Grzegorz Krychowiak wraca do gry! Polak obrał nietypowy kierunek

To nie koniec kariery Grzegorza Krychowiaka! Polski piłkarz wkrótce podpisze kontrakt z nowym klubem. Kierunek obrany przez 34-latka może niektórych zaskoczyć.




Ostatnie dwa sezony Grzegorz Krychowiak spędził w Arabii Saudyjskiej. Najpierw reprezentował barwy Al Shabab, a następnie Abha FC. Wraz z końcem minionego sezonu kontrakt polskiego zawodnika dobiegł końca. Tym samym od 1 lipca pozostaje on bez klubu.

Bezrobocie

Latem wokół Grzegorza Krychowiaka było względnie cicho. Co prawda co jakiś czas łączono go z jakimiś klubami, jednak konkretów w sprawie ewentualnych negocjacji kontraktowych brakowało. W ostatnich tygodniach pojawiały się plotki, że w związku z brakiem zainteresowanych 34-latek może zakończyć karierę. Tak się jednak nie stanie.

Nowy klub Krychowiaka

Po blisko 3 miesiącach bycia wolnym agentem Grzegorz Krychowiak w końcu znalazł klub. Jeśli nie wydarzy się nic negatywnego, to Polak zostanie piłkarzem cypryjskiego Anorthosis Famagusta FC. Klub poinformował już o planach zakontraktowania 34-latka. Umowa ma zostać zawarta tuż po tym, jak Krychowiak przejdzie testy medyczne.




Poznaliśmy harmonogram działań Wojciecha Szczęsnego. Testy medyczne i podpisanie kontraktu już wkrótce!

Już wkrótce Wojciech Szczęsny podpisze kontrakt z FC Barceloną. Zanim jednak to nastąpi, musi on przejść testy medyczne. Media podały konkretne daty tych działań.




Niezwykle szybko wyjaśniła się kwestia dołączenia Wojciecha Szczęsnego do FC Barcelony. Polskie i zagraniczne media poinformowały dziś, iż Wojtek przystał na propozycję dołączenia do klubu z Katalonii. Fabrizio Romano wystosował klasyczne „here we go!”.

Kiedy Szczęsny podpisze kontrakt?

Transfer Szczęsnego do FC Barcelony jest już na ostatniej prostej. Przed nim już tylko testy medyczne i podpisanie kontraktu. Jak poinformował Fabrizio Romano, 34-latek ma podpisać z Barcą kontrakt do czerwca 2025 roku. Ma to nastąpić w poniedziałek.




Termin testów medycznych

Piotr Koźmiński z „Goal.pl” potwierdził, że Wojtek ma podpisać kontrakt w poniedziałek. Z tekstu polskiego dziennikarza dowiadujemy się także, że testy medyczne polskiego bramkarza mają odbyć się w ten weekend.


źródło: fabrizio romano, goal.pl

Michał Probierz przewidział przyszłość. Wiedział, że Szczęsny wróci z emerytury [WIDEO]

To już niemal pewne – Wojciech Szczęsny zostanie bramkarzem FC Barcelony! Jak się okazuje, taką ewentualność przewidział już wcześniej Michał Probierz.




Jeszcze kilka dni temu nikt by nie uwierzył w to, że Wojciech Szczęsny wróci do gry w piłkę. A jednak tak się stało. Wszystko za sprawą poważnej kontuzji Marca Andre ter Stegena. Polak został wytypowany do zastąpienia niemieckiego bramkarza do końca tego sezonu. Wojtek przystał na propozycję Barcy.

Probierz miał rację

Wojciech Szczęsny oficjalnie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery 27 sierpnia. Kilka dni później podczas zgrupowania reprezentacji Polski Michał Probierz stwierdził, że 34-latek nie wytrzyma długo na emeryturze i że w ciągu pół roku wróci do gry. Jak się okazało, selekcjoner miał rację.

– Uważam, że nie wytrzyma Wojtek za długo. Jest za młody i wróci jeszcze do grania. Wierzę w to, że za pół roku już będzie gdzieś bronił – mówił na początku września Michał Probierz.




Co za słowa byłego prezesa FC Barcelony o Robercie Lewandowskim! „Świetny napastnik, urodzony egzekutor”

Joan Gaspart, były prezes FC Barcelony, udzielił ostatnio wywiadu portalowi „goal.pl”. Hiszpan niezwykle pozytywnie wypowiedział się na temat Roberta Lewandowskiego.




Transfer Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony był dla polskich kibiców ogromnym wydarzeniem. Wszak obecność polskiego piłkarza w barwach tak wielkiego klubu jest rzadkością. Lewy znakomicie odnalazł się w drużynie z Katalonii. Do tej pory rozegrał w bordowo-granatowych barwach 102 mecze, w których strzelił 65 bramek i zanotował 19 asyst.

Gaspart chwali Lewandowskiego

Po nieco gorszym poprzednim sezonie Lewandowski wrócił już na odpowiednie tory. W tegorocznych rozgrywkach widać już starego, dobrego Roberta. Pozytywnie na temat osoby polskiego napastnika wypowiedział się Joan Gaspart. Były prezes FC Barcelony podkreślił, że Lewandowski jest świetnym napastnikiem i nigdy w niego nie zwątpił.

– Zawsze to powtarzam: Robert Lewandowski to świetny napastnik, urodzony egzekutor. Skreślanie takiego piłkarza jest niebezpieczne. Według mnie już tyle razy udowodnił, że Barcelona może na niego liczyć, że należy mu się duże zaufanie. Mam do niego ogromny szacunek. Za to jak gra, za to jak wrósł w otoczenie Barcelony. A ten początek sezonu w jego wykonaniu? Świetna sprawa, wiadomo, że napastnik zawsze buduje się bramkami. Ja w niego nigdy nie zwątpiłem i powiem to jeszcze raz: to wielki napastnik – skomentował Joan Gaspart, były prezes FC Barcelony.




Lewandowski królem strzelców?

Joan Gaspart został także zapytany o walkę o koronę króla strzelców LaLiga. Hiszpan stwierdził, że Polak może jak najbardziej powalczyć o tę statuetkę.

– Czy może? Oczywiście, że może. Wystarczy spojrzeć na tabelę strzelców teraz. Kto ją otwiera? Robert Lewandowski – odpowiedział Joan Gaspart.

– Tego nie wiem. To jest pytanie, które może mi pan zadać najwcześniej za pół roku. Teraz nie wiem, czy Robert zostanie królem strzelców, ale pewne jest jedno: tego bardzo mu życzę i za to będę trzymał mocno kciuki – podsumował Hiszpan.


źródło: goal.pl

Transfer Szczęsnego coraz bliżej? „Sprawy mogą potoczyć się szybko”

Transfer Wojciecha Szczęsnego zdaje się być coraz bliższy realizacji. Nowe informacje w tej sprawie przekazali tym razem polscy dziennikarze.

Kontuzja Marca Andre ter Stegena wywołała w Barcelonie potrzebę poszukiwania nowego bramkarza. Wszak Niemca nie będzie najprawdopodobniej aż do końca tego sezonu. Naturalnym kandydatem do zastąpienia ter Stegena stał się Wojciech Szczęsny. Mimo że oficjalnie ogłosił zakończenie swojej kariery przed kilkoma tygodniami, to jest on zdecydowanie najlepszym bramkarzem spośród zawodnika będących obecnie bez klubu.

 

Nowe wieści

Kolejne godziny przynoszą nam nowe informacje odnośnie Wojciecha Szczęsnego. Najświeższe wieści na łamach „Meczyków” przekazali Tomasz Włodarczyk i Łukasz Wiśniowski. Ich zdaniem kwestia ruchu polskiego bramkarza może wyjaśnić się nawet dzisiaj.

 

– Z tego, co słyszę, FC Barcelona przedstawiła już propozycję rocznego kontraktu Szczęsnemu. Rozmowy posuwają się do przodu. Sprawy mogą potoczyć się szybko – być może już nawet dziś będzie wszystko wiadomo – przekazał Tomasz Włodarczyk.

– Słyszałem, że otoczenie Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego mocno grzeje się tym tematem. Żona bramkarza nie będzie stawiać przeszkód. Wydaje się więc, że brakuje już tylko tego jednego elementu – zgody Wojtka – dodał Łukasz Wiśniowski.

– W niczyim interesie nie jest, by przeciągać na siłę te rozmowy. Wszystko może wydarzyć się bardzo szybko – uzupełnił „Wiśnia”.

Szczegóły kontraktu

Duet Włodarczyk – Wiśniowski przekazał także szczegóły odnośnie kontraktu między stronami. Miałaby to być roczna umowa. Jak przekazał Wiśniowski, finanse nie powinny być problemem dla Szczęsnego.

– Myślę, że pieniądze nie będą czynnikiem decydującym dla Wojtka Szczęsnego, tylko chęć przeżycia przygody – ocenił Wiśniowski.

– Z jednej strony możesz powiedzieć, że jesteś wypalony, ale coś się może nagle w tobie zadziać. Perspektywa gry bycia „jedynką” w Barcelonie jest na pewno czymś ekscytującym – dodał.


Źródło: Meczyki

Wojciech Szczęsny namierzony w Hiszpanii! Zdaniem mediów podpisanie kontraktu to kwestia dni

Hiszpańscy dziennikarze przekazali kolejne informacje odnośnie Wojciecha Szczęsnego. Według najnowszych doniesień Polak miał już powiedzieć „tak” FC Barcelonie.

 

Od kilku dni trwa saga z Wojciechem Szczęsnym w roli głównej. Polak znalazł się na liście życzeń FC Barcelony w obliczu kontuzji Marca Andre ter Stegena. Poza Wojtkiem do Barcy przymierzany jest m.in. Keylor Navas. Jednak to Polak jest najbliżej zasilenia Blaugrany.

We wtorek Tomasz Włodarczyk i Fabrizio Romano potwierdzili, że FC Barcelona nawiązała kontakt z Wojciechem Szczęsnym. Dziś dochodzą do nas kolejne informacje. Jose Alvarez z El Chiringuito przekazał, że Szczęsny powiedział „tak” FC Barcelonie. Jego zdaniem transfer Polaka jest już tylko kwestią czasu. Podpis na umowie ma zostać złożony w przyszłym tygodniu.

 

Co ciekawe, Wojciech Szczęsny został już zauważony w Hiszpanii. Polak został namierzony w jednym ze sklepów w Marbelli. Warto jednak zauważyć, że obecność Wojtka w Hiszpanii wynika najprawdopodobniej z tego, iż posiada on dom właśnie w Marbelli.

Pozytywne wieści ws. Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie! Polak stawia tylko jeden warunek

Z Hiszpanii docierają do nas kolejne dobre informacje odnośnie sytuacji Wojciecha Szczęsnego. Jak donoszą hiszpańskie media, finanse nie powinny stanowić problemu dla Polaka. Stawia on jednak jeden warunek.

Jeszcze kilka dni temu nikt by w to nie uwierzył. A jednak, Wojciech Szczęsny może wrócić z emerytury. W obliczu kontuzji Marca Andre ter Stegena FC Barcelona rozpoczęła poszukiwania nowego bramkarza. W tym kontekście media wymieniają kilka nazwisk, a wśród nich jest właśnie Wojciech Szczęsny.

Barca szuka bramkarza

Po kontuzji doznanej przez ter Stegena Barca natychmiast przystąpiła do poszukiwań zastępcy dla niemieckiego bramkarza. Do tej pory w mediach pojawiło się kilka nazwisk. Najwięcej mówi się o takich bramkarzach jak Keylor Navas, Claudio Bravo oraz właśnie Wojciech Szczęsny. Plotki łączące Szczęsnego z Barceloną rozpaliły polski internet.




Pierwszy kontakt

We wtorkowe popołudnie Tomasz Włodarczyk potwierdził plotki przewijające się w mediach społecznościowych. Według przekazanych informacji Barca nawiązała już kontakt z Polakiem. Wojtek ma się zastanawiać nad powrotem do gry w piłkę. Informację tę potwierdził także Fabrizio Romano, który dodał, iż Barca nawiązała kontakt z agencją Szczęsnego, CAA Stellar.

Nowe szczegóły

Kolejne informacje przekazały katalońskie media. Jak możemy się dowiedzieć, pierwsza reakcja Wojciecha Szczęsnego na kontakt ze strony FC Barcelony była pozytywna. Kolejne informacje mówią o tym, iż finanse nie powinny być przeszkodą dla polskiego bramkarza. Ma on mieć jednak jeden warunek – nie chce być zmiennikiem. Ciężko sobie jednak wyobrazić, by Polak miał przegrać rywalizację z Inakim Peną.




Transfer coraz bliżej

Najświeższe wieści przekazał jeszcze Toni Juanmarti. Bardzo dobrze poinformowany dziennikarz poinformował, że Szczęsny wkrótce może powiedzieć „tak”. Musi on jednak rozwiązać sprawę klauzuli, którą ustalił z Juventusem. W związku z podpisaniem umowy z nowym klubem, będzie on musiał zapłacić Juve pewną kwotę, która nie ma być jednak wygórowana. Na koniec czytamy: „Jeśli nic złego się nie wydarzy to Wojciech Szczęsny przyjedzie do FC Barcelony”.


źródło: Fabrizio Romano, Tomasz Włodarczyk, BarcaInfo

FC Barcelona ruszy po Wojciecha Szczęsnego? W mediach coraz więcej plotek

Polskie i hiszpańskie media coraz więcej mówią o możliwym transferze Wojciecha Szczęsnego do FC Barcelony. Jak się okazuje, taki ruch wcale nie jest niemożliwy do zrealizowania.




FC Barcelona znakomicie rozpoczęła sezon. W lidze hiszpańskiej po 6 kolejkach Barca wciąż jest niepokonana. Niestety, zespół Hansiego Flicka został w ostatnich dniach poważnie osłabiony. W trakcie niedzielnego meczu Barcy z Villarreal urazu nabawił się Marc Andre ter Stegen. Wielce prawdopodobne, że w tym sezonie Niemca nie zobaczymy już w barwach Blaugrany. Jeśli klub nikogo nie pozyska, to będzie musiał radzić sobie z Inakim Peną.

Szczęsny trafi do Barcy?

Okno transferowe zostało już zamknięte, więc Barcelonie ciężko będzie znaleźć teraz zastępcę ter Stegena. Kibice, zwłaszcza ci z Polski, szybko wpadli jednak na ultra ciekawy pomysł. A mianowicie, Barca mogłaby ruszyć po Wojciecha Szczęsnego. Wszak Polak relatywnie niedawno zakończył piłkarską karierę, lecz wizja gry w klubie z Katalonii może skłonić go do powrotu. Szanse na to są mimo wszystko nikłe, jednak nadzieja – w szczególności dla polskich kibiców – umiera ostatnia.

Plotki w Hiszpanii

W ostatnich godzinach faktycznie nasiliły się medialne plotki z Wojciechem Szczęsnym w roli głównej. Hiszpański „Sport” pisze, że Barca przeanalizowała rynek bramkarzy i jednym z kandydatów jest Szczęsny. Wojtek miałby być rzekomo otwarty na takich ruch. Autor artykułu komplementuje Polaka, pisząc, iż jest on najbardziej atrakcyjną opcją do zastąpienia ter Stegena.




Doniesienia z Polski

Swoje „trzy grosze” do sprawy dorzucił Piotr Koźmiński. Dziennikarz „goal.pl” przekazał, że „coś” się w tej sprawie faktycznie dzieje. Jak czytamy: „taka możliwość wcale nie jest wykluczona”.

Zagadka

Tajemnicze wpisy na Twitterze zamieścili Łukasz Wiśniowski i Tomasz Włodarczyk. Obaj panowie, a w szczególności „Wiśnia”, dobrze znają się ze Szczęsnym.


źródło: sport, goal.pl

PZPN pożegna wybitnych reprezentantów Polski? „Brakuje niestety terminów”

Co z pożegnaniem polskich piłkarzy, którzy ostatnio zakończyli reprezentacyjne kariery? Głos w tej sprawie zabrał prezes PZPN, Cezary Kulesza.

W ostatnich latach karierę zakończyło wielu znakomitych polskich piłkarzy. Ci najbardziej zasłużeni dla reprezentacji Polski otrzymali spektakularne pożegnanie na Stadionie Narodowym. Można tu wyróżnić takich zawodników jak Artur Boruc, Łukasz Fabiański, Łukasz Piszczek, czy Jakub Błaszczykowski.

W ostatnich miesiącach z kadrą pożegnało się kilku kolejnych świetnych zawodników, którzy wciąż jednak nie doczekali się zasłużonego pożegnania na Stadionie Narodowym. Mowa o takich piłkarzach jak chociażby Wojciech Szczęsny, Kamil Glik, Kamil Grosicki, czy Grzegorz Krychowiak.

Pożegnanie tak wielu znakomitych zawodników z pewnością może być problemem dla PZPN z uwagi na napięty kalendarz reprezentacji Polski. Tak mówi zresztą sam Cezary Kulesza. Prezes PZPN w rozmowie z „WP Sportowe Fakty” sugeruje możliwość pożegnania zawodników bez ich czynnego udziału w meczu. Mogłoby to nastąpić np. przed meczem.

– Wszystko zostanie ustalone, ale patrząc na to obiektywnie, nie możemy sobie pozwolić, by pożegnać wszystkich graczy w trakcie meczu – mówi Cezary Kulesza.

– To siła wyższa i kwestia naszego terminarza. Gramy o punkty z drużynami z górnej półki. Brakuje niestety terminów na takie pożegnane spotkania – dodaje.


fot. Kacper Polaczyk

źródło: wp sportowe fakty

Trener uratował młodych piłkarzy. Niestety, bohaterskie zachowanie przypłacił życiem

Do ogromnej tragedii doszło w województwie świętokrzyskim. Na drodze krajowej nr 74 doszło do wypadku, w którym zmarł trener jednej z drużyn młodzieżowych klubu MZKS Alit Ożarów. Jak się okazało, w ostatnich chwilach swojego życia ocalił młodych piłkarzy.




W sobotę doszło do wypadku z udziałem jednej z drużyn młodzieżowych klubu MZKS Alit Ożarów. Zespół Juniorów Starszych wracał do domu po meczu z KKP Korona Kielce. Niestety, w drodze powrotnej doszło do tragicznego wypadku.

W trakcie jazdy bus z piłkarzami Alitu Ożarów miał wypaść z drogi. Śmierć na miejscu poniósł kierowca busa. Pomimo reanimacji zmarł także trener zespołu, Damian Jędrzejewski. Wszyscy zawodnicy przeżyli, choć wymagali pomocy medycznej.




Według informacji opublikowanych przez Mateusza Żelaznego trener Damian Jędrzejewski miał uratować swoich podopiecznych. Tak wynika z przekazanych informacji przez młodych piłkarzy. Z relacji zawodników dowiadujemy się, że kierowca miał zasłabnąć za kierownicą. Szybko zareagował trener, który rzucił się na kierownicę busa, który kierował się wprost na drzewo. W ostatniej chwili zmienił tor jazdy pojazdu, dzięki czemu ocalił pasażerów od jeszcze większej tragedii. Niestety, Jędrzejewski przypłacił swoje zachowanie życiem. Zmarł w szpitalu pomimo przeprowadzonej reanimacji.

Tragiczne informacje o śmierci trenera klubu i kierowcy busa przekazał klub MZKS Alit Ożarów.


fot. Na Drodze Świętokrzyskie

Ostre słowa Bellinghama w kierunku sędziego. Wyzwiska Anglika nie znalazły się jednak w protokole meczowym [WIDEO]

W trakcie sobotniego meczu Realu Madryt z Espanyolem Jude Bellingham miał nazwać sędziego „kupą gó**a”. Hiszpańskie media jednak donoszą, że słowa Anglika nie znalazły się w protokole meczowym wypełnionym przez arbitra.




Za nami mecz Realu Madryt z Espanyolem. Obie drużyny zmierzyły się ze sobą w sobotni wieczór. Zwycięsko z tego starcia wyszli Królewscy, którzy odnieśli zwycięstwo 4:1. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie meczu. Gole dla Realu zdobyli Dani Carvajal, Rodrygo, Vinicius Junior oraz Kylian Mbappe. Jedyna bramka dla Espanyolu była efektem samobójczego trafienia Thibaut Courtois.

W 81. minucie meczu doszło do starcia między zawodnikiem Realu i Espanyolu. Alvaro Aguado próbował powstrzymać Jude’a Bellinghama. Pomimo agresywnego zachowania piłkarza Espanyolu sędzia postanowił nie odgwizdywać przewinienia. To rozwścieczyło Bellinghama. Anglik otrzymał za swoje protesty żółtą kartkę. Po tym powiedział „co za kupa gó**a”. Słowa te najprawdopodobniej były skierowane do arbitra.

Powyższych słów najprawdopodobniej nie usłyszał sam arbiter. Hiszpańskie media donoszą, że sędzia nie wpisał do protokołu niekulturalnego komentarza Anglika. W związku z tym nie zostanie on najprawdopodobniej zawieszony za swoje słowa.




Piękny gest reprezentanta Polski. Oddał premię na rzecz chorej dziewczynki

Pięknym gestem popisał się piłkarz GKS-u Katowice, Mateusz Kowalczyk. 20-latek oddał przysługującą mu nagrodę pieniężną na rzecz jednej ze zbiórek charytatywnych.




Za nami wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Ku zaskoczeniu wielu kibiców, jednym z uczestników zgrupowania był Mateusz Kowalczyk. 20-latek po raz pierwszy został powołany do seniorskiej reprezentacji. Mimo iż nie zdołał zadebiutować podczas meczu, to samo powołanie z pewnością było dla niego dużym wyróżnieniem.

Premia za powołanie

Powołanie Mateusza Kowalczyka do reprezentacji odbiło się w naszym kraju szerokim echem. Dodatkowo jego klub, GKS Katowice, poinformował, iż Mateuszowi przysługuje nagroda pieniężna z tytułu powołania do drużyny narodowej. A to dlatego, że Kowalczyk został pierwszym reprezentantem Polski w szeregach GKS-u od 2007 roku. To właśnie wtedy Zarząd Klubu podjął decyzję o przyznaniu premii w wysokości 10 tysięcy złotych dla piłkarza GKS-u, który jako pierwszy trafi do reprezentacji Polski. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.




Piękny gest

Mateusz nie przyjął jednak wspomnianej nagrody pieniężnej. 20-latek postanowił przekazać 10 tysięcy złotych na zbiórkę dla chorej Mai. Do zbiórki możecie przejść klikając TUTAJ.

Mata znalazł się na soundtracku gry EA FC 25! Jako pierwszy Polak w historii

Gracze EA Sports FC 25 będą mogli usłyszeć w grze piosenkę Michała „Maty” Matczaka. 24-latek został pierwszym Polakiem, który otrzymał takie wyróżnienie od EA Sports.




Wielkimi krokami zbliża się nowa edycja gry piłkarskiej od EA Sports. Ogólnoświatowa premiera została zaplanowana na 27 września. Grę można uruchomić jednak jeszcze wcześniej. Zakupując grę w edycji „Ultimate” gracze będą mogli rozpocząć rozgrywkę już 20 września.

EA Sports dziś ogłosiło soundtrack gry EA FC 25. Twórcy gry sprawili polskim graczom nie lada niespodziankę. Albowiem na liście artystów, których usłyszymy w grze, znalazł się Michał „Mata” Matczak! Tym samym został on pierwszym polskim artystą w historii, który pojawił się na soundtracku gry piłkarskiej od EA Sport.




W grze pojawi się nowy utwór Maty pt. „Lloret de Mar”. Piosenka, wraz z klipem, dziś pojawiła się na platformie YouTube. Piłkarscy kibice mogą zauważyć w teledysku wiele wątków piłkarskich. W klipie wystąpili m.in. Wojciech Szczęsny czy też PLKD. Mata zaangażował do teledysku także kilku kolegów z klubu LKS Tajfun.

Piękny gest Cezarego Kuleszy. PZPN przekaże pieniądze na walkę z powodziami

Cezary Kulesza poinformował za pomocą Twittera o pomocy Polskiego Związku Piłki Nożnej w walce z powodziami. PZPN przekazał na zbiórkę niemałe fundusze.

Przed kilkoma dniami Polskę nawiedziły ogromne fale deszczu. Najpoważniejsza sytuacja jest na południu naszego kraju. Wiele miejscowości walczy z ogromnymi powodziami. W niektórych miejscach potrzebna była ewakuacja ludności. Opublikowane w mediach nagrania pokazują niesamowitą skalę zniszczeń.

Kulesza wspiera powodzian

Pomocy na rzecz powodzian udzielił Polski Związek Piłki Nożnej. Prezes Cezary Kulesza postanowił wesprzeć zbiórkę pieniędzy kwotą 200 tysięcy złotych z budżetu PZPN. Środki z całej zbiórki mają zostać przekazane w całości na wsparcie poszkodowanych w wyniku powodzi. Kulesza zachęcił do pomocy także kluby.

Wpis Kuleszy:

„Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci skalą tragicznych skutków powodzi, która dotknęła mieszkańców południowej Polski.

Podjąłem decyzję o przekazaniu przez PZPN 200 000 złotych na zbiórkę organizowaną przez Fundację Siepomaga. Organizatorzy zapewniają, że 100% zebranych środków zostanie przekazanych na wsparcie poszkodowanych w wyniku powodzi.

Jednocześnie zachęcam pozostałe związki i kluby, aby przyłączyły się do akcji pomocowej. Często rywalizujemy na sportowych arenach, ale teraz powinniśmy być jedną drużyną. Wierzę, że solidarne zaangażowanie całego środowiska sportowego w naszym kraju może uczynić różnicę i realnie pomoże rodakom w tym trudnym czasie.”

 

Zbiórka pieniędzy

Każdy z Was także może wesprzeć zbiórkę na rzecz pomocy osobom poszkodowanym. Zbiórka wciąż jest otwarta i odbywa się na portalu „siepomaga.pl”. Aby przejść do zbiórki wystarczy kliknąć TUTAJ. Na ten moment zebrano już ponad 1,5 miliona złotych.

Jarosław Królewski komentuje wczorajsze wydarzenia. „Ten sezon da nam wiele radości”

Jarosław Królewski zamieścił wpis na Twitterze odnośnie wydarzeń po piątkowym meczu Wisły Kraków. – To moja odpowiedzialność. Proszę wszelką złość skupić na mnie – przekazał prezes Białej Gwiazdy.

Sytuacja Wisły Kraków w I Lidze powoli zaczyna robić się dramatyczna. Na ten moment Biała Gwiazda ma na swoim koncie zaledwie 6 punktów po 6 rozegranych meczach. Wisła zajmuje dopiero 15. pozycję w ligowej tabeli, nad strefą spadkową ma zaledwie punkt przewagi. Do miejsca dającego bezpośredni awans do Ekstraklasy traci już 14 „oczek”.

W piątkowy wieczór Wisła doznała kolejnej porażki. Tym razem lepsza od Białej Gwiazdy okazała się Warta Poznań. Spotkanie zakończyło się wygraną przyjezdnych 1:0.

Wczorajsza porażka z Wartą rozwścieczyła kibiców Wisły. Ci zaprosili pod swoją trybunę Jarosława Królewskiego. W mediach natychmiast pojawiły się nagrani z przemowy kibiców Wisły w kierunku prezesa klubu. Między stronami doszło do krótkich rozmów.

 Późnym wieczorem Królewski zamieścił jeszcze wpis na Twitterze. Prezes Wisły podsumował piątkowe wydarzenia. Przeprosił kibiców i stwierdził, że bierze na siebie odpowiedzialność za ostatnie wyniki.

„Przepraszam wszystkich wspierających dziś Wisłę Kraków, że musieli kolejny raz przełknąć gorycz porażki – wiem ile dla Was znaczy ten klub i jak znacząco kontrybujecie w jego odbudowie.

Każda nawet negatywne emocje, nie zamieniłbym na nic innego. Autentyczność jest ważniejsza niż wszystko inne.

Nowy sztab i zawodnicy potrzebują wiecej czasu by generować odpowiednią jakość. Wierzę w nich w 100%. Czasami gdy bardzo się starasz po prostu nie wychodzi.

To moja odpowiedzialność. Proszę wszelką złość skupić na mnie.

Darze ten klub wielkim uczuciem i zawsze tak będzie. Każdy feedback jest motywacją dla mnie.

Jestem przekonany, że ten sezon da nam wiele radości.”

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.