Jakub Moder odpowiada na słowa Mateusza Borka. „Dalej jestem dobrym zawodnikiem”

Tuż po zakończeniu meczu z Chorwacją głos zabrał Jakub Moder. 25-latek został zapytany o swój występ. Dziennikarz zapytał go także o ostatnie słowa Mateusza Borka, które były skierowane właśnie w stronę Modera.




Wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski kończymy w nie najlepszych nastrojach. Po zwycięstwie nad Szkocją przyszła porażka z Chorwacją. Wczorajszego wieczoru Chorwaci pokonali nas 1:0 po golu Luki Modricia. Nasi reprezentanci nie mieli zbyt wielu argumentów, by powalczyć tego dnia o zwycięstwo.

W drugiej połowie meczu z Chorwacją szansę od Michała Probierza otrzymał Jakub Moder. 25-latek nie pokazał się jednak z najlepszej strony. Moder został zapytany o ostatnie słowa Mateusza Borka. Przypomnijmy, że dziennikarz stwierdził, że kadra nie jest po to, aby pomagać piłkarzom nie grającym w swoich klubach. Borek miał wówczas na myśli właśnie Modera.

–  Nie zgadzam się z tym. Każdy w danym okresie sezonu ma jakieś problemy z grą. Może nie każdy, ale są zawodnicy, którzy mają problemy z grą. Ja nie byłem jedynym zawodnikiem, który nie grał w okresie przygotowawczym – skomentował Jakub Moder.

Ale tak jak ja zawsze mówię – przez te dwa miesiące ja nie zapomniałem, jak się gra w piłkę. Ja dalej jestem dobrym zawodnikiem, po prostu brakowało mi tego rytmu meczowego, więc nie patrzyłbym na to tak, że dostałem to powołanie za darmo. Ale oczywiście teraz pomiędzy tymi zgrupowaniami, mam taki cel, żeby grać jak najwięcej, żeby to powołanie wywalczyć już na boisku – podsumował zawodnik.




Polacy przegrywają z Chorwacją. „Bieda futbol” [REAKCJE]

Reprezentacja Polski przegrała mecz 2. kolejki Ligi Narodów. W niedzielny wieczór lepsi od Polaków okazali się być Chorwaci. Jak na dzisiejszy występ Biało-Czerwonych zareagowali polscy kibice? Zebraliśmy część wypowiedzi z serwisu X.




Za nami drugi mecz reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Po czwartkowym zwycięstwie ze Szkocją przyszedł czas na pierwszą porażkę. W niedzielny wieczór Polacy polegli w starciu z Chorwacją 0:1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła Luka Modrić.

Polacy nie zaprezentowali się dziś z najlepszej strony. Porażka to jedno. Drugie to jednak styl gry, jaki zaprezentowali nasi reprezentanci. Polacy byli dziś zdecydowanie gorsi od rywali. Jak spotkanie oceniają kibice? Poniżej kilka przykładowych komentarzy z serwisu X (dawniej Twitter).




Kontuzja w reprezentacji Polski. Piłkarz opuścił zgrupowanie

Po meczu ze Szkocją w szeregach reprezentacji Polski pojawiła się jedna kontuzja. Ta wykluczyła jednego z piłkarzy z najbliższego meczu z Chorwacją.




Za nami pierwszy mecz reprezentacji Polski w nowym sezonie Ligi Narodów. Na inaugurację Polacy pokonali Szkocję 3:2. Gole dla naszej drużyny narodowej zdobyli Sebastian Szymański, Robert Lewandowski oraz Nicola Zalewski.

Kontuzja Buksy

Po meczu ze Szkocją w naszej reprezentacji pojawiły się małe problemy zdrowotne. Jak przekazał sztab reprezentacji Polski, kontuzji doznał Adam Buksa. Nie będzie on do dyspozycji Michała Probierza w niedzielnym meczu z Chorwacją. Polski napastnik doznał urazu łydki.

– Po meczu ze Szkocją zgrupowanie reprezentacji Polski musi opuścić Adam Buksa. W czwartkowym spotkaniu doznał on urazu mięśniowego łydki, który wykluczy go z gry na okres około dwóch tygodni – powiadomił lekarz reprezentacji, Jacek Jaroszewski.





źródło: Łączy Nas Piłka

Wielkie odejście z Kanału Sportowego? Media huczą od plotek

W piątek media podały niezwykle ciekawą informację na temat Kanału Sportowego. Według doniesień z projektu miałby odejść jeden z jego założycieli.

Kanał Sportowy został założony ponad 4 lata temu. Od tamtej pory KS opublikował ponad 5 tysięcy materiałów w serwisie YouTube. Kanał uzbierał nieco ponad milion subskrypcji na wspomnianej platformie. Założycielami projektu byli Mateusz Borek, Krzysztof Stanowski, Tomasz Smokowski oraz Michał Pol. W ubiegłym roku szeregi KS opuścił Krzysztof Stanowski.




Wkrótce z projektu może wypisać się kolejny z pierwotnych założycieli. Zdaniem Kacpra Sosnowskiego z redakcji „sport.pl”, wkrótce z Kanału Sportowego może odejść Tomasz Smokowski. „Sport.pl” podaje, że Smokowski chciałby odpocząć od mediów.

Smokowski nie pojawia się na antenie Kanału Sportowego od kilku tygodni. Na pytanie redakcji „sport.pl” odnośnie swojej przyszłości odpowiedział, iż jest obecnie na wakacjach, a swoją sytuację najpierw będzie chciał przedyskutować ze swoimi wspólnikami.





źródło: sport.pl

Perturbacje „polskiego Messiego”. Skreślony przez Omonię jeszcze przed startem rozgrywek

Mateusz Musiałowski ma niemałe problemy po przenosinach do Omonii Nikozja. Polak nie został zgłoszony do rozgrywek Ligi Konferencji.

W ostatnich latach Mateusz Musiałowski uchodził za ogromny talent. Młody Polak zachwycał swoją grą w drużynach młodzieżowych Liverpoolu. Kompilacje najlepszych zagrań z jego udziałem szybko podbijały internet. W Anglii okrzyknięty został „polskim Messim”.




Zmiana klubu

Kiedy Musiałowski zaczął się zbliżać do „seniorskiego” wieku, coś poszło w jego karierze nie tak. Nie zdołał on przebić się do pierwszej drużyny Liverpoolu. W wieku 20 lat opuścił The Reds. Przed kilkoma tygodniami związał się z cypryjską Omonią Nikozja.

Falstart

Początek przygody Musiałowskiego na Cyprze nie wygląda kolorowo. Przez miesiąc rozegrał tylko jedno spotkanie na sześć możliwych. Nie był to nie wiadomo jak długi występ, gdyż na murawie spędził zaledwie 10 minut.

Poza kadrą Omonii

Na ten moment nie wygląda, by w najbliższym czasie sytuacja Musiałowskiego miała ulec zmianie. Tym bardziej, że Polak został wykreślony z kadry Omonii na tegoroczną Ligę Konferencji. Brak Musiałowskiego w kadrze cypryjskiego klubu zauważył Maciej Kusina.




Mocny transfer Rakowa na horyzoncie. Chcą sprowadzić niedoszłego reprezentanta Polski

Raków Częstochowa planuje przeprowadzić jeszcze jeden transfer w trakcie trwającego okna transferowego. „Medaliki” chcą pozyskać wyróżniającego się ostatnio piłkarza Ekstraklasy.




Do końca okna transferowego w Polsce pozostało jeszcze kilkadziesiąt godzin. Jeszcze jedno wzmocnienie planuje dokonać Raków Częstochowa. Klub Michała Świerczewskiego dokonał już tego lata wielu wzmocnień, sprowadzając takich piłkarzy jak chociażby Jonatan Braut Brunes, Ariel Mosór czy Patryk Makuch.

To jednak nie koniec letnich wzmocnień Rakowa. Jak informuje Tomasz Włodarczyk z „Meczyków”, na celowniku Rakowa znalazł się Michael Ameyaw! Jak czytamy, jeśli nic się nie wydarzy, to 23-latek zmieni klub w najbliższym czasie. Transfer Rakowa ma kosztować około miliona euro.




Michael Ameyaw trafił do Piasta Gliwice w 2021 roku. Dla tego klubu rozegrał już 95 meczów, w których strzelił 15 goli i zanotował 10 asyst. Znakomicie wszedł w nowy sezon – ma na swoim koncie już 3 gole. W ostatnich dniach dużo mówiło się o ewentualnym powołaniu Ameyawa do reprezentacji Polski. Ostatecznie do tego jednak nie doszło.


Źródło: Meczyki

Kontrowersyjny pomysł Viniciusa. Chce przenieść mundial ze względu na… rasizm

Vinicius Junior zaproponował zmianę gospodarza Mistrzostw Świata w 2030 roku. Brazylijczyk argumentuje swój pomysł rzekomym nadmiernym rasizmem panującym w Hiszpanii.

Vinicius Junior bez wątpienia jest obecnie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Wzbudza on jednak skrajne emocje. Jedni kochają go za znakomite umiejętności. Do tej grupy należą przede wszystkim kibice Realu Madryt. Drudzy jednak nie przepadają za nim ze względu na jego boiskowe i pozaboiskowe zachowanie. Brazylijczyk potrafi irytować swoimi aroganckimi gestami na boisku. Poza nim często robi z siebie ofiarę, oskarżając niejednokrotnie kibiców rywali o rasizm.

Rasizm, o którym Vinicius notorycznie wspomina, faktycznie jest pewnym problemem wśród piłkarskiej społeczności. Nie jest on jednak aż tak częstym zjawiskiem, jak przedstawia to sam Brazylijczyk. Można pokusić się o stwierdzenie, że Vinicius często sam nakręca spiralę hejtu.

Ostatnio Vinicius udzielił wywiadu dla CNN. W rozmowie nie zabrakło oczywiście tematu rasizmu. Brazylijczyk wskazał na duży problem w tym aspekcie w Hiszpanii. Stwierdził, że jeśli sytuacja nie poprawi się do 2030 roku, to Hiszpania nie powinna organizować Mistrzostw Świata. Przypomnijmy, że mundial w 2030 roku mają zorganizować Hiszpania, Portugalia i Maroko, a ponadto trzy pierwsze mecze turnieju zostaną rozegrane w Ameryce Południowej. Tego zaszczytu dostąpiły Argentyna, Urugwaj i Paragwaj.

– Mam nadzieję, że Hiszpania ewoluuje i zrozumie, jak poważne jest obrażanie kogoś ze względu na kolor skóry. Jeśli do 2030 roku sytuacja ta się nie poprawi, to myślę, że będziemy musieli zmienić lokalizację mundialu – skomentował Vinicius Junior.




W rozmowie z CNN Vinicius kontynuował swoje rozważania. Brazylijczyk przedstawił swoją perspektywę odnośnie całego omawianego zjawiska.

– Chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby zmienić sytuację, ponieważ w Hiszpanii jest wiele osób, większość, która nie jest rasistami. To mała grupa wpływa na wizerunek kraju, w którym żyje się bardzo dobrze – dodał.

– Nie walczę przeciwko kibicom w Hiszpanii, walczę z rasizmem na całym świecie. Rozmawiałem z wieloma osobami, które chciały mi pomóc. Będą osoby, które będą mówić o mnie dobrze, i takie, które będą mówić źle. Muszę się do tego przyzwyczaić. Zawsze staram się pomagać wszystkim organizacjom w walce z rasizmem – uzupełnił Brazylijczyk.





źródło: CNNC,  cytat za: ESPN, realmadryt.pl 

Robert Lewandowski wyróżniony! Polak wśród najlepszych w Europie

Ostatni występ Roberta Lewandowskiego w barwach FC Barcelony został dostrzeżony przez zagraniczne media. Polak znalazł się w drużynie tygodnia w ligach TOP 5 wg portalu „WhoScored.com”.




Robert Lewandowski znakomicie rozpoczął sezon 2024/2025. Polski napastnik po 4 kolejkach LaLiga ma na swoim koncie już 4 bramki i 1 asystę. Polak jest liderem klasyfikacji strzelców LaLiga. Barca z kolei jest liderem ligi z kompletem 12 punktów na swoim koncie.

W miniony weekend FC Barcelona mierzyła się w lidze z Realem Valladolid. Spotkanie zakończyło się absolutnym pogromem. Barca wygrała aż 7:0. Lewandowski strzelił jedną z bramek, a do tego asystował przy golu Raphinhy na 4:0.

Dobry występ Lewandowskiego został zauważony przez zagraniczne media. Portal „WhoScored” umieścił Polaka w XI tygodnia w ligach TOP 5. Poza nim w drużynie weekendu znaleźli się także trzej inni piłkarze Barcy – Dani Olmo, Lamine Yamal i Raphinha.




Narodowy dzień przebaczania. VfL Wolfsburg nadal pamięta o Lewandowskim

Za nami nietypowe święto nazwane „dniem przebaczania”. Na przebaczenie od Wolfsburga nie może nadal liczyć Robert Lewandowski. Niemcy wciąż pamiętają o wyczynie Polaka sprzed kilku lat.




W dobie internetu jesteśmy zasypywani informacjami odnośnie przeróżnych świąt. Można odnieść wrażenie, że część z nich jest wyszukiwana na siłę. Dla przykładu ostatnio można było obchodzić „narodowy dzień przebaczania”. Miał on wypaść 1 września.

Do wspomnianego święta odniósł się ostatnio na Twitterze VfL Wolfsburg. Profil niemieckiego klubu oznaczył Roberta Lewandowskiego i dodał obrazek z krótkim przekazem: „Nie sądzę, że przebaczę”. Jak widać, polski napastnik nadal jest pamiętany przez Wolfsburg.




Wpis Wolfsburga jest oczywistym nawiązaniem do historycznego występu Roberta Lewandowskiego. 22 września 2015 roku Polak zdobył 5 bramek w 9 minut w meczu przeciwko „Wilkom”. Wszystko to po wejściu z ławki rezerwowych.

Raków odpowiada na zarzuty Goncalo Feio! „To jest zwykła prowokacja”

Prezes Rakowa Częstochowa odniósł się do ostatniej wypowiedzi Goncalo Feio. – To jest zwykła prowokacja – powiedział w rozmowie z „TVP Sport” Piotr Obidziński.




W niedzielę Goncalo Feio wbił szpilkę w Raków Częstochowa podczas konferencji prasowej po meczu Legia-Motor. Obecny trener Legii zarzucił Rakowowi rzekome podglądanie treningów Legionistów za pomocą drona. – Raków jest doskonałym przeciwnikiem, żeby zmienić system. Mam tylko nadzieję, że nie wyślą drona tak, jak ostatnio. Bo to po prostu jest nie w porządku, żeby nagrywać treningi przeciwnika. My takich rzeczy nie robimy – mówił w niedzielę Goncalo Feio.

Na odpowiedź ze strony Rakowa nie musieliśmy długo czekać. Na łamach „TVP Sport” trenera Feio skontrował prezes Rakowa Częstochowa, Piotr Obidziński. W odpowiedzi nie zabrakło nuty złośliwości.

– To jest zwykła prowokacja, która nikomu nie służy a mi jako Prezesowi Rakowa nie wypada wdawać się w dyskusje o dronach czy żadnych innych latających przedmiotach trenera Feio – odpowiedział Piotr Obidziński na słowa Goncalo Feio.




Odpowiedź na słowa Feio znajdziemy także na profilach społecznościowych Rakowa. Główny sponsor klubu, firma x-kom, wprowadził rabat na drony i inne tego typu przedmioty.

Robert Lewandowski komentuje zakończenie kariery Wojciecha Szczęsnego. „Byłem zły na tę decyzję”

Robert Lewandowski skomentował zakończenie kariery przez Wojciecha Szczęsnego. Kapitan reprezentacji przekazał, że decyzja młodszego kolegi wywołała u niego złość. – Ja byłem zły na tę decyzję, że mnie zostawia. Wybrał inną drogę, ale oczywiście trzeba to szanować, ja to szanuję – skomentował Lewandowski.




Rozpoczęło się wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. W poniedziałek do Polski zjechali się najlepsi polscy piłkarze powołani przez selekcjonera Michała Probierza. W najbliższych dniach Biało-Czerwoni rozegrają dwa mecze w Lidze Narodów. Rywalami Polaków będzie Szkocja i Chorwacja.

Za nami pierwsza konferencja prasowa podczas wrześniowego zgrupowania. Pojawił się na niej selekcjoner, Michał Probierz, oraz kapitan, Robert Lewandowski. Lewy został zapytany przez dziennikarzy o ostatnią decyzję Wojciecha Szczęsnego o zakończeniu piłkarskiej kariery. 36-latek przyznał, że jest to bardzo smuta wiadomość. Zdradził także, że na początku decyzja Wojtka go rozzłościła. Teraz rozumie on jednak decyzję swojego młodszego kolegi.

– To bardzo smutna wiadomość, że taki piłkarz i osobowość odchodzi z reprezentacji. To smutny moment. Ale wielkie słowa uznania za to, czego dokonał, co zrobił, co wniósł do tej reprezentacji – rozpoczął Robert Lewandowski.

– Dla mnie to też bardzo prywatna sytuacja nie tylko ze względu na to, ile przeżyliśmy razem na zgrupowaniach, ale też ze względu na to, jak dobrze znamy się prywatnie. Ja byłem zły na tą decyzję, że mnie zostawia. Wybrał inną drogę, ale oczywiście trzeba to szanować, ja to szanuję – powiedział Lewy.

– Z perspektywy piłkarza wielki szacunek do tego, co wniósł do reprezentacji, ile kolorytu wniósł, jak pomagał wygrywać i nie przegrywać meczów. Z jednej strony wielka szkoda, a z drugiej wielkie słowa za to, co zrobił i co osiągnął – podsumował kapitan reprezentacji Polski.




Goncalo Feio wbija szpilkę w Raków Częstochowa. „Mam nadzieję, że nie wyślą jakiegoś drona…” [WIDEO]

Po meczu Legia-Raków Goncalo Feio wbił szpilkę w Raków Częstochowa, a konkretnie jego sztab. Portugalczyk odniósł się do sytuacji z przeszłości, kiedy rzekomo Raków podglądał treningi Legii za pomocą dronów.

W niedzielę Legia Warszawa mierzyła się w Ekstraklasie z Motorem Lublin. Spotkanie to było niezwykle emocjonujące, wszak padło w nim łącznie aż 7 bramek. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Legii 5:2. Mecz ten był niezwykle istotny dla Goncalo Feio. Przypomnijmy, że zanim Portugalczyk objął Legię, to prowadził wcześniej właśnie Motor.

Na konferencji prasowej po meczu Legia-Motor pojawił się oczywiście Goncalo Feio. Portugalczyk został zapytany o najbliższego rywala Legii, czyli Raków Częstochowa. Do starcia Legii z Rakowem dojdzie 15 września, tuż po przerwie reprezentacyjnej.

Po pytaniu o Raków Goncalo Feio wbił szpilkę w sztab Rakowa Częstochowa. Feio powiedział, iż ma nadzieję, że Raków tym razem nie wyśle drona na treningi Legii. Portugalczyk odniósł się w ten sposób do sytuacji z przeszłości, kiedy rzekomo sztab Rakowa miał podglądać przygotowania Legii.

– Raków jest doskonałym przeciwnikiem, żeby zmienić system. Mam tylko nadzieję, że nie wyślą drona tak, jak ostatnio. Bo to po prostu jest nie w porządku, żeby nagrywać treningi przeciwnika. My takich rzeczy nie robimy – skomentował Goncalo Feio.

– Na Olimpiadzie chyba drużyna żeńska Kanady została złapana i zdyskwalifikowana – nadmienił Feio.

– Jeśli byśmy złapali drona, to mamy jak to udowodnić, bo mamy system. Mam nadzieję, że odpowiednie organy by zareagowały. Nie oglądam treningów rywali i nie życzę sobie, by ktoś oglądał moje – podsumował trener Legii.

Będzie pożegnanie Wojciecha Szczęsnego!? 34-latek ujawnia swoje plany!

Wojciech Szczęsny zostanie pożegnany na Stadionie Narodowym? Do tego może faktycznie dojść! Były już reprezentant Polski uchylił nieco rąbka tajemnicy podczas wywiadu dla „Meczyków”.




Przed kilkoma dniami Wojciech Szczęsny postanowił zakończyć piłkarską karierę. Zrobił to mając zaledwie 34 lata. Jego ostatnim klubem był Juventus. Wcześniej grał w barwach m.in. AS Romy i Arsenalu. W reprezentacji Polski rozegrał łącznie 84 mecze.

Ostatni mecz Wojciecha Szczęsnego przed ogłoszeniem zakończenia kariery miał miejsce w czerwcu. Wówczas stanął on w bramce reprezentacji Polski w meczu Mistrzostw Europy przeciwko Austrii. Tamto spotkanie Polacy przegrali 1:3. Jak się okazało, to było ostatnie spotkanie Wojciecha Szczęsnego.




Mecz z Austrią nie musi być ostatnim w karierze Wojciecha Szczęsnego. Może on rozegrać jeszcze jedno, ostatnie spotkanie. Wczoraj na łamach „Meczyków” przyznał, iż z chęcią rozegrałby pożegnalny mecz na Stadionie Narodowym w barwach reprezentacji Polski.

– Powoli zaczynam myśleć, że nawet bym chciał, a wcześniej tak nie myślałem. Bo widzę, jak cała moja rodzina by tego chciała. Jestem z Warszawy. Zagrać ostatni mecz w karierze na Stadionie Narodowym to byłaby miła rzecz – przekazał Wojciech Szczęsny.

– Okazuje się, że ostatni mecz w karierze zagrałem w Berlinie i to przegrany 1:3. Więc fajnie byłoby jakoś inaczej to zakończyć – dodał.

Mocne słowa Wojciecha Szczęsnego. „Najlepszy polski bramkarz nie został powołany”

Wojciech Szczęsny udzielił pierwszego wywiadu po zakończeniu kariery. Na łamach „meczyki.pl” wskazał, kto jego zdaniem jest obecnie najlepszym polskim bramkarzem.




Przed kilkoma dniami Wojciech Szczęsny ogłosił niezwykle ważną informację. Polski bramkarz postanowił zakończyć piłkarską karierę w wieku 34 lat. Kilka dni wcześniej rozwiązał on swój kontrakt z Juventusem za porozumieniem stron.

W sobotni wieczór Wojciech Szczęsny pojawił się na antenie „Meczyków”. 34-latek udzielił pierwszego wywiadu po zakończeniu kariery. Uchylił nieco kulis odnośnie swojej decyzji.

W trakcie wspomnianego wywiadu Szczęsny został zapytany o swojego ewentualnego następcę w reprezentacji Polski. 34-latek stwierdził, że najlepszy polski bramkarz nie został powołany do reprezentacji na wrześniowe zgrupowanie. Wojtek wskazał na Kamila Grabarę.

– Znasz moją odpowiedź. Nie chcę stawiać selekcjonera w niezręcznej sytuacji, ale uważam, że najlepszy polski bramkarz nie został powołany – ocenił Wojciech Szczęsny.

– Nie chcę jednak mówić, że Kamil Grabara to najlepszy bramkarz, ale on ma potencjał, by być zdecydowanie lepszy od reszty. Ma potencjał, by być bramkarzem światowej klasy – dodał.





źródło: meczyki.pl

Zwrot akcji ws. Osimhena! Nigeryjczyk zrezygnował z Chelsea i opuszcza Europę

Victor Osimhen w ostatnim momencie zrezygnował z oferty Chelsea. Nigeryjczyk postanowił skorzystać z atrakcyjniejszej propozycji pod względem finansowym. Nie zobaczymy go póki co w Europie.




W ostatnich tygodniach Victor Osimhen był łączony z Chelsea. Jeszcze kilkanaście godzin temu media podawały, że Nigeryjczyk dołączy do The Blues. Ostatecznie do tego transferu jednak nie dojdzie.

Wyścig o Osimhena wygrało Al Ahli. Saudyjski klub dogadał się z Napoli co do kwoty transferu. Wyniosła ona około 75-80 milionów euro, donosi Fabrizio Romano.




Osimhen ma otrzymać 4-letni kontrakt. Na jego mocy ma zarabiać około 25-30 milionów euro netto rocznie. W umowie została zawarta klauzula odejścia wynosząca poniżej 100 milionów euro.


Fot. SSC Napoli

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.