Czy reprezentacji Polski należał się rzut karny? Kontrowersyjna decyzja sędziego na początku spotkania [WIDEO]

Reprezentacja Polski zremisowała z Hiszpanią w swoim drugim meczu na EURO 2020. Obraz spotkania mógł wyglądać jednak nieco inaczej. Biało-czerwoni mogli otrzymać rzut karny już w 2. minucie.

Kontrowersja na wejściu

Piotr Zieliński zagrał „klepką” z Karolem Świderskim i wpadł w pole karne gospodarzy. Po chwili Alvaro Morata ostrym zagraniem przewrócił pomocnika Napoli. Polacy mogli otrzymać „jedenastkę” już po dwóch minutach gry. Ostatecznie włoski sędzia nie dopatrzył się przewinienia.

Czy postąpił słusznie? Interpretację tego zdarzenia zostawiamy państwu.

Zobacz również: Kamil Glik? TOP! Kto zachwycił, a kto rozczarował w meczu z Hiszpanią? [OCENY]

Przed Polakami mecz o byt

Ostatecznie spotkanie Polski z Hiszpanią zakończyło się remisem 1:1 po golach Alvaro Moraty i Roberta Lewandowskiego. Przyszłość biało-czerwonych na EURO 2020 wyjaśni się w środę 23 czerwca. Wówczas podopieczni Paulo Sousy zmierzą się ze Szwecją.

Poznaliśmy skład reprezentacji Polski na mecz z Hiszpanią. Czy biało-czerwoni sprawią niespodziankę?

Poznaliśmy skład reprezentacji Polski na spotkanie z Hiszpanią. Paulo Sousa od pierwszej minuty postawił na m.in. Tymoteusza Puchacza, Jakuba Modera czy Karola Świderskiego.

Nie mogą przegrać

Już w sobotę 19 czerwca o godzinie 21:00 Polacy zmierzą się z Hiszpanią. Biało-czerwoni przylecieli do Sewilli na mecz o wszystko. W przypadku porażki – podopieczni Paulo Sousy nie będą mieli żadnych szans na wyjście z grupy.

Składy na mecz Hiszpania – Polska

Znamy oficjalnie zestawienie Polaków na mecz z La Roja:

Polska: Szczęsny – Bereszyński, Glik, Bednarek, Puchacz – Jóźwiak, Moder, Klich, Zieliński – Świderski, Lewandowski

A tak na mecz z biało-czerwonymi wyjdą Hiszpanie:

Hiszpania: Simon – Alba, Torres, Laporte, Llorente – Pedri, Rodri, Koke – Olmo, Morata, Moreno

Paulo Sousa o swojej misji w reprezentacji Polski. „Chcemy zerwać z kulturą gry z przeszłości”

Paulo Sousa udzielił wywiadu hiszpańskiemu dziennikowi El Pais. Selekcjoner reprezentacji Polski opowiedział o swojej misji w kadrze biało-czerwonych.

Portugalczyk objął stery reprezentacji Polski w styczniu 2021 roku, po tym, jak zwolniono krytykowanego Jerzego Brzęczka. Początki wychowanka Benfiki są jednak nie najlepsze.

Kiepski początek

Piłkarze reprezentacji Polski wygrali pod wodzą Paulo Sousy tylko jedno spotkanie – z Andorą (3:0). Oprócz tego trzykrotnie zremisowali (przeciwko Węgrom, Islandczykom i Rosjanom) i dwukrotnie przegrali (z Anglią oraz Słowacją).

Portugalczyk udzielił wywiadu hiszpańskiemu dziennikowi El Pais przed drugą kolejką EURO 2020. Polacy 19 czerwca zmierzą się z La Roja, dla biało-czerwonych to mecz o być, albo nie być na turnieju.

Co chce wdrożyć?

Według Paulo Sousy Polska chce zerwać z kulturą gry z przeszłości. Portugalski szkoleniowiec w rozmowie z El Pais opowiedział o swojej misji w kadrze biało-czerwonych.

– Od pierwszego dnia poczułem różnicę w prowadzeniu klubu i reprezentacji. Jako selekcjoner mogę wybierać spośród najlepszych graczy, ale mam mniej treningów i czasu na przećwiczenie pomysłów, koncepcji i sposobu myślenia – przyznał Paulo Sousa.

– W tym krótkim czasie chcemy zbudować coś zupełnie innego. Chcemy zerwać z kulturą gry z przeszłości. Chcemy być drużyną, która prowadzi grę wiedząc, że będą momenty, kiedy będzie nam trudniej z niektórymi rywalami. Musimy wiedzieć jak ich pokonać poprzez naprzemienne prowadzenie gry i momenty przerwy – uzupełnił.

Źródło: El Pais, Sport.pl

Luis Enrique uczulił piłkarzy na dwóch Polaków. „Trzeba ich pilnować w szczególny sposób”

Selekcjoner Hiszpanii, Luis Enrique obawia się dwóch zawodników reprezentacji Polski. Według byłego szkoleniowca FC Barcelony trzeba pilnować ich w szczególny sposób.

Już w sobotę 19 czerwca o 21:00 Polacy zmierzą się z Hiszpanią. Dla biało-czerwonych to mecz o wszystko, jednak czy La Roja ma się czego obawiać?

„To dla Polaków punkty odniesienia”

Luis Enrique opowiedział na konferencji prasowej o dwóch kluczowych postaciach reprezentacji Polski. Były trener FC Barcelony ma nadzieję, że Piotr Zieliński i Robert Lewandowski zostaną odpowiednio zneutralizowani.

– Mówiłem drużynie nie tylko o Lewandowskim, ale też o Piotrze Zielińskim. To dla Polaków punkty odniesienia. Muszą jak najrzadziej być przy piłce, trzeba ich pilnować w szczególny sposób – powiedział Luis Enrique.

Zobacz również: Alvaro Morata o krytyce i Robercie Lewandowskim. „Jest dla mnie wzorem”

Źródło: Meczyki.pl

Alvaro Morata o krytyce i Robercie Lewandowskim. „Jest dla mnie wzorem”

Alvaro Morata pojawił się na konferencji prasowej przed spotkaniem Hiszpanii z Polską. Napastnik Juventusu odpowiedział na krytykę ze strony kibiców i dziennikarzy. Nie zabrakło również wzmianki o Robercie Lewandowskim.

Morata zostaje w składzie

Alvaro Morata często razi fanów swoją nieskutecznością. Mimo to selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Luis Enrique zapowiedział, że cały czas będzie wystawiał napastnika Starej Damy. Kibice woleliby jednak, by na boisku częściej pojawiał się Gerard Moreno. Wspomniany zawodnik otrzymuje o wiele mniej szans od Moraty.

Odpowiedział na krytykę

28-letni napastnik Juventusu odpowiedział na pytania dziennikarzy przed sobotnim spotkaniem Hiszpania – Polska. Snajper La Roja odniósł się do krytyki, jaka na niego spadła po meczu ze Szwecją.

– Zawsze daję z siebie 200 proc. dla reprezentacji. Gram za długo, aby przejmować się tym, co myślą o mnie ludzie. Nie interesuje mnie to, nie mogę być kochany przez wszystkich. Zależy mi na tym, co mówią koledzy. A sam czuję się spektakularnie – powiedział Alvaro Morata.

Lewandowski jest dla niego wzorem

Napastnik Juventusu zapytany o Roberta Lewandowskiego odpowiedział, że jest jego wielkim fanem. Według Moraty „Lewy” jest wzorem dla wielu napastników.

Źródło: WP Sportowe Fakty, Meczyki.pl

Szczęsny porównał sytuację z mundialu do EURO 2020. „Czujemy dużą różnicę”

Wojciech Szczęsny był gościem w programie Radio Polska Europa na portalu Łączy nas piłka. Bramkarz Juventusu wspomniał sytuację z mistrzostw świata i porównał ją do bieżącego EURO 2020.

Reprezentacja Polski przegrała swoje pierwsze spotkanie w grupie na mistrzostwach Europy. Biało-czerwoni w poniedziałek ulegli Słowakom (1:2). Porażka na inaugurację zdecydowanie postawiła podopiecznych Sousy w trudnej sytuacji.

„Czujemy dużą różnicę”

Kolejnymi rywalami Polaków będą Hiszpanie, z którymi mecz odbędzie się w sobotę 19 czerwca o godzinie 21:00. Wojciech Szczęsny podzielił się swoimi odczuciami na temat tego spotkania podczas rozmowy w programie Radio Polska Europa.

– Czujemy dużą różnicę pomiędzy atmosferą w grupie po pierwszym meczu na mundialu w 2018 r. i wiarą w końcowy sukces, a tym, co jest teraz. Wtedy po pierwszym meczu wszyscy czuli, że się skończyło, że będzie bardzo ciężko. Wiary w sukces nie było w ogóle – powiedział bramkarz reprezentacji Polski.

– Tu przegraliśmy mecz i jest przed nami dużo cięższy pojedynek, ale cały czas jest przekonanie, że jesteśmy tu, by grać o coś, a nie być workiem do bicia jak było na MŚ w Rosji – dodał „Szczena”.

Zobacz również: Bereszyński pozytywnie o atmosferze panującej w reprezentacji Polski. „Gramy do jednej bramki”

Źródło: WP Sportowe Fakty, Łączy nas piłka

Kibice Parmy z mocnym przekazem do Gianluigiego Buffona. „Dla nas jesteś i zawsze będziesz małym człowiekiem”

Gianluigi Buffon wrócił po 20 latach do Parmy. Kibice spadkowicza nie są z tego powodu zadowoleni. Wywiesili specjalne transparenty, na których napisali słowa skierowane do 43-latka.

Nie wybaczyli mu przenosin do Juventusu

Część fanatyków Parmy nie może wybaczyć Buffonowi jego odejścia do Juventusu z 2001 roku. W związku z tym wywiesili transparent skierowany do doświadczonego bramkarza, który ogłosił przenosiny do byłego klubu jako „Powrót Supermana”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Gianluigi Buffon (@gianluigibuffon)

Mocne słowa na transparentach

– Wyjechałeś jako najemnik. Nie możesz wrócić jako bohater. Szanuj barwy – napisali na transparencie tifosi Parmy.

– 20 lat temu przysięgałeś, że nigdy nie założysz tej g*wnianej koszulki. 3 tygodnie później podpisałeś z nimi kontrakt. Teraz wracasz do jedynego klubu, z którym wygrałeś coś w Europie. Po tym wszystkim chcemy tylko powiedzieć, że dla nas jesteś i zawsze będziesz małym człowiekiem – dodali.

Parma spadła do Serie B po nieudanym sezonie 2020/2021. Buffon wygrał z tą drużyną trzy trofea. W 1999 roku zdobył Puchar UEFA, Puchar i Superpuchar Włoch. Jego umowa z Parmą będzie obowiązywać do czerwca 2023 roku.

Źródło: Footy Accumulators (Twitter)

Bereszyński pozytywnie o atmosferze panującej w reprezentacji Polski. „Gramy do jednej bramki”

Bartosz Bereszyński był gościem w programie Radio Polska Europa na portalu Łączy nas piłka. Boczny obrońca Sampdorii opowiedział o atmosferze panującej w reprezentacji. Według 28-latka relacje w drużynie są najlepsze od lat.

Pierwszym piłkarzem, który bardzo pozytywnie wypowiedział się na temat atmosfery panującej w drużynie pod wodzą Paulo Sousy był Wojciech Szczęsny. Golkiper Juventusu przyznał wówczas, iż to jego najlepsze zgrupowanie kadry, na jakim był.

„Gramy do jednej bramki”

Podobnego zdania jest Bartosz Bereszyński. Były piłkarz Legii Warszawa opowiedział o atmosferze w reprezentacji podczas podcastu Radio Polska Europa.

– Nigdy nie czułem takiej relacji między nami na boisku i poza nim. To się przejawia tym, że na każdym treningu wsezyscy zasuwają. Gramy do jednej bramki. Nie ma takiej rywalizacji na treningach, że ktoś robi drugiemu na złość, że źle poda piłkę – powiedział Bereszyński.

– To jest fajne, tego nie było. Duże znaczenie na pewno ma zmiana pokoleniowa. Młodzi myślą inaczej. Przyjechali na pierwsze zgrupowanie, a wkomponowali się tak, jakby grali z nami od lat – dodał.

Kiedyś nie było łatwo

„Bereś” podczas rozmowy na portalu Łączy nas piłka przytoczył sytuacje z jego początków kariery. Wychowanek Kolejorza opowiedział o dawnych zwyczajach z szatni.

– Jak w klubie wchodziłem do drużyny, to zbierałem pranie po starszych zawodnikach, zbierałem piłki. Dzisiaj tego nie ma. Młody piłkarz wchodzi do drużyny i jest traktowany jak równy. Nie ma znaczenia, czy ma się 30 lat, czy 17. Nie ma ludzi ważnych i ważniejszych. Gramy do jednej bramki. Jesteśmy drużyną – zakończył.

Źródło: Meczyki.pl, Łączy nas Piłka

Jerzy Dudek o oklaskach kibiców na stadionie w Gdańsku. „Mam wrażenie, że drużyna została zagłaskana”

Jerzy Dudek udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Według byłego bramkarza Liverpoolu i Realu Madryt kibice są zbyt łagodni. Jego zdaniem powinni wygwizdać reprezentację Polski.

Powinni ich wygwizdać?

Dzień po przegranym meczu ze Słowacją (1:2) Polacy mieli otwarty trening na stadionie w Gdańsku. Kibice przywitali biało-czerwonych gromkimi brawami. Według Jerzego Dudka to błąd.

– Chłopcy dostali zimny prysznic, a potem kibice przywitali ich w Gdańsku brawami. Myślę, że bardziej pomogłyby gwizdy, wtedy dodatkowo by się zmobilizowali. Czasem potrzebujemy kopa w tyłek, żeby się obudzić – powiedział były reprezentant Polski na łamach WP Sportowe Fakty.

– Mam wrażenie, że drużyna trochę została zagłaskana i to wszystko jest za miękkie. Te wypowiedzi Szczęsnego, że to najlepsze zgrupowanie w reprezentacji Polski… Świetny trener, świetna atmosfera, wszystko pięknie…

– Z perspektywy Sousy korzystniej byłoby zarządzać jakimś małym konfliktem, by pobudzić zespół. A tak jesteśmy pod ścianą i gramy z Hiszpanią, z którą będziemy mocno cierpieć – uzupełnił Dudek.

Mecze o wszystko

Polakom pozostały co najmniej dwa mecze do rozegrania na EURO 2020. Biało-czerwoni na początek zmierzą się z Hiszpanią 19 czerwca o godzinie 21:00. Później powalczą ze Szwedami. Mecz przeciwko Skandynawom odbędzie się 23 czerwca o godzinie 18:00.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Jan Bednarek przed meczem z Hiszpanią. „Zobaczą jak broni polska husaria”

Jan Bednarek odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie Polski z Hiszpanią. Według stopera Southampton obrona biało-czerwonych będzie bronić w tym meczu niczym husaria.

Jak zagrają z Hiszpanią?

– Hiszpanie zobaczą, jak broni polska husaria. Tak do tego podchodzimy. Analizujemy przeciwnika, ale chcemy się skupić na sobie, na tym, by każdy na boisku zagrał najlepszy mecz w życiu – powiedział Bednarek.

„Zamknęliśmy temat”

Obrońca reprezentacji Polski wypowiedział się o przegranym meczu ze Słowacją. Bednarek ma nadzieję, iż gra biało-czerwonych wywoła dumę w narodzie. Według 25-latka najważniejsze jest kolejne spotkanie.

– Wewnątrz grupy gadaliśmy o meczu i zamknęliśmy ten temat. Każdy z nas powiedział, co powinien zrobić lepiej. Nie chcemy do tego wracać, nie powtórzymy tego meczu. Liczy się kolejne spotkanie – przyznał.

– Chcemy sprawić, aby każdy z zawodników i sztabu byli dumni. Wiemy, że 38 milionów kibiców jest z nami. Większej ambicji nie potrzebujemy. Granie w reprezentacji Polski to duma i chcemy dać radość kibicom, rodzinie, bliskim – zakończył Bednarek.

Mateusz Święcicki o postawie Roberta Lewandowskiego. „Wyglądał jak ciało obce”

Po porażce Polski ze Słowacją nie milkną echa na temat pozycji Roberta Lewandowskiego w kadrze biało-czerwonych. Swoją opinię w tym temacie przedstawił dziennikarz Eleven Sports, Mateusz Święcicki.

Lewandowski zawiódł na całej linii

Według Mateusza Święcickiego występ Roberta Lewandowskiego ze Słowacją był fatalny. Kapitan reprezentacji Polski zawiódł dziennikarza, który podzielił się swoimi przemyśleniami na profilu 2AngryMen.

– Największym rozczarowaniem wczorajszego meczu był dla mnie Robert Lewandowski, który ma w Polsce status nietykalnego, ale nie oznacza to, że kiedy gra źle mamy zakłamywać rzeczywistość i go bronić – zaznaczył Święcicki.

Irytujące zachowanie kapitana biało-czerwonych

Dziennikarz Eleven Sports zwrócił uwagę na zachowanie Lewandowskiego przy straconym golu. Ekspert uważa, że jego pretensje do zespołu są nie na miejscu. W podobnej narracji wypowiadał się ostatnio Tomasz Hajto. Według Święcickiego „Lewy” przypomina Cristiano Ronaldo ze swojego najgorszego momentu.

– Jego zachowanie po golu Skriniara, pretensje do kolegów zamiast motywowania, obrażanie się zamiast próby podniesienia drużyny, mnie wkurzyły. Taki Cristiano w najgorszym momencie. To znamienne, że Lewandowski opier***a resztę, idzie w swoją stronę, a tylko Bartosz Bereszyński wyskakuje, by mu coś powiedzieć. Podczas meczu ze Słowacją RL9 wyglądał jak ciało obce w tej drużynie – podsumował dziennikarz Eleven Sports.

Tomasz Hajto ocenił występ Grzegorza Krychowiaka. „Sousa powinien mu podziękować w 45. minucie. Albo i w 30”

Tomasz Hajto udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Były reprezentant Polski ocenił występ Grzegorza Krychowiaka w spotkaniu ze Słowacją.

Polacy przegrali swój pierwszy mecz na EURO 2020 (1:2). Boisko przedwcześnie opuścił Grzegorz Krychowiak, który dwukrotnie obejrzał żółtą kartkę (w konsekwencji czerwoną).

Nieodpowiednia reakcja Sousy

Tomasz Hajto ocenił występ pomocnika Lokomotiwu Moskwa. Według eksperta Polsatu Sport „Krycha” był najsłabszym zawodnikiem biało-czerwonych. 48-latek uważa, iż Paulo Sousa powinien zmienić go już w 30. minucie.

– Krychowiak był w fatalnej dyspozycji fizycznej. Był spóźniony, człapał i Sousa powinien mu podziękować w 45. minucie. Albo i w 30. To są mistrzostwa, nie ma znaczenia, że ktoś się obrazi, liczy się tylko interes drużyny – stwierdził 62-krotny reprezentant Polski.

Dlaczego nie zagrał Moder?

„Hajtowy” ma zastrzeżenia co do składu, jaki wystawił Paulo Sousa. 48-latka dziwi fakt, iż na boisku od pierwszej minuty nie pojawił się Jakub Moder.

– Dziwię się na przykład, że Jakub Moder, który prezentował się dobrze, nie wyszedł od początku. W kilka minut wniósł więcej niż kilku innych zawodników przez kilkadziesiąt minut. Nie rozumiem też, dlaczego Paulo Sousa nie zdjął Grzegorza Krychowiaka, choć widział, że poruszał się on jak owad, który wpadł do słoika z miodem – uzupełnił.

Zobacz również: Grzegorz Krychowiak przyjmuje krytykę po spotkaniu ze Słowacją. „Noc była dla mnie bardzo trudna”

Źródło: WP Sportowe Fakty

Selekcjoner Danii ostro o UEFIE. „Czasem trzeba wykazać się współczuciem”

Trener Duńczyków Kasper Hjulmand kolejny raz wypowiedział się na temat sobotnich wydarzeń związanych z atakiem serca Christiana Eriksena. 49-letni selekcjoner wytknął błędy popełnione przez UEFĘ.

Narracja UEFY była jasna

Wersja UEFY na temat dokończenia meczu Dania – Finlandia cały czas była w narracji, że to gospodarze zażyczyli sobie gry. Szkoleniowiec reprezentacji Danii podkreślił jednak, że otrzymali propozycję dwóch rozwiązań. Wznowienie meczu tego samego dnia lub dogranie go dzień później o 12:00. Ostatecznie wybrano pierwszą opcję.

„Czułem, że moi zawodnicy byli pod presją”

Takie „wymuszenie” nie podoba się Kasprowi Hjulmandowi. Selekcjoner Danii wytknął błędy popełnione przez działaczy organizacji UEFA.

– W sytuacji przypadków koronawirusa możliwe jest przełożenie meczu o 48 godzin. W przypadku ataku serca jest inaczej. Tak nie powinno być. Jedyną rozsądną decyzją byłoby umieszczenie graczy w autobusie i odesłanie ich do hotelu, a potem rozpatrzenie całej sprawy – powiedział szkoleniowiec Duńczyków.

– Słuszne wybory nie zawsze są w protokołach. Czasem trzeba wykazać się współczuciem. Całkowicie błędne jest przekonanie, że to my przyszliśmy i powiedzieliśmy, że chcemy grać. Czułem, że moi zawodnicy byli pod presją. To była bardzo trudna sytuacja. Może to powinna być lekcja na przyszłość – uzupełnił 49-latek.

Ostatecznie Duńczycy wyszli na boisko i przegrali spotkanie z Finlandią (0:1). W następnej kolejce w swojej grupie na EURO 2020 zagrają z Belgią. Później czeka ich starcie z Rosjanami.

Zobacz również: Christian Eriksen podziękował fanom na instagramie. „Czuję się dobrze”

Źródło: Meczyki.pl

Obecność Lewandowskiego przytłacza innych piłkarzy? Tomasz Hajto ocenił kapitana reprezentacji Polski

Reprezentacja Polski przegrała ze Słowacją. Tomasz Hajto ocenił występ Roberta Lewandowskiego na antenie Polsatu Sport. Według byłego piłkarza Schalke 04 Gelsenkirchen kilka rzeczy ucieka „Lewemu” spod kontroli. Hajto uważa, iż kapitan reprezentacji Polski może przytłaczać niektórych zawodników.

Obecność Lewandowskiego przytłacza innych piłkarzy?

Tomasz Hajto ma wątpliwości co do roli Roberta Lewandowskiego w kadrze biało-czerwonych. 62-krotny reprezentant Polski twierdzi, że „Lewy” jest najlepszym napastnikiem na świecie, jednak jednocześnie może przytłaczać innych piłkarzy.

– Robert jest niewątpliwie dobrym napastnikiem, najlepszą „dziewiątką” na świecie. To już wielokrotnie mówiliśmy. Ale parę rzeczy troszeczkę ucieka mu spod kontroli. On nie jest jeszcze trenerem, nie wie, co to znaczy zrobić okres przygotowawczy, mimo że kształci się i pracuje indywidualnie – zauważył Tomasz Hajto.

– Uważam, że nie jest rolą piłkarza ocenianie wszystkich na boisku i mówienie im, co mają robić. On może niektórych zawodników przytłaczać swoją osobowością, mentalnie ich pozamykać. Będą się bali podjąć decyzję, bo „jak znowu zrobię błąd, to przyjdzie Robert i mi powie, że źle robię” – dodał 62-krotny reprezentant Polski.

„Ta relacja uciekła spod kontroli”

Według eksperta Polsatu Sport relacja Roberta Lewandowskiego z trenerem Paulo Sousą uciekła spod kontroli. Tomaszowi Hajcie nie podoba się fakt, że „Lewy” wszystko ocenia. Twierdzi, że snajper Bayernu Monachium powinien zająć się przede wszystkim graniem w piłkę.

– Rolą trenera jest trenowanie, rolą piłkarza jest gra. Ta relacja uciekła spod kontroli. Robert nadal jest tylko piłkarzem, a pozwalamy na to, że ten piłkarz ocenia wszystko czy porównuje selekcjonerów. Uważam, że w tej reprezentacji powinien skoncentrować się tylko na grze. Tak wielki piłkarz, który niesamowicie dba o swoją etykę, powinien być dobrym duchem drużyny, a nie tym, który tę drużynę stresuje – podsumował.

Źródło: Polsat Sport

Grzegorz Krychowiak przyjmuje krytykę po spotkaniu ze Słowacją. „Noc była dla mnie bardzo trudna”

Grzegorz Krychowiak odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej po spotkaniu Polski ze Słowacją. Pomocnik Lokomotivu Moskwa stwierdził, że przyjmuje krytykę za swój występ w pierwszym meczu biało-czerwonych na EURO 2020.

Reprezentacja Polski przegrała ze Słowacją (1:2) w swoim pierwszym meczu na tegorocznych mistrzostwach Europy. Podczas spotkania przedwcześnie boisko opuścił Grzegorz Krychowiak, który obejrzał drugą żółtą kartkę (w konsekwencji czerwoną) w 62. minucie meczu.

Popełnił błąd, który przekreślił szanse Polaków

Krychowiak zagościł na konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie z Hiszpanią. 31-letni piłkarz wziął na siebie winę za poniedziałkową porażkę w meczu ze Słowakami. Pomocnik Lokomotiwu Moskwa stwierdził, że jego błąd przekreślił szanse biało-czerwonych.

– Wczoraj popełniłem błąd, który może nas kosztować realizację naszych celów na tych mistrzostwach. Wczorajsza noc była dla mnie bardzo trudna. Przyjmuję krytykę, która na mnie spadła po tym spotkaniu – powiedział pomocnik reprezentacji Polski.

– Nie chcę wychodzić na klauna mówiąc, że było coś pozytywnego w tym spotkaniu. W momencie kiedy strzeliliśmy gola wszyscy poczuliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać to spotkanie. Potem ja popełniłem błąd, który przekreślił te szanse – dodał.

Czas na Hiszpanię

Polacy wciąż mają do rozegrania dwa spotkania grupowe na EURO 2020. Podopieczni Paulo Sousy zmierzą się z Hiszpanią (19 czerwca) i Szwecją (23 czerwca). Grzegorz Krychowiak uważa, że odpowiedzią na wszystko musi być dobra postawa zespołu przeciwko La Roja.

– Najlepszą odpowiedzią na wszystko musi być kolejne spotkanie. Szwecja pokazała, że w Sewilli można powalczyć o punkty. Dla nas najważniejsze jest to, aby mecz z Hiszpanią był skuteczny, aby każdy za każdego walczył, wspierał jeden drugiego – zapewnił.

Źródło: Łączy nas piłka

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.