Arkadiusz Milik w Bayernie Monachium?! Szokujące informacje niemieckich mediów

Dość niespodziewane wieści dochodzą z Niemiec. Bayern Monachium ma rozważać transfer Arkadiusza Milika. Według „Der Spiegel”, Polak byłby idealnym zastępstwem dla Harry’ego Kane’a.




Arkadiusz Milik wraca do zdrowia po kolejnej kontuzji, której doznał jeszcze przed mistrzostwami Europy. Przewiduje się, że na murawie możemy zobaczyć go już na początku 2025 roku. Niewykluczone jednak, że już w innej koszulce, niż Juventusu.

Idealny zastępca?

Jak podają niemieckie media, transfer Milika w styczniu ma rozważać Bayern Monachium. Władze bawarskiego klubu mają być zaniepokojone wysoką eksploatacją Harry’ego Kane’a. „Der Spiegel” twierdzi, że Polak mógłby odciążyć Anglika.




Milik gra w Juventusie od 2022 roku. Początkowo był do Turynu jedynie wypożyczony z Olympique Marsylii, ale „Stara Dama” zdecydowała się na jego wykupienie. Jego obecny kontrakt obowiązuje do 2026 roku.

Grabara był blisko debiutu w kadrze. Nie zagrał przez absurdalny powód

Kamil Grabara opowiedział o kuriozalnej sytuacji z czasów Czesława Michniewicza w reprezentacji Polski. 25-latek przyznał, że nie zadebiutował wcześniej w kadrze, bo zabrakło dla niego koszulki.

Grabara to obecnie podstawowy bramkarz Wolfsburga. Mimo świetnych występów, Michał Probierz nie dał mu jeszcze szansy. W sumie w reprezentacji Polski golkiper rozegrał tylko jedno spotkanie – z Walią (2-1) w 2022 roku.




Zabrakło koszulki

Jak się okazuje, zadebiutować miał jednak wcześniej. W rozmowie z „Foot Truckiem” sam Grabara przyznaje, że miał bronić w meczu ze Szkocją (1-1). Potwierdzić miał mu to sam Czesław Michniewicz.

– W 2022 roku miałem zagrać ze Szkocją. To byłby wtedy mój debiut w reprezentacji. Po treningu Czesław Michniewicz powiedział mi: „Jesteś gotowy? Jutro będziesz bronił” – opowiadał Grabara.

– Następnego dnia selekcjoner napisał mi, że jednak jest zmiana planów i zagra Łukasz Skorupski. Byłem mega wkur****y. Przed obiadem przy busie powiedział mi osobiście, że zagram, a potem przekazał, że wystąpi Skorup. Było to dla mnie dziwne – uzupełnił.

Powodem nagłej zmiany decyzji selekcjonera miał być brak koszulki dla Grabary. Sam zawodnik przyznaje, że było mu przykro, że tak się to potoczyło.




– Później siedziałem w pokoju z Karolem Świderskim, Sebastianem Szymańskim i bodajże z Konradem Michalakiem. Przyszedł do nas Adrian Duda (ówczesny operator Łączy nas piłka) i powiedział: „Jest problem. Nie mają dla ciebie koszulki”. Zapytałem: „Jak nie mają koszulki?!” – mówił.

– Pomyślałem jednak wtedy, że pierwotnie miał grać Wojtek Szczęsny i wzięli trzy. Chyba próbowali na szybko w sklepie w Glasgow wydrukować napisy na koszulce, ale był z tym problem i ostatecznie nie byli w stanie tego zrobić – dodał.

– Paweł Kosedowski (kitman kadry) przepraszał mnie za to. Nie miał jednak za co, bo to nie była jego wina. Widać jednak było, że było mu ultra głupio. Powiedziałem: „Kosa, wszystkich mogę winić, ale nie ciebie – kontynuował bramkarz.

– I tak się wtedy przyjęło: afera koszulkowa. Świder, jak to usłyszał, zaczął się śmiać, ale mnie nie było do śmiechu. Było mi mega przykro. No bo komu by nie było? Byłem naprawdę podekscytowany, że zadebiutuję w reprezentacji przy 60-70 tys. kibiców. Byłem wtedy młody i to był dla mnie mocny sygnał, bo na tym zgrupowaniu – oprócz Wojtka Szczęsnego – byli też Łukasz Skorupski i Bartłomiej Drągowski i skoro miałem zagrać ja, to pewnie byłem nr 2 – podsumował Grabara.

Gigantyczny skandal w Niemczech. Minuta ciszy przerwana naz*****skim okrzykiem [WIDEO]

W III Bundeslidze doszło w poniedziałek do meczu Rot-Weiss Essen z rezerwami VfB Stuttgart. Spotkanie zostało poprzedzone minutą ciszy. Niestety, została ona przerwana – najpierw przez jednego z kibiców, a później przez niemal cały stadion.




Obecnie w wielu miastach można napotkać jarmarki bożonarodzeniowe. Jeden z nich odbywał się niedawno w Magdeburgu. W sobotę doszło jednak do tragedii. Jak ustaliła policja, Saudyjczyk, mieszkający w Niemczech, wjechał w grupę ludzi, doprowadzając do dramatu.

„Naziści won!”

Ta sytuacja doprowadziła do poprzedzania meczów lig centralnych w Niemczech minutą ciszy. Przed meczem III Bundesligi między Rot-Weiss Essen a VfB Stuttgart II, moment ten został niestety zakłócony.

Portal stuttgarter-zeitung.de podaje, że w pewnym momencie jeden z kibiców na stadionie wykrzyczał: „Niemcy dla Niemców!”. Na rasistowskie hasło zareagowała pozostała część kibiców. Spora grupa zaczęła w odpowiedzi skandować: „Naziści won!”.




Policja nie została obojętna wobec zachowania wspomnianego kibica. Funkcjonariusze już po chwili zlokalizowali mężczyznę i usunęli go ze stadionu. Wszczęto ponadto przeciwko niemu postępowanie.

Władz obu klubów stanowczy potępiły takie zachowanie po zakończeniu meczu. Podjęcie działań, w celu wyeliminowania takich sytuacji, zapowiedzieli także działacze III Bundesligi.

Jacek Zieliński zwolniony z funkcji dyrektora sportowego Legii! W klubie jednak zostanie

W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o możliwym zwolnieniu z Legii Warszawa Jacka Zielińskiego. Klub podjął w poniedziałek decyzję w sprawie dyrektora sportowego, o czym poinformowano w oficjalnym komunikacie.




Zieliński pracuje jako dyrektor sportowy Legii Warszawa od grudnia 2021 roku. W ostatnim czasie był często krytykowany. Zarzucano mu między innymi przeprowadzanie złych transferów, co było jego głównym zadaniem.

Zmiana ról

Doszło nawet do tego, że spekulowano, czy Legia nie zdecyduje się na zwolnienie doświadczonego działacza. Oliwy do ognia dodawał fakt, że Zieliński miał mieć słabe relacje z Goncalo Feio.

Do zwolnienia jednak ostatecznie nie doszło. Funkcja Zielińskiego w Legii ulegnie natomiast zmianie. Klub w oficjalnym komunikacie poinformował, że od nowego roku 57-latek zostanie doradcą zarządu ds. sportowych.




– W dniu 21 grudnia odbyło się spotkanie z udziałem prezesa Dariusza Mioduskiego, wiceprezesa zarządzającego Marcina Herry oraz dyrektora sportowego Jacka Zielińskiego, podczas którego potwierdzono decyzje dotyczące działu sportu Legii Warszawa.

Od 1 stycznia 2025 r. Jacek Zieliński będzie pełnił w klubie nową rolę – zostanie powołany na funkcję doradcy zarządu klubu ds. sportowych – czytamy.

– Jednocześnie informujemy, że w najbliższym czasie klub przeprowadzi proces rekrutacji nowego dyrektora sportowego i wzmocni strukturę działu sportu, a w obu tych działaniach będzie również uczestniczył Jacek Zieliński – zaznaczono w dalszej części komunikatu.

Robert Lewandowski był wściekły na Michniewicza. „Naprawdę, ku*wa, w takim momencie?!”

Od mistrzostw świata w Katarze minęły już dwa lata. Więcej, niż o samym turnieju i historycznym awansie do fazy pucharowej, w Polsce mówi się o aferze premiowej, która wtedy się wydarzyła. Ponownie wrócił do niej „Przegląd Sportowy”.

Już od pierwszych informacji o premii dla piłkarzy za wyjście z grupy na mundialu, w kraju pojawiały się głosy niezadowolenia. Lawina ruszyła później sama. Media co i rusz przerzucały się domniemanymi zgrzytami w kadrze. Piłkarze mieli się pokłócić między sobą o obiecane przez Mateusza Morawieckiego pieniądze.

„Ku*wa, w takim momencie?!”

Do negocjacji między piłkarzami i dzielenia pieniędzy miało dojść przed ostatnim ostatnim meczem grupowym (0-2 z Argentyną). Według „Przeglądu Sportowego”, to miało nie spodobać się kilku piłkarzom. W tym także Robertowi Lewandowskiemu.

– Naprawdę, kur*a, w takim momencie?! – miał grzmieć kapitan kadry.

Jak dodaje „PS”, nie było to jedyne spięcie Michniewicza z zawodnikami. Wcześniej miał już podpaść kadrowiczom, gdy nazwał jednego z piłkarzy „hipochondrykiem”. Ostatecznie, mimo historycznego awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata, szkoleniowiec został zwolniony.

Legia Warszawa na podium w rankingu najlepszych kibiców! W czołówce jeszcze Lech Poznań

„Ultras World” sporządził coroczny ranking najlepszych grup kibicowskich ostatnich 12 miesięcy. W 2024 roku Legia Warszawa zajęła 2. miejsce. Blisko podium znaleźli się także ultrasi Lecha Poznań.




Oprawy na meczach robią często piorunujące wrażenie. Najczęściej odpowiadają za nie zorganizowane grupy kibicowskie. W Polsce wielokrotnie mamy do czynienia z genialnymi oprawami choćby Legii Warszawa.

Polska w czółówce

Nie powinien zatem dziwić fakt, że kibice „Wojskowych” zajęli wysokie, 2. miejsce w rankingu „Ultras World”. Zaskoczenia nie powinno być tym bardziej, że w ostatnich latach Legia często wygrywała klasyfikację (2013, 2016, 2017 i 2021). Tym razem musieli jednak uznać wyższość Slavii Praga.




Na ostatnim miejscu podium zameldowali się kibice algierskiego Mouloudia Club d’Alger. Wysoko, bo na 7. pozycji, znaleźli się fani Lecha Poznań.

TOP 10 grup kibicowskich w 2024 roku wg. „Ultras World”:

1. Slavia Praga (Czechy)
2. Legia Warszawa (Polska)
3. Mouloudia Algier (Algieria)
4. Crvena zvezda (Serbia)
5. Hajduk Split (Chorwacja)
6. FC Basel (Szwajcaria)
7. Lech Poznań (Polska)
8. Olympique Marsylia (Francja)
9. Hammarby IF (Szwecja)
10. Dynamo Drezno (Niemcy)

Tak wygląda obecna sytuacja w Legii Warszawa. „Albo w jedną, albo w drugą”

Łukasz Olkowicz zdradził nieco informacji na temat ostatnich wydarzeń w Legii Warszawa. Dziennikarz na antenie „Meczyków” wskazał, co powinno być priorytetem klubu w kontekście pracy Goncalo Feio.




Jeszcze w październiku Legia spisywała się w Ekstraklasie dużo poniżej oczekiwań. Wówczas sporo mówiło się po możliwym zwolnieniu Goncalo Feio. Portugalczykowi udało się jednak wyprowadzić drużynę na prostą. Wyniki w lidze do końca rundy były znacznie lepsze, zaś w Lidze Konferencji „Wojskowym” udało się awansować do 1/8.

Wewnętrzne konflikty

W niedzielny poranek pojawiła się jednak informacja, według której w Legii ma nie być tak dobrze, jak się wydaje. Portal meczyki.pl poinformował, że miało dojść do sporego spięcia między Feio a Dariuszem Mioduskim, po ostatnim meczu w Ekstraklasie.

Gościem w programie „Meczyków” na YouTube był Łukasz Olkowicz. Dziennikarz wypowiedział się w kwestii konfliktów w Legii.




– To, co niektórzy piszą na X, że relacje na linii Feio – Zieliński są dramatyczne, to nieprawda. Kiedy w październiku była najgorsza atmosfera wokół Portugalczyka, to w jego obronie stanęli piłkarze i Jacek Zieliński – zaznaczył Olkowicz.

– Klub musi w końcu rozwiązać konflikt między Goncalo Feio a Radosławem Mozyrko. Albo w jedną stronę, albo w drugą. W innym wypadku będą kłopoty – podkreślił.

Olkowicz uważa, że Feio ma zależeć na zapewnieniu sobie większych kompetencji w Legii. Portugalczyk chciałby między innymi odpowiadać za kwestie transferowe.




– Feio pracuje najwięcej w Legii i myślę, że jest przekonany, że robi najwięcej dla drużyny, dlatego chciałby, by wszystko kręciło się wokół niego. Skoro tyle od siebie daje, to chce mieć większe możliwości – uważa dziennikarz.

– Działacze Legii muszą dogadać się z Goncalo Feio, bo szkoda byłoby tego kapitału. Portugalczyk spełnił każde powierzone mu zadanie – awansował do Ligi Konferencji, wciąż jest w grze w wyścigu po mistrzostwo, osiągnął ćwierćfinał Pucharu Polski, rozwinął takich piłkarzy jak np. Pankov, Kapuadi czy Morishita, kibice i piłkarze są za nim. Nie lekceważyłbym tego – podsumował.

Polak za Polaka? Marcin Bułka może zostać zastąpiony przez 19-letni talent!

Bartosz Żelazowski znalazł się w kadrze meczowej Nicei na mecz pucharowy z Corte. Polak wszedł do drużyny w miejsce Marcina Bułki. Będziemy świadkami kolejnego debiutu w klubie z TOP5?




Żelazowski trafił do Nicei w lipcu 2023 roku z Escoli Varsovia. Dzięki dobrej prezencji na treningach wkrótce może dostać swoją szansę. Trener wpisał 19-latka do kadry na mecz Pucharu Francji z Corte.

Zmiennik dla Bułki?

Powodem wpisania Żelazowskiego jest nieobecność Marcina Bułki w tym spotkaniu. „L’Equipe” podaje jednak, że 19-latek na debiut jeszcze poczeka. Mecz z Corte najpewniej przesiedzi na ławce rezerwowych.

Z Hutnika Kraków do Serie B? Polak łączony z sensacyjnym transferem

Wkrótce możemy być świadkami naprawdę zaskakującego transferu. Zawodnik Hutnika Kraków, Daniel Hoyo-Kowalski jest łączony przez włoskie media z Salernitaną.




21-latek jest wychowankiem Wisły Kraków. Na co dzień gra natomiast w Hutniku na poziomie III Ligi. Defensor w bieżącym sezonie wystąpił w sumie w 16 meczach.

Zaskakujący ruch?

Jak podają jednak włoskie media, wkrótce Hoyo-Kowalski może opuścić klub, a nawet Polskę. Zawodnikiem interesować ma się Salernitana, czyli spadkowicz z ostatniego sezonu Serie A.




Na zapleczu włoskiej ekstraklasy klub zdecydowanie zawodzi. Salernitana zajmuje dopiero 16. miejsce w tabeli Serie B, dlatego zimą planowane są ruchy transferowe.

Jednym z priorytetów ma być wzmocnienie obrony. Wśród kandydatów, których portal calciosalernitana.it wymienia dla „Koników Morskich” ma być właśnie Hoyo-Kowalski.

Wielkie pieniądze dla Legii i Jagiellonii! Premia za grę w LKE wygląda imponująco

Legia Warszawa dzięki awansowi do 1/8 finału Ligi Konferencji może mówić o sporym sportowym sukcesie. W jego towarzystwie idzie jednak także sukces finansowy. Już teraz „Wojskowi” mogą liczyć na 10 milionów euro, a kwota ta może tylko wzrosnąć.




Zarówno Legia, jak i Jagiellonia zagrają wiosną w fazie pucharowej Ligi Konferencji. Mistrzowie Polski zremisowali w czwartek z Olimpiją Ljubljaną (0-0) i awansowała do 1/16. „Wojskowi” natomiast przegrali z Djurgardens (1-3), ale mimo to zagrają w 1/8.

Fortuna za wyniki

Dzięki wysokiej pozycji, jaką zajęła Legia, w klubie mogą cieszyć się ze sporego zastrzyku gotówki. Jak wyliczył „Football Mets Data” na Twitterze, już teraz podopieczni Goncalo Feio mieli wygenerować nawet 10 milionów euro. Na tym zysk się jednak nie kończy. Z każdym awansem do kolejnej fazy Legia może zarobić jeszcze więcej.




Legia może pochwalić się zyskiem na poziomie Fiorentiny, zaś obie ekipy wyprzedza jedynie Chelsea. Jagiellonia natomiast uzyskała dzięki swojej grze 8 mln.

Świetne wieści po meczach LKE! Polska z awansem w rankingu UEFA

Mimo relatywnie kiepskich wyników w ostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji, Polska zanotował awans w rankingu UEFA. To pokłosie ogólnie bardzo dobrych występów Legii i Jagiellonii jesienią.




W czwartek polskie kluby nie dopisały sobie żadnego zwycięstwa. Jagiellonia Białystok zremisowała z Olimpiją Ljubljaną (0-0), a Legia przegrała z Djurgardens (1-3).

Awans w rankingu!

Tym samym jedynie „Duma Podlasia” dopisała kolejne 0,25 punktu w rankingu UEFA. Po ostatniej kolejce fazy ligowej przyznano jednak punkty za miejsca w tabeli. Legia uzyskała w sumie 2,5 pkt., a Jaga – 2. Po podzieleniu sumarycznego wyniku przez cztery, Polska otrzymała dokładnie 1,125 pkt.

Dzięki temu awansowaliśmy w rankingu UEFA na 17. miejsce. Przeskoczyliśmy przy tym Izrael. Przewaga jest co prawda niewielka, bo wynosi zaledwie 0,25 pkt., ale jest!




Polskę od upragnionego 15. miejsca dzielą dwie pozycję. Na 16. plasuje się obecnie Dania (0,418). Większy dystans dzieli nas natomiast od Szkocji (0,625).

Fot. rankinguefa.pl / Screen

Xabi Alonso jak zwykle z klasą! Hiszpan wydał wielką kasę, żeby podziękować swojemu sztabowi

Przed ostatnim meczem Bayeru Leverkusen, Xabi Alonso uhonorował swój sztab trenerski. Na całe przedsięwzięcie wydał sporą sumę pieniędzy. Wszystko z własnej kieszeni.




Bayer Leverkusen w sezonie 2023/24 sensacyjnie wygrał mistrzostwo Niemiec. Zrobił to zresztą w kapitalnym stylu, bo na przestrzeni całego sezonu nie przegrał ani jednego meczu. „Aptekarze” zdobyli tym samym aż 90 punktów (kolejno: 17 i 18 pkt. przewagi nad Stuttgartem i Bayernem).

Ładny gest

W trwających rozgrywkach Bayer spuścił już nieco z tonu. Wciąż jednak pozostaje w grze o tytuł. Ostatnio drużyna Xabiego Alonso pokonała na wyjeździe Augsburg (2-0). Przed startem meczu doszło do wyjątkowej sytuacji.




Jak podaje „Bild”, Alonso podziękował swojemu sztabowi za pomoc w zdobyciu mistrzostwa sezon wcześniej. Hiszpan miał wręczyć swoim współpracownikom repliki trofeum za wygranie Bundesligi. W sumie miało być ich 11.

Według „Bilda”, wyprodukowanie jednej takiej repliki to koszt około 6 tysięcy euro. Alonso z własnej inicjatywy i własnej kieszeni musiał zatem zapłacić blisko 70 tys.

Tak wygląda twarz Donnarummy po fatalnej kontuzji. Boli od samego patrzenia

Światowe media obiegło wczoraj zdjęcie ze starcia Singo z Donnarummą. Włoch miał zakrwawioną całą twarz. Po spotkaniu pokazano, jak wygląda rana.




PSG pokonało w środę AS Monaco 4-2. Więcej niż o wyniku mówi się jednak o koszmarnej kontuzji Ginaluigiego Donnarummy. Już w 17. minucie Włoch starł się z Wilfriedem Singo. Przeskakując nad bramkarza, Iworyjczyk kopnął go korkami w twarz.

Koszmarna rana

Donnarumma nie był w stanie kontynuować gry i musiał opuścić boisko. Co ciekawe, Singo nie obejrzał za swoje wejście nawet żółtej kartki. Sędziowie zinterpretowali starcie z bramkarzem jako przypadkowe.




Przed zejściem z murawy Włochem zajmowali się medycy. Już wtedy założono mu kilka szwów. Niedługo później w internecie pojawiło się zdjęcie z szatni PSG. Widać na nim, jakiego rozcięcia doznał golkiper.

FC Barcelona chce latem hitowego transferu. Poważny rywal dla Roberta Lewandowskiego

FC Barcelona latem ma ruszyć po nowego napastnika. Jak przekonuje Jordi Jota, Blaugrana zamierza ściągnąć Erlinga Haalanda z Manchesteru City.




Robert Lewandowski w ostatnich meczach zdecydowanie obniżył formę. Nie da się jednak ukryć, że od początku sezonu prezentował się znakomicie. Na ten moment ma na koncie 23 gole i 2 asysty w 23 meczach.

Poważny rywal?

Kontrakt Lewandowskiego zostanie najpewniej przedłużony o kolejny rok. Aby stało się to automatycznie, Polak musi rozegrać co najmniej 45 minut w połowie spotkań w bieżącym sezonie.




Mimo wszystko Barcelona myśli już o przyszłości. W związku z tym latem zamierza ruszyć po Erlinga Haalanda. O szczegółach na antenie „El Chiringuito” opowiedział Jordi Jota.

– Decyzja została podjęta. Barcelona latem pójdzie po Erlinga Haalanda. Klub uruchamia „plan Haaland” z kilku powodów. W klubie wątpią, że Robert Lewandowski poradzi sobie w przyszłym sezonie jako podstawowy napastnik na przestrzeni 70 meczów. Spójrzmy na ostatnich sześć meczów, Lewandowski raz nie zagrał w ogóle, a pięć razy był zmieniany przed końcem spotkań – podkreślił na wizji.

– To też właściwy moment, aby wyciągnąć Haalanda z Manchesteru City. Wszyscy znamy ich sytuację, wyniki. Z tego, co słyszę, gracz również podjął już decyzję o odejściu przyszłego lata. Joan Laporta utrzymuje zaś doskonałe stosunki z agentką Norwega, Rafaelą Pimientą – dodał dziennikarz.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.