Klub z Serie B chce napastnika reprezentacji Polski! Na stole niemal 10 milionów dolarów

Mateusz Borek przekazał nowe informacje na temat przyszłości Adama Buksy. Na horyzoncie pojawił się nowy, nietypowy kierunek, w którym napastnik reprezentacji Polski mógłby kontynuować swoją karierę klubową. A mianowicie, chodzi o zainteresowanie klubu z Serie B.

Adam Buksa od dwóch lat występuje w amerykańskiej lidze MLS. W styczniu 2020 roku polski napastnik dołączył do New England Revolution, które zapłaciło wówczas Pogoni Szczecin za transfer 4,2 miliona euro. Od dłuższego czasu mówi się jednak, że przygoda starszego z braci Buksów w MLS zmierza ku końcowi. Przed kilkoma miesiącami w mediach przewijała się informacja o zainteresowaniu ze strony Leicester City oraz AS Monaco.

Gdzie zagra Buksa?

Nowe informacje ws. klubowej przyszłości Adama Buksy przekazał na antenie „Kanału Sportowego” Mateusz Borek. Polski komentator przekazał, że na horyzoncie pojawiła się możliwość transferu do Serie B. Zainteresowana usługami napastnika reprezentacji Polski ma być Pisa, która jest skłonna zapłacić nawet 9,5 miliona dolarów.

– Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że lider Serie B – Pisa – chce zapłacić 9,5 miliona dolarów. Do tego dobry indywidualny kontrakt. To byłby dobry na adaptację, żeby przygotować się do kolejnego sezonu w lidze włoskiej – przekazał Mateusz Borek.

Ekspert ocenił szanse Kacpra Kozłowskiego w Brighton. „Będę bardzo zaskoczony, jeśli…”

Będę bardzo zaskoczony, jeśli uda mu się na dobre wejść do pierwszej drużyny po zaledwie półrocznym wypożyczeniu – ocenił transfer Kacpra Kozłowskiego jeden z prowadzących podcastu nt. Brighton. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie reprezentant Polski uda się na kolejne wypożyczenie.

Kacper Kozłowski stał się bohaterem jednego z najdroższych transferów w historii Ekstraklasy. Jeśli wierzyć danym na portalu „Transfermarkt”, na ten moment współdzieli on transferowy rekord wraz z Jakubem Moderem. Oba panowie mieli zostać kupieni przez Brighton za około 11 milionów euro.

Wypożyczenie Kozłowskiego

Na debiut Kacpra Kozłowskiego w barwach Mew przyjdzie nam jeszcze poczekać co najmniej do początku sezonu 2022/2023. Wszystko za sprawą wypożyczenia, na jakim przebywa obecnie 18-latek w belgijskim Royal Union Saint-Gilloise. Niewykluczone jednak, że w przyszłym sezonie Kozłowski zostanie ponownie wypożyczony, o czym mówi w rozmowie z „Weszło” Ben Spalding, jeden z prowadzących podcast „Seagulls Social” nt. Brighton.

– W klubie jest wielu zawodników, którzy grają na jego pozycji. Jeśli chciałby dostawać swoje szanse w Premier League już w przyszłym sezonie, musiałby naprawdę bardzo zaimponować podczas wypożyczenia w Union Saint-Gilloise. Jeśli chcemy szukać dla niego jakichś pozytywów, to takim może być odejście Yvesa Bissoumy w letnim okienku. Budzi on spore zainteresowanie na rynku. Jeżeli odejdzie, to zwolni się jedno miejsce do gry – skomentował Ben Spalding.

– Będę bardzo zaskoczony, jeśli uda mu się na dobre wejść do pierwszej drużyny po zaledwie półrocznym wypożyczeniu, ale z drugiej strony nie takie rzeczy widzieliśmy już w piłce nożnej. Bardziej realistycznie brzmi jednak scenariusz z kolejnym wypożyczeniem, być może do jakiegoś klubu w Championship. Tam na pewno zyskałby bezcenne doświadczenie z angielską piłką, które mogłoby zaprocentować w przyszłości – dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kozłowski już pracuje w nowej drużynie! Royal Union opublikował zdjęcia z treningu

Reakcje na transfer

A jak na transfer zareagowali kibice Brighton? Nie da się ukryć, że ze względu na samą wysokość transakcji wzbudziła ona duże zainteresowanie. Jednak wcześniej mało kto spodziewał się takiego transferu.

– Nie tylko ja, ale wielu fanów Brighton było zaskoczonych tym transferem, bo nie jest to ogólnie znane nazwisko dla kibica piłki nożnej. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że jego sprowadzeniem był zainteresowany także Liverpool, co sprawia, że jego transfer do Brighton smakuje jeszcze lepiej – czytamy.


źródło: weszlo.com

Puchacz odrzucił ofertę Werderu Brema i zagra w Turcji. Jutro przejdzie testy medyczne

Wszystko wskazuje na to, że Tymoteusz Puchacz resztę sezonu 2021/2022 spędzi w Turcji. W mediach pojawiła się także informacja, że reprezentant Polski otrzymał także ofertę wypożyczenia z 2. Bundesligi, którą odrzucił. 22-latek zdecydował się na tymczasową zmianę otoczenia.

Kariera Tymoteusza Puchacza z pewnością nie potoczyła się po jego myśli. 22-latek latem ubiegłego roku odszedł z Lecha Poznań na rzecz występującego w Bundeslidze Unionu Berlin. Niemiecki klub zapłacił za Polaka 2,5 miliona euro, co jest obecnie trzecim najdroższym transferem w historii Unionu!

Nie przekonał trenera

Mimo wydania całkiem dużej sumy na polskiego piłkarza trener Unionu nie ma do niego zbyt dużego zaufania. Głównym problemem Polaka są przede wszystkim braki w grze defensywnej. W tym sezonie Puchacz zagrał w 7 meczach swojego zespołu, za każdym razem były to rozgrywki Ligi Konferencji Europy, gdzie radził sobie ze zmiennym szczęściem. Mimo regularnej gry w pucharach Polak nie doczekał się debiutu w Bundeslidze, zaledwie dwukrotnie pojawiał się w kadrze meczowej.

Puchacz wypożyczony!

Tymoteusz Puchacz oraz władze Unionu Berlin doszli do porozumienia, że dobrym wyjściem z tej sytuacji może być wypożyczenie do końca tego sezonu. Jak informuje niemiecki „Kicker”, pozostałą część sezonu Puchacz ma spędzić w Turcji, a dokładniej w Trabzonsporze. W umowie między oboma klubami nie została zawarta opcja wykupu. Testy medyczne przed dopięciem wypożyczenia mają odbyć się już w poniedziałek.

Oferta z Werderu

Ciekawą informację dodał do całej sprawy Tomasz Urban. Z wpisu polskiego dziennikarza dowiadujemy się, że Tymoteusz Puchacz miał otrzymać ofertę wypożyczenia do występującego w 2. Bundeslidze Werderu Bremu. Piłkarz Unionu zdecydował się jednak na diametralną zmianę otoczenia i wypożyczenie do Turcji.


źródło: Kicker

Jakub Kamiński coraz bliżej zmiany klubu! Transferowego rekordu jednak nie pobije

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce Jakub Kamiński podpisze kontrakt z niemieckim VfL Wolfsburg. Mimo to polski skrzydłowy do końca sezonu ma reprezentować barwy Lecha Poznań i pomóc mu w walce o mistrzostwo Polski. Poznaliśmy także kwotę transferu.

W ostatnich tygodniach wiele mówiło się o transferze Jakuba Kamińskiego za granicę. Już od dłuższego czasu było wiadomo, że piłkarz Lecha najprawdopodobniej trafi do niemieckiej Bundesligi. Mówiło się o zainteresowaniu ze strony Borussii Dortmund, VfL Wolfsburg oraz RB Lipsk. Koniec końców to Wilki okazały się być najbardziej zdeterminowane, by pozyskać Kamińskiego.

Kamiński zagra w Bundeslidze!

Najnowsze wieści ws. przyszłości Jakuba Kamińskiego przekazał Sebastian Staszewski. Według jego wiedzy polski piłkarz ma podpisać umowę z VfL Wolfsburg jeszcze w ciągu kilku najbliższych godzin. Długość umowy ma wynosić 5 lat i ma ona obowiązywać od 1 lipca 2022 roku. Dzięki temu Polak dokończy obecny sezon w barwach Lecha Poznań.

Brak rekordu

Sebastian Staszewski dodał także, że kwota transferu ma wynieść 10 milionów euro. Tym samym Kamiński nie pobije transferowego rekordu w PKO BP Ekstraklasie. Rekord ten – według portalu Transfermarkt – należy do Jakuba Modera oraz Kacpra Kozłowskiego. Obaj mieli zostać sprzedani za 11 milionów euro.

Cezary Kulesza spotkał się z Fabio Cannavaro. Włoch miał otrzymać propozycję dwuletniej umowy

Ciekawe informacje ws. dzisiejszego spotkania Cezarego Kuleszy z Fabio Cannavaro przekazał Gianluca Di Marzio. Według artykułu włoskiego dziennikarza mistrz świata z 2006 roku miał otrzymać propozycję dwuletniego kontraktu. Nieco inne zdanie nt. spotkania ma z kolei prezes PZPN.

Od kilku tygodni w mediach pojawiają się nazwiska kolejnych kandydatów na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. Kilka dni temu do tego grona dołączył Fabio Cannavaro. Mistrz świata z 2006 roku w swojej karierze trenerskiej pracował wyłącznie w Chinach i Arabii Saudyjskiej.

Spotkanie Kuleszy i Cannavaro

Dziś doszło do spotkania władz PZPN z Fabio Cannavaro. Ciekawe informacje z rozmowy obu panów przekazał włoski dziennikarz, Gianluca Di Marzio. Z jego artykułu dowiadujemy się, że spotkanie przebiegło w pozytywnej atmosferze. Polski Związek Piłki Nożnej miał nawet złożyć Włochowi ofertę dwuletniego kontraktu! Cannavaro potrzebuje kilku dni na przeanalizowanie propozycji i udzielenie odpowiedzi.

Pespektywa Kuleszy

Nieco inaczej dzisiejsze spotkanie w mediach przedstawił Cezary Kulesza. Obecny prezes PZPN pojawił się na antenie „Viaplay”, gdzie opowiedział nieco o spotkaniu z Fabio Cannavaro.

– Myślę, że sylwetki trenera nie trzeba przedstawiać, bo jest dosyć znaną postacią piłkarską. Jako trener dwukrotnie pracował w Chinach, a po drodze była Arabia Saudyjska – rozpoczął Cezary Kulesza.

– Dziś miałem spotkanie, które trwało półtorej godziny. Chciałbym podkreślić, że była to tylko rozmowa, nie padła żadna obietnica, że będzie on trenerem. Ja po prostu rozmawiam z wieloma trenerami. Na tym nasza rozmowa się skończyła – dodał prezes PZPN.

– Ja bardzo doceniam, że trener przyleciał do Polski i chciał się spotkać. To świadczy o tym, że bardzo docenia polską federacją – zaznaczył.

Zaskakujące doniesienia ws. Garetha Bale’a. Walijczyk w przyszłym sezonie może zagrać w Championship

Marcowe baraże mogą zadecydować o dalszych losach Garetha Bale’a. Brytyjskie media podały, że obecny piłkarz Realu Madryt w przyszłym sezonie może zagrać na poziomie Championship!

Gareth Bale od dłuższego czasu jest już tylko cieniem własnego siebie ze swoich najlepszych lat. Walijski skrzydłowy w obecnym sezonie w barwach Realu Madryt rozegrał zaledwie 3 spotkania i zdobył jedną bramkę. Niewykluczone, że po zakończeniu jego kontraktu z Realem Madryt, zdecyduje się on na zakończenie piłkarskiej kariery.

Co dalej?

O przyszłości Garetha Bale’a mają zadecydować marcowe baraże, w których udział weźmie reprezentacja Walii. O planach na dalszą część kariery napisali dziennikarze „Sky Sports”. Niewykluczone, że Walijczyk zakończy karierę.

W artykule czytamy, że jeśli reprezentacji Walii nie uda się zakwalifikować do tegorocznych Mistrzostw Świata, wówczas Bale najprawdopodobniej zakończy karierę po tym sezonie, gdyż właśnie wtedy wygasa jego kontrakt z Realem Madryt. Jeśli jednak Walijczycy osiągną swój cel, wówczas 33-latek miałby podpisać krótkoterminowy kontrakt w celu odpowiedniego przygotowania się do Mundialu, który zostanie rozegrany na przełomie listopada i grudnia. Mówi się, że Gareth byłby skłonny podpisać umowę zarówno z klubem z Premier League, jak i Championship. Wśród zainteresowanych klubów miałyby być Cardiff oraz Swansea.

– Jeśli Walia zakwalifikuje się do Mistrzostw Świata, to Gareth latem będzie bez klubu, ponieważ jego kontrakt z Realem Madryt wygasa. Myślę więc, że wtedy spróbuje podpisać krótkoterminowy kontrakt z klubem z Premier League lub Championship – przekazał Kaveh Solhekol, dziennikarz „Sky Sports”.

– Myślę, że bardziej prawdopodobne jest, że będzie to klub z Walii, grający w Championship – czytamy dalej.

– A jeśli Walia nie zakwalifikuje się do Mistrzostw Świata, myślę, że jest bardzo duża szansa, że ​​Bale po prostu zakończy karierę, gdy jego kontrakt wygaśnie latem. Wydaje mi się,, że osiągnął wszystko, co zamierzał osiągnąć w grze, i jeśli nie będzie mógł grać na Mundialu z Walią, wtedy przejdzie na emeryturę – zaznaczono.


źródło: sky sports

Mateusz Bogusz bawi się na zapleczu La Liga! Dziś 2 asysty i 1 bramka [WIDEO]

To był naprawdę dobry dzień dla Mateusza Bogusza! Polski pomocnik w meczu z Alcorcon zdobył bramkę, a do tego dołożył dwie asysty. Zespół Polaka wygrał 6:2.

W sobotnie popołudnie doszło do meczu na zapleczu La Liga z udziałem polskiego piłkarza. UD Ibiza, w której występuje Mateusz Bogusz, mierzyła się ze znajdującym się na ostatnim miejscu w tabeli AD Alcorcon.  Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 6:2.

Znakomity mecz Bogusza

Istotną rolę w dzisiejszym zwycięstwie Ibizy odegrał Mateusz Bogusz. Polski pomocnik wyszedł na mecz w wyjściowym składzie i w znakomity sposób odpłacił się swojemu trenerowi za dane mu zaufanie. 20-latek najpierw zanotował dwie asysty przy trafieniach swoich kolegów, a następnie sam wpakował futbolówkę do bramki rywala.

Bramka Bogusza

Pierwsza asysta

Druga asysta

Dobry sezon

Mateusz Bogusz notuje całkiem dobry sezon w ramach wypożyczenia z Leeds United do UD Ibiza. Do tej pory Polak wystąpił w 19 meczach w drugiej lidze hiszpańskiej, w których strzelił 4 bramki oraz zanotował 6 asyst. Zespół naszego rodaka zajmuje obecnie 10. lokatę.

Marek Papszun podjął decyzję! „Temat mojej pracy w Legii jest już zamknięty”

Temat Marka Papszuna w Legii Warszawa – przynajmniej na najbliższy czas – wydaje się być zamknięty. 47-letni trener w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” zdradził, że już wkrótce powinien przedłużyć umowę z Rakowem Częstochowa. Odpowiedział także na plotki dotyczące potencjalnego objęcia reprezentacji Polski.

Przez ostatnie kilka tygodni media żyły tematem przejścia Marka Papszuna do Legii Warszawa. Mocno na taki transfer naciskał sam prezes Legii, Dariusz Mioduski. Koniec końców nowym-starym trenerem Legii został Aleksandar Vukovic, a w przypadku jego odejścia sztab stołecznego klubu będzie musiał kontynuować poszukiwania jego następcy.

Temat Legii zamknięty

Marek Papszun udzielił wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”. 47-latek zdradził, że przed kilkoma dniami spotkał się z właścicielem Rakowa w sprawie przedłużenia kontraktu. Obie strony wstępnie doszły do porozumienia ws. nowej umowy.

– Temat mojej pracy w Legii jest już zamknięty. 1 stycznia spotkałem się z właścicielem Rakowa i jesteśmy wstępnie dogadani na podpisanie nowego kontraktu – powiedział Marek Papszun.

– Z drugiej strony w całej historii nie widziałem nic aż tak niestosownego. To tak jak z atrakcyjną dziewczyną. Mogę głośno powiedzieć, że mi się podoba, ale przecież nie musi z tego jeszcze nic wynikać – skomentował trener Rakowa.

– Nie chciałbym za mocno wchodzić w szczegóły. Powiem w ten sposób: aby doszło do porozumienia, obie strony musiałyby tego bardzo chcieć. Miejmy też na uwadze, że w całej sprawie był również Raków i jego właściciel. On rzeczywiście był zdeterminowany, bym został w jego klubie i wszystkie działania prowadził jednoznacznie w tym kierunku. Dałem mu nawet publiczną obietnicę, że udzielę ostatecznej odpowiedzi do końca roku, nie mogłem więc już dłużej czekać. To znaczy mogłem, ale nie chciałem, bo obiecałem coś innego – dodał.

Papszun selekcjonerem?

Pod koniec grudnia reprezentacja Polski straciła selekcjonera, po tym jak na zmianę otoczenia zdecydował się Paulo Sousa. Głównymi kandydatami do objęcia Biało-Czerwonych wydają się być Czesław Michniewicz oraz Adam Nawałka. Mimo to wśród kandydatów z nieco mniejszymi szansami na objęcie reprezentacji Polski wymieniany był Marek Papszun.

– Miło słyszeć swoje nazwisko w gronie kandydatów na tę zaszczytną funkcję, szczególnie że w tym kontekście zaczynało się pojawiać ono już przed rokiem. Ciągle jednak chodzi o wymiar medialny. Na razie odbieram to w kategoriach nakarmienia własnego ego niż realnej szansy – skomentował obecny trener Rakowa Częstochowa.

– Gdyby takie zapytanie się pojawiło, pochyliłbym się nad tematem. Wolę jednak zajmować się tym, na co mam realny wpływ, czyli podnoszeniem Rakowa na coraz wyższy poziom. Praca w reprezentacji Polski jest moim marzeniem. Na bycie selekcjonerem trzeba zasłużyć – dodał 47-letni trener.


źródło: przeglad sportowy

Piłkarz Legii skomentował chęć odejścia Emreliego. „Nikt tu za nim płakać nie będzie”

Wciąż nie wiemy, jaka przyszłość czeka Mahira Emreliego – czy zostanie on w Legii, czy może zdecyduje się na zmianę klubu. Mateusz Hołownia, obrońca Legii Warszawa, w wywiadzie dla „Interii” odniósł się do plotek dotyczących chęci odejścia Azera.

Mahir Emreli trafił do Legii Warszawa przed startem sezonu 2021/2022. Azerski napastnik miał potencjał, by zostać gwiazdą ligi i szybko wyjechać na zachód. Mimo że Emreli znakomicie radził sobie w europejskich pucharach, to nie potrafił tego przekuć na rodzime rozgrywki. W Ekstraklasie wciąż nie zdołał udowodnić swoich umiejętności, a niewykluczone, że w najbliższych tygodniach pożegna się z Warszawą.

Emreli odejdzie?

Chęć odejścia Emreliego z Legii jest spowodowana starciem z kibicami. Przypomnijmy, że w grudniu sympatycy Legii zaatakowali klubowy autobus z piłkarzami i pobili Emreliego oraz Luquinhasa. O ile ten drugi raczej zdecyduje się pozostać w Warszawie, o tyle w przypadku Mahira sytuacja wciąż nie jest jednoznaczna. Zresztą sam piłkarz przed kilkoma dniami mówił, że na ten moment wciąż jest piłkarzem Legii Warszawa.

Komentarz piłkarza Legii

Do sytuacji Mahira Emreliego ustosunkował się Mateusz Hołownia. Obrońca Legii w wywiadzie dla „Interii” stwierdził, że po odejściu Azera nikt płakał nie będzie.

– Jego decyzja. Nie chce grać w Legii, to niech nie gra. Nikt tu za nim płakać nie będzie – skomentował Mateusz Hołownia.

– Kibice złamali pewną granicę. Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Ale uważam, że piłkarz powinien takie coś przetrawić. „Luqi” też przeżył to samo, ale jakoś się pozbierał i chce dalej grać – dodał.


źródło: interia

Co z odejściem Mahira Emreliego? „Trzeba trochę poczekać na rozwój wypadków”

Wciąż nie wiemy, czy na wiosnę będziemy oglądać Mahira Emreliego w koszulce Legii Warszawa. Dużo mówiło się o jego odejściu po ostatnim starciu z kibicami. Teraz głos w tej sprawie zabrał sam zainteresowany.

Ocena dotychczasowych poczynań Mahira Emreliego w Legii Warszawa wcale nie jest zero-jedynkowa. Z jednej strony mamy znakomite występy w europejskich pucharach, w których Azer wielokrotnie wyciągał swój zespół z opresji. W sumie zagrał w 14 meczach, w których strzelił 7 bramek i zanotował jedną asystę. Z drugiej jednak strony są mecze na rodzimym podwórku, gdzie Emreli, tak jak i wszyscy jego koledzy, nie zachwycał. Azerski napastnik w Ekstraklasie rozegrał 15 spotkań i zdobył w nich zaledwie dwie bramki i zanotował jedną asystę.

Co z Emrelim?

W grudniu doszło do dużej afery z udziałem kibiców Legii Warszawa. Wówczas po przegranym meczu z Wisłą Płock sympatycy mistrza Polski zaatakowali klubowy autobus. Na starciu mieli ucierpieć Luquinhas oraz Mahir Emreli. Niedługo później w mediach zaczęły pojawiać się informacje mówiące o tym, iż Emreli w związku z tą sytuacją będzie chciał opuścić klub. Przed kilkoma dniami Azer udzielił wywiadu, w którym opowiedział nieco o potencjalnym transferze.

– Temat transferu zimą? Wiem, że w mediach pojawiają się w moim kontekście nazwy takich klubów jak Slavia, Ferencvaros, Schalke. Sam jednak nie interesuje się tymi sprawami, o to dba menedżer i moja rodzina, oni się wszystkim zajmują. Stoję z boku tego, trenuję i niczym innym się nie zajmuję. Nic więcej w tej chwili na ten temat powiedzieć nie mogę. Trzeba trochę poczekać na rozwój wypadków. Oficjalnie wciąż jestem piłkarzem Legii – skomentował Mahir Emreli.

– Rodzina mocno mnie wspiera, pomagają mi wszyscy bracia – szczególnie ten, któremu nie udało się zrobić kariery piłkarskiej. Gdy tęsknię za rodziną w Warszawie i nie ma ze mną mamy ani siostry, to pomaga mi on, przylatuje do Warszawy i jest przy mnie w trudniejszych chwilach. Pomaga mi kierować karierą. Dla mnie zawsze najważniejsza była rodzina i to się nie zmieni – dodał.


źródło: legia.net

Bajerka Paulo Sousy ponownie w akcji! Portugalczyk poprosił kibiców o książkę z historią Flamengo

Paulo Sousa nie przestaje nas zaskakiwać. Tym razem Portugalczyk skontaktował się z kibicami Flamengo z prośbą o książkę z historią tego klubu.

Po zakończeniu przygody z reprezentacją Polski Paulo Sousa natychmiast rozpoczął pracę we Flamengo. Nowy sezon ligi brazylijskiej startuje dopiero za kilka miesięcy, więc portugalski trener ma teraz dużo czasu, by przygotować swój nowy zespół. Ponadto Paulo Sousa postanowił wykorzystać wolny czas na zbudowanie dobrego PRu wokół własnej osoby.

Nietypowa prośba

Jak możemy dowiedzieć się z Tweeta Tomasza Ćwiąkały, Paulo Sousa miał skontaktować się z kibicami Flamengo. Dlaczego? A no po to, aby dostać książkę o historii swojego nowego klubu. Działanie 51-latka miało bardzo spodobać się tamtejszym fanom.

Technologia na treningach

Nie była to jedyna prośba Paulo Sousy. Portugalczyk miał poprosić władze klubu o zainstalowanie wielkiego ekranu w centrum treningowym. Ma to pomóc w analizie i poprawie taktyki w trakcie treningów.

Transfer Krzysztofa Piątka na ostatniej prostej! „Oba kluby doszły do porozumienia”

Już niedługo powinno nastąpić oficjalne potwierdzenie transferu Krzysztofa Piątka. Polski napastnik po dwóch latach wraca do Włoch, gdzie dał o sobie znać całemu piłkarskiemu światu. Czy w nowym klubie nawiąże do swojego złotego okresu?

W ostatnich tygodniach pisaliśmy o rosnącym zainteresowaniu Krzysztofem Piątkiem. Początkowo mówiło się o możliwym transferze do Turcji, a następnie pojawiały się plotki mówiące o powrocie do Serie A. Polakiem interesowała się Fiorentina, Genoa oraz Torino. Były klub Piątka, Genoa, mocno naciskał na powrót swojej byłej gwiazdy, jednak wszystko wskazuje na to, że polskiego napastnika zobaczymy w innych barwach.

Piątek zagra w Fiorentinie!

Jeszcze wczoraj Tomasz Włodarczyk pisał, że do grona zainteresowanych Krzysztofem Piątkiem zespołów dołączyła Fiorentina. W obliczu rosnącego zainteresowania Dusanem Vlahoviciem władze Violi chcą się przygotować na jego odejście. Następcę serbskiej gwiazdy upatrują w Polaku, który na boiskach Serie A czuje się jak ryba w wodzie.

Dziś te doniesienia potwierdzili Gianluca Di Marzio oraz Fabrizio Romano. Obaj dziennikarze uchodzą za najlepszych informatorów w kwestii rynku transferowego. Drugi z nich napisał, że Fiorentina oraz Hertha doszły już do porozumienia. Di Marzio dodał, że Genoa mocno naciskała na powrót Piątka, jednak ten zdecydował się wybrać Violę.

Wypożyczenie z opcją wykupu

Swoje „trzy grosze” do całej sytuacji dorzucił Krzysztof Stanowski. Według jego informacji Piątek już jutro ma przejść testy medyczne we Florencji. Hertha i Fiorentina dogadały się ws. wypożyczenia z opcją wykupu za 15-17 milionów euro.


fot. Hertha BSC

Kacper Kozłowski skomentował transfer do Brighton. „Dostałem wielką szansę”

Dziś ogłoszono transfer Kacpra Kozłowskiego do występującego w Premier League Brighton & Hove Albion. W rozmowie z „WP Sportowe Fakty” nowy nabytek Mew skomentował transfer oraz opowiedział o tym, co go czeka w najbliższym czasie.

Marzenia o Premier League

Stało się to, o czym mówiono od dobrych kilku tygodni. Brighton & Hove Albion oraz Pogoń Szczecin dogadały szczegóły dotyczące transferu Kacpra Kozłowskiego. 18-letni pomocnik podpisał kontrakt z brytyjskim klubem do końca czerwca 2026 roku. Nieoficjalnie mówi się, że Mewy zapłaciły w granicach 10 milionów euro. Ponadto Pogoń zagwarantowała sobie procent od przyszłej sprzedaży.

– Bardzo się cieszę z dołączenia do Brighton. Dostałem wielką szansę, którą postaram się wykorzystać, żeby spełnić jedno ze swoich marzeń i zagrać w Premier League – skomentował Kozłowski w rozmowie z „WP Sportowe Fakty”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kacper Kozłowski przenosi się do Premier League. Transferowy rekord Ekstraklasy pobity!

Wypożyczenie

Wszyscy jesteśmy ciekawi, jak potoczy się kariera Kozłowskiego w Premier League. Czy pójdzie on ścieżką Jakuba Modera, czy może podzieli los Michała Karbownika. Jedno jest pewne – w tym sezonie 18-latek na pewno nie zadebiutuje w lidze angielskiej. Do końca tegorocznych rozgrywek Kacper będzie przebywał na wypożyczeniu w belgijskim Royale Union St-Gilloise.

– Podczas wypożyczenia na pewno zdobędę cenne doświadczenie, które z pewnością zaprocentuje. Nie mogę się doczekać, aż dołączę do drużyny i rozpocznę walkę o miejsce w pierwszym składzie – powiedział 18-latek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kozłowski już pracuje w nowej drużynie! Royal Union opublikował zdjęcia z treningu


źródło: wp sportowe fakty

Jakub Kamiński coraz bliżej przenosin za granicę. Transfer kwestią czasu

Transfer Jakuba Kamińskiego za granicę jest już tylko kwestią czasu. Krzysztof Stanowski przekazał na Twitterze, że VfL Wolfsburg jest już zdecydowany, by pozyskać Polaka.

O wyjeździe Jakuba Kamińskiego za granicę mówi się już dobrych kilku, o ile nie kilkunastu miesięcy. Od dłuższego czasu wydaje się, że wymarzonym kierunkiem dla 19-letniego skrzydłowego jest niemiecka Bundesliga. Wcześniej pisało się o zainteresowaniu ze strony Borussii Dortmund, RB Lipsk oraz VfL Wolfsburg. Obecnie mówi się już tylko o jednej z tych opcji.

Gdzie zagra Kamiński?

Krzysztof Stanowski na Twitterze przekazał, że najprawdopodobniej kolejnym klubem Kamińskiego będzie VfL Wolfsburg. Z wpisu wynika, że obie strony są już na siebie zdecydowanie, a niewyjaśnioną kwestią pozostaje jedynie termin transakcji.

Kiedy?

Stanowski pisze, że do transferu miałoby dojść albo już tej zimy, albo latem. Mimo wszystko bardziej prawdopodobną opcją wydaje się transfer po zakończeniu sezonu z uwagi na to, że Lech Poznań wiosną będzie walczył o mistrzostwo Polski. Sam Kamiński z pewnością chciałby pomóc Kolejorzowi, a także samemu włożyć to prestiżowe trofeum do gabloty.

Niewykluczone jednak, że Wilki zdecydują się na transfer już tej zimy, a następnie Jakub Kamiński zostanie wysłany na wypożyczenie do Lecha do końca sezonu. Podobnie postąpiono z Jakubem Moderem, który został sprzedany do Brighton, a następnie wrócił do Poznania na zasadzie wypożyczenia.

Znakomita forma

Jakub Kamiński znakomicie wszedł w sezon 2021/2022. W rundzie jesiennej PKO BP Ekstraklasy rozegrał 19 spotkań, strzelił 6 bramek oraz zanotował 4 asysty. Ponadto we wrześniu zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski. Portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 10 milionów euro.

Kacper Kozłowski przenosi się do Premier League. Transferowy rekord Ekstraklasy pobity!

Kacper Kozłowski przenosi się do Premier League. 18-letni pomocnik zamienił Pogoń Szczecin na Brighton & Hove Albion. Prezes Pogoni Szczecin przekazał, że najprawdopodobniej jest to najwyższy wychodzący transfer w historii Ekstraklasy.

Transfer Kacpra Kozłowskiego od kilku miesięcy wydawał się już tylko i wyłącznie kwestią czasu. Mimo młodego wieku Kacper został powołany na EURO 2020, gdzie zdołał nawet zagrać w dwóch spotkaniach, tym samym stając się najmłodszym piłkarzem w historii tych rozgrywek. Po zakończeniu turnieju pojawiało się wiele plotek o zainteresowaniu zagranicznych klubów, jednak młody piłkarz zdecydował się spędzić jesień w Pogoni Szczecin. Teraz na stałe opuszcza Ekstraklasę.

Transferowy rekord?

Nowym klubem Kacpra Kozłowskiego będzie Brighton & Hove Albion. Co prawda oficjalnie kwota transferu nie została podana, jednak Fabrizio Romano przekazał, że Brighton miało zapłacić 8 milionów funtów. Prezes Pogoni powiedział, że transfer Kozłowskiego najprawdopodobniej jest najwyższym w historii Ekstraklasy. Kontrakt 18-latka będzie obowiązywał do końca czerwca 2026 roku. W oficjalnym oświadczeniu czytamy, że Pogoń zagwarantowała sobie dwucyfrowy procent od kolejnej sprzedaży.

– O usługi Kacpra od wielu lat zabiegało wiele klubów i było oczywiste, że przyjdzie w końcu taka chwila, kiedy się pożegnamy. W 2021 roku kariera Kacpra niesamowicie przyspieszyła, czego efektem jest transfer do Brighton. Rozmawialiśmy z jego nowym klubem o powrotnym wypożyczeniu Kacpra do końca sezonu, ale w tej kwestii nie udało się niestety osiągnąć porozumienia. Wiem, że Kacper też trzymał kciuki za to, żeby wiosną mógł powalczyć z nami o najwyższe cele. Przeważyły jednak względy formalne. Teraz trzymam kciuki, by robił karierę na miarę swojego talentu – przekazał szef pionu sportowego Pogoni Szczecin, Dariusz Adamczuk.

– Według naszej wiedzy, a jej źródła mamy bardzo dobre, wiemy że jest to rekordowa suma za piłkarza odchodzącego z naszej ligi. Dzięki pieniądzom z tego transferu będziemy mogli dalej rozwijać klub i podnosić jego wartość sportową – dodał prezes Pogoni Szczecin, Jarosław Mroczek.

Wypożyczenie

Na debiut w barwach Brighton Kozłowski będzie musiał jednak trochę poczekać. Brighton przekazało, że resztę sezonu 18-letni polski pomocnik spędzi na wypożyczeniu Royale Union St-Gilloise, który jest liderem ligi belgijskiej.

– Jego styl gry pasuje do nas i do naszego stylu. Na początku uda się na wypożyczenie, ponieważ w jego przypadku to ważne, aby kontynuował swój rozwój poprzez regularną grę – przekazał trener Brighton.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.