Jakub Świerczok ponownie opuści Ekstraklasę! Reprezentant Polski wybrał egzotyczny kierunek

Jakub Świerczok opuści polską Ekstraklasę w najbliższych kilku dniach. Informację o transferze 28-letniego napastnika przekazał profil „Transfery Piasta” na Twitterze.

28-letni napastnik znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Polski na tegoroczne Mistrzostwa Europy. Jakub pokazał się z dobrej strony przed turniejem w sparingowym meczu z Rosją, w którym zdołał strzelić bramkę. Przed kilkoma tygodniami mówiło się o zainteresowaniu ze strony Zenita Sankt Petersburg, jednak jak się teraz okazuje, Polak wybrał zdecydowanie bardziej egzotyczny kierunek.

W poprzednim sezonie Świerczok był wypożyczony z Ludogorsta do Piasta Gliwice. Po zakończonym wypożyczeniu zarząd gliwickiego klubu zdecydował się skorzystać z opcji wykupu i zapłacił Bułgarom za napastnika milion euro. Już wtedy było wiadomo, że Piast będzie chciał na piłkarzu zarobić.

Świerczok wyjedzie z Polski

Dziś na twitterze pojawiła się informacja nt. przyszłości Jakuba Świerczok. Profil „Transfery Piasta” podał, że 28-letni napastnik trafi do japońskiego Nagoya Grampus. Informację potwierdził agent piłkarza, który przekazał na twitterze, że wybiera się do Japonii

Ile zarobi Piast?

Szczegóły transakcji przekazał Szymon Janczyk z weszło.com. Piast na całej transakcji ma zarobić 2 miliony euro + bonusy. Z kolei sam piłkarz ma podpisać 2,5-letni kontrakt. Nieznane są natomiast dokładne zarobki Jakuba.

źródło: weszło

Wayne Rooney pod wrażeniem rekonwalescencji Krystiana Bielika. „On naprawdę ciężko pracuje”

Rekonwalescencja Krystiana Bielika przechodzi pomyślnie. Głos ws. stanu zdrowia polskiego piłkarza zabrał trener Derby County – Wayne Rooney.

23-letni Krystian Bielik w ostatnich dwóch latach dwukrotnie zerwał więzadło krzyżowe. Po raz ostatni przytrafiało mu się to pod koniec stycznia tego roku w meczu przeciwko Bristol City. Tego typu kontuzje leczy się nawet przez rok.

Poprzednim razem Polak był wykluczony z gry z powodu tej samej kontuzji na 279 dni. Tym razem przerwa może być jeszcze dłuższa, gdyż lekarze nie będą chcieli ryzykować odnowienia kontuzji. Tym bardziej, że Polak zerwał więzadło w tym samym kolanie.

Reprezentant Polski do delikatnych treningów z piłką wrócił na początku maja, kiedy opublikował wideo z fragmentu treningu na instagramie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krystian Bielik wrócił do treningów z piłką! O EURO może jednak tylko pomarzyć [WIDEO]

Kiedy Bielik wróci na boisko?

Głos ws. stanu zdrowia Krystiana Bielika zabrał ostatnio trener Derby – Wayne Rooney. Były piłkarz m.in. Manchesteru United jest pod wrażeniem rekonwalescencji Polaka i zdradził, że Krystian już wkrótce powinien wrócić do treningów na boisku.

– Krystian ma się dobrze. Myślę, że w następnym tygodniu wróci na murawę. On naprawdę ciężko pracuje i koncentruje się na powrocie do formy – zdradził Wayne Rooney.

Wszystko z Krystianem jest w jak najlepszym porządku, a jego rekonwalescencja przebiega zgodnie z planem. Jeśli nic złego się nie wydarzy, powinien zagrać pod koniec roku – dodał Rooney w rozmowie z „DerbyShire Live”.

FC Barcelona zmuszona obniżyć wynagrodzenia swoich kluczowych graczy. Kto ucierpi najbardziej?

Ze względu na fatalną sytuację finansową FC Barcelony, klub jest zmuszona do zredukowania kosztów. Z tego powodu już niedługo władze „Blaugrany” zasiądą do rozmów ws. obniżenia wynagrodzeń.

W ostatnich miesiącach w mediach pojawiały się kolejne informacje nt. niepokojącej sytuacji finansowej FC Barcelony. Ogromne zadłużenia są efektem nieumiejętnego zarządzania klubem przez prezydenta Bartomeu, który podał się do dymisji na jesieni ubiegłego roku. Teraz wszystko stara się uporządkować nowy-stary prezydent – Joan Laporta.

W ostatnich tygodniach pojawiła się informacja o tym, że klub będzie miał problem z zarejestrowaniem nowych zawodników, jeśli klub nie zdoła zredukować wynagrodzeń swoich piłkarzy. „Marca” podaje, że klub będzie chciał zredukować wypłaty nawet o 40% takich piłkarzy jak: Jordi Alba, Sergio Busquets, Gerard Pique oraz Sergi Roberto. Niewykluczone również, że ostatni z wymienionych piłkarzy opuści Camp Nou jeszcze w tym okienku transferowym.

Dziennikarze „Mundo Deportivo” napisali, że klub ma usiąść do rozmów z Sergio Busquetsem i jego agentem w przyszłym tygodniu, zanim piłkarz zakończy swój urlop. FC Barcelona liczy na pozytywne zakończenie rozmów, gdyż „Busi” pomimo upływu lat wciąż jest ważnym elementem zespołu dowodzonego przez Ronalda Koemana. Oficjalnie piłkarz ma wrócić z trzytygodniowego urlopu 29 lipca.

https://twitter.com/BarcaTimes/status/1417064177798193158

Hiszpański dziennikarz Gerard Romero przekazał już wcześniej informację o zaakceptowaniu propozycji obniżenia wynagrodzenia przez Gerarda Pique.

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1416492602686414849

Bracia Boateng ponownie razem? Jerome na celowniku klubu z Bundesligi

Bracia Boateng wkrótce mogą ponownie złączyć siły! Zagraniczne media podają, że były obrońca Bayernu Monachium może zasilić szeregi Herthy, z którą niedawno związał się Kevin-Prince.

Jerome Boateng od 1 lipca jest wolnym zawodnikiem po tym, jak wygasł jego kontrakt z Bayernem Monachium. 32-letni obrońca reprezentował barwy klubu z Bawarii przez 10 lat, wcześniej występował w Manchesterze City, HSV Hamburg oraz Hercie Berlin.

Nieco ciekawsze CV ma brat Jerome’a, Kevin-Prince. Były reprezentant Ghany rozstał się ze swoim młodszym bratem 2007, kiedy odszedł z Herthy na rzecz Tottenhamu. Później grał w klubach z Włoch, Niemiec, Hiszpanii i Turcji.

Po 14 latach bracia Boateng ponownie mogą złączyć siły! Gianluci Di Marzio przekazał, że usługami 32-letniego obrońcy zainteresowana jest Hertha! Przypomnijmy, że przed kilkoma tygodniami z klubem ze stolicy Niemiec związał się Kevin-Prince Boateng. Obaj piłkarze grali w młodzieżowych zespołach Herthy.

https://twitter.com/GabrielStachPL/status/1416343424157069317

Ponad 50 milionów euro za Lewandowskiego! Bayern przyjmie ofertę?

Robert Lewandowski znalazł się na celowniku kolejnego uznanego klubu. Zagraniczni dziennikarze piszą o zainteresowaniu Polakiem ze strony Chelsea.

W ostatnich tygodniach wyjątkowo dużo mówi się o zainteresowaniu Robertem Lewandowskim w kontekście potencjalnego transferu. Mimo wszystko na wszystkie plotki należy patrzeć z przymrużeniem oka, gdyż Polak świetnie czuje się w Bayernie, gdzie wciąż ma okazję, by walczyć o najważniejsze trofea.

Przypomnijmy, że Lewandowski gra w klubie z Bawarii od 2014 roku. Jego obecny kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Jeśli znajdzie się chętny na Polaka, to będzie musiał za niego zapłacić niemałe pieniądze. Portal „Transfermarkt” wycenia 32-latka na 60 milionów euro.

Lewandowski w Chelsea?

Dziennikarze „The Sun” poinformowali w niedzielny poranek o zainteresowaniu Lewandowskim ze strony Chelsea. Według wspomnianego źródła kapitan reprezentacji Polski jest alternatywą dla Erlinga Haalanda.

20-letni napastnik BVB od wielu miesięcy jest łakomym kąskiem na rynku transferowym. Jeśli włodarzom „The Blues” nie uda się sprowadzić Erlinga Haalanda, wtedy spróbują zakontraktować Roberta Lewandowskiego. Brytyjczycy są skłonni zapłacić za Polaka 50 milionów funtów.

https://twitter.com/iMiaSanMia/status/1416727057766158336

źródło: The Sun

Lukas Podolski skomentował debiut w barwach Górnika Zabrze. „Sam meczu nie wygram”

Za Lukasem Podolskim pierwszy mecz w barwach Górnika Zabrze. Po zejściu z boiska były reprezentant Niemiec zabrał głos ws. samego spotkania oraz opowiedział o zbliżającym się starcie polskiej ligi.

W sobotę Górnik Zabrze rozegrał kolejny sparing w ramach przygotowań do rozpoczynającego się sezonu. W wyjściowym składzie na mecz z Banikiem Ostrawa znalazł się Lukas Podolski, dla którego był to debiut w nowych barwach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Trener Górnika zabrał głos po debiucie Podolskiego. „Gdy mamy pracę fizyczną, cierpi”

Debiut Podolskiego

Pierwszy mecz Podolskiego w Górniku Zabrze z pewnością nie wyglądał tak, jakby wymarzył sobie sam zawodnik. „Górnicy” przegrali ze wspomnianym Banikiem Ostrawa 1:3. Były reprezentant Niemiec na boisku przebywał tylko w pierwszej połowie. W pomeczowym wywiadzie Lukas zaznaczył, że do wyników sparingów nie przywiązuje większej wagi.

– W sparingach zwycięstwa nie są najważniejsze. Chcę złapać odpowiednią formę i poznać drużynę. Za tydzień start sezonu, zespół musi być przygotowany na pierwszy mecz. Dziś chodziło o to, by złapać kondycję, formę, poznać drużynę – skomentował Lukas Podolski.

– Pomagam chłopakom, ale sam meczu nie wygram, nie podam sam do siebie i nie strzelę, musimy prezentować się dobrze jako drużyna. Trzeba sobie wzajemnie pomagać, to w piłce nożnej normalne – dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lukas Podolski: Wiem, że robiliście sobie żarty. Mówiliście, że nigdy nie trafię do Górnika [WIDEO]

Podolski gotowy do gry?

Start nowego sezonu polskiej Ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami! Nową kampanię najważniejszych rozgrywek w kraju zainauguruje mecz Termaliki Bruk-Bet Nieciecza ze Stalą Mielec, który jest zaplanowany na 23 lipca. Górnik Zabrze do rywalizacji przystąpi 2 dni później, kiedy zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Występ Lukasa Podolskiego w tym meczu wciąż nie jest pewny.

– Nie wiem, czy wystąpię w pierwszej kolejce. Nie ma jeszcze decyzji. Zagrałem pierwszy mecz po długiej przerwie, jestem w treningu od tygodnia. Podchodzę do tego spokojnie. Wiem, że chcecie, żebym od razu grał i strzelał. Być może nadejdą trudne chwile, gdy nie wygramy trzech czy czterech spotkań. Ale tutaj, na tym stadionie i przed tymi kibicami, murawa musi się palić! Potrzebuję paru tygodni, żeby się zaaklimatyzować. Tak to wygląda na całym świecie – powiedział Podolski.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ile Podolski zarobi w Górniku? Klub z Meksyku proponował mu 5 razy więcej!

Karygodne zachowanie angielskich kibiców przed finałem EURO. Pocięli, zdeptali i napluli na włoską flagę [WIDEO]

Już tylko godziny dzielą nas od finałowego meczu EURO 2020. Niestety, ale swój „popis” po raz kolejny dali angielscy kibice… Zobaczcie sami, co zrobili z włoską flagą.

 

Kolejna reforma EURO w drodze! Zmianie ma ulec liczba uczestników turnieju finałowego

24-zespołowe Mistrzostwa Europy rozgrywane są dopiero po raz drugi. Zagraniczne media piszą, że EURO wkrótce może czekać kolejna rewolucja i w przyszłości udział w nim będą mogły brać nawet 32 drużyny!

W pierwsze edycjach Mistrzostw Europy udział brały zaledwie 4 reprezentacje. Od 1980 roku liczba uczestników turnieju została zwiększona do 8 drużyn narodowych. W latach 1996-2012 na EURO jechało 16 reprezentacji i taka forma rozgrywek cieszyła się wśród kibiców największym entuzjazmem. UEFA zwiększyła liczbę uczestników Mistrzostw Europy do 24 przy okazji EURO 2016. W przełożonych z poprzedniego roku ME również biorą udział 24 reprezentacje, jednak niewykluczone, że obecna formuła turnieju już niedługo ulegnie zmianie.

Reforma EURO?

Agencja Associated Press podaje, że EURO 2024 będzie ostatnim turniejem rangi Mistrzostw Europy, w którym udział wezmą 24 zespoły. Na ME w 2028 miałyby zagrać w sumie 32 europejskie reprezentacje! Przypomnijmy, że w strukturach UEFA znajduje się 55 europejskich federacji, więc na EURO grałaby ponad połowa (!) członków. Decyzja ws. poszerzenia EURO miałaby zapaść do 2023 roku. Jeśli zmiana faktycznie weszłaby w życie, to z pewnością czekałaby nas również reforma kwalifikacji do turnieju.

Zwiększenie liczby uczestników EURO może być spowodowane zwiększeniem liczby reprezentacji uczestniczących w Mundialu. Przypomnijmy, że od 2026 roku na Mistrzostwach Świata grać będzie nie 32, a aż 48 drużyn narodowych.

Nowa liga w drodze do gry FIFA 22! Powieje świeżością

W najnowszej odsłonie serii gier FIFA najprawdopodobniej pojawi się nowa liga! „Khel Now” podaje, ze w FIFA 22 pojawi się liga indyjska.

EA Sports publikuje swoje produkcje z serii gier FIFA na jesieni każdego roku nieprzerwanie od ponad 20 lat! Okres wakacyjny sprzyja plotkom dotyczącym nowości, które mają pojawić się w najnowszej odsłonie gry FIFA. Na kilka dni przed premierą twórcy sami zasypują graczy kolejnymi wiadomościami, by zachęcić ich do kupna gry.

Co jakiś czas twórcy gry FIFA dodają do gry nowe ligi. Przed kilkoma laty włączona została chociażby liga chińska, a w tegorocznym wydaniu gry ma pojawić się liga indyjska! Indian Super League jest już od jakiegoś czasu częścią gry mobilnej FIFA Mobile. Jak się teraz okazuje, ISL ma zawitać również na wersje konsolowe oraz PC.

– Gra FIFA od EA Sports będzie zawierać Indian Super League na konsolach (PlayStation, Xbox, Nintendo Switch) i PC w wersji FIFA 22. Electronic Arts (EA) i FSDL podpiszą ostatnie dokumenty w nadchodzących dniach. Jest to kontynuacja współpracy po włączeniu ligi indyjskiej do FIFA Mobile, do czego doszło dwa lata temu – czytamy.

Zawarcie współpracy z pewnością zwiększyłoby zainteresowanie ligą ze strony zagranicznych kibiców. Z drugiej strony EA Sports zwiększyłoby sprzedaż swojej produkcji właśnie w Indiach, które są zamieszkiwane przez ponad miliard ludzi.

źródło: khelnow.com

Selekcjoner reprezentacji Argentyny: „Messi grał przeciwko Kolumbii i Brazylii z kontuzją”

Reprezentacja Argentyna sięgnęła po triumf w tegorocznej odsłonie Copa America! Po finale selekcjoner zwycięskiej ekipy zdradził, że Leo Messi w dwóch ostatnich meczach grał z kontuzją.

Leo Messi w końcu się doczekał! Argentyńczyk po wielu latach walki i po wielu klęskach w końcu sięgnął po zwycięstwo ze swoją reprezentacją na Copa America. Minionej nocy „Albicelestes” pokonali w wielkim finale turnieju reprezentację Brazylii 1:0 po golu Angela Di Marii.

Messi triumfuje z Argentyną!

W końcowy triumf reprezentacji Argentyny ogromny wkład miał rzecz jasna Leo Messi. 34-latek w siedmiu meczach strzelił cztery bramki oraz zanotował pięć asyst, co zapewniło mu tytuł króla strzelców całej imprezy. Dodatkowo Argentyńczyk otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Leo Messi skomentował finał Copa America. Wskazał, dzięki komu udało się wygrać turniej

Uraz Messiego

Po zakończonym finale Lionel Scaloni (selekcjoner reprezentacji Argentyny) zdradził, że Leo Messi grał w półfinale oraz w finale z kontuzją. Chodzi dokładniej o problemy ze ścięgnami podkolanowymi.

– Gdyby wszyscy wiedzieli, w jakim stanie Leo grał w Copa America, kochaliby go jeszcze bardziej. Ja, jako trener, w żadnym momencie nie mogę zrezygnować z zawodnika o takiej charakterystyce. Nawet jeśli nie jest w pełni sprawny, jak w tym meczu i w poprzednim – skomentował Lionel Scaloni.

– Lionel Messi grał przeciwko Kolumbii i Brazylii z problemami ze ścięgnami podkolanowym – dodał.

Ogromny sukces reprezentacji Polski! Polacy wicemistrzami Europy w eFutbolu!

Reprezentacja Polski zajęła drugie miejsce na tegorocznych mistrzostwach Europy w grze PES 2021. W finale Biało-Czerwoni polegli w starciu z reprezentacją Serbii.

W sobotę zakończyły się rozgrywki UEFA eEURO 2021, które były wirtualnym odpowiednikiem tego, co dzieje się obecnie na stadionach w całej Europie. Udział w kwalifikacjach wzięli reprezentanci wszystkich 55 europejskich federacji należących do UEFA. Do turnieju głównego awans uzyskało 16 najlepszych reprezentacji, a w tym gronie znaleźli się również Biało-Czerwoni. Turniej został rozegrany w grze PES 2021.

W fazie grupowej turnieju głównego Biało-Czerwoni mierzyli się z Serbami, Czarnogórcami oraz Turkami. Koniec końców nasi reprezentanci zajęli drugie miejsce w grupie, co pozwoliło im awansować do ćwierćfinału eEURO 2021. Więcej o fazie grupowej pisaliśmy TUTAJ.

Ćwierćfinały oraz półfinały zostały rozegrane w systemie BO3 (do dwóch wygranych spotkań). W 1/4 finału Polacy zmierzyli się z reprezentacją Rumunii, którą pokonali 2:1. W półfinale na naszych rodaków czekali Hiszpanie. Jan Wójcik oraz Mikołaj Ziętek ponownie stanęli na wysokości zadania i wygrali 2:0.

W wielkim finale reprezentanci Polski ponownie stawili czoła Serbom, z którymi mierzyli się już w fazie grupowej, wówczas lepsi byli nasi rywale. Finałowe starcie toczyło się do trzech wygranych meczów. Niestety, Polaków stać było na wygranie tylko jednego pojedynku, a całe spotkanie zakończyło się wygraną Serbów 3:1.

fot. Łaczy Nas eFutbol/twitter

Polski król strzelców ligi słowackiej rozchwytywany! Powrót do Polski wykluczony

Dawid Kurminowski, król strzelców ubiegłego sezonu ligi słowackiej, najprawdopodobniej zmieni klub jeszcze w tym okienku transferowym. Agent piłkarza wykluczył powrót do Polski.

W ubiegłym sezonie Dawid Kurminowski wywalczył koronę króla strzelców w lidze słowackiej. W 32 spotkaniach polski napastnik zdobył 19 bramek i dołożył do tego 5 asyst. Jego klub zakończył ligową rywalizację na czwartej lokacie.

W piątek Jerzy Chwałek, dziennikarz Super Expressu, przekazał informację o zainteresowaniu 22-letnim napastnikiem ze strony Pogoni Szczecin. Wiadomość szybko zdementował Tomasz Włodarczyk. Dziennikarz portalu meczyki.pl potwierdził, że Polak zapewne zmieni klub, ale na pewno nie wróci do Polski.

Dziś na portalu meczyki.pl pojawiła się wypowiedź Jakuba Fili. Agenta Dawida Kurminowskiego potwierdził plotki o zainteresowaniu klubów z kilku krajów. Wykluczył również transfer do Polski.

– Najpierw musieliśmy przefiltrować kluby, które w czasie COVID-19 są w stanie zapłacić dość wysoką kwotę odstępnego za Dawida. Takich oficjalnych ofert spełniających wymagania Żiliny pojawiło się kilka. Zaprezentowaliśmy Dawidowi oferty z Włoch, Belgii, Portugalii, Norwegii, Danii, Rosji, Chin i Polski. Kierunek wschodni odrzuciliśmy ze względów piłkarskich. Finanse były bardzo dobre, ale ani Dawida, ani nas na tym etapie kasa nie interesuje. Polska to z kolei kierunek mało rozwojowy. Spośród pozostałych kierunków jeden temat jest bardzo blisko i na dniach powinien się wyjaśnić. Jedyne co mogę powiedzieć to fakt, że Dawidowi nie zależy, aby od razu przeskoczyć do najmocniejszej z możliwych lig. Nie zależy mu na jednej fotce na instagramie a regularnej grze – przekazał Jakub Fila.

źródło: meczyki.pl

Ranking najlepszych meczów na EURO 2020! Spotkanie z udziałem Polaków w czołówce

EURO 2020 dobiega końca, więc powoli nadchodzi czas podsumowań. Serwis „90min.com” stworzył ranking najlepszych starć na tegorocznych mistrzostwach Europy. Co ciekawe, jedno ze spotkań Biało-Czerwonych znalazło się w ścisłej czołówce.

Za nami 50 z 51 spotkań na mistrzostwach Europy 2021. Ostatni, finałowy mecz zostanie rozegrany już w najbliższą niedzielę, kiedy spotkają się reprezentacje Anglii oraz Włoch. Pierwszy gwizdek sędziego już o godzinie 21:00 czasu polskiego.

Najgorszy mecz na EURO

Omawianie rankingu utworzonego przez portal „90min.com” zaczniemy od samego końca. Na ostatnim, 50. miejscu znalazł się pojedynek Finlandii z Danią, który zostanie zapamiętany przez większość z nas z powodu ataku serca u Christiana Eriksena. Autor rankingu umieścił to starcie na ostatniej lokacie ze względu na to, że – jego zdaniem – ten mecz nie powinien być wznowiony.

– Mecz, który zostanie zapamiętany z tego, że Christian Eriksen miał atak serca. Mogłoby to być śmiertelne, gdyby nie szybka reakcja kolegów z drużyny, sędziów oraz personelu medycznego. Kiedy Duńczyk został przewieziony do szpitala, grę wznowiono, rzekomo na prośbę duńskich zawodników. Nigdy nie powinno było się na to zgodzić – czytamy w uzasadnieniu.

Spotkania z udziałem Polaków

Najgorszym meczem z udziałem Polaków został wybrany pojedynek z Hiszpanią (1:1), został on umieszczony na 43. miejscu w rankingu. Nieco lepszy był pojedynek Polaków ze Słowakami (1:2), który autorzy umiejscowili na 31. lokacie. Zdecydowanie najwięcej emocji dał kibicom mecz Polaków ze Szwecją (2:3). Autorzy zestawienia wyróżnili to spotkanie na 5. miejscu.

Najlepsze mecze na EURO 2020

Tuż za podium znalazł się półfinałowy mecz pomiędzy Włochami a Hiszpanią (1:1, karne 4:2). Najniższe miejsce na podium należy do Portugalczyków i Niemców (2:4). Drugie miejsce w zestawieniu zajął pojedynek z 1/8 finału pomiędzy Hiszpanią a Chorwacją (3:5). Według dziennikarzy najbardziej atrakcyjnym meczem było starcie Szwajcarów z Francuzami (3:3, karne 5:4).

– Szwajcaria wyeliminowała z turnieju faworytów turnieju, Francję, po oszałamiającym remisie 3:3 w podstawowych 90 minutach. Szwajcarzy zdołali zachować nerwy w dogrywce, aby wygrać w rzutach karnych – czytamy.

źródło: 90min.com

Sukces reprezentacji Polski w eFutbolu! Polacy w ćwierćfinale eEURO 2021

Reprezentacja Polski w grze Pro Evolution Soccer awansowała do ćwierćfinału mistrzostw Europy. W meczu decydującym o awansie do kolejnej fazy turnieju Polacy pokonali reprezentantów Czarnogóry.

Tegoroczne mistrzostwa Europy na realnych boiskach zakończyły się dla reprezentacji Polski klęską. Podopieczni Paulo Sousy w fazie grupowej zdobyli zaledwie jeden punkt, a to nie wystarczyło, by uzyskać awans do 1/8 finału EURO 2020.

Sukces Polaków

Dużo lepiej na mistrzostwach Europy idzie Polakom na wirtualnych boiskach. Nasi rodacy zajęli drugie miejsce w swojej grupie, dzięki czemu awansowali do 1/4 finału eEURO 2021!

W swoim pierwszym meczu na tegorocznym eEURO Polacy zmierzyli się z reprezentacją Czarnogóry, którą pokonali 3:2. W meczu o awans z 1. miejsca Biało-Czerwoni przegrali z Serbami 2:3. W ostatnim meczu grupowym o być, albo nie być w turnieju nasi reprezentanci ponownie spotkali się z Czarnogórcami, których ponownie pokonali, tym razem 4:2.

Z kim w ćwierćfinale?

Reprezentacja Polski w ćwierćfinale zmierzy się z reprezentacją Rumunii. Start spotkania w sobotę o godzinie 14:10, transmisja na kanałach „Łączy nas eFutbol”. Jeśli Polacy pokonają jutro Rumunów, to w kolejnej fazie zmierzą się z wygranym z pary Ukraina/Hiszpania.

Kolejna petycja związana z EURO! Kibice chcą powtórzenia meczu Anglia-Dania

Nie milkną echa półfinałowego meczu EURO 2020 pomiędzy reprezentacją Anglii a reprezentacją Danii. Wielu kibiców nie pogodziło się jeszcze z wynikiem i z tego powodu powstała specjalna petycja.

Środowy mecz Anglia-Dania przyniósł nam wiele emocji oraz kontrowersji. Na szczególną uwagę zasługuje sytuacja z dogrywki, kiedy sędzia spotkania podyktował rzut karny dla Anglików za faul na Sterlingu. Jak pokazały później powtórki, ciężko w tej sytuacji było dostrzec jakiekolwiek nieprzepisowe zagranie ze strony Duńczyków. W mediach natychmiast pojawiła się lawina komentarzy krytykujących nie tylko sędziów, ale również UEFA.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ogromne kontrowersje w meczu Anglia-Dania! Czy to powinien być rzut karny!? [WIDEO]

Mecz Anglia-Dania powtórzony?

Po meczu na temat sytuacji związanej ze Sterlingiem i rzutem karnym wypowiedziało się wielu ekspertów i niemal wszyscy byli zgodni – rzutu karnego być nie powinno. Błędna decyzja sędziego w istotny sposób wpłynęła na końcowy wynik spotkania, przypomnijmy, że przed oddaniem strzału z jedenastego metra na tablicy wciąż widniał wynik 1:1.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Nic tu nie ma, nurkowanie”. Reakcje na mecz Anglia – Dania i feralny karny [WIDEO]

Brytyjski dziennik „The Sun” poinformował, że w związku z kontrowersjami w meczu Anglia-Dania powstała specjalna petycja, by powtórzyć mecz. Pod tym pomysłem jak dotąd podpisało się niespełna 2 tysiące kibiców.

Nie pierwsza taka petycja

To nie pierwszy tego typu przypadek podczas tegorocznych mistrzostw Europy. Po meczu Francja-Szwajcaria w 1/8 finału również powstała petycja, pod którą wówczas podpisało się blisko 300 tysięcy osób! Więcej o tym przeczytacie TUTAJ.

źródło: the sun

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.