„Mentalność właściciela”. Kacper Kozłowski w wieku 19 lat doczekał się własnej książki

W wieku 19 lat Kacper Kozłowski doczekał się bycia twarzą książki o mentalności w piłce nożnej. Publikacji książki wywołała mieszanie odczucia wśród piłkarskiej społeczności.

W piątkowe popołudnie Jakub Kokiel ogłosił premierę książki pt. „Mentalność właściciela”. Bohaterem publikacji oraz jej okładki jest Kacper Kozłowski. Cena tej pozycji to 39,99 zł. Do pierwszych 100 zamówień dorzucane są także autografy Kacpra Kozłowskiego.

Czesław Michniewicz zaskakuje przed meczem z Arabią Saudyjską. „Uważam, że grają dwa równe zespoły” [CZYTAJ]

Kim jest autor?

Jak czytamy na stronie internetowej autora, jest on „Certyfikowanym Trenerem Mentalnym Piłkarzy”. W przeszłości grał on w piłkę na pozycji bramkarza m.in. w Pogoni Szczecin. Jego usługi chwalą m.in. Marcel Wędrychowski, Hubert Idasiak, Dawid Hanc, czy wspomniany wcześniej Kacper Kozłowki.

Piękne uhonorowanie kariery Dariusza Szpakowskiego. Legenda skomentuje finał MŚ [CZYTAJ]

Kozłowski twarzą książki

Wracając do samej książki. Jak wspomnieliśmy, jej twarzą jest Kacper Kozłowski. Wywołało to ogromne zdziwienie ze względu na fakt, że piłkarz ma zaledwie 19 lat i cała kariera jest jeszcze przed nim. O czym jest sama książka? Poniżej zamieszczamy jej opis.

„Książka ta zawiera zawiera opis życia, a przede wszystkim myślenia jednego z najbardziej kontrowersyjnych piłkarzy młodego pokolenia. Mimo że jego pewność siebie czy sposób bycia przeraża niejedną osobę. Nie jest to duża pozycja, ale zawiera sporo wartościowych i ciekawych informacji oraz porad dla odbiorcy, czyli Ciebie. Nie ma tu zbędnego lania wody, samo tzw. mięcho. Niniejsza lektura zawiera najlepszą wiedzę z zakresu treningu mentalnego, połączoną z praktyką w piłce nożnej. Każdy, kto chce grać wysokim poziomie (na wysokim poziomie – przyp. red.), powinien ją przeczytać, żeby stać się lepiej przygotowanym zawodnikiem i móc wyprzedzić konkurencję”


źródło: Jakub Kokiel

Zbigniew Boniek ma radę dla reprezentantów Polski. „Za dużo jest filozofowania”

Przed kolejnym meczem reprezentacji Polski na mundialu Zbigniew Boniek przekazał wiadomość do polskich piłkarzy. Zdaniem byłego reprezentanta Polski obecni piłkarze polskiej drużyny narodowej powinni skupić się na grze w piłkę.

Za nami jeden mecz reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w Katarze. W pierwszej kolejce Biało-Czerwoni mierzyli się z reprezentacją Meksyku. Po bezbarwnych 90 minutach obie drużyny podzieliły się punktami. Pojedynek zakończył się remisem 0:0.

Konflikt Czesława Michniewicza z dziennikarzami trwa w najlepsze. „Żarty się skończyły” [CZYTAJ]

Polska-Arabia Saudyjska

Przed nami kolejne spotkanie Biało-Czerwonych na mundialu w Katarze. Już jutro podopieczni Czesława Michniewicza wybiegną na boisko, by zmierzyć się z piłkarzami reprezentacji Arabii Saudyjskiej. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 14:00 czasu polskiego.

Piękne uhonorowanie kariery Dariusza Szpakowskiego. Legenda skomentuje finał MŚ [CZYTAJ]

Rada Bońka

Dzień przed meczem Polska-Arabia Saudyjska głos zabrał Zbigniew Boniek. 80-krotny reprezentant Polski zamieścił na swoim Twitterze wideo. Skierował się on do reprezentantów Polski. Jego zdaniem polscy piłkarze powinni się wyciszyć i skupić na najbliższej przyszłości.

– Tak sobie idę po ulicy w Rzymie. Trochę poczytałem polskiej prasy, poczytałem wypowiedzi naszych piłkarzy. I doszedłem do takiego wniosku – rozpoczął Zbigniew Boniek.

– Gdyby nasi futboliście zrobili czasami „silenzio stampa”, nie wypowiadaliby głupot od rana do wieczora, tylko by się koncentrowali na grze, to chyba by to dużo lepiej wyglądało. Za dużo jest filozofowania, za dużo gadania nie wiadomo o czym. Szkoda czasu na to. Lepiej być skoncentrowanym na tym, co nas czeka za 2 dni, za 7 i w przyszłości – przekazał były prezes PZPN.

https://twitter.com/BoniekZibi/status/1596090316368580609?t=bXVHUqXUvIKXViuTH7WeoQ&s=19&fbclid=IwAR21_tgOyx0uDVZzvlENuAXxQ_JbsCU1dlvWA2wVYhEjj5INSCvWgq6OhK0

Konflikt Czesława Michniewicza z dziennikarzami trwa w najlepsze. „Żarty się skończyły”

W ostatnich dniach pogłębił się konflikt Czesława Michniewicza z polskimi dziennikarzami. Dziś selekcjoner reprezentacji Polski zapowiedział, że „żarty się skończyły”. O co chodzi w całej tej kłótni?

We wtorek reprezentacja Polski rozgrywała mecz z reprezentacją Meksyku. Kolejnego dnia na treningu polskiej drużyny pojawili się polscy dziennikarze. Selekcjoner Czesław Michniewicz wyszedł do nich, by uciąć sobie krótką pogawędkę. Z tej rozmowy najgłośniej zrobiło się o jednej wypowiedzi trenera. Brzmiała ona następująco:

– Czy myślicie, że jest taki trener, który nauczy, albo oduczy kogoś w 3 dni grać w piłkę? No nie ma takiej możliwości. Także ludzie, no, ja nie zamieniam wody w wino, chociaż tu by się przydało to zrobić, to bym was też poczęstował, ale ja niestety… – powiedział Czesław Michniewicz  w rozmowie z dziennikarzami.

Czesław Michniewicz zaskakuje przed meczem z Arabią Saudyjską. „Uważam, że grają dwa równe zespoły” [CZYTAJ]

Irytacja Michniewicza

Po spotkaniu Michniewicza z dziennikarzami w mediach zaczęła krążyć powyższa wypowiedź Czesława Michniewicza. Część osób była zaskoczona słowami selekcjonera. Dużo osób odebrało to, jako szukanie wymówek w postaci braku piłkarzy na odpowiednim poziomie. Na taki rozwój sytuacji obraził się… sam Czesław Michniewicz. Stwierdził on, że jego wypowiedź została przekręcona przez osoby, które go cytowały. Na czwartkowej konferencji prasowej wypowiedział się w następujących słowach:

– Ja myślę, że to, że wczoraj miałem okazję i chęć porozmawiania z dziennikarzami wynikało tylko z tego, że po treningu widziałem, że stoją na słońcu i nie było zaplanowanej żadnej aktywności medialnej. Podszedłem na początek, witając się z nimi. Mówię, że gorąco i jak wy wytrzymujecie bez alkoholu. Jedni mówią, że dobrze, inni, że ciężko. I mówię, że niestety nie zamieniam wody w wino. Dzisiaj można przeczytać w mediach, że ja uważam, że mam słabych piłkarzy, bo ich nie zamienię wody w wino. Wszystko jest nagrane. Każdy może sobie odtworzyć tę rozmowę i zobaczyć, kto ma jakie intencje, żeby takie bzdury wypisywać – skomentował Czesław Michniewicz.

https://twitter.com/m_siemiatkowski/status/1595805760079945728

Czesław Michniewicz zdradził, co musi poprawić reprezentacja Polski. Wskazał kilka aspektów [CZYTAJ]

Koniec żartów

Do omawianej sytuacji Czesław Michniewicz wrócił także w piątek podczas konferencji prasowej. Selekcjoner próbował załagodzić sytuację. Podkreślił jednak, że żarty się skończyły.

– Odbyła się rozmowa po meczu. Rozmawialiśmy w luźnej atmosferze. Pożartowaliśmy. Okazuje się, że nie warto żartować, bo z tych żartów powstają problemy. Więcej z wami nie będę żartował. Jeśli chodzi o moją osobę nic złego się nie stało. Tak samo drużyna tego źle nie odbiera. Niepotrzebne tworzycie inną rzeczywistość niż ta, która miała miejsce wtedy na treningu. Nic złego się nie stało, rozstawaliśmy się w bardzo sympatycznej atmosferze, wszyscy się uśmiechali było wesoło. I nagle się zrobił z tego problem, zupełnie niepotrzebnie – powiedział Michniewicz.

– Jeszcze raz podkreślę – my mamy fantastyczną atmosferę wewnątrz reprezentacji. My tę atmosferę budujemy sami – to jest dla nas najważniejsze atmosfera. Ale też ważne jest, by atmosfera wokół reprezentacji, którą najczęściej budują dziennikarze, też żeby była pozytywna. Ale my nie mamy żadnego wpływu na to, co napiszecie. My was nie prosimy o pozytywne artykuły. Oceniajcie swoją rzeczywistość ze swojej perspektywy. Ale jeśli rozmawiamy w luźnej formie, żartujemy sobie, tak jak chociażby tutaj po konferencji, to nie róbcie z tego problemu. Oficjalne rozmowy są teraz, tutaj – dodał selekcjoner.

– Czasami rozmawiam z wami prywatnie, znamy się od dłuższego czasu, spotykaliśmy się w różnych sytuacjach i czasami sobie pozwalam na jakiś żart. Nie wszystkich was znam, niektórych dłużej, niektórych krócej i ktoś to może inaczej odebrać. Po prostu żarty się skończyły i nie będziemy żartować, będziemy rozmawiać oficjalnie. To nie znaczy, że będziemy rozmawiać na zasadzie kontrastu, że ja będę was pouczał, czy wy mnie. Każdy ma swoją rolę do wykonania. I w tę stronę idziemy. Nic złego się nie dzieje. Nie róbmy niczego, co może zaszkodzić tej reprezentacji – podkreślił 52-latek.

Czesław Michniewicz zaskakuje przed meczem z Arabią Saudyjską. „Uważam, że grają dwa równe zespoły”

Za nami konferencja prasowa reprezentacji Polski przed meczem z Arabią Saudyjską. Na pytania dziennikarzy odpowiadał selekcjoner Czesław Michniewicz, a także piłkarze – Jan Bednarek i Artur Jędrzejczyk.

Reprezentacja Polski ma za sobą pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata 2022. Turniej w Katarze Biało-Czerwoni rozpoczęli od remisu 0:0 z reprezentacją Meksyku. W innym meczu naszej grupy Arabia Saudyjska pokonała Argentynę 2:1.

Krystian Bielik uspokoił kibiców ws. swojego zdrowia. Bardzo dobre wieści z Kataru [CZYTAJ]

Kiedy gra reprezentacja Polski?

Kolejny mecz na mundialu w Katarze reprezentacja Polski rozegra już w najbliższą sobotę. O godzinie 14:00 czasu polskiego rozpocznie się mecz pomiędzy Polską a Arabią Saudyjską. Tego samego dnia o godzinie 20:00 Meksyk zagra z Argentyną.

Czesław Michniewicz zdradził, co musi poprawić reprezentacja Polski. Wskazał kilka aspektów [CZYTAJ]

Konferencja prasowa

Dzień przed meczem z Arabią Saudyjską miała miejsce konferencja prasowa. Na spotkaniu z dziennikarzami zjawili się dwaj reprezentanci Polski – Artur Jędrzejczyk oraz Jan Bednarek. Na pytania odpowiadał także selekcjoner reprezentacji Polski, Czesław Michniewicz.

Mecz z Arabią Saudyjską:

– Chcemy grać do przodu, chcemy zagrać odważniej. Jesteśmy przygotowani, aby zagrać w swój sposób. Uważam, że grają dwa równe zespoły. Kwestia dnia, dyspozycji tu zadecyduje. Do końca będziemy grali o awans – stwierdził Czesław Michniewicz.

– Musimy się skupić na sobie. Znamy jakość i dobre strony rywala, ale najważniejszy jest nasz wysiłek. Każda z drużyn na Mundialu chce wygrać. My mam takie samo nastawienie. Nie obawiamy się rywali – przekazał Jan Bednarek.

– Arabia Saudyjska ma szybkich i silnych zawodników. Mają doświadczenie, grają ze sobą i na własnym terenie. To dobra drużyna, ale my też jesteśmy dobrzy. Wszystko się okaże jutro – dodał Artur Jędrzejczyk.

Jan Bednarek o swojej sytuacji:

– Dla mnie najważniejsze jest dobro drużyny. Boli mnie, że nie gram, ale jeśli selekcjoner podjął taką decyzję to moją rolą jest motywować innych, aby ta presja mundialowa była mniejsza – skomentował Jan Bednarek.

– Chciałbym grać, ale jestem świadomy swojej sytuacji. Chcę, aby zespół dobrze funkcjonował. Jeśli nie mogę pomóc na boisku to pomogę poza nim. To czas, żeby schować dumę i skupić się na tym, abyśmy awansowali dalej – dodał 45-krotny reprezentant Polski.

Artur Jędrzejczyk o swojej sytuacji:

– Po co tutaj jestem? Miałem takie sytuacje, że zastanawiałem się wcześniej – jak trener do mnie nie dzwonił i nie jeździłem na kadrę – czy nie czas, żeby skończyć i rzucić buty – zdradził Artur Jędrzejczyk.

– Mogę powiedzieć, że Grzegorz Krychowiak dużo mi pomógł. Mówił, że jestem ważnym zawodnikiem i mogę pomóc drużynie. 40 występów w reprezentacji Polski, mistrzostwa Europy, mistrzostwa świata, zdobywam puchary w klubie – dodał.

– Zawsze pomogę drużynie – zarówno na boisku, jak i poza nim. Nie mam problemu z hejtem, bo o byle kim się nie pisze – zakończył 35-latek.


źródło: Łączy Nas Piłka

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.