Wraca temat transferu Damiana Kądziora do Lecha Poznań. „Rozmowy już trwają”

 

Przed nami letnie okno transferowe. W związku z tym w mediach ponownie wrócił temat transferu Damiana Kądziora do Lecha Poznań. Zdaniem Sebastiana Staszewskiego rozmowy w sprawie transferu zostały już rozpoczęte.

Temat transferu Damiana Kądziora do Lecha Poznań nie jest obcy polskim kibicom. Przed rokiem 6-krotny reprezentant Polski był bardzo blisko transferu do Kolejorza. Na ostatniej prostej z piłkarza zrezygnował jednak Maciej Skorża. Ówczesny trener Lecha wolał pozyskać skrzydłowych o nieco innym profilu niż Kądzior. Tym samym piłkarz trafił do Piasta Gliwice. Powrót na polskie boiska okazał się udany. W minionym sezonie Ekstraklasy Kądzior zdobył 6 bramek i zanotował 8 asyst.

Piotr Rutkowski o odejściu Skorży, poszukiwaniu trenera i transferach. „Nie byliśmy na to przygotowani” [CZYTAJ]

Kto zastąpi Kamińskiego?

Po sezonie 2021/2022 z Lechem Poznań pożegnał się Jakub Kamiński, który od lipca będzie piłkarzem VfL Wolfsburg. Tym samym w kadrze Kolejorza pojawi się dziura, którą trzeba będzie załatać. Skrzydłowi, którzy w ostatnim sezonie trafili na Bułgarską, czyli Ba Loua oraz Velde, nie spełnili w pełni pokładanych w nich nadziei. Tym samym możemy zakładać, że władze Kolejorza będą chciały wzmocnić pozycję skrzydłowego.

Legendarny trener zgłosił się do Lecha Poznań! W przeszłości prowadził m.in. reprezentację Anglii [CZYTAJ]

Kądzior na celowniku Lecha

Na pomoc może przyjść wspomniany Damian Kądzior. Zdaniem Sebastiana Staszewskiego w Poznaniu wrócił temat transferu 29-letniego skrzydłowego. Sam piłkarz jest zainteresowany grą dla Kolejorza ze względu na możliwość rywalizacji w europejskich pucharach. Rozmowy w sprawie transferu, według doniesień, zostały już rozpoczęte. Obecnie wszystko leży w rękach Piasta Gliwice, który ma podpisany kontrakt z Kądziorem do 30 czerwca 2024 roku.

https://twitter.com/s_staszewski/status/1534920857222631424?t=4E_ISCzAXQO4TMZve_NHiw&s=19&fbclid=IwAR3u44W9V451e58M65bmb2HsBpltMKsoz-EbTzxAqdyWTTZpkAH05iitxUI

Legendarny trener zgłosił się do Lecha Poznań! W przeszłości prowadził m.in. reprezentację Anglii

Po odejściu Macieja Skorży, Lech Poznań pozostaje bez trenera. W Poznaniu wciąż trwają poszukiwania nowego szkoleniowca. Do władz klubu zgłosiło się już kilku trenerów, których CV robi wrażenie.

Na początku tego tygodnia przedstawiciele Lecha Poznań poinformowali o odejściu Macieja Skorży ze stanowiska trenera pierwszej drużyny. Decyzja o odejściu 50-letniego trenera wynikała z jego problemów osobistych. Do tej pory władze Kolejorza nie zdołały znaleźć trenera, który poprowadzi zespół w przyszłym sezonie.

Szokująca decyzja Macieja Skorży! Trener odchodzi z Lecha Poznań! [CZYTAJ]

Szansa dla asystenta

Według informacji przekazanych przez dziennikarzy „Interii”, Lech Poznań prowadzi rozmowy z kilkoma kandydatami na trenera. Mimo to proces wyboru szkoleniowca nie wszedł jeszcze w decydującą fazę i nie wiadomo, kto poprowadzi Kolejorza w przyszłym sezonie. Duże szanse daje się Rafałowi Janasowi, dotychczasowemu asystentowi Macieja Skorży.

Kto zostanie nowym trenerem Lecha Poznań? „Trwają prace nad listą nazwisk” [CZYTAJ]

Zaskakująca kandydatura

Idąc dalej dowiadujemy się, że do władz Lecha spłynęło w sumie ponad 60 CV. Wśród nich znalazło się kilka głośnych nazwisk. Jednym z nich jest szwedzki trener Sven-Göran Eriksson. 74-latek w przeszłości prowadził chociażby reprezentacje Anglii, czy Meksyku. Jeśli chodzi o piłkę klubową, to był on trenerem m.in. Manchesteru City, Lazio Rzym, czy AS Roma. Ostatnio pracował z reprezentacją Filipin, miało to miejsce w latach 2018-2019. Szanse na zatrudnienie Szweda są jednak niewielkie.

Skandal z udziałem reprezentacji z Ameryki Południowej. Kadra ma zostać wyrzucona z mundialu [CZYTAJ]

Kolejne uznane nazwisko

Sven-Göran Eriksson nie jest jednak jedynym trenerem, który złożył swoje CV w Poznaniu. Poza Szwedem zrobił to także m.in. Alan Pardew.


źródło: Interia

Były agent Roberta Lewandowskiego zabrał głos ws. transferu Polaka. „Strategia Roberta jest jasna”

Robert Lewandowski od dłuższego czasu jasno daje do zrozumienia, że chce odejść z Bayernu Monachium. Głos w sprawie obecnej sytuacji polskiego piłkarza zabrał jego były agent, Cezary Kucharski.

Wciąż nie wiemy, barwy jakiego klubu w przyszłym sezonie będzie reprezentował Robert Lewandowski. Od kilku tygodni polski piłkarz otwarcie mówi o chęci odejścia z Bayernu Monachium. Bazując na dotychczasowych plotkach w mediach, wymarzonym klubem dla Lewandowskiego jest FC Barcelona. Na przeszkodzie do zmiany klubu stoi jednak kontrakt Lewandowskiego z Bayernem, który obowiązuje do końca czerwca 2023 oku.

Lewandowski o swojej sytuacji w Bayernie: „Myślę, że to najlepsze rozwiązanie” [CZYTAJ]

Komentarz Kucharskiego

Obecnie interesy Roberta Lewandowskiego reprezentuje Pini Zahavi. W przeszłości agentem 33-latka był Cezary Kucharski. 50-latek pojawił się ostatnio na antenie radio „RAC1”, gdzie skomentował obecną sytuację polskiego piłkarza.

– Barça to zawsze Barca, ma wielką historię jako jeden z najlepszych klubów w historii piłki nożnej, choć nie jest teraz w najlepszej sytuacji. Robert chce tam grać, chce mieszkać w Hiszpanii, w pięknym mieście i grać w klubie, który jest więcej niż klubem. W jednej z najlepszych drużyn świata, której chce pomóc, by była lepsza – skomentował Cezary Kucharski.

– Hoeness i Rummenigge świetnie wiedzą, że Lewandowski chce grać w Hiszpanii. Przez wiele lat rozmawiałem z Bayernem i już wtedy o tym wiedzieli. Czasem piłkarz musi walczyć o swoje życie i karierę. Strategia Roberta jest jasna. To silna osoba, ma duże doświadczenie. Jest jasne, że chce odejść, jest zmęczony życiem w Niemczech po ośmiu latach w Monachium i czterech w Dortmundzie. Chce nowych wyzwań – podkreślił 50-latek.

– Rozmawiałem w przeszłości z Realem, ale on nigdy nie negocjował szczególnie w sprawie Lewandowskiego. Od tego minęły już lata. Robert zawsze czuł, że nie był dla Realu numerem jeden – wspomniał Kucharski.


źródło: fcbarca.com

Szokująca decyzja Macieja Skorży! Trener odchodzi z Lecha Poznań!

Takiej decyzji chyba nikt się nie spodziewał. Maciej Skorża zdecydował się odejść z Lecha Poznań. Powodem są „sprawy osobiste”. 50-letni trener podziękował za spędzony okres w Poznaniu.

Maciej Skorża został trenerem Lecha Poznań w kwietniu 2021 roku. W sezonie 2021/2022 50-letni szkoleniowiec zdobył z Kolejorzem mistrzostwo Polski. W przyszłym sezonie Lech pod wodzą Macieja Skorży miał wziąć udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Kolejorz walkę w europejskich pucharach w sezonie 2022/2023 będzie musiał jednak podjąć z nowym trenerem.

Skorża odchodzi z Lecha

O odejściu Macieja Skorży z Lecha Poznań poinformowano 6 czerwca. W oficjalnym komunikacie przedstawiono wypowiedź 50-letniego trenera. Powodem odejścia miały być sprawy osobiste.

– Poprosiłem władze klubu o rozwiązanie obowiązującej umowy. Niestety z przyczyn osobistych, życiowych nie mogę kontynuować swojej pracy w Kolejorzu. Nie była to łatwa decyzja, ale innej po prostu nie mogłem podjąć – oznajmił Maciej Skorża.

– Niestety, muszę w tym momencie zrezygnować z projektu Lech i z piłki nożnej w ogóle. Chciałbym bardzo mocno podziękować prezesom Piotrowi i Karolowi, dyrektorowi Tomkowi Rząsie i innym moim współpracownikom, a także piłkarzom, którzy wykonali na boisku fantastyczną pracę, za to jak mnie wspierali w ostatnim czasie, było to dla mnie ogromnie wzruszające. I pokazuje, że Lech to coś więcej niż klub – przekazał trener.

– Drodzy kibice Kolejorza, wielka prośba do was o zrozumienie tej trudnej decyzji, jaką musiałem podjąć. Spotykałem się z dowodami sympatii z waszej strony niemal na każdym kroku, te piękne momenty pozostaną ze mną na zawsze – dodał 50-letni szkoleniowiec.

Wypowiedzi władz Lecha

W komunikacie swoje stanowisko zaprezentowali przedstawiciele Lecha Poznań. Piotr Rutkowski oraz Karol Klimczak podziękowali trenerowi za pracę w Kolejorzu.

– Trener Maciej Skorża podzielił się z nami swoją sytuacją. Mógł liczyć na pełne wsparcie od wszystkich osób w klubie w trakcie tego niezwykle wymagającego mistrzowskiego sezonu, a także w ostatnich dniach, kiedy pierwszy raz nam zasygnalizował, że chciałby zrezygnować. Staraliśmy się znaleźć wtedy takie rozwiązanie, które pozwoli mu kontynuować pracę w Lechu. Wielokrotnie w ciągu ostatnich kilku dni rozmawialiśmy i wierzyliśmy, że to się uda. Z ogromnym żalem i wręcz ogromnym szokiem przyjęliśmy więc poniedziałkową ostateczną decyzję Maćka o tym, że musi nas opuścić. Zupełnie nie spodziewaliśmy się, że ta współpraca zostanie tak nagle przerwana. Rozumiemy jednak, że futbol jest ważny, bo daje nam niesamowite emocje, ale są sprawy o znacznie większym znaczeniu – przekazał Piotr Rutkowski.

– Chcemy gorąco podziękować trenerowi Maciejowi Skorży za to co zrobił dla klubu. Za jego ciężką pracę, pasję, zaangażowanie. Drugi tytuł mistrzowski zdobyty pod jego wodzą na 100-lecie Lecha i te wielkie emocje z nim związane na zawsze pozostaną z nami. Nie jest to dla nas łatwa sytuacja, akceptujemy ją jednak, bo wiemy co w życiu jest najważniejsze. Wierzymy jednak, że nie mówimy trenerowi żegnaj, ale do zobaczenia i że historia Maćka oraz lechowej rodziny będzie miała jeszcze swój kolejny rozdział – odrzekł Karol Klimczak.


źródło: lechpoznan.pl

Robert Lewandowski ponownie podgrzewa temat odejścia. „Odchodzę, bo chcę więcej emocji w życiu”

Robert Lewandowski był gościem podcastu prowadzonego przez Kubę Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Kapitan reprezentacji Polski po raz kolejny poruszył temat odejścia z Bayernu Monachium.

Od 2014 roku Robert Lewandowski jest piłkarzem Bayernu Monachium. Przez te wszystkie lata wydawało się, że współpraca na linii piłkarz-klub układa się wzorowo. W ostatnich miesiącach coś jednak pękło. Po ostatnim meczu sezonu 2021/2022 Polak potwierdził krążące plotki, mówiące o jego chęci odejścia z bawarskiego klubu. Obecnie największą przeszkodą wydaje się kontrakt polskiego z Bayernem, który jest ważny jeszcze przez rok.

Jacek Góralski bliski zmiany klubowych barw. Kierunek: Bundesliga [CZYTAJ]

Lewandowski chce odejść

W poniedziałkowy wieczór Robert Lewandowski pojawił się na antenie „Onetu”. Kapitan reprezentacji Polski był gościem podcastu prowadzonego przez Kubę Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. W rozmowie między panami nie zabrakło tematu chęci odejścia Lewandowskiego z Bayernu.

– Odchodzę, bo chcę więcej emocji w życiu. […] Do końca nie chciano mnie wysłuchać. Coś we mnie w środku zgasło. I nie da się tego przeskoczyć. Nawet jeśli chcesz być profesjonalny, to nie nadrobisz tego – przekazał Robert Lewandowski.

– Jeśli jesteś w klubie tyle lat, zawsze byłeś w gotowości, byłeś dostępny, pomimo kontuzji i bólu dawałeś z siebie wszystko, to myślę, że najlepiej będzie znaleźć dobre rozwiązanie dla obu stron. A nie szukać jednostronnej decyzji. To nie ma sensu. Nie po takim czasie. Rozumiem jakbym grał tutaj dwa-cztery lata, ale po takiej drodze pełnej sukcesów i z mojej strony gotowości i wsparcia, to tutaj ta lojalność i szacunek są chyba ważniejsze niż ten biznes – zauważył 33-latek.

– Po co? Jaki piłkarz będzie potem chciał przyjść do Bayernu, wiedząc, że może go coś takiego spotkać? Gdzie są wtedy lojalność i szacunek? Ja zawsze byłem gotowy, spędziłem tu osiem pięknych lat, tyle wspaniałych osób poznałem i chciałbym, żeby tak to zostało w głowie – podkreślił Polak.

Belgia bez czołowego napastnika na mecz z Polską. Mocne osłabienie przed środowym starciem [CZYTAJ]


źródło: onet

Nici z transferu Pedro Tiby do Legii Warszawa. Poznaliśmy powód zakończenia rozmów

Zdaniem Sebastiana Staszewskiego Pedro Tiba nie dołączy do Legii Warszawa. Obie strony nie doszły do porozumienia i zakończyły rozmowy.

Pedro Tiba grał na polskich boiskach od 2018 roku, kiedy został piłkarzem Lecha Poznań. Wraz z końcem czerwca tego roku wygasa kontrakt Portugalczyka z Kolejorzem. Wiemy już, że obie strony nie przedłużą ze sobą współpracy.

Stal Mielec poszukuje pracowników. Wolontariat z perspektywą na pełen etat [CZYTAJ]

Brak porozumienia

W związku z kończącym się kontraktem Tiby z Lechem zaczęły się pojawiać medialne doniesienia ws. przyszłości portugalskiego piłkarza. Od kilku tygodni mówiło się o poważnym zainteresowaniu ze strony Legii Warszawa. W pewnym momencie wiele osób było wręcz przekonanych, że obie strony dojdą do porozumienia ws. zawarcia współpracy. Wszystko wskazuje jednak na to, że Tiba w Warszawie nie zagra.

Rekordowe wynagrodzenie dla klubów PKO BP Ekstraklasy! Kto zarobił najwięcej? [CZYTAJ]

Powód zakończenia negocjacji

Nowe wieści na temat Pedro Tiby przekazał Sebastian Staszewski. Dziennikarz „Interii” poinformował nas o tym, że rozmowy między Legią a Tibą zostały zakończone. Klub obawiał się o zdrowie 33-latka i chciał się zabezpieczyć na wypadek kontuzji piłkarza. Na przedstawione warunki nie chciał przystać Portugalczyk. Tym samym obie strony miały sobie podziękować, a wszelkie negocjacje zostały zakończone.

Media: Trzech Polaków na oku Wisły Kraków [CZYTAJ]

Rekordowe wynagrodzenie dla klubów PKO BP Ekstraklasy! Kto zarobił najwięcej?

Ekstraklasa S.A. opublikowała zestawienie wynagrodzeń dla poszczególnych klubów PKO BP Ekstraklasy za sezon 2021/2022. W minionym sezonie organizatorzy rozgrywek wypłacili klubom rekordowe 240 milionów złotych.

W maju zakończył się sezon 2021/2022 PKO BP Ekstraklasy. Po mistrzostwo Polski sięgnął Lech Poznań. Podium uzupełniły Raków Częstochowa i Pogoń Szczecin. Z kolei spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej zanotowały Górnik Łęczna, Wisła Kraków i Termalica Bruk-Bet Nieciecza.

Jakub Kosecki zdradza kulisy walkoweru z Celtikiem. „Mówiliśmy, że Bereś nie może grać” [CZYTAJ]

Rekordowe wynagrodzenie dla klubów

Łączne wynagrodzenie dla klubów PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2021/2022 wyniosło 240 milionów złotych. Jest to wzrost w porównaniu z poprzednim sezonem o blisko 10 milionów złotych. 10 lat temu organizatorzy rozgrywek wypłacali klubom „zaledwie” 105,2 miliona złotych.

Karol Linetty wkrótce może zmienić klub. Polak ma wziąć udział w wymianie piłkarzy [CZYTAJ]

Podział funduszy

W tym sezonie kluby podzieliły się sumą 240 milionów złotych. Kwota została podzielona na kilka kategorii: Kwota Stała (44% – ok. 105,6 mln zł), Wynik Sportowy (33,5% – ok. 80,4 mln zł), Ranking Historyczny (20% – ok. 48 mln zł), Pro Junior System (2,5% – ok. 5,33 mln zł).

Co dalej z karierą Patryka Dziczka? Czesław Michniewicz przekazał nowe informacje [CZYTAJ]

Kto zarobił najwięcej?

W sumie największa suma trafiła na konto mistrza Polski – Lecha Poznań (28 660 178 zł). Zdecydowanie mniej otrzymały dwa pozostały kluby na podium – Raków Częstochowa (22 606 319 zł) i Pogoń Szczecin (21 532 284 zł).

Legia Warszawa zainteresowana byłą gwiazdą Warty Poznań. Pojawiła się jednak pewna przeszkoda [CZYTAJ]

Kto otrzymał najmniej?

Najmniej pieniędzy trafiło na konto Górnika Łęczna (7 487 722 zł). Nieco więcej na grze w poprzednim sezonie zarobiła Stal Mielec (8 007 020 zł).


źródło: ekstraklasa

fot. Kacper Polaczyk/Polczyk FOTO

Jakub Kosecki zdradza kulisy walkoweru z Celtikiem. „Mówiliśmy, że Bereś nie może grać”

Jakub Kosecki na antenie „WeszłoTV” wrócił do pamiętnego dwumeczu Legii Warszawa z Celtikiem Glasgow. – Przed meczem z Celtikiem chodziliśmy do pani kierownik i mówiliśmy, że Bereś nie może grać w tym meczu – zdradził obecny piłkarz Motoru Lublin.

W sezonie 2014/2015 Legia Warszawa uczestniczyła w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Ówczesny mistrz Polski zmagania rozpoczął od II rundy eliminacji, w której pokonał w dwumeczu irlandzki St. Patrick’s 6:1. W kolejnej rundzie na Polaków czekał Celtic Glasgow.

Karol Linetty wkrótce może zmienić klub. Polak ma wziąć udział w wymianie piłkarzy [CZYTAJ]

Walkower

Dwumecz między Legią a Celtikiem rozpoczął się zaskakującego zwycięstwa Polaków 4:1. W rewanżu zwycięzcy ponownie byli Polacy, którzy odnieśli zwycięstwo 2:0. Niestety, po meczu UEFA zdecydowała się przyznać walkower szkockiemu klubowi. Wynikało to z faktu, iż w 86. minucie rewanżowego starcia na boisku zameldował się Bartosz Bereszyński.

Legia Warszawa zainteresowana byłą gwiazdą Warty Poznań. Pojawiła się jednak pewna przeszkoda [CZYTAJ]

Błąd sztabu

Bereszyński otrzymał czerwoną kartkę w meczu Ligi Europy z poprzedniego sezonu. Za swoje zachowanie Polak miał pauzować trzy mecze. Teoretycznie rewanż z Celtikiem był czwartym po otrzymaniu kary, dzięki czemu powinien był móc zagrać. Niestety, Bartosz nie został zgłoszony do II rundy rozgrywek Champions League, przez co kara zawieszenie zaczęła się naliczać dopiero od III rundy. Tym samym mecz, w którym zagrał, był dopiero drugim po otrzymaniu kary od UEFA.

Jarosław Jach może wrócić do Ekstraklasy. Zainteresowanie dwóch klubów [CZYTAJ]

Wypowiedź Koseckiego

Do całej sytuacji wrócił Jakub Kosecki. Były piłkarz Legii Warszawa na antenie „WeszłoTV” przekazał, że wszyscy dobrze wiedzieli o tym, że Bereszyński nie może zagrać.

– Przed meczem z Celtikiem chodziliśmy do pani kierownik i mówiliśmy, że Bereś nie może grać w tym meczu. Do trenera – to samo. Do Ebebenge – to samo. Nawet Bereś to mówił. I tak go wystawili. Serio tak było, jak Boga kocham – przekazał Jakub Kosecki.

Karol Linetty wkrótce może zmienić klub. Polak ma wziąć udział w wymianie piłkarzy

W letnim oknie transferowym Karol Linetty najprawdopodobniej zdecyduje się na zmianę klubu. Polski piłkarz może wziąć udział w wymianie piłkarzy między dwoma włoskimi klubami.

Karol Linetty opuścił Polskę w 2016 roku. Wówczas pomocnik opuścił Lech Poznań na rzecz Sampdorii Genua. Włoski klub zapłacił za Linettego 3,1 euro. Po czterech latach spędzonych w Sampdorii Polak zdecydował się na zmianę otoczenia i związał się z Torino, w którym przebywa do dziś.

Benedyczak może zmienić otoczenie. Zainteresowanie z Serie A [CZYTAJ]

Nieudana przygoda

Po dwóch latach ciężko uznać przygodę Karola Linettego w Torino za udaną. O ile w pierwszym sezonie mógł liczyć na regularną grę, o tyle w drugim w tym aspekcie pojawiły się pewne problemy. W związku z tym dużo się mówi o potencjalnym, odejściu Karola z Torino. Chętnych na 27-letniego pomocnika nie brakuje.

Co dalej z karierą Patryka Dziczka? Czesław Michniewicz przekazał nowe informacje [CZYTAJ]

Wymiana

Według portalu „sampnews24.com” możliwy jest powrót Karola Linettego do Sampdorii. Polak miałby wziąć udział w wymianie między Sampdorią a Torino. Linetty miałby zamienić się klubami z Omarem Colleyem. Gambijczyk w minionym sezonie był podstawowym obrońcą Sampdorii.

Zalewski podsumował swój pierwszy sezon w seniorskiej piłce. „Ten rok był bardzo wyjątkowy” [CZYTAJ]

Problem

Jedynym problem na drodze do zrealizowania transakcji może być wynagrodzenie Linettego. Polak ma inkasować w Torino 1,8 miliona euro rocznie, a takiej sumy nie jest w stanie zaoferować Sampdoria. Z kolei Colley zarabia połowę tej kwoty. Jeśli reprezentant Polski zgodzi się na obniżkę wynagrodzenia, wówczas najprawdopodobniej powrót do Sampdorii stanie się faktem.


źródło: meczyki.pl

Gratulacje dla Igi Świątek płyną z całego świata. Także od osób związanych z piłką nożną [REAKCJE]

Iga Świątek sięgnęła po drugi w swojej karierze tytuł wielkoszlemowy. Po zwycięstwie w tegorocznym Roland Garros w stronę 21-letniej Polki posypała się cała masa gratulacji. Nie zabrakło ciepłych słów także od osób ze świata piłki nożnej.

Zakończył się kobiecy Roland Garros. Zmagania rozgrywane we Francji są jednym z czterech turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema. Po drugie zwycięstwo w tym cyklu sięgnęła Iga Światek. W dzisiejszym finale pokonała Cori Gauff 2:0 (6:1; 6:3). W całym turnieju straciła zaledwie jednego seta.

Kluczowy piłkarz Michniewicza opuścił zgrupowanie. „Niestety, to nic wesołego” [CZYTAJ]

Drugi Wielki Szlem

Dla Igi Świątek było to już drugie zwycięstwo w cyklu „Grand Slam”. Pierwszy tytuł wielkoszlemowy wywalczyła w 2020 roku, również w Paryżu. Polka dokonała tego w wieku 21 lat. Tym samym jest najmłodszą zawodniczką pod tym względem od 2006 roku. Wówczas Marija Szarapowa sięgnęła po swój drugi tytuł wielkoszlemowy w wieku zaledwie 19 lat.

Gratulacje

Po dzisiejszym zwycięstwie w stronę Igi Świątek posypały się liczne gratulacje. Słowa uznania padły także od osób ze świata piłki nożnej. Gratulacje złożyli m.in. Cezary Kulesza, Czesław Michniewicz, a osobiście dokonał tego także Robert Lewandowski.

https://twitter.com/czesmich/status/1533097013193105408

Lewandowski opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski. Poleci do Paryża, by wspierać Igę Świątek

Według doniesień mediów Robert Lewandowski miał tymczasowo opuścić zgrupowanie reprezentacji Polski. Kapitan Biało-Czerwonych ma być dziś obecny w Paryżu, by tam wspierać Igę Świątek w finale Roland Garros.

W poniedziałek rozpoczęło się ostatnie zgrupowanie reprezentacji Polski w tym sezonie. Za nami pierwszy mecz Biało-Czerwonych, w środę nasi reprezentanci pokonali Walijczyków 2:1. Przed podopiecznymi Czesława Michniewicza jeszcze trzy kolejne spotkania w Lidze Narodów. Dwukrotnie zmierzą się oni z Belgią i raz z Holandią.

Nowe informacje ws. transferu Lewandowskiego. „Nie rozmawia tylko z Barceloną” [CZYTAJ]

Finał Roland Garros

W sobotę o godzinie 15:00 rozpocznie się wielki finał kobiecego turnieju Roland Garros. Jest to jeden z czterech tenisowych turniejów, zaliczanych do tzw. Wielkiego Szlema. W finale zagra Iga Światek. Rywalką Polki będzie 18-letnia Cori Gauff. Faworytką tego starcia jest 21-letnia Polka, która w światowym rankingu WTA zajmuje 1. lokatę.

Kluczowy piłkarz Michniewicza opuścił zgrupowanie. „Niestety, to nic wesołego” [CZYTAJ]

Wsparcie z trybun

Iga Świątek będzie mogła liczyć na wyjątkowe wsparcie. Jeden z korespondentów programu „Dzień Dobry TVN” miał przekazać, że na trybunach obecny ma być Robert Lewandowski! Dziś reprezentanci Polski otrzymali od selekcjonera dzień wolny.

Reprezentacja Polski została okradziona. Do zdarzenia doszło w hotelu [CZYTAJ]


źródło: interia

Legia Warszawa zainteresowana byłą gwiazdą Warty Poznań. Pojawiła się jednak pewna przeszkoda

Legia Warszawa wyraziła zainteresowanie Makaną Baku, byłym piłkarzem Warty Poznań. Na drodze do zrealizowania transferu stoją jednak finanse.

Sezon 2021/2022 nie potoczył się po myśli Legii Warszawa. Początek rozgrywek PKO BP Ekstraklasy nie rozpoczął się dla warszawskiego klubu najlepiej, przez co w październiku został zwolniony Czesław Michniewicza. W roli strażaka nie sprawdził się Marek Gołębiewski, który po paru tygodniach został zmieniony przez Aleksandara Vukovcia. 42-latkowi nie pozostało już nic innego, jak tylko bronić się przed spadkiem.

Nowe wieści ws. Pedro Tiby. Portugalczyk przebywa na wakacjach i zwleka z podjęciem decyzji [CZYTAJ]

Wzmocnienia Legii

Władze Legii już jakiś czas temu zapowiedziały, że letnie okno transferowe stanie pod znakiem rewolucji kadrowej. Stołeczny klub dokonał już pierwszego wzmocnienia, podpisując umowę ze słoweńskim napastnikiem, Blazem Kramerem. Ponadto wykupiony z Werderu Brema za 1,5 miliona euro został Maik Nawrocki.

Piłkarz Radomiaka na celowniku klubu z MLS! Ma zastąpić innego Polaka [CZYTAJ]

Zainteresowanie Makaną Baku

Kolejnym celem klubu Dariusza Mioduskiego ma być Makana Baku. Zdaniem Piotra Koźmińskiego, kontakt z zawodnikiem ze strony polskiego klubu miał nastąpić przed tygodniem. Sam zawodnik – rzekomo – nie jest zamknięty na powrót do Polski. Przeszkodą mogą być jednak finanse Legii. Niemiec ma ważny kontrakt z tureckim Goztepe, który obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.

Nowe informacje ws. transferu Lewandowskiego. „Nie rozmawia tylko z Barceloną” [CZYTAJ]

Statystyki

Makana Baku trafił do Goztepe w lipcu 2021 roku. W ostatnim sezonie zagrał w 20 meczach ligowych, w których strzelił 2 bramki i zanotował 1 asystę. Niemiec jest obecnie wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 700 tysięcy euro. Warto zaznaczyć, że klub Makany Baku spadł z tureckiej ekstraklasy. Niewykluczone zatem, że Goztepe będzie chciało sprzedać 24-latka.


źródło: wp sportowe fakty

Nowe wieści ws. Pedro Tiby. Portugalczyk przebywa na wakacjach i zwleka z podjęciem decyzji

Pedro Tiba zwleka z podjęciem decyzji w sprawie swojej przyszłości. W ostatnich dniach wokół sytuacji portugalskiego piłkarza pojawiło się kilka różnych teorii.

Wraz z końcem czerwca tego roku wygasa kontrakt Pedro Tiby z Lechem Poznań. Portugalczyk był związany z Kolejorzem od 2018 roku. Przez cztery lata rozegrał w sumie 140 spotkań dla Lecha. Swoją przygodę z klubem z Poznania zwieńczył zdobyciem mistrzostwa Polski.

Jarosław Jach może wrócić do Ekstraklasy. Zainteresowanie dwóch klubów [CZYTAJ]

Zainteresowanie Legii

O tym, że umowa Tiby z Lechem Poznań nie zostanie przedłużona, mówi się już od kilku tygodni. Media zaczęły także przekazywać informacje nt. zainteresowania portugalskim piłkarzem ze strony Legii Warszawa. Pojawiły się także plotki mówiące o tym, iż 33-latek był na testach medycznych w warszawskim klubie. Legia miała zrezygnować z Tiby ze względu na niezbyt pozytywne wyniki badań.

Piłkarz Radomiaka na celowniku klubu z MLS! Ma zastąpić innego Polaka [CZYTAJ]

Brak badań?

Sytuacja Pedro Tiby nie jest jednak jednoznaczna. Nowe światło dzienne na tę historię rzucił Piotr Koźmiński. Dziennikarz portalu „WP Sportowe Fakty” przekazał kilka różnych teorii nt. sytuacji Pedro Tiby. Jedna z krążących plotek mówi, że do testów medycznych miało nawet wcale nie dojść. Ma ona być jednak mało prawdopodobna.

Ekstraklasa: „Trwają zaawansowane rozmowy ws. przejęcia Śląska Wrocław” [CZYTAJ]

Wyniki testów

Kolejna teoria jest taka, że badania faktycznie wykazały pewne nieprawidłowości, jednak nie były one na tyle poważne, zakończyć negocjacje. Wyniki miały jednak spowodować zmianę warunków umowy na bardziej korzystne dla klubu. Chodziło mianowicie o skrócenie kontraktu i uzależnienie wysokości wynagrodzenia od czasu, jaki Portugalczyk spędziłby na boisku.

Wisła Kraków mogła zostać uratowana? Mogła zyskać potężnego właściciela [CZYTAJ]

Liczne oferty

Idąc dalej, Tiba czeka z podjęciem z decyzji, gdyż wyczekuje na pojawienie się nowych propozycji. 33-latek miał mieć oferty nie tylko z Polski i Portugalii, ale także z kilku innych krajów, ale wciąż nie zadecydował, gdzie chciałby kontynuować swoją karierę.

Lech Poznań ukarany za świętowanie mistrzostwa Polski. Klub zapłaci karę finansową [CZYTAJ]

Tiba na wakacjach

Ostatnia wersja jest taka, że Tiba nie zagra w Legii. Więcej szczegółowych jednak nie znamy. Portugalczyk ma przebywać obecnie na wakacjach, a na jego decyzję trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.


źródło: wp sportowe fakty

Lech Poznań ukarany za świętowanie mistrzostwa Polski. Klub zapłaci karę finansową

Lech Poznań został ukarany przez Komisję Ligi za swoje wybryki podczas świętowania zdobycia mistrzostwa Polski. Skończyło się na karze finansowej.

Niespełna dwa tygodnie temu zakończył się sezon 2021/2022 w PKO BP Ekstraklasie. Nowym mistrzem Polski został Lech Poznań. Kolejorz zapewnił sobie mistrzostwo kraju na jedną kolejkę przed końcem sezonu. Zatem świętowanie w Poznaniu rozpoczęło się jeszcze przed zakończeniem rozgrywek.

Łukasz Trałka ponownie w Lechu Poznań! Tym razem w innej roli niż piłkarz [CZYTAJ]

Obraźliwe przyśpiewki

W sieci natychmiast pojawiły się materiały związane ze świętowaniem kibiców, piłkarzy i władz Lecha Poznań. Na jednym z nagrań można było dostrzec wulgarne przyśpiewki w kierunku innych klubów, przede wszystkim Legii Warszawa i Rakowa Częstochowa. Pojawiła się nawet teoria, że Raków był obrażany przez przedstawicieli Kolejorza.

Ekstraklasa: „Trwają zaawansowane rozmowy ws. przejęcia Śląska Wrocław” [CZYTAJ]

Kara

Komisja Ligi postanowiła zbadać sprawę. W tym celu miała analizować dostępne materiały. Jak donosi portal „TVP Sport”, doszło do pewnych wybryków, za które Lech Poznań został ukarany karą finansową. Kolejorz będzie musiał zapłacić 25 tysięcy złotych.

Udany początek Ligi Narodów. Polska pokonała Walię 2:1 [REAKCJE]


źródło: tvp sport

Reprezentacja Polski została okradziona. Do zdarzenia doszło w hotelu

Po meczu z Walią okazało się, że reprezentacja Polski została okradziona. Czesław Michniewicz przekazał, że od teraz „panuje zaostrzony rygor”.

Na początku tego tygodnia rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski. Za nami już pierwszy mecz Biało-Czerwonych w nowym sezonie Ligi Narodów. W środę podopieczni Czesława Michniewicza pokonali reprezentację Walii 2:1. W tym miesiącu przed nami jeszcze 3 spotkania z udziałem naszych rodaków.

Udany początek Ligi Narodów. Polska pokonała Walię 2:1 [REAKCJE]

Kradzież

Reprezentacja Polski udanie rozpoczęło czerwcowe zgrupowanie. Można by postawić tezę, że po wygranej w zespole oraz sztabie panuje dobra atmosfera. To mogła jednak zostać zepsuta przez przykry incydent, do jakiego doszło w hotelu, w jakim przebywała nasza reprezentacja. Okazało się, że doszło do kradzieży.

Piękne zachowanie Kamila Glika przed meczem z Walią. Uspokoił wystraszoną dziewczynkę [CZYTAJ]

Szczegóły

O szczegółach zdarzenia poinformowali dziennikarze „Interii”. Po meczu z Walią jeden z dziennikarzy miał spytać Czesława Michniewicza o możliwość odwiedzin w hotelu. Selekcjoner jednak odmówił, ze względu na wspomnianą kradzież, przez którą zaostrzono rygor.

– Niestety, nie wejdziecie. Ostatnio nas okradziono, przez co zaostrzyliśmy rygor i nie wpuszczają do hotelu postronnych ludzi – przekazał Czesław Michniewicz.

Z naszej sali konferencyjnej ktoś ukradł nam nowy projektor. Sprawdzaliśmy na monitoringu i okazało się, że szwędali się po hotelu postronni ludzie. Teraz to się skończyło, panuje zaostrzony rygor – dodał selekcjoner.

Czesław Michniewicz podsumował mecz z Walią. „Drugą połowę chcieliśmy zacząć zupełnie inaczej” [CZYTAJ]

Rekompensata

Władze hotelu postanowił pokryć straty, wynikające z ukradzionego sprzętu. Reprezentacja Polski otrzymała nowy rzutnik.

Lewandowski wskazał elementy do poprawy. „Czasami brakuje nam spokoju” [CZYTAJ]


źródło: interia

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.