Goncalo Feio zaskakuje. „Było to najlepsze spotkanie w tym sezonie w naszym wykonaniu”

Goncalo Feio zaskoczył wiele osób swoimi słowami na konferencji prasowej po meczu z Górnikiem Zabrze. Pomimo remisu Portugalczyk stwierdził, że było to najlepsze spotkanie w wykonaniu Legii w tym sezonie.




Ostatnie tygodnie nie są najlepsze dla Legii Warszawa. Po relatywnie dobrym początku sezonu i awansie do fazy ligowej Ligi Konferencji teraz Legia wpadła w dołek formy. Bilans ostatnich trzech meczów to 2 porażki i 1 remis. W Ekstraklasie Legia zajmuje obecnie dopiero 7. lokatę.

Remis Legii z Górnikiem

W sobotę Legia mierzyła się na własnym boisku z Górnikiem Zabrze. Derbowe starcie zakończyło się remisem 1:1. Gola dla Górnika zdobył Kamil Lukoszek. Remis Legii dał Radovan Pankov.

Zadowolony Feio

Kolejny mecz bez zwycięstwa nie jest powodem do zadowolenie dla kibiców Legii. Mimo braku zwycięstwa zadowolony z postawy swoich zawodników był Goncalo Feio. Portugalczyk stwierdził, że było to jedne z lepszych spotkań Legii w tym sezonie.

Uważam, że było to najlepsze spotkanie w tym sezonie w naszym wykonaniu. To jest taka Legia, którą chciałbym zobaczyć w każdym spotkaniu. To, co różniło większość drugiej połowy od pierwszej to to, że w pierwszej mieliśmy dominację, pressing i sytuację, a tych ostatnich zabrakło w drugiej połowie. W drugiej ilość wejścia w pole karne była niezadowalająca. Pozostaje duży niedosyt z tego, że po raz kolejny w prosty sposób tracimy bramkę – ocenił Goncalo Feio.

Z mojej strony nie padło słowo „cierpliwość”. Ostatnio wszyscy byliśmy niezadowoleni z ostatnich meczów Legii. Ostateczny odbiór spotkania jest tylko przez wynik, ale nie proszę nikogo o cierpliwość. Byłem w takiej Legii, gdzie w danym momencie mieliśmy stratę dwunastu punktów do lidera. Ten sezon skończył się mistrzostwem i pucharem Polski. Teraz trudno jest uwierzyć, ale we wrześniu nie da się wygrać tytułu. Są teraz dwa kluby w Polsce, które mogą pomarzyć o trzech tytułach w tym sezonie. Jest niewiele klubów, które mogą pomarzyć o dwóch. My możemy. Czy jest to trudne? Tak. Ale należę do ludzi, którzy wierzą w osoby, które ich otaczają. Do ostatniego tchu będę dawał wszystko. Może być trudno, ale póki jest to możliwe, to ja wierzę w swoich ludzi. Będziemy szli do końca – zapowiedział Portugalczyk.




Podziękowania dla kibiców

Na pomeczowej konferencji prasowej Goncalo Feio podziękował także za wsparcie kibicom. Jest wdzięczny szczególnie dlatego, iż jest świadom, że zespół przeżywa groszy moment.

 W pierwszej kolejności chciałbym podziękować drużynie – dzisiaj nie wygraliśmy i nikt się nie cieszy, ale na pewno nie dlatego, że brakowało nam chęci. Chciałbym podziękować kibicom. Mamy trudny moment, a czuliśmy ich wsparcie. Jesteśmy przyzwyczajeni, że nasze środowisko nas deprymuje w trudnych momentach, a nie wspiera. Za wsparcie kibiców jestem wdzięczny – podziękował Feio.


źródło: legia.net

Kibice Legii zachwyceni występem Oyedele. Kompilacja zagrań hitem w sieci [WIDEO]

Maxi Oyedele pokazał się z bardzo dobrej strony w meczu przeciwko Górnikowi Zabrze. Wychowanek Manchesteru United był niezwykle chwalony w mediach przez kibiców Legii. Kompilacja zagrań z jego udziałem szybko rozprzestrzeniła się po Twitterze.

Legia Warszawa wpadła w ogromny dołek formy. Legioniści nie byli w stanie wygrać żadnego z trzech ostatnich meczów. W sobotę Legia zaledwie zremisowała na własnym boisku w meczu przeciwko Górnikowi Zabrze. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.

Świetny występ Oyedele

Jednym z niewielu chwalonych piłkarzy Legii za wczorajsze spotkanie był Maxi Oyedele. Dla 19-latka było to drugie spotkanie w barwach Legii. Po raz pierwszy wystąpił jednak w wyjściowym składzie. Wczorajszy występ był dla niego naprawdę udany. W sieci pojawiły się kompilacje zagrań z jego udziałem.




Oyedele zachwycił kibiców

W mediach społecznościowych Maxi Oyedele był niezwykle chwalony przez kibiców. Kibiców Legii, ale nie tylko. Wielu z nich stwierdziło, że Oyedele był jedynym pozytywem Legii we wczorajszym meczu.




Jan Tomaszewski grzmi po decyzji Wojciecha Szczęsnego! „Kto bogatemu zabroni…”

Rozjuszony Jan Tomaszewski udzielił wywiadu na łamach „Super Expressu”. 76-latek w ostrych słowach skomentował decyzję Wojciecha Szczęsnego o powrocie do futbolu.




W ostatnich dniach żyliśmy plotkami, które łączyły Wojciecha Szczęsnego z dołączeniem do FC Barcelony. Na początku mało kto wierzył, że taki scenariusz się ziści. Teraz wszystko wskazuje na to, że transfer ten dojdzie do skutku, co potwierdzał ostatnio nawet sam Fabrizio Romano. Czekamy na oficjalne potwierdzenie ze strony Barcy. Według wcześniejszych doniesień Wojtek miał w ten weekend odbyć testy medyczne, a w poniedziałek podpisać kontrakt.

Doniesienia w sprawie Wojciecha Szczęsnego wywołały w Polsce wiele dyskusji. W mediach pojawiło się mnóstwo komentarzy ze strony ekspertów i kibiców. Zdecydowana większość z nich była pozytywna. Polacy kibicowali Wojtkowi, by ten wrócił do futbolu i związał się z Barcą.

Jedną z niewielu niezadowolonych osób wydaje się jednak być Jan Tomaszewski. 76-latek ostatnio grzmiał na antenie „Super Expressu”. Legendarny bramkarz w swoim wywodzie nie był w stanie zrozumieć decyzji Szczęsnego o powrocie do piłki.

– Jest to dla mnie niezrozumiała sprawa. To są tacy piłkarze, na tak wysokim poziomie, że jak coś mówią, to tak ma być. W tym momencie nie rozumiem Wojtka. O pieniądze tu raczej nie chodzi, bo pewnie mógłby grać w Arabii Saudyjskiej. Nie trenował przez jakiś czas. Na dodatek nie rozumiem, że ktoś odmawia gry w drużynie narodowej. W tej chwili poczynania Wojtka są niezrozumiałe – rozpoczął Jan Tomaszewski.

– A nikt Wojtka do zakończenia kariery nie namawiał. Teraz niech go namawiają, ale zrobił z gęby cholewę. Ale kto bogatemu zabroni… Niech robi co chce – dodał.




Tomaszewski zarzuca Szczęsnemu, że ten nie dotrzymał słowa. Zasugerował nawet, że po takiej decyzji Wojtek nie powinien być idolem młodzieży. Swój komentarzem zakończył stwierdzeniem, że Barcelona przestała się dla niego liczyć.

– Nie rozumiem jednak tego ruchu. Cała Polska jest zachwycona, a ja uważam, że nie dotrzymał słowa. Jest idolem młodzieży, ta młodzież nie ma się teraz na kim wzorować – stwierdził 76-latek.

– Mnie teraz Barcelona interesuje, co zeszłoroczny śnieg. Barcelona przestała dla mnie istnieć – zakończył Tomaszewski.


źródło: super express

Niels Frederiksen skomentował kompromitację Lecha w Pucharze Polski. „Nie byłem dziś zaskoczony grą rywala”

Niels Frederiksen zabrał głos po kompromitującej porażce Lecha Poznań w Pucharze Polski. – Ta nasza postawa była zdecydowanie poniżej naszego poziomu, do jakiego przyzwyczailiśmy – skomentował trener Kolejorza.




Za nami niemal wszystkie mecze 1/32 finału Pucharu Polski. Już na tym etapie rozgrywek byliśmy świadkami licznych niespodzianek. Z rozgrywkami pożegnały się już takie zespoły jak Raków Częstochowa, Lechia Gdańsk, czy Cracovia. Do tego grona w czwartkowy wieczór dołączył Lech Poznań.

Wpadka Lecha Poznań

Z powyższego grona największej kompromitacji doznał prawdopodobnie Lech Poznań. Kolejorz musiał uznać wyższość Resovii Rzeszów. Pogromca Lecha Poznań występuje w tym sezonie w II lidze, na trzecim szczeblu rozgrywkowym w Polsce. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, iż awans do kolejnej rundy Pucharu Polski uzyskały rezerwy Lecha Poznań.

Wypowiedź Frederiksena

Po meczu swojego niezadowolenia nie krył Niels Frederiksen. Duńczyk wyznał, że nie jest zadowolony z obrotu spraw. Na mecz z Resovią trener Lecha dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Po meczu stwierdził jednak, że nie ma pewności, czy podstawowi gracze spisaliby się lepiej od tych, którzy grali dzisiaj.

– Cóż można powiedzieć? Oczywiście jestem mocno niezadowolony z końcowego rezultatu i tego, jak się zaprezentowaliśmy na boisku. Ta nasza postawa była zdecydowanie poniżej naszego poziomu, do jakiego przyzwyczailiśmy. Gratulacje dla naszych przeciwników. Walką i ambicją wywalczyli sobie ten awans. Naszym celem było zdobycie Pucharu Polski, a żegnamy się już po pierwszym spotkaniu, więc jest ogromny żal – skomentował Frederiksen.

– Jeśli chodzi o zmiany w składzie, to dokonałem ich, ale nie mam pewności, czy w podstawowym składzie poradzilibyśmy sobie w tym spotkaniu. Nie jestem zadowolony z tych, którzy grali wcześniej mniej, ale jestem niezadowolony również z tych z podstawowej jedenastki – wszyscy spisali się dzisiaj na murawie znacznie poniżej oczekiwań – stwierdził Duńczyk.

– Po przerwie graliśmy nieco lepiej, wprowadziłem Radosława Murawskiego do środka po to, żeby lepiej kontrolować fazy przejściowe, a Joel Pereira po wejściu miał nam dać jakość. Brakowało nam wykończenia w ostatniej fazie, jesteśmy rozczarowani, bo Lech od 15 lat nie zdobył Pucharu Polski i znowu go nie zdobędzie. Nie chcę jednak porównywać tej sytuacji z moją sytuacją, jaką miałem w Pucharze Danii. Nie byłem dziś zaskoczony grą rywala, to nam od początku brakowało koncentracji i przez to ten mecz tak wyglądał – dodał trener Lecha.





źródło: Lech Poznań, kkslech.com

Grzegorz Krychowiak wraca do gry! Polak obrał nietypowy kierunek

To nie koniec kariery Grzegorza Krychowiaka! Polski piłkarz wkrótce podpisze kontrakt z nowym klubem. Kierunek obrany przez 34-latka może niektórych zaskoczyć.




Ostatnie dwa sezony Grzegorz Krychowiak spędził w Arabii Saudyjskiej. Najpierw reprezentował barwy Al Shabab, a następnie Abha FC. Wraz z końcem minionego sezonu kontrakt polskiego zawodnika dobiegł końca. Tym samym od 1 lipca pozostaje on bez klubu.

Bezrobocie

Latem wokół Grzegorza Krychowiaka było względnie cicho. Co prawda co jakiś czas łączono go z jakimiś klubami, jednak konkretów w sprawie ewentualnych negocjacji kontraktowych brakowało. W ostatnich tygodniach pojawiały się plotki, że w związku z brakiem zainteresowanych 34-latek może zakończyć karierę. Tak się jednak nie stanie.

Nowy klub Krychowiaka

Po blisko 3 miesiącach bycia wolnym agentem Grzegorz Krychowiak w końcu znalazł klub. Jeśli nie wydarzy się nic negatywnego, to Polak zostanie piłkarzem cypryjskiego Anorthosis Famagusta FC. Klub poinformował już o planach zakontraktowania 34-latka. Umowa ma zostać zawarta tuż po tym, jak Krychowiak przejdzie testy medyczne.




Poznaliśmy harmonogram działań Wojciecha Szczęsnego. Testy medyczne i podpisanie kontraktu już wkrótce!

Już wkrótce Wojciech Szczęsny podpisze kontrakt z FC Barceloną. Zanim jednak to nastąpi, musi on przejść testy medyczne. Media podały konkretne daty tych działań.




Niezwykle szybko wyjaśniła się kwestia dołączenia Wojciecha Szczęsnego do FC Barcelony. Polskie i zagraniczne media poinformowały dziś, iż Wojtek przystał na propozycję dołączenia do klubu z Katalonii. Fabrizio Romano wystosował klasyczne „here we go!”.

Kiedy Szczęsny podpisze kontrakt?

Transfer Szczęsnego do FC Barcelony jest już na ostatniej prostej. Przed nim już tylko testy medyczne i podpisanie kontraktu. Jak poinformował Fabrizio Romano, 34-latek ma podpisać z Barcą kontrakt do czerwca 2025 roku. Ma to nastąpić w poniedziałek.




Termin testów medycznych

Piotr Koźmiński z „Goal.pl” potwierdził, że Wojtek ma podpisać kontrakt w poniedziałek. Z tekstu polskiego dziennikarza dowiadujemy się także, że testy medyczne polskiego bramkarza mają odbyć się w ten weekend.


źródło: fabrizio romano, goal.pl

Michał Probierz przewidział przyszłość. Wiedział, że Szczęsny wróci z emerytury [WIDEO]

To już niemal pewne – Wojciech Szczęsny zostanie bramkarzem FC Barcelony! Jak się okazuje, taką ewentualność przewidział już wcześniej Michał Probierz.




Jeszcze kilka dni temu nikt by nie uwierzył w to, że Wojciech Szczęsny wróci do gry w piłkę. A jednak tak się stało. Wszystko za sprawą poważnej kontuzji Marca Andre ter Stegena. Polak został wytypowany do zastąpienia niemieckiego bramkarza do końca tego sezonu. Wojtek przystał na propozycję Barcy.

Probierz miał rację

Wojciech Szczęsny oficjalnie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery 27 sierpnia. Kilka dni później podczas zgrupowania reprezentacji Polski Michał Probierz stwierdził, że 34-latek nie wytrzyma długo na emeryturze i że w ciągu pół roku wróci do gry. Jak się okazało, selekcjoner miał rację.

– Uważam, że nie wytrzyma Wojtek za długo. Jest za młody i wróci jeszcze do grania. Wierzę w to, że za pół roku już będzie gdzieś bronił – mówił na początku września Michał Probierz.




Co za słowa byłego prezesa FC Barcelony o Robercie Lewandowskim! „Świetny napastnik, urodzony egzekutor”

Joan Gaspart, były prezes FC Barcelony, udzielił ostatnio wywiadu portalowi „goal.pl”. Hiszpan niezwykle pozytywnie wypowiedział się na temat Roberta Lewandowskiego.




Transfer Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony był dla polskich kibiców ogromnym wydarzeniem. Wszak obecność polskiego piłkarza w barwach tak wielkiego klubu jest rzadkością. Lewy znakomicie odnalazł się w drużynie z Katalonii. Do tej pory rozegrał w bordowo-granatowych barwach 102 mecze, w których strzelił 65 bramek i zanotował 19 asyst.

Gaspart chwali Lewandowskiego

Po nieco gorszym poprzednim sezonie Lewandowski wrócił już na odpowiednie tory. W tegorocznych rozgrywkach widać już starego, dobrego Roberta. Pozytywnie na temat osoby polskiego napastnika wypowiedział się Joan Gaspart. Były prezes FC Barcelony podkreślił, że Lewandowski jest świetnym napastnikiem i nigdy w niego nie zwątpił.

– Zawsze to powtarzam: Robert Lewandowski to świetny napastnik, urodzony egzekutor. Skreślanie takiego piłkarza jest niebezpieczne. Według mnie już tyle razy udowodnił, że Barcelona może na niego liczyć, że należy mu się duże zaufanie. Mam do niego ogromny szacunek. Za to jak gra, za to jak wrósł w otoczenie Barcelony. A ten początek sezonu w jego wykonaniu? Świetna sprawa, wiadomo, że napastnik zawsze buduje się bramkami. Ja w niego nigdy nie zwątpiłem i powiem to jeszcze raz: to wielki napastnik – skomentował Joan Gaspart, były prezes FC Barcelony.




Lewandowski królem strzelców?

Joan Gaspart został także zapytany o walkę o koronę króla strzelców LaLiga. Hiszpan stwierdził, że Polak może jak najbardziej powalczyć o tę statuetkę.

– Czy może? Oczywiście, że może. Wystarczy spojrzeć na tabelę strzelców teraz. Kto ją otwiera? Robert Lewandowski – odpowiedział Joan Gaspart.

– Tego nie wiem. To jest pytanie, które może mi pan zadać najwcześniej za pół roku. Teraz nie wiem, czy Robert zostanie królem strzelców, ale pewne jest jedno: tego bardzo mu życzę i za to będę trzymał mocno kciuki – podsumował Hiszpan.


źródło: goal.pl

Transfer Szczęsnego coraz bliżej? „Sprawy mogą potoczyć się szybko”

Transfer Wojciecha Szczęsnego zdaje się być coraz bliższy realizacji. Nowe informacje w tej sprawie przekazali tym razem polscy dziennikarze.

Kontuzja Marca Andre ter Stegena wywołała w Barcelonie potrzebę poszukiwania nowego bramkarza. Wszak Niemca nie będzie najprawdopodobniej aż do końca tego sezonu. Naturalnym kandydatem do zastąpienia ter Stegena stał się Wojciech Szczęsny. Mimo że oficjalnie ogłosił zakończenie swojej kariery przed kilkoma tygodniami, to jest on zdecydowanie najlepszym bramkarzem spośród zawodnika będących obecnie bez klubu.

 

Nowe wieści

Kolejne godziny przynoszą nam nowe informacje odnośnie Wojciecha Szczęsnego. Najświeższe wieści na łamach „Meczyków” przekazali Tomasz Włodarczyk i Łukasz Wiśniowski. Ich zdaniem kwestia ruchu polskiego bramkarza może wyjaśnić się nawet dzisiaj.

 

– Z tego, co słyszę, FC Barcelona przedstawiła już propozycję rocznego kontraktu Szczęsnemu. Rozmowy posuwają się do przodu. Sprawy mogą potoczyć się szybko – być może już nawet dziś będzie wszystko wiadomo – przekazał Tomasz Włodarczyk.

– Słyszałem, że otoczenie Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego mocno grzeje się tym tematem. Żona bramkarza nie będzie stawiać przeszkód. Wydaje się więc, że brakuje już tylko tego jednego elementu – zgody Wojtka – dodał Łukasz Wiśniowski.

– W niczyim interesie nie jest, by przeciągać na siłę te rozmowy. Wszystko może wydarzyć się bardzo szybko – uzupełnił „Wiśnia”.

Szczegóły kontraktu

Duet Włodarczyk – Wiśniowski przekazał także szczegóły odnośnie kontraktu między stronami. Miałaby to być roczna umowa. Jak przekazał Wiśniowski, finanse nie powinny być problemem dla Szczęsnego.

– Myślę, że pieniądze nie będą czynnikiem decydującym dla Wojtka Szczęsnego, tylko chęć przeżycia przygody – ocenił Wiśniowski.

– Z jednej strony możesz powiedzieć, że jesteś wypalony, ale coś się może nagle w tobie zadziać. Perspektywa gry bycia „jedynką” w Barcelonie jest na pewno czymś ekscytującym – dodał.


Źródło: Meczyki

Wojciech Szczęsny namierzony w Hiszpanii! Zdaniem mediów podpisanie kontraktu to kwestia dni

Hiszpańscy dziennikarze przekazali kolejne informacje odnośnie Wojciecha Szczęsnego. Według najnowszych doniesień Polak miał już powiedzieć „tak” FC Barcelonie.

 

Od kilku dni trwa saga z Wojciechem Szczęsnym w roli głównej. Polak znalazł się na liście życzeń FC Barcelony w obliczu kontuzji Marca Andre ter Stegena. Poza Wojtkiem do Barcy przymierzany jest m.in. Keylor Navas. Jednak to Polak jest najbliżej zasilenia Blaugrany.

We wtorek Tomasz Włodarczyk i Fabrizio Romano potwierdzili, że FC Barcelona nawiązała kontakt z Wojciechem Szczęsnym. Dziś dochodzą do nas kolejne informacje. Jose Alvarez z El Chiringuito przekazał, że Szczęsny powiedział „tak” FC Barcelonie. Jego zdaniem transfer Polaka jest już tylko kwestią czasu. Podpis na umowie ma zostać złożony w przyszłym tygodniu.

 

Co ciekawe, Wojciech Szczęsny został już zauważony w Hiszpanii. Polak został namierzony w jednym ze sklepów w Marbelli. Warto jednak zauważyć, że obecność Wojtka w Hiszpanii wynika najprawdopodobniej z tego, iż posiada on dom właśnie w Marbelli.

Pozytywne wieści ws. Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie! Polak stawia tylko jeden warunek

Z Hiszpanii docierają do nas kolejne dobre informacje odnośnie sytuacji Wojciecha Szczęsnego. Jak donoszą hiszpańskie media, finanse nie powinny stanowić problemu dla Polaka. Stawia on jednak jeden warunek.

Jeszcze kilka dni temu nikt by w to nie uwierzył. A jednak, Wojciech Szczęsny może wrócić z emerytury. W obliczu kontuzji Marca Andre ter Stegena FC Barcelona rozpoczęła poszukiwania nowego bramkarza. W tym kontekście media wymieniają kilka nazwisk, a wśród nich jest właśnie Wojciech Szczęsny.

Barca szuka bramkarza

Po kontuzji doznanej przez ter Stegena Barca natychmiast przystąpiła do poszukiwań zastępcy dla niemieckiego bramkarza. Do tej pory w mediach pojawiło się kilka nazwisk. Najwięcej mówi się o takich bramkarzach jak Keylor Navas, Claudio Bravo oraz właśnie Wojciech Szczęsny. Plotki łączące Szczęsnego z Barceloną rozpaliły polski internet.




Pierwszy kontakt

We wtorkowe popołudnie Tomasz Włodarczyk potwierdził plotki przewijające się w mediach społecznościowych. Według przekazanych informacji Barca nawiązała już kontakt z Polakiem. Wojtek ma się zastanawiać nad powrotem do gry w piłkę. Informację tę potwierdził także Fabrizio Romano, który dodał, iż Barca nawiązała kontakt z agencją Szczęsnego, CAA Stellar.

Nowe szczegóły

Kolejne informacje przekazały katalońskie media. Jak możemy się dowiedzieć, pierwsza reakcja Wojciecha Szczęsnego na kontakt ze strony FC Barcelony była pozytywna. Kolejne informacje mówią o tym, iż finanse nie powinny być przeszkodą dla polskiego bramkarza. Ma on mieć jednak jeden warunek – nie chce być zmiennikiem. Ciężko sobie jednak wyobrazić, by Polak miał przegrać rywalizację z Inakim Peną.




Transfer coraz bliżej

Najświeższe wieści przekazał jeszcze Toni Juanmarti. Bardzo dobrze poinformowany dziennikarz poinformował, że Szczęsny wkrótce może powiedzieć „tak”. Musi on jednak rozwiązać sprawę klauzuli, którą ustalił z Juventusem. W związku z podpisaniem umowy z nowym klubem, będzie on musiał zapłacić Juve pewną kwotę, która nie ma być jednak wygórowana. Na koniec czytamy: „Jeśli nic złego się nie wydarzy to Wojciech Szczęsny przyjedzie do FC Barcelony”.


źródło: Fabrizio Romano, Tomasz Włodarczyk, BarcaInfo

FC Barcelona ruszy po Wojciecha Szczęsnego? W mediach coraz więcej plotek

Polskie i hiszpańskie media coraz więcej mówią o możliwym transferze Wojciecha Szczęsnego do FC Barcelony. Jak się okazuje, taki ruch wcale nie jest niemożliwy do zrealizowania.




FC Barcelona znakomicie rozpoczęła sezon. W lidze hiszpańskiej po 6 kolejkach Barca wciąż jest niepokonana. Niestety, zespół Hansiego Flicka został w ostatnich dniach poważnie osłabiony. W trakcie niedzielnego meczu Barcy z Villarreal urazu nabawił się Marc Andre ter Stegen. Wielce prawdopodobne, że w tym sezonie Niemca nie zobaczymy już w barwach Blaugrany. Jeśli klub nikogo nie pozyska, to będzie musiał radzić sobie z Inakim Peną.

Szczęsny trafi do Barcy?

Okno transferowe zostało już zamknięte, więc Barcelonie ciężko będzie znaleźć teraz zastępcę ter Stegena. Kibice, zwłaszcza ci z Polski, szybko wpadli jednak na ultra ciekawy pomysł. A mianowicie, Barca mogłaby ruszyć po Wojciecha Szczęsnego. Wszak Polak relatywnie niedawno zakończył piłkarską karierę, lecz wizja gry w klubie z Katalonii może skłonić go do powrotu. Szanse na to są mimo wszystko nikłe, jednak nadzieja – w szczególności dla polskich kibiców – umiera ostatnia.

Plotki w Hiszpanii

W ostatnich godzinach faktycznie nasiliły się medialne plotki z Wojciechem Szczęsnym w roli głównej. Hiszpański „Sport” pisze, że Barca przeanalizowała rynek bramkarzy i jednym z kandydatów jest Szczęsny. Wojtek miałby być rzekomo otwarty na takich ruch. Autor artykułu komplementuje Polaka, pisząc, iż jest on najbardziej atrakcyjną opcją do zastąpienia ter Stegena.




Doniesienia z Polski

Swoje „trzy grosze” do sprawy dorzucił Piotr Koźmiński. Dziennikarz „goal.pl” przekazał, że „coś” się w tej sprawie faktycznie dzieje. Jak czytamy: „taka możliwość wcale nie jest wykluczona”.

Zagadka

Tajemnicze wpisy na Twitterze zamieścili Łukasz Wiśniowski i Tomasz Włodarczyk. Obaj panowie, a w szczególności „Wiśnia”, dobrze znają się ze Szczęsnym.


źródło: sport, goal.pl

PZPN pożegna wybitnych reprezentantów Polski? „Brakuje niestety terminów”

Co z pożegnaniem polskich piłkarzy, którzy ostatnio zakończyli reprezentacyjne kariery? Głos w tej sprawie zabrał prezes PZPN, Cezary Kulesza.

W ostatnich latach karierę zakończyło wielu znakomitych polskich piłkarzy. Ci najbardziej zasłużeni dla reprezentacji Polski otrzymali spektakularne pożegnanie na Stadionie Narodowym. Można tu wyróżnić takich zawodników jak Artur Boruc, Łukasz Fabiański, Łukasz Piszczek, czy Jakub Błaszczykowski.

W ostatnich miesiącach z kadrą pożegnało się kilku kolejnych świetnych zawodników, którzy wciąż jednak nie doczekali się zasłużonego pożegnania na Stadionie Narodowym. Mowa o takich piłkarzach jak chociażby Wojciech Szczęsny, Kamil Glik, Kamil Grosicki, czy Grzegorz Krychowiak.

Pożegnanie tak wielu znakomitych zawodników z pewnością może być problemem dla PZPN z uwagi na napięty kalendarz reprezentacji Polski. Tak mówi zresztą sam Cezary Kulesza. Prezes PZPN w rozmowie z „WP Sportowe Fakty” sugeruje możliwość pożegnania zawodników bez ich czynnego udziału w meczu. Mogłoby to nastąpić np. przed meczem.

– Wszystko zostanie ustalone, ale patrząc na to obiektywnie, nie możemy sobie pozwolić, by pożegnać wszystkich graczy w trakcie meczu – mówi Cezary Kulesza.

– To siła wyższa i kwestia naszego terminarza. Gramy o punkty z drużynami z górnej półki. Brakuje niestety terminów na takie pożegnane spotkania – dodaje.


fot. Kacper Polaczyk

źródło: wp sportowe fakty

Trener uratował młodych piłkarzy. Niestety, bohaterskie zachowanie przypłacił życiem

Do ogromnej tragedii doszło w województwie świętokrzyskim. Na drodze krajowej nr 74 doszło do wypadku, w którym zmarł trener jednej z drużyn młodzieżowych klubu MZKS Alit Ożarów. Jak się okazało, w ostatnich chwilach swojego życia ocalił młodych piłkarzy.




W sobotę doszło do wypadku z udziałem jednej z drużyn młodzieżowych klubu MZKS Alit Ożarów. Zespół Juniorów Starszych wracał do domu po meczu z KKP Korona Kielce. Niestety, w drodze powrotnej doszło do tragicznego wypadku.

W trakcie jazdy bus z piłkarzami Alitu Ożarów miał wypaść z drogi. Śmierć na miejscu poniósł kierowca busa. Pomimo reanimacji zmarł także trener zespołu, Damian Jędrzejewski. Wszyscy zawodnicy przeżyli, choć wymagali pomocy medycznej.




Według informacji opublikowanych przez Mateusza Żelaznego trener Damian Jędrzejewski miał uratować swoich podopiecznych. Tak wynika z przekazanych informacji przez młodych piłkarzy. Z relacji zawodników dowiadujemy się, że kierowca miał zasłabnąć za kierownicą. Szybko zareagował trener, który rzucił się na kierownicę busa, który kierował się wprost na drzewo. W ostatniej chwili zmienił tor jazdy pojazdu, dzięki czemu ocalił pasażerów od jeszcze większej tragedii. Niestety, Jędrzejewski przypłacił swoje zachowanie życiem. Zmarł w szpitalu pomimo przeprowadzonej reanimacji.

Tragiczne informacje o śmierci trenera klubu i kierowcy busa przekazał klub MZKS Alit Ożarów.


fot. Na Drodze Świętokrzyskie

Ostre słowa Bellinghama w kierunku sędziego. Wyzwiska Anglika nie znalazły się jednak w protokole meczowym [WIDEO]

W trakcie sobotniego meczu Realu Madryt z Espanyolem Jude Bellingham miał nazwać sędziego „kupą gó**a”. Hiszpańskie media jednak donoszą, że słowa Anglika nie znalazły się w protokole meczowym wypełnionym przez arbitra.




Za nami mecz Realu Madryt z Espanyolem. Obie drużyny zmierzyły się ze sobą w sobotni wieczór. Zwycięsko z tego starcia wyszli Królewscy, którzy odnieśli zwycięstwo 4:1. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie meczu. Gole dla Realu zdobyli Dani Carvajal, Rodrygo, Vinicius Junior oraz Kylian Mbappe. Jedyna bramka dla Espanyolu była efektem samobójczego trafienia Thibaut Courtois.

W 81. minucie meczu doszło do starcia między zawodnikiem Realu i Espanyolu. Alvaro Aguado próbował powstrzymać Jude’a Bellinghama. Pomimo agresywnego zachowania piłkarza Espanyolu sędzia postanowił nie odgwizdywać przewinienia. To rozwścieczyło Bellinghama. Anglik otrzymał za swoje protesty żółtą kartkę. Po tym powiedział „co za kupa gó**a”. Słowa te najprawdopodobniej były skierowane do arbitra.

Powyższych słów najprawdopodobniej nie usłyszał sam arbiter. Hiszpańskie media donoszą, że sędzia nie wpisał do protokołu niekulturalnego komentarza Anglika. W związku z tym nie zostanie on najprawdopodobniej zawieszony za swoje słowa.




EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.