Nieudany epizod Kownackiego w Niemczech. „Fortuna nigdy nie popełniła większego błędu”

Dawid Kownacki pozostałą część sezonu 2021/2022 spędzi na wypożyczeniu w Lechu Poznań. Przy okazji transakcji z udziałem polskiego piłkarza niemieckie media podsumowały jego dotychczasową przygodę w Fortunie Düsseldorf.

Powrót Dawida Kownackiego na Bułgarską stał się faktem. O potencjalnym transferze Kownackiego mówiło się przez kilka ostatnich dni zimowego okienka transferowego. W pewnym momencie wydawało się, że 24-latek przeniesie się do Belgii, jednak w decydującym momencie sprawy w swoje ręce wziął zarząd Lecha Poznań. Tym samym Kownacki spędzi pozostałą część trwającego sezonu na polskim podwórku.

Dawid Kownacki opuszczał Polskę w 2017 roku w wieku 20 lat. Wówczas po utalentowanego napastnika sięgnęła włoska Sampdoria, która zapłaciła za niego 4 miliony euro. Początek we Włoszech miał niezły, jednak w styczniu 2019 roku przeniósł się do Fortuny Düsseldorf, co nie okazało się najlepszym wyborem. Dla niemieckiego klubu do tej pory zagrał w 67 meczach, strzelając 12 bramek. Po drodze napotkały go liczne problemy zdrowotne.

W związku z wypożyczeniem Kownackiego do Lecha Poznań niemieckie media pozwoliły sobie podsumować przygodę 24-latka na niemieckich boiskach. W słowach nie przebierali dziennikarze „Bilda”, którzy nazwali Kownackiego „wtopą transferową”.

– Mega wtopa odeszła. Fortuna nigdy nie popełniła większego błędu! Klub z drugiej ligi w końcu przeciął pępowinę – czytamy w „Bildzie”.

– Fortuna powinna liczyć na to, że sprzeda go latem za najwyższą możliwą kwotę, by ograniczyć swoje i tak ogromne strat – czytamy dalej.


źródło: sport.pl

Włoski ekspert ocenił sytuację Nicoli Zalewskiego. „Uważają go za dobrego piłkarza”

Sytuacja klubowa Nicoli Zalewskiego cały czas pozostaje skomplikowana. Polski piłkarz niedawno przedłużył kontrakt z AS Romą, jednak nie może on liczyć na regularną grę. Na temat sytuacji Zalewskiego wypowiedział się jeden z włoskich dziennikarzy.

Obecny sezon nie układa się po myśli Nicoli Zalewskiego. Przed rozpoczęciem sezonu 20-latek został na stałe włączony do kadry pierwszego zespołu Giallorossich. Niestety, Polak nie może liczyć na regularną grę. W obecnej kampanii trener Jose Mourinho postawił na polskiego piłkarza w zaledwie 6 spotkaniach, w których uzbierał zaledwie 39 minut. W międzyczasie Zalewski przedłużył kontrakt z Romą, jednak nie wpłynęło to znacząco na jego sytuację w klubie.

Co z Zalewskim?

Sytuacja, w której znalazł się Zalewski, jest o tyle zadziwiająca, że Jose Mourinho niejednokrotnie podkreślał, że ceni sobie umiejętności Zalewskiego i widzi drzemiący w nim potencjał. Niestety, nie przekłada się to w żaden sposób na liczbę dawanych mu szans gry. O komentarz w tej sprawie został poproszony włoski dziennikarz, Filippo Biafora.

–  Mourinho bardzo lubi Nicolę, ale trudno dla niego o grę w nowym ustawieniu 3-5-2. Skrzydłowym z takim stylem gry, jaki prezentuje Zalewski, bardzo trudno wejść do pierwszego składu. Roma jednak uważa, że lepiej będzie, jeśli zostanie w klubie i będzie trenował u boku Mourinho, niż pójdzie na wypożyczenie. Uważają go za dobrego piłkarza – ocenił Filippo Biafora na łamach „WP Sportowe Fakty”.


źródło: wp sportowe fakty

Co dalej z Adamem Buksą? „Pojawiła się potencjalna szansa na transfer, ale temat upadł”

W największych ligach w Europie dobiegło końca zimowe okienko transferowy. Trener New England Revolution potwierdził, że było zainteresowanie Adamem Buksą, jednak w ostatniej chwili temat upadł. Na razie nie wiadomo co dalej z polskim napastnikiem.

Adam Buksa trafił do MLS w styczniu 2020 roku. Przez nieco ponad 2 lata gry w Stanach Zjednoczonych rozegrał w barwach New England Revolution łącznie 60 meczów, w których zdobył 24 bramki. Doniesienia z ostatnich kilku tygodni wskazywały na to, że 25-latek wkrótce zmieni klub. Na to jednak musimy jeszcze trochę poczekać.

Przełomowy rok

Poprzedni rok był naprawdę dobry dla Adama Buksy. Polski napastnik wystąpił w 32 meczach MLS, strzelając 17 bramek i notując 4 asysty. Mimo że zespół Polaka był jednym z faworytów do wygrania ligi MLS, to odpadł on z rywalizacji już w ćwierćfinale Play-Offów. 2021 rok był dla Buksy przełomowy także w kontekście reprezentacji Polski. 25-letni napastnik zadebiutował w biało-czerwonych barwach we wrześniowym meczu przeciwko Albanii. W sumie na jesieni rozegrał 5 spotkań w drużynie narodowej i zdobył aż 5 bramek.

Zainteresowanie dużych klubów

Dobra dyspozycja w klubie, a także znakomite wejście do reprezentacji Polski rozpętały lawinę plotek na temat klubowej przyszłości Polaka. Jeszcze w tamtym roku wiele mówiło się o zainteresowaniu Buksą klubów z czołowych pięciu lig w Europie, w tym kontekście wymieniano choćby Leicester City. Mimo że w wielu ligach okienko transferowe zostało już zamknięte, to Adam Buksa nie zdołał podpisać umowy z żadnym nowym klubem.

Nieudana transakcja

O sytuację Polaka został zapytany trener New England Revolution, Bruce Arena. Doświadczony, 70-letni szkoleniowiec przyznał, że pod koniec okienka transferowa pojawiła się oferta za Polaka. Amerykańskie źródła podały, że chodziło o propozycję transferu w wysokości 8 milionów dolarów, która pochodziła z jednego z klubów z TOP 5 lig w Europie. Ofertę miały odrzucić władze amerykańskiego klubu.

– Było zainteresowanie Adamem i w wyznaczonym terminie rozmawialiśmy z jednym zespołem. Pojawiła się potencjalna szansa na transfer, ale temat upadł – miał przekazać trener Polaka.

– Jeśli będzie to w najlepszym interesie naszego klubu, zrobimy to. Chcemy, aby dzięki okienkom transferowym nasz zespół był lepszy, a nie gorszy. Wszelkie ruchy, które wykonujemy, muszą być w interesie New England Revolution – podkreślił amerykański trener, cytowany przez „WP Sportowe Fakty”.


źródło: wp sportowe fakty

50 dni do meczu Rosja-Polska! Dziś doszło do rywalizacji między adminami w „kółko i krzyżyk”

Do meczu Rosja-Polska w barażach do Mundialu w Katarze pozostało dokładnie 50 dni. Z tej okazji na Twitterze doszło dziś do rywalizacji osób prowadzących konta polskiej i rosyjskiej federacji. Polem bitwy była gra „kółko i krzyżyk”.

Cezary Kulesza wybrał już selekcjonera, który poprowadzi reprezentację Polski w marcowych barażach do Mundialu w Katarze. Pierwszym przeciwnikiem Biało-Czerwonych będzie reprezentacja Rosji. W przypadku zwycięstwa naszego zespołu w decydującym meczu o awans na Mistrzostwa Świata zmierzymy się z wygranym pojedynku Czechy-Szwecja.

Mecz Rosja-Polska zostanie rozegrany 24 marca 2022 roku. W związku z tym do tego niezwykle istotnego pojedynku dzieli nas już tylko 50 dni. Areną zmagań będzie Stadion Dynama im. Lwa Jaszyna w Moskwie.

W związku ze zbliżającym się meczem Rosja-Polska doszło dziś do rywalizacji na Twitterze między administratorami kont obu federacji piłkarskich. Najpierw doszło do zabawy w grze słownej „Wordle”, gdzie końcowym hasłem okazało się „Fifty”, co było oczywiście nawiązaniem do czasu, jaki dzieli nas do meczu. Całą zabawę zobaczycie poniżej.

Następnie obie strony przystąpiły do gry w „kółko i krzyżyk”. Pierwsza potyczka trafiła na konto Biało-Czerwonych, z kolei rewanż należał do Rosji. Tak więc zabawa została zakończona remisem.

Ekspert ds. marketingu ocenił sytuację Michniewicza. „Sponsorzy nie będą korzystać z wizerunku trenera”

Przeszłość Czesława Michniewicza wywołuje w Polsce masę dyskusji. Według Grzegorza Kity, eksperta ds. marketingu sportowego, może to mieć wpływ na nastawienie sponsorów.

Czesław Michniewicz został wybrany następcą Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Po ponad miesiącu poszukiwań prezes PZPN, Cezary Kulesza, zdecydował, że 51-latek jest najlepszym trenerem spośród dostępnych kandydatur. Michniewicz związał się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej kontraktem do końca 2022 roku z opcją jego przedłużenia.

Przez ponad 4 tygodnie w mediach przewinęło się kilkadziesiąt nazwisk kandydatów na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. Wśród nich nie było jednak idealnego trenera na to stanowisko. Przez większość czasu głównymi faworytami byli Adam Nawałka oraz Czesław Michniewicz, jednak każdy z nich miał po swojej stronie mocne oraz słabe strony. Zatem po ogłoszeniu Czesława Michniewicza jako nowego selekcjonera polskiej drużyny narodowej w Polsce rozpoczęła się wzmożona dyskusja na ten temat, a zdania były mocno podzielone.

Czytając liczne dyskusje w mediach społecznościowych, możemy zaobserwować, że najczęściej pojawiającym się zarzutem w stronę Czesława Michniewicza jest jego przeszłość i powiązania z Ryszardem F. ps. „Fryzjer”. Co prawda nowy selekcjoner reprezentacji Polski nigdy nie miał postawionych zarzutów ws. ustawiania meczów, jednak słynne 711 połączeń z „Fryzjerem” poruszyło i podzieliło polskich kibiców.

Na portalu „sport.tvp.pl” pojawił się wywiad z Grzegorzem Kitą. Prezes Sport Management Polska i ekspert ds. marketingu sportowego wypowiedział się nt. wpływu przeszłości Michniewicza na nastawienie potencjalnych sponsorów.

– Sponsorzy będą za wszelką cenę trzymali się z daleka od tej historii. Będą skupiać się na grze reprezentacji, a te dwie sprawy to dwa różne obszary – ocenił Grzegorz Kita.

– Sytuacja może ulec zmianie, jeśli sponsorzy zaczną być pytani o tę sprawę. Przez media czy kibiców. Jeśli będą w kółko pytani, czy nie jest im wstyd, to w końcu będą musieli zająć jakieś stanowisko, a to może okazać się kolejnym paliwem do tej sprawy – zaznaczył.

– Na dziś można założyć, że sponsorzy nie będą korzystać z wizerunku trenera. To byłoby ryzykowne. Proszenie się o kłopoty na własne życzenie. Sponsorzy będą raczej chcieli dotrwać do baraży, a wtedy wszystko się rozstrzygnie – dodał.


źródło: tvp sport

Robert Lewandowski zapytany o wybór selekcjonera. Miał swojego faworyta

We wtorkowym wydaniu magazynu „Piłka Nożna” ukazał się wywiad z Robertem Lewandowskim. Kapitan reprezentacji opowiedział nieco o wyborze nowego selekcjonera i zdradził, że jego faworytem był mający doświadczenie w tej roli Adam Nawałka.

W poniedziałek zakończyła się ponad miesięczna saga związana z wyborem selekcjonera seniorskiej reprezentacji Polski. Po tym, jak pod koniec grudnia ubiegłego roku z Polską pożegnał się Paulo Sousa, w końcu poznaliśmy jego następcę. Został nim Czesław Michniewicz, który związał się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej umową do końca tego roku. W kontrakcie został zawarty zapis dotyczący przedłużenia umowy.

Lewandowski o Nawałce

W wyścigu o stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski Czesław Michniewicz walczył przede wszystkim z Adamem Nawałką. Koniec końców prezes PZPN postawił na młodszego trenera. Robert Lewandowski w rozmowie z gazetą „Piłka Nożna” został zapytany o to, jak zapatrywałby się on na wybór Adama Nawałki. Wywiad został przeprowadzony kilka dni przed ogłoszeniem nowego selekcjonera.

– Trener (Adam Nawałka – przyp. red.) miał ten atut, że z nami wygrał i przegrał, wie, jaka droga prowadzi do sukcesu, a jaka do porażki, a poza tym nie ma spaczonego obrazu polskiej piłki. Musimy myśleć o tu i teraz, bo są baraże. Nawałka na pewno wiedziałby, jak nas zmotywować i przygotować do meczu z Rosją i – oby – następnego – skomentował Robert Lewandowski.

– Dla mnie trener Nawałka byłby najbezpieczniejszym rozwiązaniem. On wiedziałby, że nie trzeba wiele zmieniać, a jedynie poukładać klocki. Od trenera zależy dużo, ale przede wszystkim my, piłkarze musimy zrozumieć, że najbardziej jesteśmy odpowiedzialni za wynik, że niezależnie od tego, czy mamy takiego, czy innego selekcjonera musimy wziąć sprawy we własne ręce – podkreślił kapitan reprezentacji Polski.


źródło: wp sportowe fakty

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski chce pozwać dziennikarza! „Sprawa trafi do prawników”

Czesław Michniewicz nie zamierza pozostawać bierny wobec słów, jakie padły podczas dzisiejszej konferencji prasowej z ust jednego z dziennikarzy. Nowy selekcjoner reprezentacji Polski zapowiedział, że sprawę skieruje do swoich prawników.

Za nami konferencja prasowa, na której poznaliśmy nowego selekcjonera seniorskiej reprezentacji Polski. Zgodnie z oczekiwaniami nowym trenerem Biało-Czerwonych został Czesław Michniewicz, który zastąpił na tym stanowisku Paulo Sousę. Pierwszy sprawdzian przed 51-letnim trenerem już w marcu, kiedy jego podopieczni przystąpią do baraży o Mundial w Katarze.

Dzisiejsza konferencja prasowa z pewnością zostanie zapamiętana przez wiele osób na bardzo długo. W przeciwieństwie do poprzednich tego typu wydarzeń dziś nie zabrakło ciekawych, bezpośrednich pytań oraz odpowiedzi. Jednym z gorących tematów, który został dziś także poruszony, dotyczył afery korupcyjnej sprzed kilkunastu lat. Pytanie przygotowane przez dziennikarza Szymona Jadczaka nie spodobało się Czesławowi Michniewiczowi. Nowy selekcjoner ze złością odpowiedział dziennikarzowi, mówiąc: „Pana wypowiedź nadaje się do prokuratury. I to Pan powinien być oskarżonym!”.

Po zakończeniu konferencji prasowej Czesław Michniewicz udzielił krótkiego komentarza na łamach portalu „sport.pl”. Z wypowiedzi dowiadujemy się, iż 51-latek nie zamierza odpuszczać tej sprawy i chce złożyć pozew.

– Sprawa trafi do prawników, nie odpuszczę – przekazał Czesław Michniewicz.


źródło: sport.pl

Adam Nawałka chce wrócić do pracy! „Jestem pełen pozytywnych myśli”

Po prawie 3-letniej przerwie Adam Nawałka jest gotów, by wrócić do pracy w roli trenera. W najnowszym wywiadzie były selekcjoner reprezentacji Polski opowiedział nieco o tym, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach, a także zdradził swoje plany na przyszłość.

Jeszcze kilka dni temu Adam Nawałka wydawał się być faworytem do objęcia reprezentacji Polski po Paulo Sousie. Ostatecznie na samym finiszu 64-letniego trenera wyprzedził Czesław Michniewicz. Były trener Legii Warszawa związał się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej umową do końca tego roku, jednak została w niej zawarta opcja przedłużenia współpracy.

Nici z powrotu do reprezentacji

Wyścig o objęcie stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski trwał ponad miesiąc. Przez ostatnie tygodnie mogliśmy obserwować w mediach nieustanne zmiany faworytów do pracy z najlepszymi polskimi piłkarzami. Mimo że jeszcze kilka dni temu to Adam Nawałka był najbliżej nawiązania współpracy PZPN, to nie ma on do nikogo żalu za to, że Cezary Kulesza w ostatnim momencie zmienił swoją decyzję. Głównym czynnikiem w decyzji o rezygnacji z trenera Nawałki okazała się długość kontraktu.

– Prezes Cezary Kulesza poinformował mnie, że chodziło o długość umowy. Wszystkie inne sprawy były już wcześniej ustalone – zdradził Adam Nawałka w rozmowie z „WP Sportowe Fakty”.

– Prezes Kulesza zadzwonił, podziękował za cierpliwość i wyjaśnił sytuację. Owszem, uzgodniliśmy warunki, prawnicy wymienili się dokumentami, ale prezes wcześniej zaznaczył, że sam nie podejmuje ostatecznej decyzji, tylko konsultuje ją z zarządem. Powiedział, że wybrał innego kandydata. Nie dopytywałem, jakiego – dodał 64-letni trener.

– Znam realia i podchodziłem do tego bardzo zdroworozsądkowo. Od początku nie obiecywałem sobie nie wiadomo czego, jeżeli chodzi o powrót do reprezentacji. Sam nie występowałem z inicjatywą, nie rozpychałem się, tylko otrzymałem konkretną propozycję z naszej federacji. Zdaje sobie sprawę, jak wygląda cały proces. Od początku wychodziłem z założenia, że dopóki nie będzie podpisu na umowie, to nie angażuje się emocjonalnie. Spokojnie czekałem na decyzję, nie czułem się selekcjonerem – podkreślił.

Analiza

Mimo że Cezary Kulesza nie obiecywał niczego Adamowi Nawałce, to ten i tak rozpoczął przygotowania do marcowych baraży. Z wywiadu dowiadujemy się, że były selekcjoner reprezentacji Polski od dwóch tygodni prowadził analizę wraz ze swoim statystykiem.

– Podjąłem pewne kroki jeżeli chodzi o przygotowania po to, by nie zostać z tyłu, gdy umowa wejdzie w życie. Dwa tygodnie w takim okresie robią ogromną różnicę. Oczywiście działałem za zgodą prezesa Kuleszy. Przez dwa tygodnie wykonywałem pracę analityczną. Popracowaliśmy z moim statystykiem i nie uważam tego za czas zmarnowany – opowiedział Adam Nawałka.

Powrót Nawałki na ławkę trenerską?

Jak się dowiadujemy, Adam Nawałka nie zamierza składać broni! Były selekcjoner przekazał, że chce wrócić do pracy w roli trenera. Na ten moment nie wiemy jednak, jaki kierunek on obierze.

– Teraz mam w planach, by dobrze przygotować się fizyczne. Mam zamiar pojechać na krótkie zgrupowanie narciarskie w Dolomity. Czas, w którym miałem przerwę w futbolu, wykorzystałem jednak bardzo dobrze. […] Okres rozbratu z piłką pomógł mi. Wróciła energia i radość z piłki. […] Nie chcę snuć planów, gdzie chciałbym pracować. Czas pokaże, jestem pełen pozytywnych myśli – przekazał Adam Nawałka.

– Na pewno nie zamierzam kończyć kariery. Czas też jest ważny, ale z trenerem jest trochę jak z bramkarzem – im starszy, tym bagaż doświadczeń procentuje. W tym momencie trzymam kciuki za reprezentację, a nowego trenera mogę wesprzeć w każdym aspekcie – zaznaczył.


źródło: wp sportowe fakty

Cezary Kulesza rozmawiał z Robertem Lewandowskim. „Będę wspierał nowego selekcjonera”

W poniedziałkowe popołudnie zostanie zaprezentowany nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Jak się dowiadujemy z doniesień mediów, w niedzielę doszło do rozmowy telefonicznej Cezarego Kuleszy z Robertem Lewandowskim. Kapitan naszej reprezentacji został poinformowany o wyborze nowego selekcjonera.

Zakończyła się ponad miesięczna saga związana z wyborem selekcjonera seniorskiej reprezentacji Polski. Po tym, jak w grudniu umowę z PZPN rozwiązał Paulo Sousa, znaleźliśmy jego następcę. Został nim Czesław Michniewicz, który w wyścigu o to stanowisko wyprzedził m.in. Adama Nawałkę.

Z doniesień portalu „WP Sportowe Fakty” wynika, że w niedzielę Cezary Kulesza zatelefonował do Roberta Lewandowskiego. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przekazał kapitanowi naszej reprezentacji informację o tym, kto został nowym selekcjonerem drużyny narodowej.

– To pana decyzja, będę wspierał nowego selekcjonera – miał przekazać Robert Lewandowski.


źródło: wp sportowe fakty

To jeszcze nie koniec!? Czesław Michniewicz wciąż ma ważny kontrakt z Legią

Być może to jeszcze nie koniec sagi związanej z wyborem selekcjonera reprezentacji Polski. Bazując na najświeższych doniesieniach, Czesław Michniewicz wciąż ma ważny kontrakt z Legią Warszawa. Jest to zaprzeczenie poprzednich pogłosek mówiących o tym, że 51-latek rozwiązał umowę ze stołecznym klubem.

Ostatnie tygodnie w polskich mediach sportowych nauczyły nas, że na wszystkie doniesienia dziennikarzy należy patrzeć z przymrużeniem oka. Gdy wydawało się, że Czesław Michniewicz jest na ostatniej prostej do objęcia reprezentacji Polski, pojawiły się nowe doniesienia. W mediach pojawiły się zaprzeczenia informacji mówiącej o tym, iż trener Michniewicz rozwiązał umowę z Legią.

Co z kontraktem?

W sobotnie popołudnie portal „weszło.com” przekazał, że w obliczu zainteresowania ze strony PZPN Czesław Michniewicz rozwiązał umowę z Legią Warszawa. Taki ruch byłby na rękę klubowi, który nie musiałby dalej wypłacać wynagrodzenia 51-letniemu trenerowi. W taki sposób klubowa kasa zaoszczędziłaby niemałą sumę pieniędzy, a Czesław Michniewicz mógłby podjąć się nowej pracy. Kontrakt Michniewicza z Legią obowiązywał/obowiązuje do końca czerwca 2022 roku.

Zdementowane doniesienia

Z najnowszych doniesień wynika, że Czesław Michniewicz wciąż jest formalnie związane z Legią Warszawa. Dziennikarze portalu „legia.net” potwierdzili, że Michniewicz jest obecnie faworytem Cezarego Kulesza. Dowiadujemy się jednak, że trener wciąż nie rozwiązał umowy z warszawskim klubem.

– Z naszych informacji wynika, że umowa między Legią a Michniewiczem wciąż jest ważna, trener może liczyć na kolejne wpływy na konto. Jeśli szkoleniowiec chciałby rozwiązać umowę, to oczywiście w Legii wszystkim byłoby to na rękę – przekazali dziennikarze serwisu „legia.net”.


źródło: legia.net

Poznaliśmy stanowisko obozu Nawałki. „Poziom wybierania trenera porównałbym do disco-polo”

Obóz Adama Nawałka skomentował dzisiejsze doniesienia mediów w sprawie wyboru selekcjonera reprezentacji Polski. Nastroje nie wydają się być najlepsze.

Wszystko wskazuje na to, że saga związana z wyborem selekcjonera reprezentacji Polski dobiega końca. Z dzisiejszych doniesień polskich dziennikarzy wynika, że następcą Paulo Sousy zostanie Czesław Michniewicz. 51-letni szkoleniowiec miał już nawet rozwiązać umowę z Legią Warszawa. Przedstawienie nowego selekcjonera ma nastąpić 31 stycznia.

Niezadowolony obóz Nawałki

Kontakt z otoczeniem Adama Nawałki nawiązali dziennikarze portalu „WP Sportowe Fakty”. Jak się dowiadujemy, obóz Nawałki nie otrzymał jeszcze ostatecznego komunikatu od Cezarego Kuleszy. Mimo wszystko zakontraktowanie Czesława Michniewicza jest już niemal pewne. Współpracownicy 64-letniego trenera wydają się być niezadowoleni takim obrotem spraw.

–  Określę to jednym słowem: kabaret. Poziom wybierania trenera porównałbym do disco-polo. Wieś tańczy i śpiewa – powiedziała jedna z osób z otoczenia Adama Nawałki.

Nawałka rozpoczął przygotowania

Ciekawe informacje przekazał także Sebastian Staszewski. Według jego wiedzy Adam Nawałka miał jeszcze w czwartek spotkać się z prezesem PZPN. Wcześniej były selekcjoner reprezentacji Polski miał otrzymać sygnał od Cezarego Kuleszy na rozpoczęcie przygotowań do marcowych baraży. Nawałka miał już nawet analizować materiały wideo z sesji treningowych Paulo Sousy.

https://twitter.com/s_staszewski/status/1487472952673288197

Czeka nas transferowy hit w Ekstraklasie? Lechia rozmawia z 19-krotnym reprezentantem Holandii

W ostatnim czasie kluby PKO BP Ekstraklasy rozpieszczają polskich kibiców swoimi ruchami transferowymi. Z najnowszych doniesień wynika, że Lechia Gdańsk chce pozyskać piłkarza z przeszłością w Premier League oraz reprezentacji Holandii.

Z informacji przekazanych przez Sebastiana Staszewskiego wynika, że Lechia Gdańsk chce zakontraktować Luciano Narsingha. Holenderski skrzydłowy od 1 lipca 2021 roku jest wolnym zawodnikiem, więc polski klub nie musiałby się obawiać opłaty za transfer. Jedyną przeszkodę stanowi wynagrodzenie 31-latka, które stoi na całkiem wysokim poziomie.

Lechia chce Narsingha

Dowiadujemy się, że od kilku dni trwają rozmowy między Lechią Gdańsk a Luciano Narsinghiem. Polski klub przedstawił Holendrowi wstępną ofertę kontraktu. Póki co Narsingh nie zdecydował się jeszcze na złożenie podpisu, gdyż oczekuje o 30-40% wyższej pensji niż ta, jaką zaproponowały władze polskiego klubu. Poza tym Holender szuka klubu, z którym mógłby związać się do końca sezonu 2023/2024.

Bogate CV

Wysokie wymagania finansowa Narsingha nie mogą nas dziwić. Holender ma w zanadrzu całkiem bogate i ciekawe CV. 31-latek reprezentował barwy takich klubów jak m.in. PSV, Swansea, czy Feyenoord. W swojej karierze rozegrał 31 spotkań w Premier League oraz 12 meczów w Lidze Mistrzów. Ponadto reprezentował swój kraj w 19 oficjalnych meczach. W 2016 roku zagrał przeciwko reprezentacji Polski i zanotował nawet asystę! Ostatnim klubem holenderskiego skrzydłowego był rodzimy Feyenoord.


źródło: interia 

Raków Częstochowa nie próżnuje! Na celowniku piłkarz CSKA Moskwa

Raków Częstochowa nie zamierza rezygnować z walki o mistrzostwo Polski! W tym celu do klubu z Częstochowy podczas zimowego okienka transferowego trafiło już kilku ciekawych zawodników. Na tym jednak nie koniec.

Podczas zimowego okienka transferowego Raków Częstochowa dokonał już kilku ciekawych transferów. Szeregi „Medalików” zasilili do tej pory Deian Sorescu, Bogdan Racovitan oraz Szymon Czyż. Za transfer pierwszego z nich z klubowej kasy ubyło 800 tysięcy euro. Tym samym Rumun ustanowił transferowy rekord Rakowa. Jak się okazuje, rekord może zostać niedługo pobity.

Raków chce napastnika

Tomasz Włodarczyk z serwisu „meczyki.pl” przekazał, że Raków Częstochowa poważnie zaczął obserwować Ilję Szkurina. Białoruski napastnik formalnie jest piłkarzem CSKA Moskwa, jednak od początku tego sezonu przebywa na wypożyczeniu w Dynamie Kijów. Jak się jednak okazuje, rosyjski klub ze względu na konflikt polityczny pomiędzy Rosją i Ukrainą rozważa skrócenie wypożyczenia. Wówczas swoją szansę miałby Raków.

Wypożyczenie z opcją wykupu

Z dostarczonych informacji wynika, że Raków jest skłonny wypożyczyć Szkurina do końca tego sezonu. Władze polskiego klubu chciałyby także zapewnić sobie opcję wykupu na poziomie miliona euro. Jeśli taki transfer doszedłby do skutku, to zostałby pobity transferowy rekord klubu.


źródło: meczyki.pl

Kolejna rozmowa Kuleszy z Nawałką! Prezes grał na zwłokę z powodu wpisu Mateusza Borka?

Kwestia wyboru selekcjonera reprezentacji Polski nadal nie została rozstrzygnięta. Z najnowszych doniesień dowiadujemy się, że miało dojść do kolejnej rozmowy między Cezarym Kuleszą a Adamem Nawałką.

Pod koniec ubiegłego roku reprezentacja Polski straciła selekcjonera po tym, jak za pracą w Brazylii zaczął rozglądać się Paulo Sousa. Przez ostatnie tygodnie byliśmy zasypywani nazwiskami kandydatów do objęcia naszej drużyny narodowej. W pewnym momencie wydawało się, że selekcjonerem zostanie Adam Nawałka, jednak niedługo później w mediach pojawiła się kandydatura Andrija Szewczenki. Ostateczną decyzję prezesa PZPN mamy poznać 31 stycznia.

Do pierwszego spotkania Cezarego Kuleszy z Adamem Nawałką miało dojść w czwartkowy wieczór, 13 stycznia. Wówczas mówiło się, że obie strony doszły do wstępnego porozumienia ws. warunków kontraktu. O kulisach tamtych rozmów pisaliśmy TUTAJ.

Kolejna rozmowa

Po kilkunastu dniach miało dojść do kolejnego spotkania Nawałki z Kuleszą. Tak przynajmniej wynika z informacji przekazanych przez Adama Godlewskiego z portalu „Sportowy24.pl”. Dowiadujemy się także, że obaj panowie mieli już dojść do ostatecznego porozumienia.

– Udało nam się ustalić, że tuż przed wylotem do Turcji Kulesza ponownie rozmawiał z Nawałką. Podobno naprawdę już bardzo konkretnie, jakby… wcale nie miał do czynienia z kandydatem rezerwowym na selekcjonera – czytamy na portalu „sportowy24.pl”.

Gra na zwłokę

Jak przekazuje Adam Godlewski, opóźnienie związane z ogłoszeniem nowego selekcjonera mogło być spowodowane komentarzami dziennikarzy. Prezes PZPN miał być szczególnie wściekły, gdy dowiedział się o wpisie Mateusza Borka, który 18 stycznia na swoim Instagramie przywitał Adama Nawałkę, jako nowego selekcjonera.

– Z otoczenia prezesa PZPN można zresztą usłyszeć, że – mimo że był już dogadany z tym pretendentem na trenera kadry – sternik związku postanowił zagrać na zwłokę z jego ogłoszeniem przez… media. A konkretnie przez „kościół Nawałki”, jak określani są w federacji komentatorzy i reporterzy sympatyzujący z byłym selekcjonerem – przekazał Adam Godlewski.

– Podobno Kulesza miał się wręcz wściec, gdy dowiedział się o tym, iż Mateusz Borek przesądził – a w zasadzie to ogłosił – już w social mediach, że Nawałka został selekcjonerem. I to miał być (przynajmniej jeden z głównych) powodów przeciągnięcia procesu rekrutacji – czytamy dalej.


źródło: sportowy24.pl

Specjalne wydarzenie w grze FIFA 22! Do zdobycia m.in. stroje WOŚP

W grze FIFA 22 pojawiło się specjalne wydarzenie związane z 30. finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za wykonanie zadań można otrzymać między innymi specjalne stroje z logiem WOŚP.

Wielkimi krokami zbliża się 30. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku finałowe wydarzenie odbędzie się 30 stycznia. Mimo że do głównego wydarzenia pozostało jeszcze kilka dni, to na ten moment zebrano już ponad 26 milionów złotych. Pieniądze są kumulowane na leczenie ciężko chorych ludzi, przede wszystkim dzieci. Fundusze są przeznaczane nie tylko na zakup potrzebnego sprzętu medycznego, ale także na prowadzenie ośmiu ogólnopolskich programów medycznych oraz jednego edukacyjnego. Do tej pory podczas 29 finałów zebrano ponad 1,5 miliarda złotych, za co zakupiono ponad 67 300 urządzeń.

WOŚP w FIFA 22

W związku z tegorocznym wydarzeniem firma EA Sports postanowiła dodać do swojej produkcji FIFA 22 specjalny event. Za wykonanie poszczególnych zadań gracze otrzymają tifo, motyw, herb oraz specjalne stroje, które zostały zaprojektowane przez samego Jerzego Owsiaka. Gwoli ścisłości – zadania mogą wykonywać nie tylko gracze z Polski, ale z całego świata.

Zadania

Aby zdobyć wszystkie wspomniane nagrody gracze muszą wykonać trzy zadania. Są to: rozegranie 8 meczów w trybie Squad Battles (lub Rivals) na poziomie minimum „Zawodowiec”, strzelenie gola wolejem w czterech różnych meczach Squad Battles (lub w Rivals) na poziomie minimum „Nowicjusz” oraz zaliczenie 6 asyst pomocnikiem w Squad Battles (lub w Rivals) na poziomie minimum „Zawodowiec”.


źródło: sport.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.