Piotr Zieliński wśród najlepiej opłacanych zawodników Serie A! Do lidera jednak mu daleko

Piotr Zieliński znalazł się w wybitnym gronie. Polak został umieszczony w czołówce najlepiej zarabiających piłkarzy w Serie A. Dusan Vlahović pozostaje jednak niekwestionowanym liderem. 




Latem Zieliński oficjalnie zmienił barwy klubowe. Po ośmiu latach spędzonych w Napoli, zdecydował się na przenosiny do aktualnych mistrzów Włoch – Interu Mediolan. Na razie Polak przegrywa jednak walkę o skład, choć wkrótce jego sytuacja powinna się ustabilizować.

Doborowe towarzystwo

Zieliński podpisał z Interem kontrakt do 2028 roku. Portal „Calcio Finanza” podaje, że pomocnik może na Giuseppe Meazza liczyć na zarobki rzędu 4,5 miliona euro netto za sezon gry. Tym samym uplasował się na 13. miejscu w rankingu najlepiej zarabiających piłkarzy w Serie A.




Do lidera sporo mu jednak brakuje, a tym pozostaje Dusan Vlahović. Serb inkasuje w Juventusie aż 12 mln euro. Drugie miejsce przypadło Lautaro Martinezowi z 9 mln. Podium zamykają nowi koledzy Zielińskiego z Interu: Hakan Calhanoglu i Nicolo Barella. Obaj otrzymują za sezon 6,5 mln euro.

Basaksehir wykluczony z europejskich pucharów! Klub Krzysztof Piątka złamał regulacje finansowe

UEFA podjęła decyzję o wykluczeniu Basaksehiru z europejskich pucharów. Powodem miało być złamanie przez Turków regulacji finansowych. Na szczęście decyzja nie obejmuje tegorocznych rozgrywek. 




Krzysztof Piątek świetnie wszedł w sezon 2024/25, czego dowodem był między innymi hat-trick, strzelony przeciwko Antalyasporowi. W sumie Polak ma już na koncie 8 goli i 1 asystę w 9 występach dla Basaksehiru. Wliczając w to mecze w lidze tureckiej oraz eliminacjach Ligi Konferencji Europy.

Wykluczeni

Z Turcji docierają jednak niepokojące wieści. Basaksehir miał zostać wykluczony z następnych edycji europejskich pucharów, do których awansuje w ciągu najbliższych trzech lat. Decyzję podjęła UEFA, według której klub miał złamać regulacje finansowe. Wydatki klubu nie mogą przekroczyć 80 proc. jego dochodów.

Dla klubu Piątka wciąż jest jeszcze jednak nadzieja. Jeżeli w trwającym sezonie Basaksehir zmieści się w widełkach, zostanie dopuszczony do gry w europejskich pucharach. Jeżeli się to jednak nie uda, to poza zawieszeniem Turkowie będą musieli zapłacić 100 tysięcy euro kary. Nałożone na nich zostaną także restrykcje w kwestii rejestracji zawodników.




W tegorocznej edycji Ligi Konferencji, Basaksehir zmierzy się w fazie ligowej z Rapidem Wiedeń, Celje, FC Kopenhagą, Petrocub, Heidenhemem i Cercle Brugge.

Bergwijn odpowiedział Koemanowi! „Jak może mówić takie rzeczy”

Steven Bergwijn zdecydował się niedawno na transfer do Arabii Saudyjskiej. Opuścił więc Amsterdam, gdzie występował w Ajaxie i trafił do Al-Ittihad. Nie spodobało się to Ronaldowi Koemanowi, który wprost powiedział, że więcej nie powoła zawodnika do kadry. Teraz sam piłkarz postanowił mu odpowiedzieć. 




Holender to kolejny zawodnik, który zdecydował się przyjąć ogromne pieniądze oferowane na Wschodzie. Sam się chyba jednak nie spodziewał, że spowoduje to wykluczenie go z reprezentacji Holandii, co potwierdził Ronald Koeman.

– Steven Bergwijn jedzie do Arabii Saudyjskiej w wieku 26 lat. Oczywiste jest, że nie ma to nic wspólnego ze sportową ambicją. Jego rozdział w reprezentacji Holandii jest już zamknięty – wypalił niedawno selekcjoner. 

Konflikt

Słowa Koemana niedługo pozostały bez komentarza samego zainteresowanego. Bergwijn w rozmowie z „De Telegraaf” przejechał się po selekcjonerze „Pomarańczowych”.

– Nie chcę już grać dla tego trenera. Nie będę grał dla kogoś, kto przedstawia mnie tak, jak on to robił w mediach. Mógł do mnie zadzwonić i usłyszeć moją wersję wydarzeń. Jak może mówić takie rzeczy bez rozmowy ze mną? – powiedział zawodnik. 




– Oczywiście, że to znacznie lepsza oferta pod względem finansowym, nie będę kłamał. Ale pod względem sportowym to również interesujące. Będę grał z Kante, Benzemą, Fabinho, Diabym. Jestem podekscytowany, że zostanę ich kolegą z drużyny – dodał. 

Neymar rozgoryczony brakiem nominacji do Złotej Piłki dla kolegi. Publicznie stanął w jego obronie

„France Football” ogłosiło już 30 zawodników nominowanych do zdobycia Złotej Piłki. W tym gronie zabrakło między innymi Rodrygo. Neymar postanowił wziąć w obronę swojego kolegę z reprezentacji Brazylii. 




W gronie 30 nominowanych piłkarzy zabrakło kilku naprawdę głośnych nazwisk. Na liście nie znajdziemy ani Leo Messiego, ani Cristiano Ronaldo, ale także choćby Roberta Lewandowskiego. Nominację otrzymało natomiast sporo zawodników Realu Madryt.

„Minimum TOP 5”

Miejsca zabrakło jednak dla Rodrygo. Brazylijczyk świetnie spisał się w ostatnim sezonie i był ważną postacią Realu Madryt, który sięgnął po Ligę Mistrzów oraz mistrzostwo Hiszpanii. Neymar postanowił głośno wypowiedzieć się w tej kwestii, podkreślając, że w jego opinii 23-latek należy obecnie do ścisłego topu.

– To minimum TOP 5 na świecie – ocenił. 

Tak mamy zagrać ze Szkocją! Michał Probierz szykuje sporą niespodziankę

Już wieczorem reprezentacja Polski zagra ze Szkocją w Lidze Narodów. Będzie to pierwszy mecz „Biało-Czerwonych” po Euro 2024, a zarazem pierwszy w kolejnej edycji rozgrywek. Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl podał prawdopodobny skład, który ma wystawić Michał Probierz. 




Jesienią reprezentacja Polski rozpocznie zmagania w Lidze Narodów. Podczas wrześniowego zgrupowania czekają ją spotkania wyjazdowe, ze Szkocją i Chorwacją.

Tak zagramy

Według Tomasza Włodarczyka, wiadomo już, jaki skład zamierza wystawić w Glasgow Michał Probierz. Między słupkami zobaczyć mamy Marcina Bułkę, dla którego będzie to dopiero drugie spotkanie w kadrze. W obronie pojawić ma się znana już trójka: Kiwior – Dawidowicz – Bednarek. Zaskoczeń ma nie być również na wahadłach, które zajmą Przemysław Frankowski i Nicola Zalewski.




Sporą niespodzianką ma być zdaniem Włodarczyka obsada tzw. „szóstki”. Jako defensywny pomocnik zagrać ma Piotr Zieliński. Przed nim ustawieni zostaną z kolei Sebastian Szymański i Kacper Urbański. Za strzelanie bramek odpowiedzialny będzie natomiast duet napastników w postaci Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka.

Skład reprezentacji Polski na mecz ze Szkocją wg. portalu meczyki.pl:

Bułka – Kiwior, Dawidowicz, Bednarek – Zieliński – Zalewski, Urbański, Szymański, Frankowski – Lewandowski, Piątek

Co za forma Krzysztofa Piątka! Strzelił hat-tricka i odwrócił losy meczu [WIDEO]

Pierwszy gol:

Drugi gol:

Trzeci gol:

Jagiellonia ściągnie polskiego piłkarza z Włoch? Mistrzowie Polski mają sporą konkurencję

Jagiellonia Białystok nie może pochwalić się obecnie najlepszą defensywą. Mistrzowie Polski tracą masę bramek w trwającym sezonie. Według calciofrosinone.it, klub zamierza ściągnąć w tym celu Polaka, grającego w Serie B. 




W ostatnich sześciu meczach Jagiellonia straciła aż 19 bramek. To zatrważająca liczba, tym bardziej, jeśli spojrzymy na napięty kalendarz Dumy Podlasia. Jesienią czeka ich rywalizacja w Ekstraklasie, Pucharze Polski oraz w Lidze Konferencji Europy. Wzmocnienie defensywy wydaje się zatem koniecznością.

Uprzedzić konkurencję

Wobec tego oczy Jagiellonii zwrócić się miały ku Włochom, a konkretnie na tamtejszą drugą ligę. Według portalu calciofrosinone.it, mistrzowie Polski chcą ściągnąć Przemysława Szymińskiego z Frosinone.

– Jest dobrze postrzegany na rynku zagranicznym, co sprawia, że jego transfer nadal jest prawdopodobny po nieudanych próbach podczas letniego okna we Włoszech – twierdzi portal. 

Problemem może się jednak okazać spore zainteresowanie zawodnikiem na rynku. 30-latka ma obserwować jeszcze Motor Lublin, a także kilka klubów z Turcji czy Szwajcarii.




– Środkowy obrońca ma wielbicieli w Szwajcarii i Turcji, podczas gdy w Polsce jest pomysłem Jagiellonii i Motoru Lublin na wzmocnienie ich defensyw. Czasu do zamknięcia okna jest mnóstwo [w Polsce zamyka się ono 9 września – przyp. red.], pozostaje tylko czekać, aż nadejdzie odpowiednia oferta, która będzie satysfakcjonująca dla zaangażowanych stron – podsumowano. 

Dziwne zachowanie gwiazd Milanu. Wszczęli bunt przeciwko trenerowi? [WIDEO]

AC Milan nieudanie wszedł w nowy sezon. Jakby tego było mało, w drużynie ma dochodzić do zgrzytów z udziałem gwiazd. Media spekulują na temat buntu, który mieli zapoczątkować Rafael Leao i Theo Hernandez. 

 

„Rossoneri” zremisowali pierwszy mecz sezonu 2024/25 z Torino (2-2), zaś drugi z Parmą sensacyjnie przegrali (1-2). W trzecim ponownie stracili punkty, tym razem remisując z Lazio (2-2). Paulo Fonseca postanowił przed tym spotkaniem dokonać kilku zmian i posadził na ławce między innymi Rafaela Leao oraz Theo Hernandeza, a więc jedne z największych gwiazd zespołu.

Bunt?

Wspomniana dwójka pojawiła się na murawie dopiero w 70. minucie przy stanie 2-1 dla Lazio. Chwilę po zmianie do siatki trafił Portugalczyk, a niedługo później sędzia zarządził przerwę na nawodnienie. Zdecydowana większość piłkarzy Milanu podeszła wówczas pod linię boczną, aby wysłuchać porad trenera. Nie zrobili tego jednak ani Leao, ani Hernandez. Razem postanowili odejść na drugą stronę boiska, co nie uszło uwadze kamer.

Fonseca został zapytany o zachowanie swoich zawodników. Nie widział w tym jednak żadnego problemu.

– Sytuacja Theo i Leao? Nie widzę żadnego problemu. W tym tygodniu rozmawiałem z zawodnikami i zaakceptowali moją decyzję. Nie powinniśmy tworzyć problemów tam, gdzie ich nie ma – stwierdził dla telewizji DAZN. 

Goncalo Feio potwierdza! Gwiazda Legii może odejść do uczestnika Ligi Mistrzów

Blaz Kramer jest nieustannie łączony z odejściem z Legii Warszawa. Niepewną przyszłość Słoweńca potwierdził sam Goncalo Feio. Dwa kluby nadal mają być w grze o napastnika. 




Latem Kramer był bardzo blisko zmiany klubu. W lipcu zaawansowane rozmowy z Legią na jego temat prowadził turecki Konyaspor. Transakcja wysypała się jednak na ostatniej prostej, co w sumie obu stronom wyszło na dobre. Od początku sezonu 28-latek strzelił 4 gole i 3 asysty, a także walnie przyczynił się do awansu „Wojskowych” do fazy ligowej Ligi Konferencji Europy.

Feio potwierdza

Nie oznacza to jednak, że Kramer w Legii zostanie. W ostatnim czasie znowu nasiliły się plotki na temat jego przyszłości, a zawodnika łączono głównie z dwoma klubami. Najpierw miało się zgłosić CSKA Sofia, a następnie – Slovan Bratysława. Słowacki kierunek może się wydawać wyjątkowo kuszący, ze względu na perspektywę gry w Lidze Mistrzów i rywalizację z takimi tuzami jak: Manchester City, Bayern Monachium czy Atletico Madryt.

Poza plotkami o zainteresowaniu wspomnianych drużyn Kramerem, brakowało jakiegokolwiek potwierdzenia. Tego natomiast już się doczekaliśmy za sprawą Goncalo Feio. Portugalczyk potwierdził, że rozmowy między zawodnikiem a CSKA i Slovanem są w toku, zaś sam Słoweniec marzy o grze w Lidze Mistrzów.




– Informacje o zainteresowaniu Kramerem przez CSKA i Slovan są prawdziwe. Blaz chciał zagrać dziś, moja decyzja była taka że nie zagrał. Rozmowy się toczą, on chce spełnić swoje marzenie i zagrać w Lidze Mistrzów. Ma na to szanse – cytuje Feio portal Legia.net. 

FC Barcelona ogłosiła transfer i… usunęła wpisy. Klub nie zdążył z rejestracją piłkarza

FC Barcelona ogłosiła w ciągu kilku ostatnich godzin nowy transfer, ale… szybko usunęła wpis. Jak dowiedział się kataloński „Sport”, Blaugrana nie zdążyła zarejestrować Ivana Cedrica, który miał grać na razie w rezerwach klubu. W związku z tym planują złożyć skargę. 




Letnie okno transferowe dobiegło końca. Ostatnie dni zwiastowały, że zobaczymy ciekawe ruchy w FC Barcelonie, która potrzebowała szybko znaleźć nowego defensywnego pomocnika. Takie przesłanki szły za kontuzją, której doznał Marc Bernal. Mówiło się między innymi o możliwym ściągnięciu Danilo Pereiry lub Stefana Bajceticia.

Nie zdążyli

Wspomniana dwójka ostatecznie do Katalonii nie trafiła, ale w tle ruszyły rozmowy z innymi piłkarzami. Do rezerw Barcelony został ściągnięty David Oduro, a klub poinformował również o transferze Ivana Cedrica, także do drugiej drużyny. Blaugrana we wpisie w mediach społecznościowych ogłoszono wypożyczenie 22-latka z Las Palmas do 2025 roku, ale… szybko go usunięto.




Jak pisze kataloński „Sport”, powodem usunięcia wpisów miało być niezarejestrowanie Kameruńczyka na czas. Nie oznacza to jednak, że transakcja nie dojdzie do skutku. Według Barcelony błąd nie leży po ich stronie i odwołali się już do RFEF. Teraz to od federacji zależy, czy uznają sprzeciw wicemistrzów Hiszpanii.

Znamy kadry drużyn na pożegnalny mecz Błaszczykowskiego i Piszczka! Powrót polskich legend

Już za kilka dni odbędzie się pożegnalny mecz Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. W specjalnym spotkaniu zagra wiele legendarnych postaci. Udział w wydarzeniu wezmą również byli polscy piłkarze. 




Już parę tygodni temu pojawiły się pierwsze informacje o planowanym pożegnalnym meczu dwóch legend polskiej piłki. Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek zostaną w ten sposób uhonorowani przed Borussię Dortmund. 7 września odbędzie się spotkanie promowane pod hasłem „Tschüssikowski”.

Legendy na murawie

Błaszczykowski i Piszczek staną w tym meczu na przeciwko siebie w dwóch drużynach. Ogłoszono już kadry obu zespołów, w których nie zabranie dawnych gwiazd Borussii Dortmund oraz polskiej piłki. Zagrają także obecni zawodnicy BVB.

Do drużyny Błaszczykowskiego trafili między innymi: Roman Weidenfeller, Neven Subotić, Felipe Santana, Kevin Grosskreutz, Marcin Wasilewski czy Kamil Grosicki. Z Piszczkiem mają natomiast zagrać takie postacie, jak: Nuri Sahin, Omer Toprak, Marcel Schmelzer, Jacek Krzynówek, Artur Wichniarek i Euzebiusz Smolarek.




Kadry na pożegnalny mecz Błaszczykowskiego i Piszczka (za borussia.com.pl):

Kadra zespołu Jakuba Blaszczykowskiego: Roman Weidenfeller, Jakub Blaszczykowski, Julian Koch, Dede, Neven Subotic, Felipe Santana, Marcin Wasilewski, Patrick Owomoyela, Moritz Leitner, Antonio da Silva, Giovanni Federico, Kevin Grosskreutz, Kamil Grosicki, Mohamed Zidan, Adrian Ramos, Mladen Petric, Nelson Valdez.

Kadra zespołu Łukasza Piszczka: Marwin Hitz, Jaroslav Drobny, Łukasz Piszczek, Joo-Hoo Park, Marcel Schmelzer, Ömer Toprak, Sokratis Papastathopoulos, Erik Durm, Nuri Sahin, Oliver Kirch, Florian Kringe, Gonzalo Castro, Henrikh Mkhitaryan, Jacek Krzynówek, Artur Wichniarek, Ebi Smolarek, Julian Schieber.




W sumie Błaszczykowski zagrał w 253 meczach dla Borussii Dortmund, w których strzelił 32 gole i zanotował 52 asysty. Piszczek natomiast rozegrał 382 spotkania. 19 razy trafiał do siatki, a 64 razy asystował. Obaj mają na koncie dwa tytuły mistrza Niemiec. Obecnie były obrońca pełni funkcję asystenta Nuriego Sahina w BVB.

Jacek W. planował napad na willę Roberta Lewandowskiego. Były piłkarz oficjalnie oskarżony

Jacek W. w przeszłości grał między innymi w Górniku Zabrze, Wiśle Płock czy Cracovii. Teraz jednak może pójść do więzienia. 50-latek został oskarżona o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała nawet planować napad na willę Roberta Lewandowskiego. 




To nie pierwszy raz, kiedy słyszymy o problemach z prawem Jacka W. W październiku 2022 roku do mediów dotarły wieści, że były piłkarz został zatrzymany ze względu na obciążenie tzw. małych świadków koronnych. Miał usłyszeć zarzuty o napad z bronią w ręku w latach 2016-17, a wpaść przez „skok” na kantor w Nowym Targu.

Napad na willę Lewandowskich?

Według „Gazety Wyborczej” teraz na 50-latka mogą czekać jeszcze większe kłopoty. Jacek W. znalazł się w gronie 23 oskarżonych osób o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym.

– Prokuratura w Nowym Sączu zakończyła śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, której członkowie w latach 2016-2019 mieli popełnić kilkadziesiąt przestępstw na terenie Śląska, Małopolski i Wielkopolski – czytamy. 

„Wyborcza” dowiedziała się, że Jacek W. usłyszał siedem zarzutów. Konkretnie: udział w zorganizowanej grupie przestępczej, rozbojach, usiłowania rozbojów oraz nielegalnego posiadania broni. W trakcie śledztwa był już aresztowany, a podczas procesu będzie odpowiadać z „wolnej stopy”.




To jednak nie koniec. „Wyborcza” dodaje, że grupa miała planować napad na willę Roberta Lewandowskiego. Śledczym mieli przekazać takie informacje liderzy rozbitej grupy – Grzegorz L. ps. „Młody” oraz Dariusz W. Pierwszy z wymienionych ma status małego świadka koronnego.

– Zgodnie z planem, Jacek W., który z racji swojej uprzedniej kariery sportowej osobiście znał piłkarza, miał zdobyć plany jego domu w Niemczech. Z uwagi jednak na potencjalne zabezpieczenia i ochronę posesji, grupa – poza luźnymi słownymi projekcjami – nie podjęła żadnych czynności kierunku przygotowań do rozboju – napisano w akcie oskarżenia. 

– Mogłem zrobić skok na Lewandowskich w Monachium, ale wiedziałem, że kiedy to zrobię, prasa oszaleje, a psy z całej Europy staną na głowie, żeby dopaść sprawców. Uznałem, że jest mi to niepotrzebne. Jacek W. pogodził się z tą decyzją, bo sam nie byłby w stanie zrobić takiego skoku – cytuje Grzegorza L., „Gazeta Wyborcza”.




Jacek W. ma na swoim koncie 189 występów na poziomie Ekstraklasy. Strzelił w nich 12 goli. W trakcie kariery był zawodnikiem Górnika Zabrze, Cracovii i Wisły Płock. Po odwieszeniu butów na kołek został zatrudniony w pierwszym klubie w roli skauta. Próbował nawet swoich sił w MMA, ale zrezygnował z tej dyscypliny po jednej walce.

Internet zadowolony po losowaniu Ligi Konferencji. „Jest szansa realna na awans” [REAKCJE]

W piątek odbyło się losowanie fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok poznały już swoich rywali, unikając przy tym najtrudniejszych przeciwników. Internauci nie ukrywają, że nasi pucharowicze mają spore szanse na osiągnięcie całkiem zadowalających wyników. 

Legia Warszawa w IV rundzie eliminacji wygrała dwukrotnie z kosowską Dritą – najpierw u siebie (2-0), a następnie na wyjeździe (1-0). Mniej szczęścia miała Jagiellonia, która z kolei dwukrotnie przegrała z Ajaxem (1-7 w dwumeczu). Mimo to, „Duma Podlasia” awansowała do fazy ligowej Ligi Konferencji, ze względu na fakt, iż grali wcześniej w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Teraz wiadomo już, z jakimi rywalami obu zespołom przyjdzie zmierzyć się w fazie ligowej LKE. Legia trafiła na: Betis, Djurgardens, Omonię Nikozję, Lugano, TSC i Dinamo Mińsk. Jagiellonia z kolei zagra z: Molde, Olimpiją Lubljaną, Mladą Boleslav, Petrocub oraz NK Celje. Układ spotkań poznamy dopiero po ogłoszeniu szczegółowego terminarza.

Reakcje

Nie ma co ukrywać, że zarówno Legii, jak i Jagiellonii dopisało szczęście. Udało się uniknąć wielu bardziej wymagających ekip. Zadowolenia nie kryją również internauci, którzy w większości podkreślają, że w rozgrywkach powinno udać się zdobyć sporą liczbę punktów do rankingu UEFA.

 

 

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.