Polak w gronie największych talentów na świecie! Na szczycie Yamal, Endrick i Cubarsi

Adrian Przyborek z Pogoni Szczecin znalazł się w gronie największych talentów do 20. roku życia. To jedyny Polak, którego analitycy CIES umieścili w rankingu. 




Ostatnimi czasy w reprezentacji Polski zadebiutowało kilku zawodników. Największy rozgłos zyskał Kacper Urbański z Bolognii, ale na dobrej drodze do powołania jest także między innymi Maxi Oyedele. O przyszłość możemy być raczej spokojni.

Ranking talentów

Analitycy CIES sporządzili swój cykliczny ranking największych piłkarskich talentów do 20. roku życia. Nie może nikogo dziwić, że pierwszą lokatę zajmuje w nim Lamine Yamal, lider FC Barcelony i jeden z najlepszych zawodników Hiszpanii na Euro 2024. Za nim uplasował się inny piłkarz Blaugrany – Pau Cubarsi. Podium zamykają wspólnie Warren Zaire-Emery z PSG oraz Endrick z Realu Madryt.




W rankingu znalazło się miejsce dla jednego Polaka. Do pierwszej setki trafił Adrian Przyborek z Pogoni Szczecin. W bieżącym sezonie 17-latek rozegrał dla „Portowców” pięć meczów.

Dramatyczne wieści po meczu z Chorwacją. Polak trafił do szpitala w ciężkim stanie. „Rokowania są różne”

Pojawiają się bardzo nieprzyjemne informacje po meczu Chorwacja – Polska w Lidze Narodów. Według kibicowskiego profilu Górnika Konin, po spotkaniu jeden z polskich kibiców doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu. To pokłosie zamieszek.




Reprezentacja Polski w minioną niedzielę przegrała drugi mecz w Lidze Narodów z Chorwacja (0-1) w Osijeku. Kilka dni wcześniej „Biało-Czerwoni” pokonali w Glasgow Szkocję (3-2). Jak się okazuje, ostatnie spotkanie było opłakane w skutkach nie tylko ze względu na wynik.

Poważny stan

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem doszło do nieprzyjemnych incydentów. Według medialnych doniesień grupa 50 młodych, chorwackich kibiców napadła na dużo mniejszą grupę Polaków. Wśród nich mieli znaleźć się mężczyźni w średnim wieku. Policja miała wówczas zatrzymać pięć osób.

To nie był jednak koniec. Dużo poważniejsze sceny odbyły się również po zakończeniu spotkania. W wyniku interwencji służb porządkowych, jeden z polskich kibiców upadł na ziemię i uderzył głową o beton. Na profilu kibicowskim Górnika Konin czytamy, że mężczyzna trafił do szpitala w stanie ciężkim. W obszernym wpisie opisano szerzej zaistniałą sytuację oraz przekazano więcej informacji o stanie zdrowia kibica.




– Niestety jedna z interwencji nadpobudliwej tego dnia chorwackiej policji przyniosła tragedię dla jednego z kibiców Górnika Konin. Po uderzeniu głową w beton doznał urazu czaszki i mimo próśb o udzielenie mu natychmiastowej pomocy, z opóźnieniem, dopiero po proteście wszystkich przetrzymywanych został odtransportowany na oddział ratunkowy szpitala w Osijeku.

Obecnie jego stan jest poważny i kluczowe dla niego będą najbliższe dni. Wszyscy trzymamy za niego kciuki i modlimy się o jego zdrowie. Na miejscu nie zostanie sam – czuwa przy nim nasza delegacja, przyjeżdża również rodzina, wezwany na pomoc został konsul RP w Chorwacji. Wsparło nas wielu polskich kibiców obecnych również w Osijeku, próbujemy korzystać także z pomocy miejscowych fanów piłkarskich – wszystkim już teraz bardzo dziękujemy.

Rokowania są różne i nie wiemy, jak długo nasi kibice będą musieli zostać na miejscu. Urlop, praca, czy obowiązki rodzinne już teraz dla nikogo nie mają znaczenia – czytamy. 

Bologna docenia Kacpra Urbańskiego! Polak podpisze nowy kontrakt z klubem

Kacper Urbański podjął ważną decyzję. Reprezentant Polski ma niebawem podpisać nową umowę z Bologną. Według dziennikarza, Nicolo Schiry, kontrakt ma obowiązywać do 2028 roku. 




Gdy w minionym sezonie trenerem Bolognii był Thiago Motta, Urbański dość niespodziewanie zaczął odgrywać ważną rolę w zespole. Wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, a sam klub stał się rewelacją Serie A, zajmując na koniec rozgrywek 5. miejsce w tabeli. Tym samym zakwalifikowała się do tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Doceniony!

Rozwój 20-latka został doceniony także przez Michała Probierza, który zabrał pomocnika na Euro 2024. Tam zaliczał błyskotliwe występy, a ta tendencja utrzymuje się do dziś. Choć obecnie Polak przeżywa nieco trudniejszy czas w Bolognii, to Włosi pokazują, że wierzą w jego talent. Jak poinformował Nicolo Schira, Urbański podpisze nowy kontrakt z klubem, obowiązujący do 2028 roku.

Kolejny zwrot akcji ws. Nicoli Zalewskiego! Polak stawia własne warunki

W poniedziałek pojawiły się informacje we włoskich mediach, z których wynikało, że Nicola Zalewski postanowił zostać w Romie i będzie walczyć o uznanie Daniele De Rossiego. Dość niespodziewanie pojawiła się aktualizacja. Według najnowszych wieści Galatasaray nie odpuszcza i wciąż stara się przekonać Polaka do transferu. 




Zalewski ma za sobą udane zgrupowanie reprezentacji Polski. Zdaniem wielu kibiców czy ekspertów, on jako jedyny pokazywał na boisku chęć gry i rywalizacji. W tle toczyła się jednak gra o jego przyszłość.

Jednak Turcja?!

O Polaka zabiegać miały kluby tureckie, a największą aktywnością wykazywała się Galatasaray. Klub ze Stambułu miał jednak nie zdołać przekonać do transferu Zalewskiego, który chciał zostać w Romie. Jak się okazuje, Turkowie nie zamierzają odpuścić.

Według portalu Il Messaggero Włosi mieli otrzymać nową ofertę za Zalewskiego. Galatasaray złożyła propozycję opiewającą na 8 milionów euro kwoty podstawowej. Kolejne 3 mln miałyby zostać wypłacone w bonusach.




Wspominany wcześniej portal przekazuje, że działacze Romy są otwarci na sprzedaż Polaka. Teraz to on ma dyktować warunki, a te są naprawdę spore. Zalewski oczekuje sporej podwyżki względem tego, co obecnie zarabia. Mowa konkretnie o 2,5 mln euro rocznej pensji. Na ten moment w Rzymie może liczyć na zarobki w wysokości 350 tysięcy.

Agent Rybusa zmienił narrację. Przekazał, co dalej z przyszłością byłego reprezentanta Polski

Agent Macieja Rybusa ponownie zabrał głos w sprawie przyszłości 35-latka. Panowie zmienili dotychczasową narrację.

 


Były reprezentant Polski w bieżącym sezonie nie może znaleźć nowego klubu. Od rozstania z Rubinem Kazań w lipcu 2024 roku pozostaje bez zatrudnienia. Nie zapowiada się, aby wkrótce miało się to zmienić.

Zmiana narracji

Dotychczas wiedzieliśmy, że Rybus miał spore problemy ze znalezieniem klubu. Oferty miał co prawda otrzymywać, ale pochodziły z drugiej ligi rosyjskiej. Tam jednak zawodnik grać nie chciał. Teraz agent zawodnika zmienia narrację i twierdzi, że jego podopieczny jest otwarty za wszelkie rozwiązania.

– Nie jest tak, że Rybus nie chce zejść poniżej Priemjer-Ligi. Gdyby pojawiła się dobra oferta, to ją rozważymy. Ale sytuacja pozostaje niezmienna: Maciej nie był zainteresowany dotychczasowymi propozycjami – przekazał w rozmowie ze sport.ru, agent Rybusa. 




35-latek gra w Rosji niemal nieprzerwanie od 11 lat. Reprezentował barwy Tereka, Lokomotivu czy Spartaka, a ostatnio Rubina Kazań. Po mistrzostwach Europy w 2016 roku na krótki czas wyjechał do Olympique Lyon.

Oburzające sceny przed meczem Chorwacja – Polska. „Dzieciaki pobiły kilku mężczyzn”

Przed meczem Chorwacji z Polską w centrum Osijeku doszło do bójki z udziałem pseudokibiców. Chorwacka policja zatrzymała w związku z tym zdarzeniem pięć osób. O szczegółach zajścia poinformowały tamtejsze media. 




Reprezentacja Polski nie dała w niedzielę rady Chorwacji. Rywale okazali się lepsi i pokonali „Biało-Czerwonych” 1-0. Autorem jedynego gola dla gospodarzy był ich kapitan, Luka Modrić, który kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego i nie dał szans Łukaszowi Skorupskiemu.

Atak na kibiców

Na niecałe trzy godziny przed meczem, o 18:00, w centrum Osijeku doszło jednak do bójki. Zdarzenie miało miejsce blisko Hotelu Osijek, w którym przebywała reprezentacja Chorwacji. Według relacji mediów, agresorami okazali się kibice gospodarzy, którzy w grupie około 50 osób zaatakowali mniej liczną grupę Polaków.

– Bójkę stosunkowo szybko przerwała policja, zapobiegając poważniejszemu biegowi wydarzeń – piszą chorwackie media. 

Świadkiem zdarzenia był Żeljko Sopić. Chorwacki szkoleniowiec w rozmowie z portalem „24sata” nie zostawił złudzeń i wprost powiedział, co sądzi o takich incydentach.




– Około 50 Chorwatów napadło mniejszą grupę Polaków. Ubrane na czarno dzieciaki pobiły kilku mężczyzn w średnim wieku i uciekły. Oburzające – przyznał. 

– Chorwacka policja zatrzymała pięć osób, które brały udział w bójce wywołanej napaścią pseudokibiców reprezentacji piłkarskiej Chorwacji na kibiców Polski przed meczem drużyn narodowych obu krajów w Osijeku – pisze z kolei agencja Hina. 

Były trener Krzysztofa Piątka poprowadzi Cristiano Ronaldo! Al-Nassr bliski zmiany szkoleniowca

Niebawem może dojść do przetasowań w Al-Nassr. Według medialnych informacji, Saudyjczycy chcą zmienić szkoleniowca. Wybór może paść na byłego trenera Krzysztofa Piątka. 




Obecnie Al-Nassr prowadzi Luis Castro, jednak bez sukcesów. W poprzednim sezonie Portugalczyk przegrał walkę o mistrzostwo z Al-Hilal. Drużyna naszpikowana gwiazdami, z Cristiano Ronaldo na czele, traciło do rywali aż 14 punktów.

Pioli na ratunek?

Według dziennikarza Falaha Al-Qahtaniego, Castro wkrótce pożegna się z klubem. Niezależnie od wyniku najbliższego meczu z Al-Ahli, 63-latek ma zostać zaraz po nim zwolniony. W jego miejsce z kolei Saudyjczycy zamierzają zatrudnić Stefano Pioliego. Włoch przez ostatnie pięć lat prowadził AC Milan. W tym czasie zdobył mistrzostwo Włoch, a pod jego sterami znalazł się przez pewien czas Krzysztof Piątek.




Działacze mieli zastanawiać się także nad zatrudnieniem Sergio Conceicao. Portugalczyk rozstał się jakiś czas temu z FC Porto i na ten moment wciąż jest bezrobotny. Włoch był jednak wyżej na liście Saudyjczyków.

Jeżeli Pioli faktycznie trafi do Al-Nassr, to po raz pierwszy w trenerskiej karierze wyjedzie z Włoch. Do tej pory, poza Milanem, miał okazję poprowadzić takie kluby, jak Fiorentina, Lazio czy Bologna.

Michał Probierz sprawił niespodziankę Chorwatom. Dziennikarze pod wrażeniem selekcjonera

Chorwaci tuż przed meczem z Polską doznali dość miłego zaskoczenia. Michał Probierz na konferencji prasowej popisał się znajomością ich języka. Nie potrzebował tłumacza, aby zrozumieć dziennikarzy. 




Po wygranej ze Szkocją (3-2), Polacy podejdą do starcia z Chorwacją w Osijeku z pozycji underdoga. Choć podopieczni Zlatko Dalicia przegrali parę dni temu z Portugalią (1-2) i zmagają się z urazami, to wciąż kreowani są na faworytów spotkania.

Miła niespodzianka

Tak czy inaczej starcie to odbędzie się już niedługo, bo w niedzielny wieczór. Na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem doszło jeszcze do przedmeczowej konferencji prasowej, w której udział wziął Michał Probierz. Selekcjoner najpierw nieco zirytował dziennikarzy, spóźniając się pół godziny, co wytknęły mu portale narod.hr oraz gol.dnevnik.hr.

Po chwili jednak sprawił im bardzo miłą niespodziankę. Jak się okazało, Probierz nie potrzebował tłumacza i doskonale rozumiał pytania w języku chorwackim!

– Już na początku konferencji polski trener zaskoczył wszystkich, bo pokazał, że doskonale rozumie pytania po chorwacku – pisano na portalach. 




– Dużo rozmawiałem z Chorwatami, znam wiele zdań, ale nie bardzo nadają się one na konferencję. Prowadziłem Chorwatów w Grecji, Nenad Bjelica pracował tutaj w Osijeku, a bardzo dobrze go pamiętam. Chorwaci zawsze grali dobry futbol, ale chcemy się im przeciwstawić – cytowali Probierza. 

Kolejne niespodzianki od Michała Probierza! W takim składzie zagramy z Chorwacją

Wielkimi krokami zbliża się drugi mecz reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Po wygranej ze Szkocją (3-2) „Biało-Czerwoni” zagrają w Osijeku z Chorwacją. Michał Probierz może ponownie zaskoczyć swoimi wyborami. W składzie mogą się znaleźć nawet cztery zmiany. 




W Glasgow Polacy okazali się lepsi od Szkocji dopiero w doliczonym czasie gry. Cenne zwycięstwo na trudnym terenie może się okazać bardzo istotne, tym bardziej że w niedzielę „Biało-Czerwonych” czeka dużo trudniejszy rywal. Również na wyjeździe, zagramy z Chorwacją.

Będą zmiany

Według Tomasza Włodarczyka, Michał Probierz ma szykować sporo zmian na to spotkanie. Dziennikarz podaje, że na ławce usiądzie tym razem Marcin Bułka, który ze Szkocją rozegrał pełne 90 minut. Jego miejsce zająć ma Łukasz Skorupski. Przed bramkarzem Bolognii ponownie zobaczymy Jana Bednarka i Pawła Dawidowicza, ale już bez Jakuba Kiwiora. Za piłkarza Arsenalu od pierwszej minuty grać będzie Sebastian Walukiewicz.

Środek pomocy ma wyglądać identycznie, jak kilka dni temu. Ponownie na murawę wybiegną zatem Piotr Zieliński, Kacper Urbański i Sebastian Szymański. Miejsce w składzie utrzymać ma także bohater meczu ze Szkocją, Nicola Zalewski. Zmagającego się z lekkim urazem Przemysława Frankowskiego, ma po drugiej stronie zastąpić Jakub Kamiński. 22-latek powoli odbudowuje swoją pozycję w Wolfsburgu i jak na razie nie opuścił żadnego meczu w Bundeslidze.




Mimo drobnych problemów zdrowotnych w ataku ponownie zobaczyć mamy kapitana kadry, Roberta Lewandowskiego. Wsparcie napastnikowi zapewnić ma jednak absolutny debiutant, a więc Mateusz Bogusz. Pomocnika LA FC zabrakło w kadrze meczowej na Szkocję.

Wiadomo na pewno, że w Osijeku nie zobaczymy Adama Buksy, który leczy kontuzję oraz Bartosza Mrozka, Mateusza Kowalczyka i Mateusza Wieteski. Wszyscy nie zostali wpisani do kadry meczowej.

Skład reprezentacji Polski na mecz z Chorwacją według portalu meczyki.pl:

Skorupski – Dawidowicz, Bednarek, Walukiewicz – Zalewski, Zieliński, Urbański, Szymański, Kamiński – Lewandowski, Bogusz

Trzy kluby z Premier League zainteresowane Kiwiorem. Wśród nich… rywal Arsenalu

Jakub Kiwior ma problemy z regularną grą w Arsenalu. Polak wzbudza jednak spore zainteresowanie na rynku transferowym. Teraz media podają, że może trafić do… rywala „Kanonierów”. 




Latem wiele mówiło się o potencjalnej zmianie klubu przez reprezentanta Polski. Ostatecznie Kiwior zdecydował się jednak zawalczyć o względy Mikela Artety i został w Arsenalu. Decyzję tę podjął, mimo dużego zainteresowania ze strony mocnych klubów. O stopera pytać miały choćby tuzy z Serie A. jak Juventus, Milan czy Napoli.

Trafi do… rywala?

Media sugerowały, że wpływ na pozostanie Kiwiora miał sam Arteta, który prosił o to 24-latka. Póki co jednak Hiszpan nie dał mu szansy, stąd ponownie głośno zrobiło się o jego niepewnej przyszłości. „TBR Football” podaje, że na swoje listy życzeń miały go teraz wpisać trzy kluby z Premier League.




Największym z nich ma być… Chelsea. Poza „The Blues” Kiwiorem ma się interesować Brighton oraz Aston Villa. Na ten moment nie wiadomo jednak, czy cokolwiek z tego wyjdzie.

Piotr Zieliński wśród najlepiej opłacanych zawodników Serie A! Do lidera jednak mu daleko

Piotr Zieliński znalazł się w wybitnym gronie. Polak został umieszczony w czołówce najlepiej zarabiających piłkarzy w Serie A. Dusan Vlahović pozostaje jednak niekwestionowanym liderem. 




Latem Zieliński oficjalnie zmienił barwy klubowe. Po ośmiu latach spędzonych w Napoli, zdecydował się na przenosiny do aktualnych mistrzów Włoch – Interu Mediolan. Na razie Polak przegrywa jednak walkę o skład, choć wkrótce jego sytuacja powinna się ustabilizować.

Doborowe towarzystwo

Zieliński podpisał z Interem kontrakt do 2028 roku. Portal „Calcio Finanza” podaje, że pomocnik może na Giuseppe Meazza liczyć na zarobki rzędu 4,5 miliona euro netto za sezon gry. Tym samym uplasował się na 13. miejscu w rankingu najlepiej zarabiających piłkarzy w Serie A.




Do lidera sporo mu jednak brakuje, a tym pozostaje Dusan Vlahović. Serb inkasuje w Juventusie aż 12 mln euro. Drugie miejsce przypadło Lautaro Martinezowi z 9 mln. Podium zamykają nowi koledzy Zielińskiego z Interu: Hakan Calhanoglu i Nicolo Barella. Obaj otrzymują za sezon 6,5 mln euro.

Basaksehir wykluczony z europejskich pucharów! Klub Krzysztof Piątka złamał regulacje finansowe

UEFA podjęła decyzję o wykluczeniu Basaksehiru z europejskich pucharów. Powodem miało być złamanie przez Turków regulacji finansowych. Na szczęście decyzja nie obejmuje tegorocznych rozgrywek. 




Krzysztof Piątek świetnie wszedł w sezon 2024/25, czego dowodem był między innymi hat-trick, strzelony przeciwko Antalyasporowi. W sumie Polak ma już na koncie 8 goli i 1 asystę w 9 występach dla Basaksehiru. Wliczając w to mecze w lidze tureckiej oraz eliminacjach Ligi Konferencji Europy.

Wykluczeni

Z Turcji docierają jednak niepokojące wieści. Basaksehir miał zostać wykluczony z następnych edycji europejskich pucharów, do których awansuje w ciągu najbliższych trzech lat. Decyzję podjęła UEFA, według której klub miał złamać regulacje finansowe. Wydatki klubu nie mogą przekroczyć 80 proc. jego dochodów.

Dla klubu Piątka wciąż jest jeszcze jednak nadzieja. Jeżeli w trwającym sezonie Basaksehir zmieści się w widełkach, zostanie dopuszczony do gry w europejskich pucharach. Jeżeli się to jednak nie uda, to poza zawieszeniem Turkowie będą musieli zapłacić 100 tysięcy euro kary. Nałożone na nich zostaną także restrykcje w kwestii rejestracji zawodników.




W tegorocznej edycji Ligi Konferencji, Basaksehir zmierzy się w fazie ligowej z Rapidem Wiedeń, Celje, FC Kopenhagą, Petrocub, Heidenhemem i Cercle Brugge.

Bergwijn odpowiedział Koemanowi! „Jak może mówić takie rzeczy”

Steven Bergwijn zdecydował się niedawno na transfer do Arabii Saudyjskiej. Opuścił więc Amsterdam, gdzie występował w Ajaxie i trafił do Al-Ittihad. Nie spodobało się to Ronaldowi Koemanowi, który wprost powiedział, że więcej nie powoła zawodnika do kadry. Teraz sam piłkarz postanowił mu odpowiedzieć. 




Holender to kolejny zawodnik, który zdecydował się przyjąć ogromne pieniądze oferowane na Wschodzie. Sam się chyba jednak nie spodziewał, że spowoduje to wykluczenie go z reprezentacji Holandii, co potwierdził Ronald Koeman.

– Steven Bergwijn jedzie do Arabii Saudyjskiej w wieku 26 lat. Oczywiste jest, że nie ma to nic wspólnego ze sportową ambicją. Jego rozdział w reprezentacji Holandii jest już zamknięty – wypalił niedawno selekcjoner. 

Konflikt

Słowa Koemana niedługo pozostały bez komentarza samego zainteresowanego. Bergwijn w rozmowie z „De Telegraaf” przejechał się po selekcjonerze „Pomarańczowych”.

– Nie chcę już grać dla tego trenera. Nie będę grał dla kogoś, kto przedstawia mnie tak, jak on to robił w mediach. Mógł do mnie zadzwonić i usłyszeć moją wersję wydarzeń. Jak może mówić takie rzeczy bez rozmowy ze mną? – powiedział zawodnik. 




– Oczywiście, że to znacznie lepsza oferta pod względem finansowym, nie będę kłamał. Ale pod względem sportowym to również interesujące. Będę grał z Kante, Benzemą, Fabinho, Diabym. Jestem podekscytowany, że zostanę ich kolegą z drużyny – dodał. 

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.