Ostry apel do reprezentantów Polski: „Przestańcie się opie****ać”

Jakub Kosecki w ostrych słowach zaapelował do reprezentantów Polski. Jego zdaniem to właśnie piłkarze są głównymi winowajcami słabych wyników.




W reprezentacji Polski doszło do kolejnej zmiany selekcjonera. Michała Probierza, który podał się do dymisji w czerwcu, oficjalnie zastąpił Jan Urban. Szkoleniowiec zadebiutuje w nowej roli we wrześniu meczem z Holandią.

„Przestańcie się opie******”

Wybór Urbana na nowego selekcjonera spotkał się głównie z pozytywnym odbiorem. Zadowoleni są w większości dziennikarze oraz kibice. Zwolennikiem tego wyboru jest także Jakub Kosecki.




Uważam, że w momencie, w jakim znalazła się reprezentacja Polski, Urban to najlepszy wybór. I pod względem ludzkim, i sportowym – stwierdził były piłkarz m.in. Legii Warszawa.

– O to, że sobie poradzi, jestem wyjątkowo spokojny. Urban doskonale potrafił zarządzać grupą. A umówmy się, w Legii to nie było łatwe. Mimo to trener radził sobie z zawodnikami z charakterem, charyzmą i niemałym ego. Ale to nie było dla niego wielkim problemem, bo sam był doskonałym piłkarzem, czym wzbudzał wielki szacunek – dodał.

Kosecki w rozmowie ze sport.pl postanowił zwrócić się także do samych piłkarzy. Jego zdaniem to właśnie drużyna ponosi największą winę za słabe wyniki. Wybieranie kolejnych selekcjonerów nic tu nie zmieni, dopóki nie zmieni się ich gra.

– Zwrócę się do piłkarzy: przestańcie się opier***ać i weźcie sprawy w swoje ręce. W ostatnim czasie selekcjonerów zmieniamy co chwilę i w każdym dostrzegaliśmy coś złego. Czas najwyższy, żeby odpowiedzialność wzięli zawodnicy, bo mimo zmian trenerów nazwiska w drużynie nie zmieniły się drastycznie. Możemy zatrudniać najlepszych trenerów na świecie, ale jeśli piłkarze w końcu nie wezmą prawdziwej odpowiedzialności na boisku, a nie tylko tej klepanej w medialnych formułkach, to naprawdę niczego nie osiągniemy – podsumował.

Źródło: sport.pl

Hiszpanie nadal zachwycają się Lewandowskim. W specjalnym artykule, dziennikarze przepraszają Polaka

„AS” poświęcił długi artykuł Robertowi Lewandowskiemu. Hiszpańscy dziennikarze nie kryją zachwytów nad Polakiem, który lada moment rozpocznie swój czwarty sezon w FC Barcelonie.




Początki Lewandowskiego w Barcelonie nie były łatwe. Spora część dziennikarzy powątpiewała, czy napastnik poradzi sobie w nowej lidze. Szczególne obawy budził wiek, w którym trafiał na Camp Nou.

Zachwyty

Obawy okazały się jednak niesłuszne, a przyjście Hansiego Flicka tylko potwierdziło jakość „Lewego”. Pod wodzą niemieckiego trenera 36-latek przeżywa drugą młodość. Nie uszło to oczywiście uwadze dziennikarzy.




– Niewielu, bardzo niewielu wierzyło, że Robert Lewandowski wypełni kontrakt z Barceloną, kiedy kataloński klub zapłacił za niego 45 milionów dolarów Bayernowi w 2022 roku. Polak miał wtedy 34 lata – napisano w długim artykule na łamach „AS”.

– Cztery lata wydawały się zbyt długie i od razu pojawiły się spekulacje o skróceniu tego okresu i wyjeździe do Stanów Zjednoczonych lub Arabii Saudyjskiej. Lewandowski pokonał jednak pesymistów – dodano.

– Odkąd przybył do Barcelony, jego wiek budził wątpliwości. Nie tylko wśród opinii publicznej. To sam Xavi powiedział Laporcie, że nie może aspirować do powrotu do elity z napastnikiem, który nie jest już w stanie rozpocząć pressingu. Flick obalił tę teorię – podkreślono.

„AS” zaznacza, że Lewandowski nadal ma wysoką pozycję w Barcelonie, lecz będzie ona stopniowo maleć. Polak musi zacząć godzić się z tym, że już w sezonie 2025/26 może odgrywać coraz mniejszą rolę w drużynie.

– Lewandowski nadal będzie odgrywał wiodącą rolę w Barcelonie, ale nie będzie nietykalny. Flick pokazał mu już w zeszłym roku, że nie ma żadnych oporów przed zmienianiem go, pomimo imponującego CV. Celem trenera jest, aby w kolejnym roku Polak prezentował optymalną formę przez cały sezon – podsumowano.

Cezary Kucharski chce wejść do wielkiego polskiego klubu! Zgłosił gotowość do inwestycji

Śląsk Wrocław wkrótce przejdzie w prywatne ręce. Gotowość do inwestycji potwierdził w rozmowie z igol.pl Cezary Kucharski.




Poprzedni sezon skończył się tragicznie dla Śląska. Wrocławianie spadli z Ekstraklasy grają teraz w 1. Lidze.

Wielki krok?

Ambicje Śląska sięgają jednak szybkiego powrotu do elity. Według Cezarego Kucharskiego, klub ma dużo większy potencjał. Deklaruje przy tym chęć zainwestowania w niego pieniędzy.




– Już kolejny raz staram się namówić różnych inwestorów do zaangażowania się w Śląsk. Uważam, że to klub z ogromnym, wciąż niewykorzystanym potencjałem. Może być jedną z czołowych drużyn w kraju, a w skali międzynarodowej najważniejszym w tym regionie – ocenił.

– Rozmawiam z wieloma inwestorami — jedni są bardziej przekonani, inni mniej; jedni mają większy potencjał kapitałowy, inni mniejszy. Najważniejsze dla mnie jest to, że wszyscy mają doświadczenie z piłką nożną i rozumieją ryzyko, jakie się z nią wiąże. Drugim kluczowym elementem tych rozmów jest perspektywa. Każdy z nas myśli długoterminowo — w horyzoncie 10, a nawet 20 lat. Dziś mogę powiedzieć, że realnie w mojej grupie jest siedmiu poważnie zainteresowanych inwestorów – przyznał dla igol.pl.

– Wszyscy inwestorzy, z którymi współpracuję, to osoby branżowe — rozumieją specyfikę piłki nożnej i ryzyko, jakie się z nią wiąże. Chcemy razem budować coś opartego na synergii. Jednym z inwestorów jest Matej Turek — właściciel Dukli Praga, wojskowego klubu z Czech. Widzimy w tej współpracy możliwość synergii, np. w zakresie scoutingu i pozyskiwania zawodników, bo Czesi mają wielu dobrych piłkarzy. Mam w swojej grupie również inwestora ze Stanów Zjednoczonych, który przez wiele lat był prezesem i głównym negocjatorem dużego klubu Premier League. To Richard Law, były dyrektor Arsenalu – zdradził.

Wiadomo, co z powrotem Lewandowskiego do reprezentacji! Przełomowe informacje

Zatrudnienie nowego selekcjonera wiązało się z wyjaśnieniem przyszłości Roberta Lewandowskiego w kadrze. Choć nadal nie wiadomo, jaką decyzję podejmie napastnik, przełomowe wieści przekazał Marek Koźmiński.




Piłkarz FC Barcelony nie przyjechał na czerwcowego zgrupowanie „Biało-Czerwonych”. Wybuchła wtedy afera, związana z opaską kapitańską. Michał Probierz zdecydował się odebrać ją Lewandowskiemu, a ten w odpowiedzi zapowiedział, że nie zagra w kadrze do momentu zmiany selekcjonera.

Przełom

Po dymisji Probierza i zatrudnieniu Jana Urbana nadal nie wiemy, czy Lewandowski zdecyduje się na powrót do kadry. Nowy selekcjoner przyznał już oficjalnie, że będzie się o to starać.




– Ja oczywiście z mojej strony zrobię wszystko, żeby tak się nie stało, żeby Robert wrócił, bo wiemy, w jakiej sytuacji jest polska piłka. Wiem, że na dzień dzisiejszy nie możemy sobie pozwolić na to, aby Roberta nie było w tej reprezentacji – powiedział na łamach „Łączy nas Piłka”.

Nowe informacje w tej sprawie przekazał z kolei Marek Koźmiński z goal.pl. Z jego ustaleń wynika, że Lewandowski jest zdecydowany, żeby wrócić do reprezentacji. Mało tego, nie zależy mu na ponownym przejęciu opaski kapitańskiej.

– Robert Lewandowski jest w 100 procentach do dyspozycji Jana Urbana. Tu nie ma żadnych wątpliwości, napastnik Barcelony zdecydował się wrócić do kadry. I nie ma tu żadnych dodatkowych warunków, dotyczących choćby opaski. Ta sprawa zostanie omówiona, ale w żaden sposób Lewandowski nie uzależnia powrotu do kadry od tego, kto będzie jej kapitanem – przekazał Koźmiński.

Lech z niego zrezygnował, ale i tak zagra w Polsce? Arkadiusz Reca prowadzi rozmowy z Legią

Legia Warszawa stara się o przeprowadzenie kolejnego transferu. Według Pawła Gołaszewskiego, blisko Łazienkowskiej ma być Arkadiusz Reca. Jeszcze niedawno miał trafić do… Lecha Poznań.




Były reprezentant Polski ustalił z „Kolejorzem” jakiś czas temu warunki kontraktu. Wszystko wysypało się jednak na ostatniej prostej. Choć Reca pomyślnie przeszedł testy medyczne, to działacze z niego zrezygnowali.

Do rywala?

Teraz okazuje się, że obrońca i tak może trafić do Polski. Według Pawła Gołaszewskiego z „Piłki Nożnej”, rozmowy z piłkarzem prowadzi Legia Warszawa. Negocjacje mają być obecnie na zaawansowanym etapie.




– Arkadiusz Reca jednak zagra w Polsce? Zawodnik prowadzi zaawansowane rozmowy z Legią Warszawa – pisze Gołaszewski.

Ostatnie lata swojej kariery Reca spędził we Włoszech. W minionym sezonie w barwach Spezii rozegrał 28 meczów na poziomie Serie B. Zanotował przy tym dwie asysty.

Wrócił temat Yarka Gąsiorowskiego w reprezentacji Polski! Jan Urban szczerze o możliwym powołaniu

Jan Urban został oficjalnie selekcjonerem reprezentacji Polski. Zapytano go o potencjalne powołanie dla Yarka Gąsiorowskiego. Wyznał, jak patrzy na tę sprawę.




Temat gry stopera dla „Biało-Czerwonych” wraca raz na jakiś czas. Do tej pory zawodnik o polskich korzeniach reprezentował Hiszpanię jedynie na poziomie młodzieżowym. W drużynie do 19. roku życia rozegrał 23 mecze.

Proces trwa

Gąsiorowski jeszcze niedawno grał w Valencii, ale latem przeniósł się za prawie 10 milionów do PSV. Na kanale „Łączy nas Piłka” Jan Urban został zapytany, czy rozważa postawienie na młodego stopera.




– Znamy temat, słyszałem, że zmienił ostatnio barwy klubowe. Ale nie patrzę na razie w tę stronę, bo najpierw musiałaby być decyzja ze strony zawodnika. A te kwestie po prostu trwają – przyznał nowy selekcjoner.

– Ale znamy oczywiście temat, młody chłopak, na pewno perspektywiczny, natomiast on grał już w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii, był tam podstawowym zawodnikiem i może czekać na powołanie z kadry U21, która jest bardzo mocna. Wielu graczy przechodzi z niej później do pierwszej reprezentacji Hiszpanii. Decyzja należy do niego. Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy mamy więcej problemów do rozwiązania, ale oczywiście znamy sytuację – dodał.

Urban w roli selekcjonera zadebiutuje już we wrześniu. Reprezentacja Polski zmierzy się z Holandią w eliminacjach mistrzostw świata. Kilka dni później rozegra drugie spotkanie z Finlandią.

Lech może trafić na giganta już w III rundzie eliminacji LM. Mistrzowie Polski poznali potencjalnych rywali

We wtorek Lech Poznań rozpocznie grę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Wiadomo z kim może zmierzyć się w kolejnych rundach, jeśli uda się pokonać Breidablik.




„Kolejorz” rozpoczyna eliminacje od II rundy. Pierwszym rywalem mistrzów Polski będzie islandzki Breidablik, który w dwumeczu pokonał Egnatię (5-1).

Trudna droga

W pierwszej rundzie Lech miał przywilej rozstawieni, dzięki czemu trafił łatwiej w losowaniu. Dalej będzie jednak trudniej. W przypadku pokonania Breidabliku, „Kolejorz” może trafić na dużo mocniejszych rywali.

Najtrudniejszym na papierze wydaje się FC Kopenhaga. Duńczycy posiadają najwyższy współczynnik, spośród wszystkich drużyn III rundy. Lech może także trafić na: Crvenę Zvezdę, Slovana Bratysławę, Pafos, Maccabi Tel Awiw lub Karabach.




Wiadomo, że Lech ominie na pewno Rijekę, Dynamo Kijów czy FCSB. Najlepszym scenariuszem wydaje się natomiast trafienie Ferencvarosu. Węgrzy zdają się być spokojnie w zasięgu mistrzów Polski.

Losowanie III rundy eliminacji Ligi Mistrzów zaplanowano na poniedziałek, 21 lipca. 5 i 6 sierpnia odbędą się natomiast pierwsze mecze, a tydzień później – rewanże.

Michał Probierz skrytykowany za „ogłoszenie” nowego selekcjonera. „Trochę obciach”

Wszyscy spodziewają się, że Jan Urban zostanie selekcjonerem reprezentacji Polski. PZPN nie opublikował jednak jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Mimo to, Michał Probierz i tak zdecydował się na pogratulowanie trenerowi nowej posady, co spotkało się ze sporą krytyką.




Poszukiwania nowego selekcjonera reprezentacji Polski dobiegają końca. Już w czwartek ma odbyć się konferencja prasowa z udziałem następcy Michała Probierza. Tym, według polskich mediów, ma zostać Jan Urban.

Przed szereg

PZPN nie opublikował jednak jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie. To nie powstrzymało z kolei Michała Probierza przed… pogratulowaniem Urbanowi przejęcia kadry.




– Janek, trzymam kciuki za Ciebie oraz za drużynę. Jesteś odpowiednim człowiekiem na prowadzenie kadry i wierzę, że kibice pomogą nam w awansie na MŚ w USA – napisał na Twitterze.

Wyjście przed szereg byłego selekcjonera spotkało się z mieszanym odbiorem. Probierza ostro skrytykował Mateusz Ligęza z Radia ZET.

– Trochę obciach, że Michał Probierz ogłasza selekcjonera. Najpierw ogłosił kadrę na polu golfowym, a teraz, przed oficjalnym komunikatem PZPN-u, wychyla się były selekcjoner – ocenił Ligęza.

Oto prawdziwe powody odejścia Feio z Dunkierki? Piłkarze się go bali, a on chwalił się pokonaniem Chelsea

Francuskie media przedstawiły nową perspektywę na odejście Goncalo Feio z Dunkierki. Według „L’Equipe” Portugalczyk miał posunąć się do gróźb wobec piłkarzy. A to zaledwie wierzchołek.




Feio odszedł z Legii po zaledwie jednym sezonie. Szybko znalazł zatrudnienie we francuskiej USL Dunkierque. Równie szybko jednak z niej odszedł, co potwierdził klub w oficjalnym komunikacie.

Groźby i nie tylko

Portugalczyk przekonywał, że odszedł w dobrej atmosferze. Powodem jego decyzji miały być niespełnione obietnice, które działacze składali mu przy podpisywaniu kontraktu.

Tymczasem nowe światło na sprawę rzuca „L’Equipe”. Według redakcji Feio miał wzbudzać strach w piłkarzach. Drużyna po prostu bała się swojego trenera.




– Zawodnicy trenowali, czując strach w żołądkach – zacytowano jedną z osób, będących blisko klubu.

Feio miał nazywać swoich nowych podopiecznych „amatorami”. Doszło nawet do tego, że publicznie zarzucił jednemu z dyrektorów kłamstwo. Mało tego, w szatni miał notorycznie chwalić się tym, że z Legią pokonał Chelsea w Lidze Konferencji.

Goncalo Feio skomentował rozstanie z Dunkierką. „Mamy inne wymagania”

Goncalo Feio niespodziewanie rozstał się z francuską Dunkierką. Decyzja Portugalczyka odbiła się szerokim echem, szczególnie w Polsce. Teraz były szkoleniowiec Legii postanowił zdradzić, skąd taka reakcja.




Feio rozstał się po sezonie 2024/25 z Legią Warszawa. Szybko znalazł nowe zatrudnienie. Latem podpisał kontrakt z USL Dunkerque. Poprowadził ją nawet w dwóch meczach towarzyskich.

„Mam własne standardy”

Niespodziewanie kilka dni temu klub opublikował komunikat, w którym oznajmia, że rozstał się z Portugalczykiem. Decyzja ta miała zapaść za porozumieniem stron. Feio postanowił odnieść się do sytuacji w rozmowie z rodzimym portalem lusa.pt.




– Mam własne standardy i etykę pracy. To, co mi powiedziano i czego oczekiwałem w porównaniu z tym, co zastałem w klubie, były dwoma różnymi rzeczami. Poprosiłem o rozwiązanie kontraktu. Pozostaję w dobrych relacjach z klubem i dyrektorem sportowym. Po prostu mamy inne wymagania na różnych poziomach i wolałem zakończyć współpracę już teraz – stwierdził.

– Muszę czekać, żeby zobaczyć, co dalej. Ale tak jest lepiej. Projekt nie równał się z moimi ambicjami, dlatego podjęta przeze mnie decyzja, mimo że trudna, była najlepszą z możliwych – dodał.

Feio w poprzednim sezonie udało się doprowadzić Legię do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. Zdobył także Puchar Polski. W Ekstraklasie było już jednak gorzej, bo „Wojskowi” zajęli dopiero 5. miejsce w tabeli.

Zbigniew Boniek zdradził prywatną rozmowę z Robertem Lewandowskim. W kadrze jest kret?

Zbigniew Boniek ujawnił część swojej rozmowy z Robertem Lewandowskim. Według napastnika FC Barcelony, w reprezentacji ma być kilka osób, których nie tolerują piłkarze. Czy to początek kolejnej afery?

Wysłano



Za kilka dni powinniśmy poznać nazwisko Michała Probierza. Wiele wskazuje na to, że Cezary Kulesza postawi na Jana Urbana. Jednym z głównych zadań dla nowego selekcjonera będzie nakłonienie do powrotu do kadry Roberta Lewandowskiego.

Kret w szatni?

Minionej niedzieli na kanale „Prawda Futbolu” odbył się program z udziałem Zbigniewa Bońka. Były prezes PZPN podzielił się częścią rozmowy, którą odbył niedawno właśnie z „Lewym”.

– Ja rozmawiałem telefonicznie cztery dni temu z Robertem. Ucięliśmy sobie dość długą, fajną, przyjacielską rozmowę. To, co mogę powiedzieć, to fakt, że jest kilku ludzi przy reprezentacji, których piłkarze totalnie nie tolerują. Uważają, że to osoby, które wynoszą informacje, są tam niepotrzebne. O to trzeba zadbać. Bo czy reprezentację będzie miał Urban, czy Brzęczek, to tylko zamiana nazwiska, jeśli nie uporządkuje się rzeczy wokół – przyznał Boniek.

– On kiedyś powiedział, że jeśli ciągle robisz takie same rzeczy, to nie możesz oczekiwać innych wyników. Żeby wyniki się zmieniły, to musi się zmienić porządek, atmosfera, dyscyplina wokół tej reprezentacji. Tu jest najwięcej do zrobienia – dodał, cytując Alberta Einsteina.

– Ja to samo obserwowałem w kadrze, za którą byłem odpowiedzialny. Kilka razy mieliśmy ścięcia, poważne tematy, poważne rozmowy. Ja przychodziłem, dzwonili do mnie po nocach, ale rozstrzygaliśmy je w swoim gronie. To jest 25-30 zawodników, każdy ma swoje ego. To jest drużyna, która spotyka się na pięć dni i po pięciu dniach odjazd – podsumował.

Wysłano



Niezależnie od tego, kto przejmie reprezentację, będzie mieć trudne zadanie na początek. Już we wrześniu „Biało-Czerwoni” zmierzą się z Holandią oraz Finlandią w eliminacjach mistrzostw świata.

Kompletny szok! Goncalo Feio błyskawicznie zwolniony z Dunkerque

Nie za długo potrwała francuska przygoda Goncalo Feio. Portugalczyk został zwolniony z USL Dunkerque. Klub opublikował oficjalny komunikat.




W ostatnim sezonie Feio prowadził Legię Warszawa. Z „Wojskowymi” zajął 5. miejsce w Ekstraklasie oraz dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. Zdobył również Puchar Polski.

Krótka przygoda

Po sezonie doszło jednak do rozstania Portugalczyka z Łazienkowską. Szkoleniowiec długo nie pozostał bezrobotny. Przeniósł się do Francji, gdzie podpisał kontrakt z drugoligowym USL Dunkerque.




Choć drużyna zdążyła rozegrać pod jego wodzą zaledwie dwa mecze towarzyskie, to działacze poinformowali o rozwiązaniu kontraktu. W oficjalnym komunikacie nie podano jednak powodu takiej decyzji.

– Klub USL Dunkerque i trener Goncalo Feio za obopólną zgodą postanowili rozwiązać umowę. Klub chciałby podziękować Feio i jego asystentom za zaangażowanie i pracę wykonaną podczas pobytu w Dunkerque. Cały klub życzy im sukcesów w dalszej karierze zawodowej – napisano.

Besiktas pobija rekord, a kibice szaleją. Tysiące fanów powitało nowego piłkarza na lotnisku [WIDEO]

Kibice Besiktasu dali w piątek prawdziwy popis. Do klubu trafił Orkan Kokcu. Nowa gwiazda została powitana przez tysiące fanów.




Kokcu od 2023 roku grał w Benfice Lizbona. Jego przygoda w Portugalii dobiegła definitywnie końca w miniony piątek. Turek wrócił do ojczyzny i trafił do Besiktasu na wypożyczenie z opcją wykupu.

Tysiące kibiców

Dla ekipy znad Bosforu będzie to najdroższe wzmocnienie w historii. Besiktas za urodzonego w Holandii pomocnika zapłaci 25 milionów euro. Dotychczasowy rekord należał do Moatasema Al-Musratiego.




Przybycie Kokcu do Turcji wywołało ogromne poruszenie. W piątek powitały go tysiące kibiców Besiktasu. Obrazki z lotniska błyskawicznie obiegły internet.

Gigantyczna nagroda dla Igi Świątek! Polka zarobiła olbrzymią kasę na Wimbledonie

Iga Świątek odniosła ogromne zwycięstwo na Wimbledonie. Triumf w finale pozwolił jej na zainkasowanie równie ogromnych pieniędzy.




Polka jak burza przeszła przez wszystkie rundy turnieju. W finale całkowicie zdeklasowała Amandę Anisimową 2:0 (6:0, 6:0). Tym samym Świątek może być już pewna awansu do topowej trójki światowego rankingu WTA.

Gigantyczny bonus

To jednak nie koniec świetnych wieści dla naszej reprezentantki. Świątek za triumf na trawiastych kortach uzyska aż trzy miliony funtów. W przeliczeniu na złotówki, zapewni jej to aż 14,75 mln.

Łącznie za cały sezon Polka dostanie jednak dużo więcej. Mówi tu już o 5,3 mln funtów, czyli aż 26 milionach złotych.




Świątek nie miała sobie na Wimbledonie równych. W drodze po finał pokonała: Polinę Kudiermietową (2:0), Caty McNally (2:1), Danielle Collins (2:0), Clarę Tauson (2:0), Ludmiłę Samsonową (2:0) i Belindę Bencić (2:0). Sięgnęła także po szósty tytuł wielkoszlemowy w swojej karierze.

Trzech kandydatów w grze o posadę selekcjonera. Z nich będzie wybierać Kulesza

Zbliżamy się do ogłoszenia nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Cezary Kulesza powinien poinformować o swojej decyzji w przyszłym tygodniu. „Przegląd Sportowy Onet” ustalił, że w grze o posadę pozostało obecnie trzech kandydatów.




Od rezygnacji Michała Probierza reprezentacja Polski pozostaje bez selekcjonera. Nadal nie wiadomo, kto poprowadzi kadrę w najbliższych meczach. Czasu pozostaje coraz mniej, bo już we wrześniu „Biało-Czerwoni” zagrają z Holandią i Finlandią w eliminacjach mistrzostwa świata.

Trzy nazwiska

Ostatnio na faworytów do objęcia kadry byli Jan Urban i Adam Nawałka. „Przegląd Sportowy Onet” ustalił, że sytuacja uległa jednak zmianie. Obecnie pod uwagę mają być brani trzej kandydaci, ale bez konkretnego faworyta.

– W grze pozostają Jan Urban, Jerzy Brzęczek oraz Marek Papszun. Trudno wskazać jednoznacznego faworyta, sytuacja pozostaje dynamiczna, ale zdaje się, że faktycznie coraz bliżej wymarzonego stanowiska jest Urban – czytamy.

Brzęczek był ostatnio widziany w siedzibie PZPN, natomiast Jan Urban na razie rozmawiał z Kuleszą zdalnie. Najmniej prawdopodobne wydaje się zatrudnienie Marka Papszuna. Raków niebawem rozpocznie bowiem grę w eliminacjach Ligi Konferencji.




Z obiegu zainteresowań PZPN wypaść mieli już Adam Nawałka i Jacek Magiera. Były szkoleniowiec Śląska był ostatnio widziany w siedzibie związku, podobnie jak Brzęczek. Mimo to jego akcje mają nie stać jednak zbyt wysoko.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.