decyzja o przyznaniu jedenastki wywołała jednak ogromne emocje.
Trener stołecznej drużyny Edward Iordanescu otwarcie podważał rozstrzygnięcie arbitra.
— Oglądałem powtórki dwadzieścia razy, ale nie jestem w stanie zgodzić się z sędzią w ocenie tej sytuacji — mówił po meczu.
Przybył o spornej akcji
Jarosław Przybył przyznał, że w pierwszym momencie dostrzegł kontakt, lecz interpretował go inaczej niż później system VAR.
— W pierwsze tempo widziałem, że doszło do kontaktu i wydawało się, że z perspektywy boiska ręka była ułożona w sposób naturalny po kontakcie z Arseniciem. Tak to zinterpretowałem, bo byłem dobrze ustawiony — relacjonował arbiter.
Sytuacja została zweryfikowana dopiero po analizie wideo. Zdaniem Przybyła to Stojanović sprowokował Arsenicia, który instynktownie wystawił rękę, broniąc się przed naskakującym rywalem.
— Po analizie VAR trzeba wejść w mocne szczegóły i posługiwać się kryteriami. Zawodnik biały wyskoczył z ręką ułożoną nienaturalnie do góry i wziął całe ryzyko interwencji na siebie. Zawodnik Rakowa patrzył na piłkę i wystawił rękę, by zamortyzować zderzenie. Nie mamy wątpliwości, że ręka była poza obrysem i to jest przewinienie. Jedyną wątpliwością z boiska było, czy ułożenie ręki Arsenicia nie spowodowało przewinienia na rywalu — tłumaczył Przybył.
Na koniec arbiter podkreślił, że jego pierwotna interpretacja była odmienna.
— Czy ktoś, kto wystawia rękę, bo ktoś na niego naskakuje, popełnia przewinienie? W mojej ocenie to nie było przewinienie. To kwestia ochrony zdrowia przed nadskakującym zawodnikiem — zakończył sędzia.
Źródło: meczyki.pl | fot. Canal+ Sport