Sensacyjny transfer Jana Bednarka?! Polak na celowniku… AS Romy

Pod koniec okna transferowego może dojść do zaskakującego ruchu. Według jednego dziennikarza, AS Roma złożyła Southampton ofertę za Jana Bednarka.




3 lutego we Włoszech zamyka się zimowe okno transferowe. Na jego finiszu może dojść do interesującej transakcji. Z Premier League do Serie A mógłby odejść Jan Bednarek.

Niespodzianka

Dziennikarz Craig Hope przekazał, że Roma poważnie rozważa transfer reprezentanta Polski. Choć do zamknięcia okna zostało zaledwie kilkanaście godzin, działacze klubu mieli kontaktować się z Southampton.




Anglicy są otwarci na rozmowy. „Święci” za Bednarka mieliby oczekiwać ośmiu milionów funtów, czyli około 9,5 mln euro. Niewykluczone, że na samym finiszu okna, zobaczymy dość zaskakujący transfer. Tym bardziej, że dla Bednarka byłby to największy ruch w dotychczasowej karierze.

Moder zadebiutował w Feyenoordzie. Brutalna weryfikacja na tle Ajaxu

Jakub Moder ma już za sobą debiut w Feyenoordzie. Niestety, Polak nie może zaliczyć go do udanych. To jednak nie koniec złych wieści.




Feyenoord przegrał hitowe starcie z Ajaxem (1-2). W pierwszym składzie na to spotkanie znalazł się Jakub Moder. Ściągnięty z Brighton zawodnik szybko dostał kredyt zaufania i miał okazję do pokazania się z dobrej strony na tle mocnego rywala.

„Nie był wartością dodaną”

Niestety, Moder swojej szansy nie wykorzystał. Nie zaprezentował swojego pełnego potencjału, brakowało mu konkretów i ogrania. Na domiar złego, Quentin Timber, który zmienił pomocnika w drugiej połowie, strzelił bramkę. Profil „Feyenoord Polska” wypunktował słaby występ reprezentanta Polski.




– By nie odpisywać każdemu z osobna. Podsumowanie meczu w wykonaniu Modera. Godzina gry. Bezbarwnej gry, bez fajerwerków, konkretów. Na domiar złego, jego zmiennik niedługo później zdobył bramkę. Miejmy nadzieję, że z kolejnymi występami będzie tylko lepiej – czytamy.

Świetne wieści dla kibiców Górnika Zabrze. Lukas Podolski chce wykupić klub

Do 31 stycznia można było składać propozycje kupienia Górnika Zabrze. Według portalu „Nowiny Zabrzańskie”, taką ofertę złożył Lukas Podolski. Informację tę potwierdził również goal.pl.




Lukas Podolski w 2021 roku dotrzymał złożonej lata temu obietnicy i trafił do Górnika Zabrze. Od tamtej pory regularnie występuje w jego barwach. Intensywnie żyje klubem także poza boiskiem, angażując się w transfery i jego funkcjonowanie.

Kolejna obietnica dotrzymana?

Kiedyś Podolski twierdził nawet, że chciałby wykupić Górnika. Wygląda na to, że kolejny raz zamierza dotrzymać słowa. Portal „Nowiny Zabrzańskie” poinformował, że wpłynęły dwie oferty przejęcia klubu. Jedna miała pochodzić od firmy „ZARYS”, zaś druga właśnie od niemieckiego piłkarza.




Na razie nie wiadomo, kiedy „Poldi” zakończy swoją karierę. Zapowiada się jednak, że myśli już o tym, co będzie robić, kiedy do tego dojdzie. Niewykluczone, że zostanie przy piłce, wiążąc się jeszcze mocniej z Górnikiem.

AC Milan podejmie zaskakującą współpracę? Dwie gry komputerowe na horyzoncie

AC Milan może wkrótce nawiązać interesującą współpracę. Włoski klub może wejść w świat gier. I to niekoniecznie sportowych.




W bieżącym sezonie kibice Milanu mogą mieć spore zastrzeżenia do gry swojego zespołu. Rossoneri zajmują jak na razie 7. miejsce w tabeli, z dorobkiem 34 punktów po 21 kolejkach. Na ten moment znajdują się tym samym poza strefą europejskich pucharów.

Zaskakująca współpraca

Jak na razie w celu poprawienia formy, władze Milanu zdecydowały się zwolnić Paulo Fonsecę. Miejsce 51-latka zajął Sergio Conceicao. Wkrótce klub może podjąć następne kroki, ale w kwestiach sponsoringowych.




„SamLeakss” przekazał na Twitterze, że Milan zamierza podjąć współpracę z producentami dwóch niezwykle popularnych gier komputerowych. Mowa konkretnie o „Fortnite” i „Rocket League”.

Nie wiadomo jednak, na jakiej zasadzie miałaby się odbywać wspomniana współpraca. Niemniej, profil przekazuje, że jej efekty mielibyśmy zobaczyć jeszcze w lutym.

Kolejny debiutant na celowniku Probierza. Selekcjoner wyśle zaskakujące powołanie?

Wielkimi krokami zbliżają się eliminacje mistrzostw świata. Michałowi Probierzowi zostaje coraz mniej czasu do wysłania powołań na marcowe zgrupowanie kadry. Według sport.pl, selekcjoner miał zwrócić uwagę na bramkarza z Premier League.




Reprezentacja Polski w marcu zagra dwa mecze, rozpoczynając grę w eliminacjach mistrzostw świata. Rywalami „Biało-Czerwonych” będą Malta i Litwa. Oba spotkania mają się odbyć na PGE Narodowym.

Nowy bramkarz w kadrze?

Michał Probierz w ostatnim czasie nie próżnował. W styczniu przebywał w Turcji, gdzie swoje obozy miało sporo polskich klubów. Selekcjoner oraz jego współpracownicy, bacznie przyglądali się także sytuacji Polaków w zagranicznych ligach.

Według portalu sport.pl, jednym z kandydatów do otrzymania powołania ma być Jakub Stolarczyk. Bramkarz wskoczył kilka tygodni temu do składu Leicester City. Od końcówki 2024 roku, 24-latek nie opuścił żadnego z siedmiu meczów „Lisów”.




Probierz nie może narzekać na brak golkiperów. Tylko w ostatnim czasie o „jedynkę” rywalizowali Łukasz Skorupski i Marcin Bułka, a w odwodzie wciąż pozostaje Bartłomiej Drągowski, Kamil Grabara czy Radosław Majecki.

Choć powołanie dla Stolarczyka byłoby tym samym sensacją, nie można odmówić mu łapania wiatru w żagle. Po ostatnim meczu Leicester z Tottenhamem (2-1) zebrał świetne recenzje. Wybrano go nawet do „jedenastki” kolejki Premier League.

Bartosz Frankowski wraca do pracy po zawieszeniu. Uczestniczył w aferze alkoholowej

Bartosz Frankowski powraca do pracy w Ekstraklasie. Sędzia, który jeszcze niedawno był zawieszony po aferze alkoholowej, będzie arbitrem technicznym podczas meczu Jagiellonii z Radomiakiem.




W sierpniu minionego roku, Frankowski został zawieszony po aferze alkoholowej przed meczem Ligi Mistrzów. Wraz z Tomaszem Musiałem, który również został ukarany, mieli być sędziami VAR podczas spotkania Dynamo Kijów – Rangers Glasgow w Lublinie.

Powrót do pracy

Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej byłe bezwzględna. Frankowski i Musiał usłyszeli o zawieszeniu, a najwcześniej do pracy mogli wrócić po pięciu miesiącach. Zaznaczono jednak, że kara zostanie w zawieszeniu przez kolejne dwa lata.

Obaj poza odsunięciem od pracy, otrzymali także karę finansową w wysokości 25 tysięcy złotych. Arbitrzy okazali skruchę i przeprosili za swoje zachowanie.




Portal meczyki.pl informował o ich możliwym powrocie do pracy informował pod koniec 2024 roku. 14 stycznia obaj udali się do Turcji na obóz sędziów, gdzie przygotowywali się do rundy wiosennej Ekstraklasy.

Na razie nie ma w planach przywracanie ich do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jako sędziowie główni najpewniej zobaczymy ich na poziomie 1. i 2. Ligi. Samuel Szczygielski podaje jednak, że Frankowski już w niedzielę wróci do pracy w Ekstraklasie jako sędzia techniczny w meczu Jagiellonia – Radomiak.

– Sędziowie Frankowski i Musiał, co jest podkreślane w środowisku sędziowskim, przez ostatnie miesiące musieli wykazać się pracą nad sferą psychiczną i nie zapomnieć o byciu w formie fizycznej, by być gotowymi na powrót. Przed nimi szansa na powrót, którą muszą bezbłędnie wykorzystać – czytamy na meczyki.pl.

Wracają mołdawskie demony? Z tymi rywalami Polska ma zagrać mecze towarzyskie

Już w marcu reprezentacja Polski rozpocznie grę w eliminacjach mistrzostw świata. W czerwcu i październiku „Biało-Czerwoni” mają rozegrać jeszcze mecze sparingowe. „Przegląd Sportowy Onet” poinformował, kto ma być rywalem kadry.




W 2024 roku reprezentacja Polski wygrała zaledwie jeden mecz o stawkę. „Biało-Czerwoni” spadli z dywizji A Ligi Narodów, zajmując przy tym ostatnie miejsce w grupie. W marcu rozpoczną zmagania w eliminacjach mistrzostw świata.

Sparingowi rywale

Polska trafiła do grupy pięciozespołowej z Maltą, Litwą i Finlandią. Ostatnie miejsce uzupełni przegrany z ćwierćfinału Ligi Narodów: Holandia – Hiszpania. W marcu rozpoczniemy eliminacje od starć z pierwszymi dwoma zespołami.

Od dłuższego czasu trwały natomiast poszukiwania sparingowych rywali na czerwiec i październik. „Przegląd Sportowy Onet” twierdzi, że te w końcu się zakończyły. 5 lub 6 czerwca mamy zagrać z Mołdawią, z którą ostatnio mierzyliśmy się dwukrotnie w eliminacjach Euro 2024. Wówczas nie wygraliśmy żadnego meczu.




Drugim sparingpartnerem ma być Nowa Zelandia. Spotkanie towarzyskie miałoby się odbyć 9 października. Ostatni raz z tym rywalem mierzyliśmy się w 2002 roku.

Lewandowski i Szczęsny ocenieni. Hansi Flick podsumował występ Polaków z Atalantą

Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski zaliczyli kolejny występ w FC Barcelonie. Hansi Flick ocenił postawę obu Polaków w ostatniej kolejce Ligi Mistrzów.




FC Barcelona na zakończenie fazy ligowej zremisowała z Atalantą 2-2. Robert Lewandowski spędził na murawie 69 minut. Wojciech Szczęsny natomiast zagrał w pełnym wymiarze czasowym.

Pozytywy

Remis pozwolił Barcelonie zająć 2. miejsce w tabeli fazy ligowej. Hansi Flick był zadowolony z takiego obrotu spraw. Dzięki pozycji wicelidera, Blaugrana może liczyć na korzystniejsze rozstawienie w 1/8.

– Dla mnie to wynik do zaakceptowania. Celem było zajęcie drugiego miejsca w fazie ligowej i nam się to udało. Dzisiaj graliśmy ze świetnym przeciwnikiem – zaznaczył Flick.

– To był mecz, dzięki któremu mogliśmy się sporo nauczyć. Głębsza analiza jeszcze przed nami, ale po spotkaniu z Atalantą wiem, że stać nas na to, by lepiej bronić i musimy to robić – dodał Niemiec.




Flick został także zapytany o występ Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. Przed kamerami „Canal+ Sport” przyznał, że obaj wykonali swoje zadania.

– Uważam, że był to dobry występ w ich wykonaniu. Moim zdaniem napastnikom naprawdę trudno gra się przeciwko włoskim zespołom. Przy pierwszym golu Robert wykonał dobrą pracę, a później miał też jedną znakomitą szansę. Wojtek spisał się bardzo dobrze – podsumował.

To dlatego Szczęsny wygrał rywalizację z Peną. Na decyzji Flicka zaważyła jedna rzecz

Wojciech Szczęsny jest obecnie pierwszym wyborem Hansiego Flicka. W rozmowie z „WP Sportowe Fakty”, dziennikarz Arnau Blanch zdradził, co zaważyło na decyzji Niemca.




Polak długo czekał na okazję do debiutu w Barcelonie. Po trzech miesiącach wskoczył do bramki na pucharowe spotkanie z Barbastro, a w styczniu opuścił w sumie tylko dwa mecze o punkty. Wiadomo już, że w środę ponownie zobaczymy go między słupkami Blaugrany, tym razem w Lidze Mistrzów z Atalantą.

Wygrało doświadczenie

O rywalizacji Szczęsnego z Peną mówi się w Hiszpanii bardzo wiele. Przede wszystkim głównym tematem było dość zaskakujące posunięcie Flicka. Pena spisywał się całkiem dobrze w swoich występach. Szczęsny z kolei miewał mniejsze lub większe pomyłki.




Hiszpański dziennikarz, Arnau Blanch surowo wypowiada się na temat byłego reprezentanta Polski. W rozmowie z „WP Sportowe Fakty” skrytykował także Flicka za odstawienie Peni.

– Osobiście uważam, że Inaki Pena nie zrobił niczego złego na tyle, by stracić miejsce w bramce Barcelony. Hansi Flick musi mieć jednak konkretny motyw, z powodu którego zdecydował o zmianie w bramce „Barcy” – zaznaczył Blanch.

– Myślę, że to, czego poszukuje, Hansi Flick to doświadczenie. I taki doświadczony piłkarz powinien wprowadzać spokój między słupkami, czego Szczęsny jednak obecnie – na ten moment – nie robi – podkreślił.

Wieczysta chciała lidera strzelców Ekstraklasy! Absurdalna propozycja kontraktu

Wieczysta Kraków dała się już poznać z przeprowadzania głośnych transferów. Drugoligowiec chciał niedawno ponownie zaskoczyć. Próbował skusić lidera strzelców Ekstraklasy.




Krakowski klub walczy w bieżącym sezonie o awans do 1. Ligi. Dla Wieczystej gra sporo zawodników z przeszłością w Ekstraklasie. Ostatnio działacze przeprowadzili kolejny głośny transfer. Tym razem ekipę Sławomira Peszko wzmocnił Jakub Pesek, który jeszcze niedawno grał w barwach Slavii Praga w Lidze Mistrzów.

Gwiazda na celowniku

Jak się okazuje, Wieczysta miała apetyt na dużo więcej. Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego” przekazał, że właściciel klubu, Wojciech Kwiecień, miał kusić ogromną sumą Benjamina Kallmana. Fin miał otrzymać aż 600 tysięcy euro za samo złożenie podpisu na kontrakcie.

Napastnik Cracovii miał jednak nie być zainteresowany przenosinami do niższej ligi. „Pasy” nadal zostają w walce o mistrzostwo Polski oraz awans do europejskich pucharów. Spora w tym zasługa goli Kallmana, których jesienią nastrzelał w sumie 11.




W sobotę będzie mieć okazję do poprawienia dorobku strzeleckiego. Cracovia na start rundy wiosennej podejmie w Krakowie Raków Częstochowa.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.