Zbigniew Boniek wytypował kadrę na Mistrzostwa Świata. „Potrzebujemy skrzydłowych i młodych…”

Zbigniew Boniek wskazał 26 piłkarzy, którzy jego zdaniem powinni pojechać na Mistrzostwa Świata w Katarze. – Potrzebujemy skrzydłowych i młodych, którzy przydadzą się też w 2023, a turniej na pewno doda im pewności – stwierdził były prezes PZPN.

Wielkimi krokami zbliżają się Mistrzostwa Świata 2022. Turniej w Katarze rozpocznie się już 20 listopada. Finał tegorocznego mundialu został zaplanowany na 18 grudnia. Reprezentacja Polski swój pierwszy mecz rozegra 22 listopada z Meksykiem.

Rybus zabrał głos ws. swojej przyszłości w reprezentacji Polski. „Myślę, że tak” [CZYTAJ]

Powołania tuż-tuż

Już w tym tygodniu poznamy szeroką, 55-osobową kadrę reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata 2022. Ma to nastąpić 20 października. Z kolei ostateczna, licząca 26 nazwisk kadra reprezentacji Polski ma zostać ogłoszona 14 listopada. Tego samego dnia ma rozpocząć się zgrupowanie polskiej drużyny narodowej.

Grzegorz Krychowiak wytłumaczył swoją sytuację kontraktową. Za 8 miesięcy wróci do Rosji [CZYTAJ]

Powołania według Bońka

Zbigniew Boniek był ostatnio gościem Romana Kołtonia w programie „Prawda Futbolu”. Były prezes PZPN wytypował swoją kadrę na zbliżający się mundial. – Z  bólem zostawiam kilku starszych, ale potrzebujemy skrzydłowych i młodych, którzy przydadzą się też w 2023, a turniej na pewno doda im pewności – skomentował Zbigniew Boniek.

Kadra na MŚ 2022 wg Zbigniewa Bońka

Bramkarze:

  • Wojciech Szczęsny
  • Łukasz Skorupski
  • Bartłomiej Drągowski

Obrońcy:

  • Matty Cash
  • Robert Gumny
  • Jan Bednarek
  • Mateusz Wieteska
  • Kamil Glik
  • Jakub Kiwior
  • Paweł Dawidowicz
  • Nicola Zalewski
  • Bartosz Bereszyński

Pomocnicy:

  • Grzegorz Krychowiak
  • Krystian Bielik
  • Mateusz Klich
  • Jacek Góralski
  • Szymon Żurkowski
  • Piotr Zieliński
  • Sebastian Szymański
  • Jakub Kamiński
  • Michał Skóraś

Napastnicy:

  • Robert Lewandowski
  • Arkadiusz Milik
  • Karol Świderski
  • Krzysztof Piątek
  • Adam Buksa

Ludovic Obraniak zabrał głos po niezręcznej sytuacji z Sadio Mane. „Uratował mnie Robert Lewandowski”

Ludovic Obraniak zaznaczył swoją obecność podczas gali Złotej Piłki poprzez niezręczną sytuację z Sadio Mane. Były reprezentant Polski opowiedział o kulisach tego zdarzenia. 37-latek zdradził, że przed kolejną tego typu sytuacją uratował go Robert Lewandowski.

Za nami gala Złotej Piłki za sezon 2021/2022. W tym roku bezkonkurencyjny był Karim Benzema, który sięgnął po pierwsze tego typu trofeum w swojej karierze. Podium uzupełnili Sadio Mane i Kevin de Bruyne. Z kolei Robert Lewandowski zajął 4. miejsce w plebiscycie „France Football”.

Karim Benzema wzruszony po triumfie w Złotej Piłce. „Śnię. To było marzenie od dziecka” [CZYTAJ]

Niezręczna sytuacja

W Polsce szerokim echem odbiło się nagranie z Ludovikiem Obraniakiem w roli głównej. Były reprezentant Polski pracował przy gali Złotej Piłki z ramienia redakcji „L’Equipe”. Podczas wywiadu z Sadio Mane jeden z dziennikarzy zapytał go o to, czy pamięta Ludovica Obraniaka. Szczery Senegalczyk spytał, kim jest Obraniak. Wideo z tego zdarzenia obejrzycie TUTAJ.

Plebiscyt Złotej Piłki rozstrzygnięty! Oto komplet wyników [TOP 30] [CZYTAJ]

Komentarz Obraniaka

O wspomnianym zdarzeniu Ludovic Obraniak opowiedział na łamach portalu „WP Sportowe Fakty”. Były reprezentant Polski powiedział, co mogło być powodem takiej reakcji Sadio Mane.

– Sytuacja rzeczywiście była niecodzienna i szybko się rozeszła w internecie. […] Powiem szczerze, że nie mam pewności, czy przez ten hałas Mane nie dosłyszał o kogo został zapytany, czy faktycznie mnie nie znał. Zakładam, że to drugie jest całkiem możliwe, bo graliśmy w FC Metz w różnym czasie. Ja do 2007 roku, a Sadio w sezonie 2011-2012. […] Ale już całkiem na poważnie: uratował mnie chwilę potem Robert Lewandowski – zdradził Ludovic Obraniak.

Nagelsmann podważa nagrodę dla Gaviego. Wskazał, kto bardziej na nią zasługiwał [CZYTAJ]

Lewandowski nie zapomniał o koledze

Ludovic Obraniak stwierdził, że po akcji z Sadio Mane chwilę później uratował go Robert Lewandowski. Obaj panowie grali razem w reprezentacji Polski. Obecny kapitan Biało-Czerwonych został zapytany o to, czy pamięta Ludovica Obraniaka. Robert nie wyrzekł się swojego byłego kolegi z drużyny narodowej.
– Dziennikarz zapytał Roberta: „Czy zna pan niejakiego Ludovica Obraniaka?”. Wtedy zamarłem, pomyślałem: „Nie no, jak jeszcze 'Lewy’ powie, że mnie nie zna, to już po mnie. Zawijam się ze studia i kończę z dziennikarstwem” – opowiedział Obraniak.
– Ale „Lewy” zachował się super. Powiedział, że oczywiście mnie zna i podszedł do naszego studia, poświęcając nam kilka chwil. A ja zawsze mówiłem we francuskich mediach, że miałem swój udział w rozwoju jednego z najlepszych piłkarzy świata. I odbiorcy nie byli pewni, czy mówię poważnie, czy robię sobie żarty. No więc zapytałem Lewandowskiego, czy może potwierdzić, że dołożyłem cegiełkę do jego rozwoju. Odpowiedział, że tak. Oczywiście wszystko na luzie, z uśmiechem. Ale tak na serio jestem wdzięczny Robertowi, bo mi pomógł, przykrywając tę sytuację z Mane. Co straciłem przy Sadio, szybko odzyskałem przy „Lewym” (śmiech) – stwierdził były reprezentant Polski.

Dawid Janczyk ponownie o sobie przypomniał. „Myślę, że byłem lepszy od Lewandowskiego”

W ostatnich dniach ukazał się wywiad z Dawidem Janczykiem w roli głównej. Osobą byłego reprezentanta Polski zainteresowała się jedna z hiszpańskich telewizji. W materiale nie zabrakło porównań Janczyka do Lewandowskiego.

Kilkanaście lat temu Dawid Janczyk uchodził za jeden z największych piłkarskich talentów w naszym kraju. Napastnik szybko zadebiutował w Ekstraklasie i już w wieku 18 lat strzelił pierwszą bramkę na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Dobrze zapowiadającą się karierę popsuł jednak transfer do CSKA Moskwa. W 2007 roku rosyjski klub zapłacił za Janczyka 4,2 miliona euro. Polak był kilkukrotnie wypożyczany do innych klubów, jednak w CSKA nigdy nie spełnił w pełni pokładanych w nim nadziei.

Karim Benzema wzruszony po triumfie w Złotej Piłce. „Śnię. To było marzenie od dziecka” [CZYTAJ]

Zaprzepaszczona kariera

Co stało się później, wszyscy już bardzo dobrze wiemy. Dawid popadł w alkoholizm. Przez ostatnie kilka lat kolejne polskie kluby z niższych lig dawały mu szansę gry w piłkę, najczęściej nie kończyło się to najlepiej, gdyż Dawid wracał do alkoholu. O swoich problemach i dobrze zapowiadającej się karierze opowiedział na łamach hiszpańskiej telewizji „Movistar Plus+”.

Plebiscyt Złotej Piłki rozstrzygnięty! Oto komplet wyników [TOP 30] [CZYTAJ]

Porównanie do Lewandowskiego

Już na samym wstępie materiału reporter spytał Janczyka, kto był lepszy: on, czy Robert Lewandowski. 35-latek bez większego zawahania odpowiedział, że to on był lepszy. Później rozwinął swoją myśl.

– W momencie, gdy obaj byliśmy w Legii, myślę, że ja byłem lepszy. […] Jestem zły, bo wiem, że mógłbym być na miejscu Lewandowskiego – ocenił Dawid Janczyk.

– W tamtym momencie czułem, że jestem najlepszy piłkarzem na świecie. Chciały mnie Atletico, Betis, Chelsea – zdradził 35-latek.

Pierwsza konferencja Move Federation za nami! Poznaliśmy kolejne szczegóły wydarzenia [CZYTAJ]

Problemy

Obecnie Dawid Janczyk jest przede wszystkim kojarzony ze swoimi problemami z alkoholem. W wywiadzie dla „Movistar Plus+” opowiedział o tym, jak to wyglądało w przeszłości.

– Wracałem z treningu i od razu szedłem do sklepu. Wchodziłem do domu, zamykałem drzwi i zaczynałem pić. Piłem whisky, wódkę… litr każdego dnia – wspomina Janczyk.

– W przeszłości trafiłem do szpitala i umierałem 5 razy w ciągu nocy. Zostałem w szpitalu przez 10 dni i z niego wyszedłem. Pierwsze co zrobiłem, to poszedłem kupić alkohol – zdradził.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.