Ronald Araujo zakończył duchową podróż. Wrócił odmieniony

Ronald Araujo zakończył swoją kilkodniową wycieczkę duchową. Według medialnych doniesień, Urugwajczyk osiągnął swój cel.

Od kilku miesięcy Ronald Araujo jest w bardzo słabej dyspozycji. Czarę goryczy przelał mecz Ligi Mistrzów przeciwko Chelsea, w którym Urugwajczyk otrzymał czerwoną kartkę jeszcze w pierwszej połowie meczu, czym mocno osłabił swój zespół. Po tym spotkaniu wylała się na niego ogromna fala krytyki.

Mecz z Chelsea był ostatnim, w którym wystąpił Ronald Araujo. Od tego czasu Urugwajczyk nie zagrał w żadnym z 6 kolejnych meczów FC Barcelony. W ostatnich kilku dniach Araujo miał przebywać w Izraelu. Udał się tam w celach duchowych. Pisaliśmy o tym szerzej TUTAJ.

Według ostatnich doniesień hiszpańskich mediów, Araujo miał już zakończyć swoją podróż. Urugwajczyk miał osiągnąć swój cel podczas tej wycieczki. Obecnie ma przebywać w ojczyźnie, gdzie trenuje na obiektach Urugwajskiego Związku Piłki Nożnej. Zakłada się, że Ronald wróci do gry już po nowym roku.

Oto szczegóły kontraktu Marka Papszuna w Legii! „Jest oczekiwanie na nowe otwarcie”

Tomasz Włodarczyk z „Meczyków” poinformował o szczegółach kontraktu Marka Papszuna w Legii Warszawa. Z doniesień dowiadujemy się, na jak długo mają związać się obie strony.




Przejście Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa jest już tylko kwestią czasu. Po kilku tygodniach negocjacji wszystkie strony doszły do porozumienia. 51-latek poprowadzi w czwartek Raków w ostatnim meczu. Po nim nastąpi zimowa przerwa reprezentacyjna, podczas której powinno nastąpić ogłoszenie Papszuna jako nowego trenera Legii.

W ostatnich dniach w mediach pojawiały się różne informacje odnośnie szczegółów kontraktu Papszuna w Legii. Negocjacje były długie, więc poszczególne kwestie co i rusz się zmieniały. Jeśli chodzi o długość kontraktu, to – według Tomasza Włodarczyka – Papszun ma związać się z Legią 2,5-letnią umową.

Kiedy nastąpi prezentacja Marka Papszuna? Tego jeszcze nie wiadomo. Legia wciąż czeka na dokumenty formalne od Rakowa. Według Włodarczyka, w Warszawie czekają na nowe otwarcie. Klub mają czekać wielkie zmiany, a o wielu ma decydować Marek Papszun.





źródło: Meczyki

Oskar Pietuszewski rozchwytywany przez wielkie kluby! Skauci tych drużyn oglądali go na żywo

Oskar Pietuszewski wzbudza coraz większe zainteresowanie wśród skautów zagranicznych klubów. Na ostatnim meczu Jagielloni, 17-latek był obserwowany przez kilku wysłanników wielkich klubów.




Obecnie jednym z największych – o ile nie największym – talentem w polskiej piłce jest Oskar Pietuszewski. Pomimo zaledwie 17 lat od wielu miesięcy jest on jednym z kluczowych piłkarzy Jagiellonii Białystok. Ponadto, odgrywa on ważną rolę w reprezentacji Polski do lat 21. Obecnie portal Transfermarkt wycenia go na 12 milionów euro.

Transfer Oskara Pietuszewskiego za granicę jest już tylko kwestią czasu. Jaki kierunek wybierze utalentowany Polak? Póki co niewiele się mówi o ewentualnych propozycjach transferu. Jest on jednak obserwowany przez wiele topowych klubów. Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, iż był on obserwowany przez skauta FC Barcelony!

„Weszło” opublikowało listę klubów, których skauci obserwowali ostatnio Oskara Pietuszewskiego. Miało to miejsce podczas ostatniego meczu Jagi w Lidze Konferencji przeciwko Rayo Vallecano. Te kluby to: Bayern Monachium, FC Porto, Bologna, FC Koeln.





źródło: Weszło

Marek Papszun rozbroi Raków? Weźmie ze sobą do Legii aż 4 trenerów Rakowa

Dołączenie Marka Papszuna do Legii Warszawa jest już niemal pewne. Najnowsze doniesienia mówią, że 51-latek weźmie ze sobą również 4 trenerów, z którymi do tej pory pracował w Rakowie.




Kilkutygodniowa saga związana z przenosinami Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa zdaje się, że dobiegła końca. Doniesienia mediów z ostatnich dni każą nam sugerować, że ogłoszenie Papszuna jako nowego trenera Legii jest już tylko kwestią czasu. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza, 51-latek rozpocznie pracę w Warszawie po zakończeniu rundy jesiennej.

W piątek kolejne szczegóły odnośnie przenosin Marka Papszuna przedstawił Tomasz Włodarczyk. Redaktor „Meczyków” przekazał, że Papszun ze sobą do Warszawy aż 4 dotychczasowych współpracowników. Ponadto, Papszunowi ma pomagać Maciej Kowal, który pracował w Rakowie do czerwca jako trener bramkarzy.

  • Artur Węska (asystent trenera)
  • Michał Garnys (trener przygotowania fizycznego)
  • Paweł Frelik (trener mentalny)
  • Łukasz Cebula (analityk)
  • Maciej Kowal (trener bramkarzy)




Zdaniem Włodarczyka, dopinane są już ostatnie formalności. Niewykluczone, że Raków i Papszun podpiszą ostateczne dokumenty jeszcze dziś. Według doniesień, całkowity wykup Marka Papszuna i jego 4 współpracowników ma wynieść Legię ponad milion złotych.


źródło: Meczyki
Foto: Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa

Utalentowany Polak obserwowany przez FC Barcelonę! Skaut Barçy pojawił się na meczu polskiego klubu

Oskar Pietuszewski jest obserwowany przez FC Barcelonę! Skaut katalońskiego klubu miał pojawić się na jednym z meczów Jagiellonii Białystok w Lidze Konferencji.




Obecnie jednym z największych – o ile nie największym – talentem w polskiej piłce jest Oskar Pietuszewski. Pomimo zaledwie 17 lat jest on kluczowym piłkarzem Jagiellonii Białystok, w której regularnie gra od wielu miesięcy. Oskar jest wyceniany przez Transfermarkt na 12 milionów euro. Od dłuższego czasu słychać, że wielkie europejskie kluby mają go na swoim radarze.

Jak informuje portal „WP Sportowe Fakty”, poczynania Oskara Pietuszewskiego śledzi również FC Barcelona! Polak miał być obserwowany na żywo podczas jednego z meczów Ligi Konferencji przez skauta katalońskiego klubu. Z jego występu miał być przygotowany raport, który trafił prosto do działu odpowiedzialnego za transferu FC Barcelony. Mimo wszystko na ten moment ciężko jest uwierzyć w to, by Barca była w stanie wyłożyć kilkanaście milionów euro za polskiego zawodnika z uwagi na problemy finansowe.





źródło: wp sportowe fakty

Przenosiny Marka Papszuna przesądzone! Tyle Legia zapłaci Rakowowi

Transfer Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa jest już niemal przesądzony. Media poinformowały o kwocie, jaką Legia ma wyłożyć za 51-latka.




Kilkutygodniowa saga związana z przenosinami Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa powoli zmierza do końca. W środę media poinformowały, że wszystkie strony doszły do porozumienia. Medialne doniesienia niejako potwierdził sam Marek Papszun swoją wypowiedzią na konferencji prasowej.

O przenosinach Marka Papszuna z Rakowa do Legii mówiło się od kilku tygodni. Przeszkodą był jednak kontrakt 51-latka z częstochowskim klubem, który obowiązuje do końca czerwca 2026 roku. Po długim przeciąganiu tej sprawy wszystko wskazuje na to, że Legia i Raków doszły do porozumienia. Legia zapłaci kwotę odstępnego. Zdaniem Kamila Głębockiego, kwota ta ma oscylować w granicach kilkuset tysięcy euro.

– Udało mi się dowiedzieć, że kwota którą otrzyma Raków za Marka Papszuna jest liczona w setkach tysięcy, ale euro – przekazał Kamil Głębocki.

– Jest ona na tyle satysfakcjonująca, że Raków ją najprawdopodobniej zaakceptuje, a więc w końcu można mówić o tym, że Legia spełniła oczekiwania – uzupełnił dziennikarz.

AKTUALIZACJA:

W czwartek informację odnośnie kwoty odstępnego przekazał Tomasz Włodarczyk. Jego wersja nieco różni się od tego, co przekazał Kamil Głębocki. Zdaniem Włodarczyka, Legia ma zapłacić Rakowowi kilkaset tysięcy złotych, a nie euro. Redaktorowi „Meczyków” tę informację miały potwierdzić oba kluby.

Przełom ws. Marka Papszuna! Szkoleniowiec ujawnia szczegóły: „Klub zmienił podejście”

Saga związana z transferem Marka Papszuna wydaje się zmierzać ku końcowi. Przełomowe wieści postanowił przekazać sam zainteresowany.

Od kilku tygodni trwa saga związana z przenosinami Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa. Pierwotnie o tym transferze informowały tylko media. Po czasie jednak sam zainteresowany potwierdził medialne doniesienia. Od dłuższego czasu wszyscy wiedzą, że przenosiny Papszuna są już tylko kwestią czasu. Na drodze stanął jednak jego kontrakt z Rakowem. Kontrakt, którego nie chciał tak łatwo rozwiązać częstochowski klub.

Przez ten mimo wszystko krótki okres Marek Papszun swoimi wypowiedziami zdążył kilkukrotnie wywrzeć presję na Rakowie Częstochowa. Szkoleniowiec wprost mówił o chęci swojego odejścia, jednocześnie podkreślając, że wciąż ma ważny kontrakt z Rakowem. W tym samym czasie media informowały, że Raków nie chce od tak pozwolić odejść swojemu trenerowi w trakcie sezonu.

W całej tej historii w końcu nastąpił przełom. Na początku media poinformowały, że Raków zgodził się na odejście Papszuna po zakończeniu rundy jesiennej. W środowy wieczór swoją wypowiedzią niejako potwierdził te doniesienia sam Marek Papszun. Szkoleniowiec przekazał, że nie wydał żadnego oświadczenia – o którym informowały media – z uwagi na zmianę podejścia Rakowa. Krótko podsumował całą tę sytuację, twierdząc, że każdy mógł się zachować lepiej.

– Nie wygłosiłem żadnego oświadczenia, bo klub zmienił podejście i zostały mi przedstawione pewne wyjścia z tej sytuacji. Wcześniej tak nie było. Co się stało, to niestety już się nie odstanie – przekazał Marek Papszun.

– Każdy mógł się zachować lepiej. Daliśmy pożywkę mediom i może powinniśmy załatwić to w inny sposób, ale przewidywaliśmy że może się stać tak, że nie uda się tego utrzymać – ocenił 51-latek.

Spontaniczne spotkanie piłkarzy Legii Warszawa. Postanowili sami przeanalizować ostatnią porażkę

Jak informuje „Fakt”, piłkarze Legii Warszawa postanowili spotkać się we własnym gronie. Wspólnie mieli analizować ostatnią ligową porażkę przeciwko Piastowi Gliwice.




Sytuacja w Legii Warszawa nie jest zbyt kolorowa. Od ponad miesiąca Legioniści nie mają trenera. Obecnie tymczasowo tę funkcję pełni Inaki Astiz. Wyniki notowane przez zespół pod dowództwem Hiszpana są jednak tragiczne. Łączny bilans Legii dowodzonej przez Astiza to 0 zwycięstw, 3 remisy i 4 porażki.

Forma Legii w ostatnich tygodniach jest tragiczna. Ostatnie zwycięstwo Legioniści zanotowali… 23 października. Poziom irytacji u kibiców już dawno sięgnął zenitu. Irytacja zaczyna się udzielać również piłkarzom. Jak donosi „Fakt”, piłkarze Legii postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i spotkali się we własnym gronie. Spotkanie miało być inicjatywą samych piłkarzy.

Podczas spotkania piłkarze Legii mieli wspólnie analizować ostatni mecz przeciwko Piastowi Gliwice i popełnione w nim błędy. Dyskusja miała być szczera i twarda. Spotkanie miało trwać kilka godzin. Zdaniem „Faktu”, piłkarze nie obarczają winą Inakiego Astiza.

– Niedzielne spotkanie ma być początkiem zmian, jakie piłkarze chcą wprowadzić w szatni. Choć sytuacja Legii Warszawa jest bardzo trudna, główni zainteresowani nie zamierzają składać broni i są gotowi zacząć od rozliczenia samych siebie, jeszcze zanim drużynę obejmie Marek Papszun – pisze „Fakt”.





źródło: Fakt

Ronald Araujo udał się na wakacje. Urugwajczyk wybrał się w duchową podróż

Ronald Araujo wybrał się do Izraela w duchową podróż, by odzyskać siły – informują hiszpańskie media. Wycieczka Urugwajczyka miała być zatwierdzona przez FC Barcelonę.




Ostatni okres nie jest najlepszy dla Ronalda Araujo. Jeszcze kilka sezonów temu sądzono, że Urugwajczyk będzie podporą obrony FC Barcelony na dekadę, jak nie więcej. Jednak ostatnie kilkanaście miesięcy nie były już dla niego aż tak udane. 26-latek przeplata słabą formę kontuzjami. Ostatnio popełnił absurdalnie nierozważny faul w meczu przeciwko Chelsea, za co wyleciał z boiska już w 1. połowie.

Od meczu z Chelsea Ronald Araujo nie pojawił się jeszcze na boisku. W ostatnich dniach w mediach społecznościowych można było przeczytać o jego problemach. Mówi się o rzekomych problemach psychologicznych. Na taki stan rzeczy mogła wpłynąć ogromna fala krytyki, jaka spadła na Urugwajczyka po meczu z Chelsea. Warto tu jednak nadmienić, że wiele krytycznych komentarzy było jak najbardziej adekwatnych. W wielu przypadkach forma tych komentarzy mogła jednak być nieco przesadzona.

We wtorek hiszpańskie media poinformowały o podróży, na jaką udał się Ronald Araujo. FC Barcelona miała wyrazić zgodę na duchową podróż 26-latka do Izraela. A wszystko to w celu odzyskania sił.




Remis dawał awans obu drużynom. Końcówka meczu wyglądała kuriozalnie [WIDEO]

Końcówka meczu Syria – Palestyna wyglądała iście kuriozalnie. A to dlatego, że remis dawał obu drużynom awans do kolejnej rundy.




Trwają rozgrywki FIFA Arab Cup. Bierze w nich udział w sumie 16 drużyn z krajów arabskich. Wiele zespołów, jak chociażby Tunezja czy Maroko, podchodzi do tych rozgrywek z dystansem, dając szansę gry zawodnikom, którzy w głównej mierze nie grają na co dzień w pierwszej reprezentacji.

W niedzielę doszło do niezwykle ciekawego meczu pomiędzy Syrią a Palestyną. Dla obu drużyn był to ostatni pojedynek w fazie grupowej. Już przed meczem wiele osób zauważyło, że remis dałby obu tym drużynom awans do fazy pucharowej. Koniec końców spotkanie faktycznie skończyło się remisem i wynikiem 0:0. W sumie obie drużyny oddały 4 celne strzały.




W mediach pojawiło się nagranie z końcówki omawianego meczu. Jak widać, obu drużynom ewidentnie nie zależało na tym, aby w końcówce meczu się poderwać i powalczyć o zwycięstwo.

Awantura w Rakowie Częstochowa! „Były rzucane jakieś rzeczy”

Atmosfera w Rakowie Częstochowa wydaje się być coraz bardziej napięta. Ostatnio miało dojść do małej awantury.




Od dłuższego czasu jest już wiadomo, że Marek Papszun chce zostać trenerem Legii. Przekazał to sam zainteresowany. Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi. Legia jest cierpliwa i czeka na 51-letniego szkoleniowca. Z kolei Raków jest równie cierpliwy i – póki co – nie zamierza rozstawać się ze swoim trenerem. Wszystko wskazuje na to, że do transferu dojdzie najwcześniej podczas zimowej przerwy.

Marek Papszun jasno wyraził swoją chęć dołączenia do Legii Warszawa. 51-latek wraca do tego tematu niemal na każdej kolejnej konferencji prasowej. Całe to zamieszanie nie przeszkadza mu jednak w odnotowywaniu dobrych wyników z Rakowem Częstochowa. 4 ostatnie mecze zakończyły się wygraną Medalików.

W miniony weekend Raków mierzył się z GKS-em Katowice. Częstochowianie odnieśli zwycięstwo wynikiem 1:0. Po meczu miało jednak dojść do pewnej sprzeczki. Kamil Głębocki, dziennikarz zajmujący się sprawami wokół Rakowa, przekazał, że przed pomeczową konferencją miało być słychać pewne odgłosy złości, które dobiegały z pokoju członków sztabu trenerskiego. Dziennikarz relacjonuje, że miały być nawet rzucane przedmioty.

Powiem szczerze, że czekając na konferencję prasową po spotkaniu z GKS-em, dało się słyszeć okrzyki złości. Były rzucane jakieś rzeczy. Drzwi do sali konferencyjnej zostały zamknięte. Atmosfera jest bardzo napięta, a będzie jeszcze goręcej po oświadczeniu treneraprzekazał Kamil Głębocki.





źródło: Kanał Sportowy

Co za słowa Morishity o naszym kraju! „Kocham Warszawę, kocham Polskę”

Ryoya Morishita udzielił wywiadu, w którym bardzo pozytywnie wypowiedział się na temat naszego kraju. Japończyk nie ukrywa, że tęskni za Polską.




Morishita trafił do Polski zimą 2024 roku, wzmacniając szeregi Legii Warszawa. Najpierw na zasadzie wypożyczenia, a następnie na zasadzie transferu definitywnego. Latem tego roku zdecydował się na zmianę barw klubowych. Japończyk skorzystał z opcji przenosiny do angielskiego Blackburn Rovers. Klub ten występuje obecnie na poziomie Championship.

Nie tylko swoją grą, ale również swoją postawą i pozytywną osobowością Ryoya Morishita zyskał w Polsce wielu kibiców. Wśród tych byli nie tylko sympatycy Legii, ale również kibice innych klubów. Jak się okazuje, Japończyk odwzajemnia uczucia do Polski i Polaków. W wywiadzie na łamach „goal.pl” opowiedział o swoich wrażeniach dotyczących życia w Polsce. Jak się okazuje, Ryoya bardzo zżył się z naszym krajem. Przyznał, że raz w miesiącu stara się przylecieć do Warszawy.

– Kocham Legię, kocham Warszawę, kocham Polskę. W tych słowach nie ma żadnej ściemy. Mnie to wszystko u was po prostu zauroczyło. Nie będę oszukiwał, przed przyjazdem niewiele o Polsce wiedziałem, nie miałem z nią styczności. Natomiast już na miejscu… Świetne miasto, świetny klub, świetny kraj – skomentował Ryoya Morishita.

– Zacząłem się dokształcać, zwiedzać muzea. Czytałem o wojnie, byłem w Auschwitz. Warszawa też ma dużo takich ciekawych, historycznych miejsc. Naprawdę mocno się „wkręciłem” w Polskę. Zresztą, kolejnym dowodem na to jest fakt, że wciąż się uczę polskiego języka – przyznał Japończyk.

– Do dziś wspominam Wilanów, tam mieszkałem z żoną. O mój Boże! Wychodzisz sobie wieczorem, o 20 czy 21 i czujesz się bezpiecznie, wiesz, że nic ci się nie stanie. To było super! A do tego tak czysto… – ocenił Ryoya.

W tym sezonie Morishita regularnie grywa na poziomie Championship. Rozegrał on w sumie 14 meczów, strzelając w nich 1 bramkę i notując 2 asysty. Sytuacja w ligowej tabeli nie wygląda jednak zbyt kolorowo – Blackburn zajmuje obecnie dopiero 19. lokatę.





źródło: goal.pl

Świetna akcja marketingowa. Postacie z polskiego serialu pojawiły się na meczu I ligi [WIDEO]

Współpraca Pogoni Siedlce z twórcami polskiego serialu „The Office” okazała się świetnym ruchem marketingowym. W ramach wspólnych działań jedna z głównych postaci serialu pojawiła się na meczu I ligi.




Przed kilkoma dniami Pogoń Siedlce poinformowała o swoim nowym sponsorze. Została nim „Kropliczanka” – fikcyjna marka znana z polskiego serialu „The Office”. W ramach współpracy logo marki miało pojawić się na koszulkach Pogoni w meczu z Wieczystą Kraków. O całej akcji zrobiło się bardzo głośno w polskich mediach, dzięki czemu można uznać ten ruch za marketingowy strzał w dziesiątkę. Więcej o całej akcji pisaliśmy TUTAJ.

Kropliczanka sponsorem Pogoni Siedlce

Przez kolejne dni w mediach społecznościowych pojawiały się kolejne wpisy. Dotyczyły one oczywiście najbliższego meczu Pogoni z Wieczystą. Wszystkie posty zebrały wiele wyświetleń i cieszyły się dużą popularnością.

Przedmeczowe show

W sobotę doszło do punktu kulminacyjnego – meczu Pogoni Siedlce z Wieczystą Kraków. Już przed rozpoczęciem pojedynku mogliśmy zaobserwować ciekawe obrazki. Michał Holc, Prezes serialowej Kropliczanki, wniósł piłkę na boisko, a następnie przywitał się z piłkarzami obu drużyn.




Akcja w przerwie meczu

Nie zabrakło również aktywności w przerwie meczu. Na murawie pojawiła się serialowa postać, a także maskotka w kształcie kropli wody.

Ciekawostka

Co ciekawe, Kropliczanka pojawiła się również na ściance w sali konferencyjnej. Co jeszcze ciekawsze, nazwa „Kropliczanka” widniała tuż obok sponsora Pogoni – „Siedleckiej Kranówki”.

Legia zadecydowała ws. trenera! To on poprowadzi zespół do końca rundy

Legia Warszawa podjęła decyzję ws. trenera. Wybrano szkoleniowca, który poprowadzi zespół do końca rundy jesiennej.




Na starcie sezonu 2025/2026 trenerem Legii Warszawa był Edward Iordanescu. Rumun trafił do Polski latem, jednak nie wytrzymał w stolicy zbyt długo. Wraz z końcem października postanowił zakończyć pracę w Legii. Poprowadził Wojskowych w 24 meczach.

Włodarze Legii nie mieli przygotowanego następne Edwarda Iordanescu, mimo że o jego chęci odejścia mówiło się już od dłuższego czasu. Postanowiono więc powierzyć zespół Inakiemu Astizowi, dotychczasowemu asystentowi. Hiszpan został trenerem tymczasowym. Pod koniec listopada w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o tym, iż Legia upatrzyła nowego trenera w Marku Papszunie. Problematyczna okazała się jednak kwestia jego kontraktu z Rakowem, przez co Papszun nadal pracuje w Częstochowie, a Legię prowadzi dalej Astiz.

Czy Legii uda się sprowadzić Papszuna jeszcze w tej rundzie? Wszystko wskazuje na to, że nie. Nowe wieści przekazał dziś Tomasz Włodarczyk. Według jego informacji, piłkarze Legii mieli zostać powiadomieni, że do końca tego roku zespół będzie prowadził Inaki Astiz. Na Marka Papszuna będzie trzeba czekać do końca roku.

– Cały czas toczą się rozmowy. Wydaje się, że są one za półmetkiem. Teoretycznie wszystko może się zdarzyć, ale nie ma zbyt wielkich szans na odejście Marka Papszuna przed końcem rundy – usłyszał w Częstochowie Tomasz Włodarczyk.





źródło: Meczyki

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.