PZPN ponownie kontaktował się z FIFA. „To sytuacja bezprecedensowa. Oczekujemy pilnej odpowiedzi”

Rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski, udzielił krótkiego wywiadu portalowi „Interia”. Z jego wypowiedzi dowiadujemy się, że władze Polskiego Związku Piłki Nożnej kontaktowały się dziś z władzami FIFA. Polacy oczekują na odpowiedź.

W marcu zostaną rozegrane europejskie baraże o awans do Mistrzostw Świata 2022. Udział w barażach weźmie także reprezentacja Polski. By zdobyć bilet do Kataru, potrzebne będą dwa zwycięstwa. Biało-Czerwoni najpierw zmierzą się z reprezentacją Rosji. W przypadku wygranej w decydującym meczu Lewandowski i spółka zagrają z wygranym pojedynku Szwecja-Czechy.

Komentarz rzecznika PZPN

Mecz z Rosją ma zostać rozegrany w Moskwie, co w naszym kraju budzi ogromne kontrowersje ze względu na obecną sytuację na wschodzie Europy. Już dwa dni temu PZPN wysłał specjalne pismo do władz FIFA z zapytaniem o bezpieczeństwo organizacji meczu Rosja-Polska w Moskwie. Jak przekazał Jakub Kwiatkowski w rozmowie z „Interią”, władze polskiej federacji dzisiejszego poranka ponownie kontaktowały się z FIFA.

– We wtorek wysłaliśmy do FIFA pismo, wyrażając swoje zaniepokojenie sytuacją na wschodzie. Ale dziś rano nastąpiła napaść Rosji na Ukrainę i okoliczności się zmieniły. To sytuacja bezprecedensowa. Oczekujemy więc pilnej odpowiedzi FIFA na nasze pismo. Dziś rano skontaktowaliśmy się już z FIFA, która najpewniej wkrótce wyda komunikat ze swoim stanowiskiem w sprawie agresji Rosji – przekazał rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski.

Komunikat UEFA

Co prawda FIFA wciąż nie wydała komunikatu w tej sprawie, jednak wpis zamieściła UEFA. Władze europejskiej federacji przekazały, że w piątek ma odbyć się posiedzenie Komitetu Wykonawczego, by ocenić sytuację i podjąć odpowiednie decyzje.


źródło: interia 

Ihor Kharatin skomentował wydarzenia na Ukrainie. „Wierzymy w to, że nastąpi pokój” [WIDEO]

W sprawie ostatnich wydarzeń na Ukrainie głos zabrał piłkarz Legii Warszawa, Ihor Kharatin. 4-krotny reprezentant Ukrainy podziękował wszystkim Polakom za okazane mu i jego rodakom wsparcie.

Konflikt między Rosją i Ukrainą przybiera nas sile. W czwartkowy poranek rosyjskie wojsko wkroczyło na teren Ukrainy, gdzie rozpoczęto działania wojenne. Po kilku godzinach stwierdzono pierwsze ofiary śmiertelne. Obecnie przedstawiciele pozostałych państw dyskutują na temat nasienia sankcji na Rosję. W wielu krajach wprowadzono już stany wyjątkowe.

Nie da się ukryć, że obecna sytuacja będzie miała wpływ także na świat sportu. W maju, w Sankt Petersburgu ma zostać rozegrany finał Ligi Mistrzów, co budzi obecnie ogromne kontrowersje w światowych mediach. Nie wiadomo także co z marcowym meczem Rosja-Polska, który ma się odbyć w Moskwie. Wiele osób domaga się także wykluczenia rosyjskich reprezentacji z rozgrywek międzynarodowych.

Głos w sprawie ostatnich wydarzeń zabrał Ihor Kharatin. Ukrainiec trafił do Legii Warszawa 1 września 2021 roku. Od tamtej pory dla stołecznego klubu rozegrał 13 meczów.

– Ja i moja rodzina jesteśmy z Ukrainy. Kochamy oraz cenimy nasz kraj i szczerze wątpimy w to, że nastąpi pokój. W tym trudnym czasie, najważniejsze są dla nas wiara i zjednoczenie. Ukraino, bądź silna! – przekazał Ihor Kharatin.

– Chciałbym też podziękować wszystkim Polakom, którzy wspierają nas w tym trudnym czasie. Dziękuję bardzo – dodał Ukrainiec.

Mecz z Rosją rozegrany w Polsce? Cezary Kulesza: „Nie nastawiałbym się na takie rozwiązanie”

Polityczny konflikt między Rosją a Ukrainą zaczyna odciskać piętno na świat sportu. Prezes PZPN, Cezary Kulesza, zapytany o możliwość przeniesienia meczu z Rosją do Polski odpowiedział, że pod względem organizacyjnym polska federacja jest gotowa sprostać zadaniu. Szanse na taki obrót spraw ocenia on jednak na niskie.

W marcu zostaną rozegrane europejskie baraże do Mistrzostw Świata 2022. Decydującą walkę o Katar reprezentacja Polski rozpocznie od wyjazdowego meczu z reprezentacją Rosji. Spotkanie zaplanowano na 24 marca 2022 roku i ma zostać rozegrane w Moskwie. W przypadku zwycięstwa Biało-Czerwonych, w ostatecznym pojedynku o wyjazd do Kataru zmierzą się oni ze zwycięzcą meczu Szwecja-Czechy.

Co z meczem Rosja-Polska?

Wyjazd na marcowy mecz z Rosją do Moskwy w ostatnich dniach stał się tematem licznych dyskusji w naszym kraju. W sprawie meczu Polski Związek Piłki Nożnej napisał specjalne pismo do FIFA. Wiele osób domaga się, by mecz został przeniesiony albo do Polski, albo na neutralny teren. Jakie zdanie w tej kwestii ma prezes Kulesza? Prezes PZPN odpowiedział na kilka pytań w rozmowie dla „Onetu”.

– Jeśli chodzi o aspekt organizacyjny, to na pewno tak. Natomiast nie nastawiałbym się na takie rozwiązanie – Cezary Kulesza o gotowości do zorganizowania meczu z Rosją w Polsce.

– Jak dobrze widzimy, sytuacja zmienia się dzień po dniu. Trudno przewidywać przyszłość, dlatego to FIFA, jako organizator meczu, musi rozstrzygnąć wszystkie kwestie, na które zwróciliśmy w swoim liście uwagę – dodał prezes PZPN.

Spotkanie z premierem

We wtorek prezes Cezary Kulesza spotkał się także z premierem Mateuszem Morawieckim. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej podkreślił, że nie ma on wpływu na żadne sankcje. Stwierdził także, że kwestia organizacji meczu leży w rękach UEFA oraz FIFA.

– Spotkałem się m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim. Ewentualne sankcje leżą w gestii rządów i organów międzynarodowych. My jesteśmy lojalnym członkiem FIFA i UEFA, dlatego będziemy działać zgodnie z ich wytycznymi. Trzeba było jednak zwrócić uwagę na potencjalne zagrożenia, tym bardziej że dotyczą one również Szwedów i Czechów, jeśli nam nie udałoby się pokonać Rosji – przekazał Cezary Kulesza.

– Są różne możliwe scenariusze, bo nikt z nas nie wie, jaka będzie sytuacja na świecie za miesiąc, patrząc na obecne napięcia. Podkreślam raz jeszcze — jesteśmy związkiem sportowym. Robimy to, co do nas należy, dlatego przede wszystkim myślę o tym, by nasza reprezentacja nie została w żaden sposób pokrzywdzona – dodał.


źródło: onet

Zbigniew Boniek: „Nie ma bardziej bezpiecznego miejsca do rozegrania meczu niż Moskwa”

Temat rozegrania marcowego meczu Rosja-Polska w Moskwie budzi wielkie emocje w naszym kraju. Głos w tej sprawie zabrał Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN wyszedł przed szereg i podzielił się nieco kontrowersyjną opinią.

W ostatnich dniach nastąpiła eskalacja konfliktu politycznego pomiędzy Rosją a Ukrainą. Pierwsze kraje zaczęły wprowadzać sankcje względem Rosji. Obecnie ciężko przewidzieć, co wydarzy się w najbliższym czasie. Jedno jest pewne – jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, to będzie miała ona istotny wpływ na świat sportu.

Co z barażami?

W światowych mediach już zaczęły pojawiać się dyskusje na temat słuszności rozegrania finału Ligi Mistrzów, który ma się odbyć w Sankt Petersburgu. Z kolei w Polsce trwa dyskusja dotycząca marcowego meczu w ramach baraży do Mistrzostw Świata 2022. Przypomnijmy, że 24 marca reprezentacja Polski ma się zmierzyć w Moskwie z reprezentacją Rosji.

Pismo PZPN

Polski Związek Piłki Nożnej podjął pierwsze kroki w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa podczas baraży do Mundialu. W tym celu polska federacja zgłosiła się do FIFA. Działania Cezarego Kuleszy i spółki niezbyt spodobały się władzom rosyjskiej federacji, o czym pisaliśmy TUTAJ. Decyzji PZPN nie pochwala także Jan Tomaszewski. Zdaniem byłego reprezentanta Polski polskie władze tylko ośmieszają się złożeniem pisma do FIFA.

Komentarz Bońka

Głos w dyskusji zabrał także Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN podzielił się swoją nieco kontrowersyjną opinią. Jego zdaniem nie ma bardziej bezpiecznego miejsca do rozegrania meczu z Rosją niż Moskwa.

https://twitter.com/BoniekZibi/status/1496441290162069511

Coraz większe zamieszanie wokół meczu Rosja-Polska. PZPN podjął pierwsze kroki

Reprezentacja Polski w marcu ma rozegrać mecz przeciwko reprezentacji Rosji na terenie rywala. Polski Związek Piłki Nożnej zwrócił się z prośbą do FIFA o wyjaśnienie szczegółów dotyczących organizacji meczu Rosja-Polska.

W marcu zostaną rozegrane europejskie baraże do Mistrzostw Świata 2022. Reprezentacja Polski ostateczny bój o wyjazd na Mundial w Katarze rozpocznie od wyjazdowego meczu z reprezentacją Rosji 24 marca. W przypadku wygranej Biało-Czerwoni we własnym kraju podejmą zwycięzcę meczu Szwecja-Czechy.

Polityka a sport

W ostatnim czasie nastąpiła eskalacja konfliktu politycznego pomiędzy Ukrainą a Rosją. Problemy polityczne odciskają piętno także na świat sportu. W światowych mediach dyskutuje się na temat słuszności rozegrania finału Ligi Mistrzów w Sankt Petersburgu. Z kolei w polskim społeczeństwie trwa dyskusja dotyczącą wyjazdu polskich piłkarzy do Rosji na mecz z tamtejszą reprezentacją.

Komunikat PZPN

Na pierwsze ruchy ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej nie musieliśmy zbyt długo czekać. We wtorkowe popołudnie władze polskiej federacji opublikowały specjalny komunikat. Dowiadujemy się z niego, iż Cezary Kulesza i spółka zwrócili się do FIFA ws. nadchodzącego meczu z Rosją. Treść komunikatu znajduje się poniżej.

W związku z napiętą sytuacją polityczną na terenie Ukrainy i Federacji Rosyjskiej, a także możliwej dalszej eskalacji i rozpoczęcia konfliktu zbrojnego, Polski Związek Piłki Nożnej zwrócił się do FIFA o pilne wyjaśnienie kwestii związanych z organizacją meczu baraży mistrzostw świata Rosja – Polska, zaplanowanego na 24 marca 2022 roku w Moskwie.

Należy podkreślić, że rolą PZPN – jako związku sportowego – jest zapewnienie polskim piłkarzom optymalnych warunków do przygotowań i występów w meczach międzypaństwowych. Decyzje o charakterze politycznym, np. w zakresie nałożenia ewentualnych sankcji na Federację Rosyjską, pozostają natomiast w gestii władz państwowych i organów międzynarodowych.

Zdając sobie jednak sprawę z potencjalnych zagrożeń związanych z obecną sytuacją, oczekujemy na stanowisko władz światowej federacji.

Jednocześnie PZPN podkreśla, że sprawa ta dotyczy nie tylko reprezentacji Polski, ale również reprezentacji Szwecji i Czech, które potencjalnie mogą zmierzyć się z Rosją w Moskwie w ewentualnym finale baraży.


źródło: laczynaspilka.pl

Aubameyang jasno o swoich marzeniach w FC Barcelonie. „Chcę wygrać LaLigę i Ligę Mistrzów”

Pierre-Emerick Aubameyang zanotował kapitalne wejście do FC Barcelony. Ostatnio Gabończyk ustrzelił swojego pierwszego hat-tricka w nowych barwach. W jednym z ostatnich wywiadów piłkarz opowiedział o swoich marzeniach w nowym klubie.

Ostatniego dnia stycznia Pierre-Emerick Aubameyang zamienił Arsenal na FC Barcelonę. Transakcja była korzystna dla obu stron. Arsenal „pozbył się” piłkarza, który ostatnimi czasy sprawiał problemy wychowawcze i nie mógł już liczyć na regularną grę. Z kolei Barça zyskała napastnika, którego tak bardzo potrzebowała w swojej kadrze.

Pierwsze trzy mecze Aubameyanga w bordowo-granatowych barwach było przetarciem przed tym, co wydarzyło się w miniony weekend. Gabończyk zadebiutował w meczu z Atletico, kiedy wszedł z ławki rezerwowych. W kolejnym meczu z Espanyolem Xavi ponownie wpuścił 32-latka na boisko w drugiej połowie spotkania. W czwartek po raz pierwszy wyszedł w wyjściowym składzie, kiedy Barça mierzyła się z SSC Napoli.

Historyczny rekord

We wszystkich tych trzech spotkaniach Aubameyang nie pokazał niczego szczególnego i dopiero w meczu z Valencią pokazał pełnię swoich umiejętności. Gabończyk ustrzelił swojego pierwszego hat-tricka dla Blaugrany. Co więcej, 32-latek stał się pierwszym piłkarzem w XXI wieku, który zdobył hat-tricka w Ligue 1, Bundeslidze, Premier League i LaLidze.

– Jestem bardzo zadowolony, że mogłem rozegrać taki mecz. Widziałem wczoraj wieczorem te statystyki i są one naprawdę niesamowite – skomentował Aubameyang.

Marzenia Aubameyanga

Przed Barceloną rewanżowy mecz 1/16 finału Ligi Europy przeciwko SSC Napoli. Poza tym do końca sezonu Barçę czeka także walka o zajęcie miejsca w TOP 4 ligi hiszpańskiej.

– Zamierzamy dać z siebie wszystko, a ja osobiście zamierzam nadal pracować tak, jak robiłem to od momentu przybycia do Barcelony. Chcę wygrywać mecze i zdobyć Ligę Europy […] Musimy walczyć w LaLidze i Lidze Europy, kontynuować naszą obecną pracę. Od kilku meczów gramy dobrze, więc musimy dalej iść w tym samym kierunku – powiedział Aubameyang.

– Moim marzeniem jest wygrać tutaj LaLigę i Ligę Mistrzów – zapowiedział Gabończyk.


źródło: fcbarca.com

fot. FC Barcelona

Co z wyjazdem Polaków na mecz z Rosją? Minister Sportu chce przenieść spotkanie na neutralny teren

W marcu reprezentacja Polski wyjedzie do Rosji, by rozegrać mecz w ramach baraży do Mistrzostw Świata. Wśród piłkarskiej społeczności pojawiło się wiele obaw związanych z wyjazdem naszych reprezentantów. Głos zabrał Minister Sportu i Turystyki.

Eskalacja konfliktu politycznego między Rosją a Ukrainą zaczyna przybierać na sile. Sytuacja polityczna ma wpływ na niemalże wszystkie aspekty naszego życia, w tym także na sport. W związku z tym zaczęły się pojawiać głosy, że polscy piłkarze nie powinni wylatywać do Rosji, by tam rozegrać mecz w ramach baraży do Mistrzostw Świata.

Działania PZPN

Według doniesień mediów Polski Związek Piłki Nożnej badał możliwość przeniesienia meczu Rosja-Polska do naszego kraju. Przedstawiciele polskiej federacji mieli kontaktować się w tej sprawie z UEFA oraz FIFA. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Komentarz Ministra

Swoje zdanie na temat rozegrania meczu wyraził Minister Sportu i Turystyki, Kamil Bortniczuk. Jego zdaniem polscy piłkarze nie powinni wylatywać do Rosji. Zdradził on także, że chciałby, by mecz rozegrano na neutralnym terenie.

– Zarówno przed polską, jak i międzynarodowymi federacjami (UEFA oraz FIFA) wiele trudnych decyzji do podjęcia, bo jeśli rzeczywiście mamy obejmować Rosję sankcjami, to nie widzę powodu, żeby nie zastosować tu pewnego rodzaju ostracyzmu – przekazał Minister Sportu i Turystyki, Kamil Bortniczuk.

– Będziemy się starać o to, przynajmniej takie mam zapewnienie ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej, żeby w wersji minimalnej rozegrać ten mecz na terenie neutralnym. Jeżeli nie będzie na to zgody ze strony Federacji Rosyjskiej, będziemy wówczas zastanawiać się, co robić – dodał.


źródło: polskieradio24.pl

Finał Ligi Mistrzów zagrożony? Pojawił się nieoficjalny komunikat UEFA

Mając na uwadze obecną sytuację na wschodzie Europy, wśród piłkarskiej społeczności pojawiły się wątpliwości co do rozegrania finału Ligi Mistrzów, który miał się odbyć w Sankt Petersburgu. Brytyjskie media podają, że istnieje możliwość przeniesienia meczu finałowego na Wembley. W sieci pojawił się także nieoficjalny komunikat władz UEFA.

Powrót Ligi Mistrzów

W zeszłym tygodniu po zimowej przerwie wróciły emocje związane z Ligą Mistrzów. Za nami pierwsze cztery spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów, kolejne cztery zostaną rozegrane dziś i jutro. Najbardziej prestiżowe klubowe rozgrywki w Europie zostaną zakończone 28 maja. To właśnie na tę datę został zaplanowany mecz finałowy, który ma zostać rozegrany w rosyjskim Sankt Petersburgu.

Napięta sytuacja

W ostatnich tygodniach nasilił się konflikt polityczny pomiędzy Rosją i Ukrainą. W polskich mediach pojawiło się dużo głosów, mówiących o tym, iż nasza reprezentacja nie powinna wyjeżdżać do Rosji na marcowe baraże do Mistrzostw Świata. Z kolei uwaga światowych mediów jest skupiona na wspomnianym finale Ligi Mistrzów, który ma zostać rozegrany w Sankt Petersburgu.

Zmiana lokalizacji?

Brytyjskie media przekazują, że rozegranie finału Ligi Mistrzów w pierwotnym położeniu jest zagrożone. Dziennikarze „Daily Star” przekazali, że UEFA – rzekomo – ma rozważać przeniesienie finałowego meczu na Wembley.

– Władze UEFA nie miałyby innego wyboru, jak tylko zmienić miejsce finału, gdyby prezydent Rosji Władimir Putin zagroził inwazją na Ukrainę. Wembley byłoby uważane za alternatywę, zwłaszcza jeśli do finału dotarłyby dwie angielskie drużyny – przekazali dziennikarze „Daily Star”.

Nieoficjalny komunikat

Nowe wieści przekazał także korespondent jednego z londyńskich tabloidów, Dan Kilpatrick. Według jego wiedzy UEFA nie planuje zmieniać miejsca rozegrania finału Ligi Mistrzów. Tak ma brzmieć treść nieoficjalnego oświadczenia UEFA.

– UEFA stale i uważnie monitoruje sytuację. Na chwilę obecną nie ma planów zmiany miejsca rozegrania finału – ma brzmieć treść komunikatu.


źródło: daily star

Zamieszanie wokół piłkarza Legii Warszawa. Aleksandar Vuković odesłał zawodnika do rezerw?

Problemy Legii Warszawa wydają się nie mieć końca. W mediach pojawiła się informacja, o zesłaniu do rezerw jednego z piłkarzy pierwszego zespołu. Nie ma co do tego jednak pewności, gdyż Sebastian Staszewski z „Interii” oraz Marcin Szymczyk z portalu „legia.net” przekazali nieco inne doniesienia w tej sprawie.

Sezon 2021/2022 nie układa się po myśli władz, sztabu, piłkarzy oraz kibiców Legii Warszawa. Pomimo całkiem udanej przygody w europejskich pucharach piłkarzom Legii całkowicie nie idzie na krajowym podwórku. W pozostałej części sezonu Legia będzie musiała walczyć o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie.

Co z Mucim?

W kadrze pierwszego zespołu Legii zaczęły się także pojawiać problemy dyscyplinarne, tak przynajmniej wynika z doniesień portalu „legionisci.com”. Z opublikowanych informacji dowiadujemy się, że trener Vuković miał zesłać do rezerw Ernesta Muciego.

Albańczyk nie znalazł się w kadrze pierwszego zespołu na ostatni mecz przeciwko Termalice. Ponadto miał on rozpocząć niedzielny sparing z Wigrami Suwałki od pierwszej minuty (wraz z piłkarzami pierwszego zespołu), jednak w ostatnim momencie trener Vuković zdecydował się dopuścić go do gry dopiero w drugiej połowie meczu (wraz z piłkarzami rezerw).

– Albański zawodnik awizowany był do gry od pierwszej minuty w niedzielnym sparingu z Wigrami Suwałki. Decyzją sztabu szkoleniowego, na boisku pojawił się jednak dopiero w drugiej części, razem z zespołem rezerw – czytamy na portalu „legionisci.com”

– Sytuacja ta nie była spowodowana urazem ani problemami zdrowotnymi piłkarza. Wszystko wskazuje na to, że decyzja Aleksandara Vukovicia dotycząca odsunięcia zawodnika związana jest z kwestiami sportowymi i podejściem piłkarza do obowiązków w ostatnich dniach – czytamy dalej.

Zdementowane informacje

Nieco inne informacje w tej sprawie ma Sebastian Staszewski. Zdaniem dziennikarza Interii zesłanie Muciego do rezerw jest nieprawdą. Albańczyk nadal ma trenować pod okiem Vukovicia. Podobnego zdania jest Marcin Szymczyk z serwisu „legia.net”.

Ernest Muci trafił do Legii Warszawa w lutym 2021 roku. W sezonie 2020/2021 był powoli wprowadzany do nowego zespołu i na wiosnę zagrał w zaledwie 7 spotkaniach. Od początku tego sezonu Albańczyk już regularnie gra w zespole mistrza Polski. W sumie 20-latek uzbierał 29 spotkań, w których zdobył 5 bramek.


źródło: legionisci.com

Lukas Podolski odpowiedział Krzysztofowi Stanowskiemu. „Ty się lepiej Najmanem zajmij”

Nie milkną echa kontrowersyjnej sytuacji z niedzielnego meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa. W dyskusję na Twitterze z Krzysztofem Stanowskim wdał się piłkarz Górnika, Lukas Podolski.

W niedzielę rozegrano 3 spotkania w ramach 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jednym z nich była potyczka Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa, która zakończyła się remisem 1:1. Piłkarze gospodarzy byli o włos od zgarnięcia pełnej puli punktów. Na przeszkodzie stanął jednak VAR.

W doliczonym czasie gry Bartosz Nowak trafił do siatki Rakowa Częstochowa i wyprowadził Górnik na prowadzenie. Jak się później okazało, bramka – zdaniem VAR – została zdobyta w nieprawidłowy sposób. Mianowicie sędziowie dopatrzyli się spalonego.

Rozgoryczenia takim obrotem spraw nie kryli nie tylko kibice Górnika, ale także piłkarze i sztab zespołu. Trener Jan Urban wprost powiedział, że jego drużyna przegrała mecz przez sędziego VAR. Z kolei Lukas Podolski w jednym z wywiadów przedstawił kilka problemów związanych ogólnie z całym system VAR.

Na temat anulowanej bramki pojawiło się mnóstwo dyskusji na Twittterze. W jednej z nich uczestniczył Krzysztof Stanowski, który odpowiedział jednemu z kibiców Górnika Zabrze. Niedługo później dziennikarzowi odpowiedział Lukas Podolski.

Trener Fiorentiny chwali Krzysztofa Piątka! „On mnie zadziwia”

Krzysztof Piątek znakomicie rozpoczął przygodę w Fiorentinie. Pod wrażeniem polskiego napastnika jest jego trener, Vincenzo Italiano. Zdaniem włoskiego trenera przewagą Piątka nad sprowadzonym ostatnio Cabralem jest znajomość języka oraz wcześniejsze doświadczenie płynące z gry w Serie A.

Przygoda Krzysztofa Piątka w Niemczech okazała się ogromnym niewypałem. Można śmiało stwierdzić, że polski napastnik zmarnował dwa lata na grę w miernej Hercie Berlin, gdzie poza pojedynczymi przebłyskami nie potrafił pokazać pełni swoich umiejętności. W sumie dla Herthy rozegrał 58 spotkań, w których zdobył zaledwie 13 bramek.

Wypożyczenie do Fiorentiny

Pomocną dłoń w stronę polskiego napastnika wyciągnęła Fiorentina. Władze Violi i Herthy dogadały się ws. wypożyczenia Piątka do końca tego sezonu. W umowie między oboma klubami została zawarta także opcja wykupu piłkarza. Jeśli 26-latek podtrzyma obecną formę, to Fiorentina powinna skorzystać ze wspomnianego zapisu.

Znakomity powrót

Po powrocie do Włoch Krzysztof Piątek zagrał 6 spotkań, w których zdobył 5 bramek. W niedzielę Fiorentina mierzyła się na własnym obiekcie z Atalantą w ramach 26. kolejki Serie A. Gospodarze wygrali to spotkanie 1:0. Jedyną bramkę zdobył niezawodny Krzysztof Piątek.

Zadowolony trener

Po meczu swojego zadowolenia z gry Polaka nie krył jego trener, Vincenzo Italiano. Włoski szkoleniowiec ocenił wejście Piątka do nowej drużyny. Jego zdaniem Polakowi bardzo pomogło wcześniejsze doświadczenie płynące z gry i życia we Włoszech.

– Krzysztof Piątek mnie zadziwia. W porównaniu do Ikone i Cabrala zna już język i Serie A. Jest przykładowo dyspozycyjny, choć nie jest przyzwyczajony do pewnych kwestii. Bramki to nagroda za wyjątkową pracę, którą wykonuje – przekazał Vincenzo Italiano.


fot. Fiorentina

Wyliczono szanse na mistrzostwo Polski i spadek z Ekstraklasy. Nieciekawa sytuacja Legii Warszawa

Paweł Mogielnicki z portalu 90minut.pl wyliczył szanse poszczególnych drużyn na mistrzostwo Polski oraz spadek z PKO BP Ekstraklasy. Najwięcej szans na mistrzostwo daje się Lechowi Poznań, z kolei pewniakiem do spadku wydaje się być Termalica.

Trwający sezon PKO BP Ekstraklasy wydaje się być jednym z najciekawszych w ostatnich latach. Trwa właśnie 22 kolejka rozgrywek, a o mistrzostwo kraju jak równy z równym biją się trzy drużyny – Lech Poznań, Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa. Na dole tabeli różnice punktowe pomiędzy poszczególnymi zespołami nie są zbyt duże. Tak więc na tym etapie rozgrywek niewiele drużyn może być pewnych utrzymania, tym bardziej że z ligi spadną aż 3 zespoły.

Komu mistrzostwo Polski?

Według wyliczeń Pawła Mogielnickiego największe szanse na mistrzostwo Polski ma Lech Poznań (51%). Nieco mniejsze nadzieje na mistrzostwo daje się Pogoni Szczecin (43%). Pomimo zaledwie czteropunktowej straty Rakowa Częstochowa do liderującej Pogoni, możliwość wygrania przez nich mistrzostwa kraju jest oceniana na zaledwie 5%. Szanse pozostałych drużyn są już tylko iluzoryczne.

Kto spadnie z Ekstraklasy?

Dużo ciekawsza wydaje się być walka o utrzymanie, w której uczestniczyć będzie co najmniej 6 zespołów. Według statystyk niemal pewna spadku jest Termalica (84%). Dalej znajdują się kolejno: Górnik Łęczna (66%), Warta Poznań (44%), Legia Warszawa (42%), Zagłębie Lubin (37%), Wisła Kraków (24%), Śląsk Wrocław (2%).

Ile punktów do utrzymania?

Trwa właśnie 22 kolejka PKO BP Ekstraklasy. Jak dobrze wiemy, w tym sezonie każdy zespół rozegra po 34 mecze. Według szacunków do utrzymania najprawdopodobniej będzie potrzeba zdobyć w granicach 31-32 punktów.

Zabójczy comeback Warty Poznań. 3 bramki w 6 minut [WIDEO]

Warta Poznań pokonała Radomiaka Radom 3:1 w meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dzięki wygranej Zieloni oddalili się od strefy spadkowej na 3 punkty.

Znakomite wejście w rundę wiosenną zaliczyła Warta Poznań. Po zimowej przerwie Zieloni rozegrali trzy mecze, z których dwa wygrali i jedno zakończyli remisem – w sumie uzbierali siedem na dziewięć możliwych punktów. Rundę wiosenną rozpoczęli od remisu z Górnikiem Łęczna (1:1), a tydzień później odnieśli niespodziewane zwycięstwo na wyjeździe z Legią Warszawa (1:0). Dziś dopisali na swoje konto kolejne trzy punkty, pokonując wyżej notowany Radomiak Radom (3:1).

Warta-Radomiak

Faworytem dzisiejszego spotkania Warta Poznań-Radomiak Radom byli goście, którzy zajmują obecnie piątą lokatę w ligowej tabeli. Lepiej w mecz weszli piłkarze Radomiaka, którzy wyszli na prowadzenie w 37. minucie meczu. Strzelcem pierwszego gola został Dawid Abramowicz. Wynikiem 0:1 zakończyła się pierwsza połowa spotkania.

Powrót

Po zmianie stron do głosu doszli gospodarze. Piłkarze Warty dokonali znakomitego powrotu, strzelając 3 bramki w ciągu 6 minut. Strzelanie w 47. minucie rozpoczął Jan Grzesik, który doprowadził do wyrównania. Prowadzenie Warcie w 51. minucie zapewnił Miguel Luis i ten sam zawodnik dwie minuty później podwyższył prowadzenie na 3:1. Więcej bramek już nie padło i takim wynikiem zakończyło się to starcie.

https://www.youtube.com/watch?v=5Ad-FCPhf4s

https://www.youtube.com/watch?v=V3kEF8VAKnE

Zasługa trenera

Według wielu obserwatorów ostatnie dobre wyniki Warty Poznań to w dużej mierze zasługa trenera Dawida Szulczka. Młody, trzydziestodwuletni szkoleniowiec objął Zielonych w listopadzie ubiegłego roku. Pierwsze zmiany w grze Warty można było dostrzec już po kilku tygodniach. Co ciekawe, gdyby stworzyć tabelę Ekstraklasy od momentu dołączenia Szulczka, Warta zajmowałaby 9. miejsce.

Aleksandar Vuković ocenił formę Legii. „Zespół trenuje bardzo dobrze”

Na konferencji prasowej przed meczem Termalica-Legia głos nt. dyspozycji swoich podopiecznych zabrał Aleksandar Vuković. 42-latek przyznał, że jego piłkarze wykonują dobrą pracę na treningach i czeka, aż przełoży się to na mecze ligowe.

Sezon 2021/2022 w PKO BP Ekstraklasie nie układają się po myśli piłkarzy, sztabu i kibiców Legii Warszawa. W związku z grą w europejskich pucharach Legia zaliczyła ogromny falstart w lidze. Kiedy mistrzowie Polski odpadli już z rozgrywek na arenie międzynarodowej, to i tak nie przełożyło się to na poprawę osiąganych rezultatów na rodzimym podwórku. O tym, jak słaby jest ten sezon najlepiej świadczy fakt, że dwukrotnie dochodziło już do zmiany trenera.

Na ten moment Legia Warszawa zajmuje przedostatnią lokatę w ligowej tabeli. W tym sezonie Ekstraklasy piłkarzom mistrza Polski pozostała już tylko walka o utrzymanie. Już dziś przed nimi całkiem istotny mecz z Termalicą, czyli jedynym zespołem gorszym od nich.

Zespół trenuje bardzo dobrze, wykazuje się dużą jakością w trakcie zajęć, myślę, że w sparingach też było to zauważalne. Natomiast mecz ligowy to mecz ligowy – trzeba się, w pewnym sensie, przełamać. Tylko takie spotkanie jest prawdziwą odpowiedzią, jak to wygląda. Liczymy, że „przełamanie” nastąpi, bo tę drużynę na pewno stać na lepszą grę – przekazał Aleksandar Vuković.

Wiele emocji wzbudziła ostatnio czerwona kartka Artura Boruca. Za swoje niesportowe zachowanie doświadczony bramkarz został ukarany zawieszeniem na trzy mecze. Trener Vuković przekazał, że swoją szansę ma dostać Cezary Miszta.

– Czy to kara adekwatna? Na pewno taka, jakiej się spodziewaliśmy. Wiedzieliśmy, że z urzędu będą to minimum dwa spotkania. Sygnały były od razu takie, że będzie to dłuższa pauza. To kara, która bardzo nas dotyka w momencie, gdy Artur stanowi ważną część zespołu. Mamy teraz sytuację, w której Czarek Miszta dostanie szansę, na którą pracuje i pracował. Nie jest to chłopak, który stawia pierwsze kroki, tylko ma za sobą pewne doświadczenie. Bronił w niektórych meczach mających spory ciężar gatunkowy, nawet w Europie. Wydaje mi się, że to dla niego dobry moment, aby wykorzystać doświadczenie z poprzedniej rundy i wcześniejszych lat – zdradził Vuković.


źródło: legia.net

Najlepszy strzelec tego sezonu Ligi Mistrzów na oku Bayernu Monachium. Miałby być zmiennikiem Lewandowskiego

Skauci Bayernu Monachium przeczesują rynek transferowy w celu znalezienia zmiennika Roberta Lewandowskiego. Na listę życzeń niemieckiego klubu trafił lider klasyfikacji strzelców tego sezonu Ligi Mistrzów.

Robert Lewandowski ma niepodważalną pozycję w Bayernie Monachium. Polski piłkarz jest nie tylko najlepszym napastnikiem swojego klubu, ale uchodzi także za jednego z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji na całym świecie. Pomimo upływu lat nic, na razie, nie wskazuje na to, by Lewandowski miał nagle stracić miejsce w wyjściowym składzie na rzecz innego napastnika.

Zmiennicy Lewandowskiego

Mimo że umiejętności Roberta Lewandowskiego są niepodważalne, to potrzebuje on zmiennika, który dałby mu co jakiś czas odpocząć. Wcześniej rolę zmiennika pełnił m.in. Sandro Wagner, a obecnie takim typem zawodnika jest Eric Maxim Choupo-Moting. Kameruńczyk trafił do klubu z Bawarii w październiku 2020 roku. Od tamtej pory zagrał dla Bayernu w 46 meczach, strzelając 17 bramek.

Haller na celowniku Bayernu

Zdaniem portalu „Fichajes.net” władze Bayernu chciałyby sprowadzić do klubu Sebastiena Hallera. Iworyjczyk od połowy sezonu 2020/2021 jest piłkarzem Ajaxu Amsterdam. Trwający sezon jest znakomity w wykonaniu napastnika Ajaxu. Jest on liderem klasyfikacji strzelców ligi holenderskiej (16 bramek) oraz Ligi Mistrzów (10 bramek). Co ciekawe, w klasyfikacji najlepszych strzelców Champions Leauge 27-latek wyprzedza Roberta Lewandowskiego o jedną bramkę.

Sebastienem Hallerem interesują się także innego topowe kluby z Europy. Wśród zainteresowanych znajdziemy takie marki jak Barcelona, Borussia Dortmund, czy Atletico Madryt. Portal „Fichajes.net” podaje, że władze Bayernu chciałyby mieć u siebie Iworyjczyka nie tylko po to, by zyskać zmiennika dla Lewandowskiego, ale także w celu zabezpieczenia się przed potencjalnym odejściem polskiego napastnika.


fot. Bayern

źródło: fichajes.net

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.