Tragiczna śmierć greckiego piłkarza. Jeszcze 3 dni temu zagrał w meczu ligi greckiej

W środowy wieczór media obiegła niezwykle smutna informacja. W wieku 31 lat zmarł George Baldock. Jeszcze 3 dni temu wystąpił on w meczu ligi greckiej przeciwko Olympiacosowi.




George Baldock urodził się w Anglii. Ze względu na swoje rodzinne korzenie postanowił jednak reprezentować Grecję. Dla tego kraju rozegrał 12 meczów w drużynie narodowej. Latem tego roku opuścił Anglię – w której występował przez całą klubową karierę – i przeniósł się do Grecji, podpisując umowę z Panathinaikosem.

Niestety, w wieku zaledwie 31 lat George Baldock zmarł. Jak informują greckie media, został on znaleziony w basenie w jego własnym domu.

Według doniesień partnerka Baldocka nie mogła się z nim skontaktować przez kilka godzin. W związku z tym skontaktowała się ona z właścicielem willi, w której mieszkał 31-latek. Po przeszukaniu posesji Baldock został znaleziony we wspomnianym basenie, po czym wezwano służby.




W barwach Panathinaikosu Baldock rozegrał 4 mecze. Po raz ostatni wystąpił w niedzielnym meczu przeciwko Olympiacosowi.


źródło: daily mail, sport24

Barcelona wisi kasę polskim klubom. W sumie blisko milion euro

FC Barcelona wciąż nie opłaciła w pełni transferu Roberta Lewandowskiego. Wkrótce Katalończycy będą musieli wypełnić uregulować swoje zobowiązania. Na pieniądze czekają polskie kluby.

Latem 2022 roku ziścił się hitowy transfer z udziałem Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik zamienił Bayern Monachium na FC Barcelonę. Katalończycy musieli zapłacić za transfer 45 milionów euro, a do tego Bawarczycy uwzględnili w umowie różne bonusy.

Kasa do podziału

Wspomniana suma nie należy się jednak w pełni Bayernowi Monachium. Część z tych 45 milionów euro należy się poprzednim klubom, w których występował Lewy. Wynika to z tzw. Solidarity Payment. Na mocy przepisu część z kwoty transferu trafia do klubów, w których wychowywał się dany piłkarz. Premia za wyszkolenie zawodnika trafia do klubów, w których grał on między 12. a 23. rokiem życia. Łączna kwota do podziału między te kluby wynosi 5% od łącznej sumy transferu. Za każdy rok gry między 12. a 15. rokiem życia klub otrzymuje po 5% od łącznej sumy „Solidarity Contribution” do podziału. Z kolei za grę między 16. a 23. rokiem życia za każdy rok klubowi przysługuje po 10% od całkowitej sumy do podziału.

Według wspomnianych wyżej przepisów do podziału między 6 klubów (w tym 5 polskich) trafiło 2,25 milionów euro. Na największą sumę mogła liczyć Varsovia, bo było to ponad pół miliona euro. Wyliczenia przedstawiliśmy TUTAJ.

Zaległości FC Barcelony

Jak się jednak okazuje, Barcelony wciąż nie uregulowała wszystkich płatności. Szczegóły opublikował hiszpański „Sport”. Według przekazanych informacji Barca wciąż musi zapłacić ponad 22 miliony euro za transfer Roberta Lewandowskiego. Aż 21 milionów euro należy się Bayernowi Monachium. 156 tysięcy euro ma dostać także Borussia Dortmund.

Należności dla polskich klubów

Co z polskimi klubami? One również czekają na przelewy od FC Barcelony. Najwięcej, bo aż 338 tysięcy euro, należy się Varsovii. 238 tysięcy ma otrzymać Lech Poznań. Znicz może liczyć na przypływ 226 tysięcy euro. W przypadku Legii jest to równo 100 tysięcy. Najmniej, bo 66 tysięcy, ma dostać jeszcze Delta Warszawa.

  • Varsovia – 338 tysięcy euro
  • Lech Poznań – 238 tysięcy euro
  • Znicz Pruszków – 226 tysięcy euro
  • Legia Warszawa – 100 tysięcy euro
  • Delta Warszawa – 66 tysięcy euro


źródło: sport, fcbarca.com

Puchacz nie daje spokoju Lewandowskiemu. „Na komunię przyjechałeś?” [WIDEO]

Na kanale „Łączy Nas Piłka” pojawił się vlog z początku październikowego zgrupowania reprezentacji Polski. Jednym z bardziej zabawnych momentów pierwszego dnia było przywitanie Tymoteusza Puchacza z Robertem Lewandowskim.




W poniedziałek rozpoczęło się zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski. Podczas październikowej przerwy od rozgrywek klubowych polska drużyna narodowa rozegra dwa mecze w Lidze Narodów. Najpierw Polacy zagrają z Portugalią. Kilka dni później zmierzą się z Chorwacją. Oba mecze zostaną rozegrane na Stadionie Narodowym.

Polscy piłkarze zjawili się na zgrupowaniu w poniedziałek. We wtorek na kanale „Łączy Nas Piłka” pojawił się film przedstawiający kulisy pierwszych godzin reprezentantów Polski na zgrupowaniu. Jednym z ciekawszych momentów było przywitanie Roberta Lewandowskiego z Tymoteuszem Puchaczem.

Na materiale od „Łączy Nas Piłka” widzimy, jak ubrany w marynarkę Robert Lewandowski wchodzi do hotelu reprezentacji Polski. Na korytarzu spotyka Tymoteusza Puchacza w dresach reprezentacji. 25-latek zapytał prześmiewczo starszego kolegę: „Na komunię przyjechałeś?”. Lewandowski odpowiedział: „Na twoje urodziny. Ale to w maju chyba”. Po chwili Puchacz dodał: „Ty już jesteś stary, to musisz się ubierać”. Na ripostę Lewego nie musieliśmy długo czekać: „Tobie już nic nie pomoże”.




Omawiany fragment od 07:18

„Zarząd nie rozumiał niektórych złych decyzji trenerskich”. Kuriozalny komunikat Lechii Gdańsk

Władze Lechii Gdańsk postanowiły publicznie okazać wsparcie swojemu trenerowi. Argumenty podane w oświadczeniu brzmią jednak kuriozalnie.

Sytuacja Lechii Gdańsk w Ekstraklasie nie jest kolorowa. Po 11 kolejkach klub znajduje się w strefie spadkowej. Mimo to władze klubu nie zamierzają – póki co – zmieniać trenera. Lechia wydała we wtorek komunikat odnośnie sytuacji trenera pierwszego zespołu. Klub postanowił zaufać dalej Szymonowi Grabowskiemu i kontynuować z nim współpracę. Informacja ta została podana w oficjalnym oświadczeniu, w którym władze klubu chciały okazać publiczne wsparcie Grabowskiemu.

Komunikat Lechii

Treść oświadczenia Lechii jest – co najmniej – kuriozalna. Wiadomość klubu szybko rozprzestrzeniła się po polskich mediach. Władze Lechii chciały okazać swojemu trenerowi wsparcie w trudnej sytuacji pierwszego zespołu w Ekstraklasie. Zrobiono to jednak nieco nieudolnie.




Wsparcie dla trenera

Lechia wyraziła swoje zaniepokojenie obecną sytuacją w Ekstraklasie oraz szybkim odpadnięciem z Pucharu Polski. Po wysłuchaniu argumentów dyrektora technicznego zarząd klubu postanowił kontynuować współpracę z trenerem Grabowskim. Nawet pomimo tego, że ten sam zarząd „nie rozumiał niektórych złych decyzji trenerskich podejmowanych przez trenera Szymona Grabowskiego w pierwszych 10 meczach sezonu, a nawet czasami braku opieki trenerskiej jako takiej”. Absurd goni absurd w oświadczeniu opublikowanym przez Lechię.

Wypowiedź Prezesa

– Czujemy presję z zewnątrz, aby zwolnić naszego trenera, tak jak zrobiłyby to inne kluby piłkarskie. Mamy jednak silne wartości moralne i szanujemy zaangażowanie oraz pracę naszego sztabu szkoleniowego. Szymon nauczył się już wiele w poprzednim sezonie i oczywiście potrzebuje więcej czasu, aby udowodnić, że może być trenerem Ekstraklasy. Mam nadzieję, że wyniki wrócą bardzo szybko, a nasza cierpliwość i silna wiara zostaną nagrodzone w najbliższej przyszłości – przekazał prezes Lechii, Paolo Urfer.




Oświadczenie Lechii Gdańsk – wsparcie dla naszego trenera Szymona Grabowskiego.
✍️ https://t.co/p3cDnryasE pic.twitter.com/cyVHW3Obo4

fot. Kacper Polaczyk

Najlepszy piłkarz, z jakim grał Matty Cash. 27-latek nie miał wątpliwości. „Uwielbiam”

Matty Cash udzielił ostatnio wywiadu Kanałowi Sportowemu. 27-latek został zapytany między innymi o to, jaki jest – jego zdaniem – najlepszy piłkarz, z jakim grał.




Od 3 lat Matty Cash ma polskie obywatelstwo. W reprezentacji Polski zadebiutował w listopadzie 2021 roku. Od tamtej pory w biało-czerwonych barwach rozegrał w sumie 15 meczów. Od jego ostatniego występu minęło jednak już trochę czasu. Ostatni raz pojawił się reprezentacji w marcu tego roku.

W poniedziałek na antenie Kanału Sportowego pojawił się wywiad z Mattym Cashem. 27-latek został przepytany przez Mateusza Borka o przeróżne tematy. Piłkarz został poproszony o wskazanie najlepszego piłkarza, z jakim miał okazję grać. Cash wytypował Piotra Zielińskiego. Zauważył jednak, że miał okazję występować także z Robertem Lewandowskim i Jackiem Grealishem. Ale to Zieliński – jego zdaniem – jest najlepszym zawodnikiem, z którym grał.

– Myślę, że Zielu jest najlepszym graczem. Uwielbiam Zielińskiego. Oczywiście, grałem z Grealishem, Lewym, ale Zielu jest dla mnie najlepszym – odpowiedział Matty Cash.





źródło: kanał sportowy

3 kontuzje w reprezentacji Polski! Michał Probierz zdecydował się na awaryjne powołanie

Kontuzje wymusiły na Michale Probierzu zmiany w kadrze reprezentacji Polski na październikowe zgrupowanie. Selekcjoner zdecydował się dodatkowo powołać jednego zawodnika.




Przed nami kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski. W październiku Biało-Czerwoni rozegrają dwa domowe mecze w Lidze Narodów. Rywalami Polaków będą Portugalia i Chorwacja.

Tuż przed rozpoczęciem zgrupowania kontuzji nabawiło się 3 polskich zawodników. Są to: Bartłomiej Drągowski, Kacper Kozłowski i Mateusz Skrzypczak. Cała trójka nie pojawi się na październikowym zgrupowaniu. W związku z tym selekcjoner Michał Probierz postanowił dowołać Kacpra Trelowskiego z Rakowa Częstochowa, który uzupełni czwórkę bramkarzy.




Wisła Kraków szuka Kierownika Drużyny. Klub zamieścił ofertę pracy na portalu z ogłoszeniami pracy

Po ostatniej fali zwolnień Wisła Kraków rozpoczęła poszukiwania pracownika na stanowisko Kierownika Drużyny. Wiele osób zdziwiło to, że klub zamieścił ofertę na portalu z ogłoszeniami pracy.




We wrześniu władze Wisły Kraków postanowiły przeprowadzić ogromną rewolucję w pierwszej drużynie. Głową za ostatnie słabe wyniki przypłacił Kazimierz Moskal. Z klubem pożegnało się także kilku pracowników, którzy na co dzień pracowali w zaciszu. Po 14 latach z klubu odszedł także Jarosław Krzoska. Decyzja o zwolnieniu dotychczasowego kierownika spotkała się z ogromną krytyką ze strony kibiców.

Teraz Wisła będzie musiała uzupełnić powstałe wakaty na kilku stanowiskach. Kierownika Zespołu klub postanowił szukać na znanym portalu z ogłoszeniami pracy „pracuj.pl”.

W ogłoszeniu znajdziemy podstawowe informacje odnośnie pracy na wspomnianym stanowisku. Możemy dowiedzieć się szczegółów o zakresie obowiązków, wymaganiach klubu oraz o tym, co klub jest w stanie zaoferować potencjalnemu pracownikowi. Pełną ofertę znajdziecie TUTAJ.




Świetne wieści z Barcelony. Szatnia zaskoczona formą Wojciecha Szczęsnego

Wojciech Szczęsny rozpoczął treningi w FC Barcelonie. Według doniesień hiszpańskich dziennikarzy szatnia Barcy jest pozytywnie zaskoczona formą polskiego bramkarza.




Po kilku dniach oczekiwania w końcu doczekaliśmy się potwierdzenia transferu Wojciecha Szczęsnego do FC Barcelony. Polski bramkarz został ogłoszony piłkarzem Barcy w środę, podpisując tego dnia kontrakt z klubem. Obie strony związały się umową do końca sezonu 2024/2025.

Czwartek był jeszcze dla Szczęsnego dniem wolnym. Treningi z resztą zespołu rozpoczął w piątek. FC Barcelona ochoczo dzieliła się materiałami z udziałem polskiego bramkarza na swoich mediach społecznościowych. Na ich kanale YouTube pojawił się film z piątkowego treningu.




Na debiut Wojciecha Szczęsnego w barwach FC Barcelony z pewnością będziemy musieli trochę poczekać. Wszak przez ostatnie tygodnie był on na dosłownej emeryturze, gdzie nie trenował. Zanim wróci do optymalnej formy z pewnością będzie potrzebował co najmniej kilkunastu dni regularnych treningów.

Obecna dyspozycja Szczęsnego dla wielu osób była ogromną zagadką. Jak się jednak okazuje, Wojtek nie zatracił tak szybko swoich umiejętności. Zdaniem Fernando Polo z „Mundo Deportivo” szatnia Barcy jest pozytywnie zaskoczona formą polskiego bramkarza. Jak się dowiadujemy, Polak już wkrótce może być do dyspozycji Hansiego Flicka.

Świetna sytuacja Legii i Jagiellonii w Lidze Konferencji. Awans na wyciągnięcie ręki!

Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok znakomicie rozpoczęły zmagania w tym sezonie Ligi Konferencji. Oba polskie kluby są w świetnej sytuacji przed dalszymi meczami w fazie ligowej. Awans do fazy pucharowej jest dla tych zespołów na wyciągnięcie ręki.




Za nami pierwsza kolejka tego sezonu Ligi Konferencji. W rozgrywkach uczestniczą dwa polskie kluby – Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa. W pierwszej serii gier oba polskie kluby sprawiły ogromną niespodziankę, wygrywając swoje mecze otwarcia. Jagiellonia pokonała 2:1 FC Kopenhagę. Z kolei Legia wygrała z Realem Betis 1:0.

Autostrada do fazy pucharowej

Zarówno Legia, jak i Jagiellonia rozegrają w fazie ligowej jeszcze po 5 meczów. Teraz będzie już tylko z górki. Wydaje się, że oba polskie kluby najtrudniejszego rywala mają już za sobą. Szanse na awans do fazy pucharowej Legii i Jagi są bardzo wysokie.

Sytuacja Legii

Po wczorajszych zwycięstwach Jagi i Legii szanse na awans tych zespołów wyliczył Piotr Klimek. Według jego szacunków Legia ma aż 96% szans na zajęcie miejsca w TOP 24, co zapewnia grę w fazie pucharowej. Na awans bezpośrednio do 1/8 finału Legia ma z kolei 35% szans. Najbardziej prawdopodobne miejsce, jakie zajmie Legia w fazie ligowej, to pozycja 11.




Sytuacja Jagiellonii

Niewiele gorzej wygląda sytuacja Jagiellonii. Według wyliczeń Piotra Klimka Jaga ma największe szanse na zajęcie 12. miejsca w fazie ligowej. Szansa na grę w fazie pucharowej wynosi aż 94%. Zajęcie miejsca w czołowej ósemce (dającej awans do 1/8 finału LK) oceniane jest na 32%.

Przyśpiewka kibiców Legii po wygranej nad Betisem. „Tu się staracie, czemu tak w lidze nie gracie?” [WIDEO]

Legia Warszawa pokonała Real Betis w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji. Tuż po zakończeniu meczu kibice polskiego zespołu podziękowali swoim piłkarzom. Wypomnieli im jednak słabą dyspozycję na rodzimym podwórku.




Legia wygrywa z Betisem

Na czwartek zaplanowano mecze pierwszej kolejki Ligi Konferencji. W rozgrywki dobrze weszła Legia Warszawa. Zespół ze stolicy Polski rozpoczął zmagania od zwycięstwa nad faworyzowanym Realem Betis. Spotkanie zakończyło się wygraną Polaków 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Steve Kapuadi.

Zwycięstwo Legii nad Betisem to wielka rzecz dla polskiej piłki klubowej. Wszak Betis to jeden z topowych klubów w Hiszpanii, mający w swoich szeregach wiele gwiazd. Przed tym meczem Hiszpanie byli zdecydowanym faworytem tejże potyczki. Dzięki wygranej Legia ma przed sobą autostradę do awansu do fazy pucharowej.

Przyśpiewki kibiców

Tuż po zakończeniu meczu z Betisem kibice Legii podziękowali swoim zawodnikom za dzisiejszą postawę. Na stadionie można było usłyszeć gromkie „dziękujemy”. Po chwili na trybunach została zaintonowana przyśpiewka uderzająca w ostatnią dyspozycję Legii w Ekstraklasie. Kibice śpiewali: „Tu się staracie, czemu tak w lidze nie gracie”.




Wojciech Szczęsny odsłonił kulisy transferu do FC Barcelony! „To gdzieś musiało być zapisane w gwiazdach”

Wojciech Szczęsny na łamach kanału „Foot Truck” udzielił pierwszego wywiadu po transferze do FC Barcelony. Polski bramkarz odsłonił kulisy ostatnich dni, kiedy przygotowywał się na podpisanie kontraktu.

Szczęsny piłkarzem FC Barcelony

Stało się. Po ponad tygodniu oczekiwania doczekaliśmy się oficjalnego potwierdzenia ze strony FC Barcelony. Nowym piłkarzem tego klubu został Wojciech Szczęsny. Polak podpisał kontrakt do końca tego sezonu.

Transfer Wojciecha Szczęsnego wywołał w naszym kraju masę pozytywnych emocji. Przez ostatnie dni kibice żyli tym tematem. Wszyscy czekali, aż Barca w końcu ogłosi zakontraktowanie Szczęsnego. W końcu doczekaliśmy się finalizacji rozmów. Wojtek do końca tego sezonu zastąpi w bramce FC Barcelony Marca Andre ter- Stegena. Przypomnijmy, że Niemiec doznał kontuzji, która wykluczy go z gry na wiele miesięcy.

Pierwszy wywiad

W ostatnich dniach Polscy kibice uważnie śledzi każdy ruch Wojciecha Szczęsnego. Nie musieli oni długo czekać na pierwszy wywiadu Wojtka już jako piłkarza Barcy. Pierwsza rozmowa z nowym bramkarzem FC Barcelony pojawiła się na kanale „Foot Truck”.

Kulisy

Tuż po tym, jak kontuzji nabawił się Marc Andre ter Stegen, wiele osób kontaktowało się z Wojciechem Szczęsny. Próbowali oni przekonać Wojtka do transferu. Jak przyznał sam zainteresowany, największy wpływ na jego decyzję miała jednak jego rodzina.

– Największy wpływ w jej podjęciu miała moja rodzina, bo nie ukrywam, że zakończyłem karierę wbrew jej namowom i nie chciałem podejmować drugiej tak ważnej decyzji w ciągu miesiąca ponownie przeciwko niej. Moja żona i syn byli bardzo pozytywnie nastawieni do tego transferu i namawiali mnie do niego. To oni mieli największy wpływ na to, że wróciłem – przyznał Wojciech Szczęsny na łamach kanału „Foot Truck”.




Magia FC Barcelony

Transfer jakiegokolwiek polskiego piłkarza do FC Barcelony to wielkie wydarzenie. Po pierwsze, Barca to – obok Realu – największy klub na świecie. Po drugie, nie mieliśmy wcześniej zbyt wielu rodaków w barwach Barcy. Szczęsny przyznał, że jest szczęśliwy z tego ruchu.

–  Jestem szczęśliwy, że tu jestem i nie mogę się doczekać, by założyć tę koszulkę – wyznał Szczęsny.

– Czy FC Barcelona ma swoją magię? Przekonamy się. Dowiedziałem się, jak bardzo intensywni potrafią być jej kibice w wiadomościach na Instagramie. Byłoby miło zagrać na tym stadionie. Występowałem na nim w barwach przeciwnych drużyn, ale poczuć tej atmosfery jako zawodnik Barcelony będzie czymś wyjątkowym – dodał.




Przeznaczenie

Powrót Wojciecha Szczęsnego jest efektem zbiegu wielu niespodziewanych zdarzeń. Zauważył to sam Wojtek. Polak zasugerował, jakoby miało to być swego rodzaju przeznaczenie.

– Potrzebuję trochę czasu, by zrozumieć to, co się przez ostatni tydzień wydarzyło. Cała ta sytuacja bardzo mnie zaskoczyła – włącznie z moją finalną decyzją. Jakbyście mnie zapytali dzień przed tym, jak Ter Stegen odniósł kontuzję, czy wrócę do piłki, to jestem przekonany, że odpowiedziałby, że nie ma takich warunków, które by to sprawiły. A tydzień później jesteśmy tutaj i cieszymy się katalońskim słońcem – powiedział Szczęsny.

– W życiu staram się nie wierzyć w przeznaczenie i myśleć, że coś jest nam zapisane w gwiazdach. Ale to, ile rzeczy musiało się zgrać, żeby doszło to do skutku… Gdyby kontuzja Ter Stegena zdarzyła się w momencie, kiedy okno transferowe było otwarte, to bym tu nie trafił. Gdyby zdarzyła się dwa tygodnie później, to też bym tu nie trafił, bo byłoby za późno i już bym się z sofy nie podniósł. To był ostatni dzwonek do tego, bym mógł przygotować się jeszcze do gry na wysokim poziomie. Wierzę, że to gdzieś musiało być zapisane w gwiazdach – skomentował nowy bramkarz FC Barcelony.

 


źródło: Foot Truck

fot. FC Barcelona

Lewandowski i Messi najlepsi w Lidze Mistrzów. W tym aspekcie Polak jest lepszy nawet od Cristiano Ronaldo

Robert Lewandowski wraz z Leo Messim są najlepszymi strzelcami w historii Ligi Mistrzów pod względem średniej zdobytych bramek na mecz. Pod tym kątem Polak jest lepszy nawet od Cristiano Ronaldo.




Za nami kolejny wieczór z Ligą Mistrzów. We wtorek show zapewniła kibicom FC Barcelona. Drużyna z Katalonii rozgromiła szwajcarskie Young Boys Berno aż 5:0. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Robert Lewandowski. Dla Polaka było to 95. i 96. trafienie w historii jego występów w Lidze Mistrzów.

Robert Lewandowski jest trzecim najlepszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów. Polak ma na swoim koncie 96 trafień. Lepsi od Polaka są tylko Leo Messi (129 goli) oraz Cristiano Ronaldo (140 goli).

Na zdobycie 96 bramek Lewandowski potrzebował 122 meczów. Tym samym daje to średnią 0,79 goli na mecz. Zaokrąglając taką samą średnią ma także Leo Messi. U Cristiano Ronaldo wynik ten wynosi „zaledwie” 0,77. Biorąc pod uwagę tylko zawodników, którzy zdobyli min. 50 bramek w Lidze Mistrzów, Leo Messi i Robert Lewandowskim w tym względzie są najlepsi w historii.




Piotr Stokowiec mógł objąć reprezentację Polski! „Zapracowałem sobie na taki status”

Przed kilkoma laty Piotr Stokowiec był rozpatrywany jako jeden z kandydatów do objęcia reprezentacji Polski. Po latach 52-latek wrócił do tego wątku.




Cofnijmy się do 2018 roku. Po niedanych Mistrzostwach Świata w Rosji reprezentację Polski opuszcza Adam Nawałka. Jego następcą został wybrany Jerzy Brzęczek. Decyzja Zbigniewa Bońka o powierzeniu reprezentacji stosunkowo niezbyt doświadczonemu trenerowi wywołała w naszym kraju niemałe poruszenie.

W 2018 roku Jerzy Brzęczek nie był najbardziej oczywistym kandydatem do objęcia reprezentacji Polski. Kandydatów było wówczas wielu. Jednym z nich był Piotr Stokowiec. Latem 2018 roku Stokowiec był trenerem Lechii Gdańsk.

Obecnie Stokowiec nie ma najlepszej opinii wśród piłkarskiej społeczności w naszym kraju. I nie ma co się temu dziwić, wszak ostatnie projekty, w których Stokowiec brał udział, nie kończyły się pozytywnie. Jednak kilka lat temu Stokowiec faktycznie uchodził za jednego z ciekawiej zapowiadających się trenerów w Polsce.

Stokowiec udzielił wywiadu na łamach „sport.tvp.pl”. 52-latek potwierdził, że w 2018 roku faktycznie był jednym z kandydatów na selekcjonera reprezentacji Polski. Stokowiec stwierdził, że jego kandydatura w 2018 roku nie wzięła się znikąd i na takie wyróżnienie sam sobie zapracował.

-Tak, ale do finalizacji nie doszło. Nie chcę zdradzać szczegółów, pewne rzeczy niech pozostaną w gabinetach. Uważam, że zapracowałem sobie na taki status. Osiągałem sukcesy w nieoczywistych klubach jak Lechia i Zagłębie. Dalej jestem młodym człowiekiem i trenerem. Postawiono na  Jurka Brzęczka, który awansował do mistrzostw Europy, ale na turniej nie pojechał. Potraktowano go bardzo niesprawiedliwie, więc może nie ma czego żałować – powiedział Piotr Stokowiec.





źródło: sport.tvp.pl

Hansi Flick został zapytany o Wojciecha Szczęsnego. „Żaden zawodnik nie ma u mnie gwarancji”

Przed meczem z Young Boys Berno w Lidze Mistrzów Hansi Flick został zapytany o Wojciecha Szczęsnego. Szkoleniowiec FC Barcelony nie chciał wprost odpowiadać na pytanie, zważywszy na fakt, że transfer Polaka nie został jeszcze potwierdzony.




Już tylko godziny dzielą nas od ogłoszenia Wojciecha Szczęsnego jako zawodnika FC Barcelony. Saga z udziałem polskiego bramkarza trwała tydzień. Dziś Wojtek pojawił się w centrum treningowym Barcy, gdzie odbył testy medyczne. Czekamy na potwierdzenie zawarcia umowy.

We wtorek FC Barcelona rozegra kolejne starcie w tym sezonie Ligi Mistrzów. Tym razem rywalem Barcy będzie Young Boys Berno. W pierwszej kolejce europejskich rozgrywek Blaugrana poległa w starciu z AS Monaco, przegrywając 1:2.




Na konferencji prasowej przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów pojawił się Hansi Flick. Szkoleniowiec Barcy został zapytany o Wojciecha Szczęsnego. Nie chciał on odpowiadać wprost na to pytanie ze względu na to, że Szczęsny wciąż nie został ogłoszony piłkarzem FC Barcelony. Niemiec nadmienił jednak, że żaden zawodnik nie ma u niego gwarancji gry w wyjściowym składzie.

Nie mówię o zawodnikach, których nie ma w drużynie. Żaden zawodnik nie ma u mnie gwarancji, że będzie piłkarzem wyjściowej XI i numerem jeden – odpowiedział Hansi Flick na pytanie dot. Wojciecha Szczęsnego.

Plany Wojciecha Szczęsnego na najbliższe dni. To wtedy ma zostać ogłoszony jako piłkarz FC Barcelony

W mediach pojawiła się kolejna garść informacji odnośnie Wojciecha Szczęsnego. Tym samym wiemy, kiedy ma nastąpić ogłoszenie transferu polskiego bramkarza do FC Barcelony. Poznaliśmy plan 34-latka na najbliższe dni.




Przed tygodniem kontuzji nabawił się bramkarz FC Barcelony, Marc Andre ter Stegen. Przerwa Niemca ma potrwać do końca tego sezonu. W związku z tym klub natychmiast rozpoczął poszukiwania zastępcy ter Stegena. Jednym z oczywistych kandydatów został Wojciech Szczęsny, który co prawda zakończył karierę, ale jeszcze kilka tygodni temu był w regularnym treningu.

Szczęsny w Barcelonie

Początkowo mało kto wierzył w to, że Szczęsny zdecyduje się dołączyć do FC Barcelony. Jednak Wojtek faktycznie ma wrócić do gry w piłkę. Przed kilkoma dniami potwierdził to nawet sam Fabrizio Romano.

Podpisanie kontraktu

O nadchodzącym powrocie Szczęsnego do piłki na bieżąco informowali także dziennikarze „Meczyków”. W niedzielę Tomasz Włodarczyk i Łukasz Wiśniowski przekazali kolejną garść informacji. Poznaliśmy plan Szczęsnego na najbliższe dni.

Według informacji „Meczyków” Wojtek Szczęsny ma wylądować w Barcelonie w poniedziałkowy poranek. Tego samego dnia ma przejść testy medyczne i podpisać kontrakt z FC Barceloną. Cały proces ma jednak być utrzymywany w tajemnicy. Z kolei we wtorek Polak ma obejrzeć z trybun mecz Ligi Mistrzów między Barcą a Young Boys Berno.

Debiut

Kiedy Szczęsny zadebiutuje w barwach FC Barcelony? Jak donosi Toni Juanmarti, może to nastąpić 20 października. Wówczas Barca ma zmierzyć się z Sevillą w LaLiga.

Prezentacja

Co z prezentacją Wojciecha Szczęsnego? Zdaniem Matteo Moretto ma ona nastąpić w środę. Ewentualne ogłoszenie transferu może jednak nastąpić nieco szybciej.





źródło: meczyki 

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.