Nowe ustalenia ws. transferu Lubomira Satki. Napoli złożyło ofertę Lechowi Poznań

Portal Interia Sport poinformował o decyzji Lecha Poznań w sprawie Lubomira Satki. Kolejorz nie zamierza sprzedawać słowackiego obrońcy.

Lubomir Satka zwrócił na siebie uwagę Napoli podczas tegorocznych mistrzostw Europy. Słowak zagrał w trzech spotkaniach grupowych swojej reprezentacji.

Oferta od Napoli

Według doniesień mediów Włosi złożyli nawet ofertę za 25-letniego piłkarza Lecha Poznań. Kolejorz mógł zgarnąć za niego ok. 3 milionów euro. O szczegółach poinformował portal Interia Sport.

– Jak ustaliliśmy w poznańskim klubie, nie ma opcji, aby Lubomir Satka go w tej chwili opuścił. Ani za 3 miliony euro, ani za kwotę wyższą. Oferta SSC Napoli nie będzie brana pod uwagę – czytamy w artykule.

Mogli na nim zarobić

Lubomir Satka dołączył do Lecha Poznań latem 2019 roku. Według transfermarkt.de Kolejorz zapłacił za Słowaka 750 tysięcy euro. 25-latek ma na swoim koncie 62 występy w niebiesko-białych barwach. W tym czasie zanotował 3 trafienia oraz 2 asysty. Portal transfermarkt.de wycenia Satkę na 2,5 mln euro.

Źródło: Interia Sport

Ojciec Krychowiaka o hejcie na jego syna. „Trzeba znać umiar”

Edward Krychowiak udzielił wywiadu „Faktowi”. Ojciec piłkarza reprezentacji Polski opowiedział o hejcie związanym z postawą jego syna na tegorocznych mistrzostwach Europy. Według 65-latka każdy ma prawo do krytyki.

Obwiniony

Grzegorz Krychowiak obejrzał dwie żółte kartki (w konsekwencji czerwoną) w pierwszym meczu Polaków na EURO 2020. Z pomocnika Lokomotivu Moskwa zrobiono kozła ofiarnego. Według wielu kibiców to przez „Krychę” biało-czerwoni odpadli z mistrzostw.

Ojciec piłkarza w rozmowie z „Faktem” opowiedział o hejcie po nieudanych występach jego syna. Edward Krychowiak uważa, że każdy ma prawo do krytyki, jednak powinna ona mieć umiar.

– Kibic ma prawo do własnego zdania i krytyki. To normalne. Jednak trzeba znać umiar. To nie fair, kiedy wali się jak w bęben w chłopaka, który wielokrotnie ratował skórę drużynie. Kiedy rodzic jest z dzieckiem bardzo związany emocjonalnie, ma świetny kontakt, to ten hejt boli podwójnie – mówił w wywiadzie Edward Krychowiak. 

Brak kalkulacji

Ojciec „Krychy” broni piłkarza twierdząc, że jego syn nie kalkulował. Dodał, iż Grzegorz pierwszą kartkę otrzymał przez naprawę błędu kolegi, a drugą przez sytuację stykową. Według Edwarda Krychowiaka pomocnik rusza jako pierwszy, by ratować drużynę.

Zostaje w kadrze

Zapytany o zakończenie kariery reprezentacyjnej przez syna znacząco odpowiedział, że nie ma takiej opcji. Według niego Grzegorz Krychowiak przetrwał trudny okres w PSG (więc, na pewno da radę), a gra w kadrze to dla niego ogromny zaszczyt.

– Nie ma takiej opcji. Grzesiek jest twardy. Przetrzyma ten zły czas. Dla niego gra dla Polski to największy zaszczyt. Przez lata udowodnił, że dla tego zespołu jest gotów na bardzo wiele, że zostawia na boisku całe zdrowie – zakończył.

Źródło: WP Sportowe Fakty, Fakt

Wielki powrót do Lecha Poznań. Barry Douglas zostanie piłkarzem Kolejorza

Wielki powrót Barry’ego Douglasa do Lecha Poznań. Lewy obrońca przyleci w piątek do Polski, by po dopięciu formalności podpisać kontrakt z Kolejorzem.

Powrót po latach

Lech Poznań w piątkowe przedpołudnie dał kibicom kolejną zagadkę do rozwiązania. Za pomocą szyfru zakodowali nazwisko piłkarza przychodzącego do klubu. Okazuje się jednak, że pod szyfrem kryło się słowo „Basher”. To oznacza, że po sprowadzeniu do drużyny Joela Pereiry i Artura Sobiecha, do drużyny dołączy także Barry Douglas. 31-letni piłkarz wróci do Poznania po ponad 5 latach. Z Kolejorza odszedł do tureckiego Konyasporu, z którym zdobył puchar kraju.

Po przygodzie w Turcji reprezentował barwy Wolverhampton, Leeds i Blackburn Rovers. Do Lecha Poznań przechodzi jako wolny agent. Po dopięciu formalności podpisze z Kolejorzem dwuletni kontrakt.

– Wielki powrót! Barry Douglas znów w Lechu! Szkot dziś przylatuje do Polski i po dopełnieniu formalności podpisze kontrakt – napisał klub do swoich karnetowiczów.

Niemiecki dziennikarz o przyszłości Erlinga Haalanda. „Będą bardzo naciskać na ten transfer”

Erling Haaland wzbudza spore zainteresowanie podczas letniego okna transferowego. Według Christiana Falka, jeśli Norweg zmieni drużynę w ciągu najbliższych tygodni, to jego nowym klubem będzie Chelsea.

Ceniony niemiecki dziennikarz, Christian Falk wypowiedział się na temat sytuacji Erlinga Haalanda w Borussii Dortmund. BVB nie zamierza sprzedawać Norwega, ponieważ dopiero co zgodzono się na transfer Jadona Sancho. Według Falka jest jednak jedna drużyna, która może sobie pozwolić na sprowadzenie Haalanda. Mowa o Chelsea.

Powalczą o ściągnięcie go na Stamford Bridge

W przypadku Erlinga Haalanda za rok aktywuje się klauzula odstępnego w wysokości 75 mln euro. Piłkarz wówczas będzie na świeczniku Realu Madryt. Na to jednak nie chce pozwolić Chelsea. Według Christiana Falka londyńczycy będą mocno naciskać na transfer Norwega do The Blues.

– Nie sądzę, aby Haaland opuścił Dortmund tego lata. Są wystarczająco silni, aby zatrzymać go na kolejny rok. Chelsea jest jednak chętna i będzie bardzo naciskać na transfer – informuje niemiecki dziennikarz.

– To podobna sytuacja jak w przypadku Havertza. Chelsea wykorzystała sytuację z pandemią, aby go zdobyć. To samo dzieje się z Haalandem. Chelsea ma dużą szansę, aby go zdobyć, jeżeli rozbije bank i zapłaci wielkie pieniądze – zakończył.

Szansa na większe pieniądze dla Borussii

Takie rozwiązanie może odpowiadać Borussii Dortmund. Niemcy otrzymaliby zdecydowanie więcej pieniędzy niż 75 mln euro, przez co mogliby załatać dziurę finansową po okresie pandemicznym. Kolejne informacje w sprawie przenosin norweskiego snajpera powinny pojawiać się w następnych tygodniach.

Źródło: Christian Falk, Meczyki.pl

Rafał Gikiewicz wciąż liczy na występy w reprezentacji. „Nigdy nie wywieszę białej flagi dla kadry”

Rafał Gikiewicz udzielił wywiadu Tomaszowi Włodarczykowi z portalu Meczyki.pl. Bramkarz Augsburga opowiedział m.in. o tym, że wciąż nie składa broni w walce o powołanie do reprezentacji Polski. Piłkarz zdradził również swoje odczucia na temat pracy w telewizyjnym studiu.

Paulo Sousa powołał na EURO 2020 trzech bramkarzy. Wśród nich znaleźli się Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański oraz Łukasz Skorupski. Przed wyjazdem na turniej z kadrą trenował także Radosław Majecki. Rafał Gikiewicz w rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem z portalu Meczyki.pl podkreślił, że powołanie na mistrzostwa Europy było jego marzeniem — okazało się, że niespełnionym.

Wciąż liczy na występy w reprezentacji

Piłkarz podczas turnieju pełnił rolę eksperta TVP Sport. Bramkarz Augsburga przyznał jednak, że nie składa broni w walce o powołanie do kadry biało-czerwonych.

– Nie spełniło się moje marzenie o otrzymaniu powołania przez Paulo Sousę, więc postanowiłem załapać się na EURO w innej roli. Mam za sobą kilkanaście dni świetnych doświadczeń. Po części spełniłem swoje marzenie, ale jestem zawodowym piłkarzem i nigdy nie wywieszę białej flagi dla kadry – powiedział na łamach Meczyki.pl Gikiewicz.

– Wciąż walczę o powołanie, ale skoro tym razem się nie udało, to na turniej załapałem się w inny sposób. Nie ukrywam, że strasznie zajarałem się tą rolą (eksperta – przyp. red.), choć nie wydaje mi się, żeby to było coś, co będę robił po karierze – przyznał.

– Nie widzę siebie siedzącego cały rok w studiu. Może od czasu do czasu, przy jakiś większych wydarzeniach takich jak EURO? Różnie może wyjść. Na dziś mam kilka innych pomysłów, co chcę robić po zakończeniu przygody z piłką – zakończył.

Źródło: Meczyki.pl

Czy szatnia reprezentacji Chorwacji ma konflikt z selekcjonerem Zlatko Daliciem? Rebić opublikował kontrowersyjny wpis

Słowne przepychanki po odpadnięciu Chorwacji z EURO 2020. Czy szatnia ma konflikt z selekcjonerem Zlatko Daliciem? Ante Rebić opublikował kontrowersyjny wpis mówiący wiele o atmosferze w zespole.

Chorwaci odpadli z mistrzostw Europy na poziomie 1/8 finału. Hiszpanie okazali się lepsi od wicemistrzów świata dopiero w dogrywce. Po spotkaniu na światło dzienne wyszły zgrzyty z kadry. Czy atmosfera w chorwackim zespole jest napięta przez selekcjonera Zlatko Dalicia?

Zgrzyty na linii Rebić – Dalić?

Szkoleniowiec po spotkaniu z Hiszpanią przyznał, że stracił zaufanie do niektórych piłkarzy. Nie zdradził jednak nazwisk tych zawodników. Głos po odpadnięciu zabrał również Ante Rebić. Według mediów wypowiedź piłkarza to odpowiedź na słowa Zlatko Dalicia.

– Czyja to wina, że drużyna od 2-3 lat jest gó***ana? Szkoda, że nie mieliśmy nikogo, kto mógłby wykorzystać nasze utalentowane pokolenie, żeby osiągnąć coś więcej na EURO – napisał na Instagramie piłkarz AC Milan.

27-letni piłkarz po kilkudziesięciu minutach usunął wpis i zawiesił swoje konto na Instagramie.

Źródło: Meczyki.pl

Kałużny dobitnie o reprezentacji Polski. „Jak jest wynik, to Golce nie muszą rzępolić”

Radosław Kałużny udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu. 41-krotny reprezentant Polski wypowiedział się na temat reprezentacji Polski. Porównał obecną sytuację do jego czasów z kadry.

Podsumował kadrowiczów

Reprezentacja Polski zakończyła swój udział w EURO 2020 na poziomie fazy grupowej. Biało-czerwoni zdobyli tylko punkt w 3 spotkaniach. Postawę polskiej kadry na łamach Przeglądu Sportowego ocenił Radosław Kałużny.

– Okazaliśmy się zbyt słabi, by wyjść z tak słabej grupy. Atmosfera najbardziej potrzebna jest przy grillu czy na ognisku. Najpierw ma być ogień na boisku, a kiedy on jest, i przy okazji wynik, to do tańca nie muszą rzępolić Golce, by zbudować klimat – powiedział 47-latek.

Kiedyś to było

Kałużny porównał bieżącą sytuację do jego czasów z gry w reprezentacji Polski. Były piłkarz Bayeru Leverkusen przyznał, iż wtedy też była świetna atmosfera. Piłkarze zachowywali się jednak nieco inaczej po porażkach – chodzili z podkulonym ogonem, a nie cieszyli się, że jest dobra atmosfera w drużynie.

Źródło: Przegląd Sportowy, WP Sportowe Fakty

Laporta zabrał głos w sprawie przyszłości Messiego „Poszukujemy najlepszego rozwiązania dla każdej ze stron”

Wraz z końcem czerwca wygasł kontrakt Lionela Messiego z FC Barceloną. Argentyńczyk stał się wolnym agentem. Sytuację postanowił skomentować prezydent Dumy Katalonii, Joan Laporta.

Szukają najlepszego rozwiązania

Leo Messi pierwszy raz od 20 lat nie jest piłkarzem FC Barcelony. Jego kontrakt wygasł wraz z końcem czerwca. Joan Laporta wypowiedział się na temat przyszłości doświadczonego Argentyńczyka. Prezydent klubu ma nadzieję, że Messi zostanie w Dumie Katalonii na dłużej.

– Chcemy, żeby Messi został i sam Leo tego chce. Wszystko jest na dobrej drodze. Musimy jedynie rozwiązać kwestię Finansowego Fair Play. Jesteśmy w trakcie poszukiwania najlepszego rozwiązania dla każdej ze stron – powiedział Laporta w programie „El Transistor” na antenie radia „Onda Cero”.

Umowa na dekadę?

Według doniesień mediów Barca pracuje nad 10-letnim kontraktem dla Messiego. Piłkarz miałby spędzić dwa sezony w Katalonii, by później przenieść się do USA. W Stanach Zjednoczonych pełniłby funkcję ambasadora klubu.

Lionel Messi wystąpił łącznie w 778 spotkaniach w barwach FC Barcelony. W tym czasie zdobył 672 bramki i zanotował 305 asyst.

Źródło: Onda Cero, Meczyki.pl

Z Lecha Poznań do Serie A? Napoli zainteresowane Lubomirem Satką

Według słowackiej prasy Napoli interesuje się Lubomirem Satką. 25-letni obrońca Lecha Poznań zaimponował Neapolitańczykom podczas mistrzostw Europy.

Z Lecha Poznań do Serie A?

Kolejny słowacki piłkarz po Hamsiku i Lobotce może w przywdziać koszulkę Napoli. Według doniesień słowackiego Sport7 Azzurri interesują się Lubomirem Satką. Piłkarz Lecha Poznań wystąpił w trzech spotkaniach na EURO 2020.

Jaka cena za Satkę?

Lubomir Satka dołączył do Kolejorza w lipcu 2019 roku. 25-latek może zagrać jako stoper i prawy obrońca. Słowak miałby kosztować Napoli około 2-3 mln euro.

https://twitter.com/Eugeniogonza2/status/1409829065784180736

– Satka może być odpowiednim profilem, aby uzupełnić obronę Napoli dostępą dla Spallettiego, za Koulibalym, Manolasem i Rrahmanim – ocenił dziennikarz Eugenio González Aguilera.

https://twitter.com/NapoliToday/status/1409573956319809536

Satka wystąpił w poznańskiej drużynie 62 razy. W tym czasie zanotował 3 trafienia i 2 asysty. Portal transfermarkt.de wycenia 25-letniego Słowaka na 2,5 mln euro.

Źródło: Sport7, napolitoday, Eugenio González Aguilera

Kolejny powrót do Ekstraklasy? Lech Poznań ma wydać 800 tys. euro na polskiego skrzydłowego

Krzysztof Stanowski podał na Twitterze nowe doniesienia transferowe. Według jego źródeł do Lecha Poznań wraz z Arturem Sobiechem dołączy Damian Kądzior. Do Zagłębia Lubin trafić ma Koki Hinokio.

Wzmocnienia Kolejorza i Zagłębia Lubin

Artur Sobiech oficjalnie dołączył do Lecha Poznań. Według Krzysztofa Stanowskiego do 31-latka dołączy niedługo Damian Kądzior. Skrzydłowego Eibaru od tygodni łączono z Kolejorzem, ale także z Legią Warszawa. Właściciel portalu Weszło dodał, że Koki Hinokio zmieni Stomil Olsztyn na Zagłębie Lubin.

https://twitter.com/K_Stanowski/status/1409812423368974336?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1409812423368974336%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fweszlo.com%2F2021%2F06%2F29%2Fdamian-kadzior-trafi-do-lecha-poznan%2F

Zapłacą prawie milion euro

Według Dominika Stachowiaka z portalu aosporcie.pl kwota transferu ma wynieść około 800 tysięcy euro. Dla Lecha Poznań będzie to trzecie wzmocnienie w letnim oknie transferowym. Wcześniej do Kolejorza dołączyli Joel Pereira i wspomniany Artur Sobiech.

https://twitter.com/D__Stachowiak/status/1409824036364771329

Skrzydłowy wyjechał z polskiej Ekstraklasy w 2018 roku. Po dwóch latach spędzonych w Dinamie Zagrzeb przeniósł się do Eibaru. Poprzedni sezon spędził jednak na wypożyczeniu w tureckim Alanyasporze. 29-latek zagrał w 18 spotkaniach, podczas których zanotował dwie asysty. Portal transfermarkt.de wycenia Kądziora na 1,7 mln euro.

Źródło: Krzysztof Stanowski, Dominik Stachowiak

Mariusz Stępiński może zmienić otoczenie. Czy powalczy o grę w Lidze Mistrzów?

Według doniesień Piotra Koźmińskiego z portalu WP Sportowe Fakty Young Boys Berno interesuje się Mariuszem Stępińskim. Dla polskiego napastnika byłaby to już piąta liga w Europie.

Może dołączyć do klubu walczącego o grę w Lidze Mistrzów

Piotr Koźmiński z WP Sportowe Fakty przedstawił nowe informacje dotyczące przyszłości Mariusza Stępińskiego. Według wspomnianego źródła napastnik wzbudza zainteresowanie Young Boys Berno. „Młodzi Chłopcy” zajęli w poprzednim sezonie pierwsze miejsce w lidze szwajcarskiej. Klub będzie walczył o awans do Ligi Mistrzów.

Szwajcaria numerem 5 na liście Stępińskiego?

Według Piotra Koźmińskiego Young Boys chcą wypożyczyć Stępińskiego z opcją wykupu. Jeśli dojdzie to do skutku, dla 26-latka będzie to piąta liga w Europie. Wcześniej reprezentował on barwy klubów z Polski – Widzewa, Wisły K. i Ruchu, Niemiec – Norymbergii, Francji – FC Nantes oraz Włoch – Chievo, Hellasu oraz Lecce.

Polak spędził miniony sezon na wypożyczeniu w drugoligowym Lecce. W 33 spotkaniach zdobył 10 bramek i zaliczył 3 asysty. Portal transfermarkt.de wycenia 26-letniego napastnika na 2,5 mln euro.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Powstanie film fabularny o Zlatanie Ibrahimoviciu. Piłkarz podzielił się zwiastunem produkcji [WIDEO]

Zaprezentowano zwiastun filmu biograficznego Zlatana Ibrahimovicia. Produkcja o tytule „I Am Zlatan: The Movie” ukaże się jesienią. Premierę w szwedzkich kinach zapowiedziano na 10 września 2021 roku.

Film biograficzny o Zlatanie Ibrahimoviciu będzie oparty na autobiografii „Ja, Ibra”, którą napisał piłkarz wraz z Davidem Lagercrantzem. Drugi z wymienionych jest również scenarzystą produkcji (z Jakobem Beckmanem). Reżyserem filmu został Jens Sjogren.

Udział Zlatana

Według medialnych doniesień Zlatan Ibrahimović zaangażował się w projekt i pomagał przy pisaniu scenariusza. Ujęcia do filmu nagrywano w Szwecji i Amsterdamie. Poniżej zwiastun filmu, który ukaże się jesienią 2021 roku:

https://twitter.com/Ibra_official/status/1409468653217669125

Kto zagra legendarnego Szweda?

Młodego Ibrahimovicia z lat 11-13 zagra Dominic Bajraktari Andersson. Jego „wersję” z okresu pomiędzy 17 a 23 rokiem życia odegra zaś Granit Rushiti.

Przypomnijmy, że to nie będzie pierwszy film, którego tematyką jest przedstawienie historii Zlatana Ibrahimovicia. W 2015 roku premierę miała dokumentalna produkcja o tytule „Becoming Zlatan”.

Źródło: silesion.pl, Twitter

Raymond Domenech apeluje do Polaków. „Bez odpowiedniego szkolenia nic z tego nie będzie, poprawcie struktury”

Raymond Domenech oznajmił po odpadnięciu reprezentacji Polski z EURO 2020, że Robert Lewandowski to gigant, który urodził się w nieodpowiednim kraju. Po tych słowach na byłego selekcjonera Francji spadła ogromna krytyka. 69-latek odniósł się do niej i wyjaśnił swoje stwierdzenie sprzed kilku dni.

Raymond Domenech rozczarował się postawą Polaków na tegorocznych mistrzostwach Europy. Były selekcjoner Francuzów w dobitny sposób skomentował odpadnięcie biało-czerwonych z turnieju. 69-latek napisał wówczas w mediach społecznościowych, iż Lewandowski urodził się w nieodpowiednim kraju, by pokazać całość swojego talentu w reprezentacji. Domenech żałuje, że tak wielki piłkarz kolejny raz opuszcza turniej na tak wczesnym etapie (więcej na ten temat – TUTAJ).

Chciał zmotywować Polaków do działania

Na słowa 69-letniego Francuza mocno zareagował m.in. Jerzy Engel. Raymond Domenech w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty wyjaśnił swoje słowa podsumowujące grę biało-czerwonych na EURO 2020. Były selekcjoner Trójkolorowych nie chciał w ten sposób urazić Polaków, tylko sprowokować ich do działania.

– Ten wpis nie był przeciwko Polsce. Miał trochę na celu sprowokowanie Polaków do dyskusji, a raczej do działania. Przecież widać, nawet z zewnątrz, że coś jest nie tak! Macie geniusza, ale innych świetnych zawodników za bardzo nie widzę. Różnica między Lewandowskim a jego kolegami z drużyny jest zbyt duża! – powiedział na łamach WP Sportowe Fakty Raymond Domenech.

– Niebywałe, że wyrósł wam tylko jeden Lewandowski. Nie, to po prostu niemożliwe. Z doświadczenia choćby Francji wiem, że gdy masz w pokoleniu jednego geniusza, to obok też są bardzo dobrzy piłkarze, trzeba ich tylko znaleźć, wyselekcjonować. A najpierw jednak wyszkolić – dodał 69-latek.

– Porównajmy to z Belgią, Holandią, Danią, Austrią, Chorwacją. Nawet Szwajcarzy w tym temacie „się ogarnęli”. Przecież w stosunku do tych krajów Polska ludnościowo jest gigantem – zauważył były selekcjoner reprezentacji Francji.

– Ale bez odpowiedniego szkolenia nic z tego nie będzie. Dlatego apeluję: Polacy, obudźcie się! Poprawcie struktury, programy szkoleniowe. Talenty u was są, muszą być! Jednak trzeba je znaleźć i odpowiednio poprowadzić. Naprawdę nie wypada, aby taki kraj tak szybko i w takim stylu odpadał z dużych turniejów – zakończył.

Źródło: WP Sportowe Fakty

De Ligt obwinia się za odpadnięcie z EURO. „Właściwie przegraliśmy z mojego powodu”

Reprezentacja Holandii pożegnała się z turniejem EURO 2020 na etapie 1/8 finału. Do porażki Oranje znacząco przyczyniła się czerwona kartka Matthijsa de Ligta. Według piłkarza Juventusu to on jest głównym winowajcą sensacyjnego odpadnięcia Holendrów.

Reprezentacja Holandii odpadła z tegorocznych mistrzostw Europy po porażce z reprezentacją Czech (0:2). Ogromny wpływ na końcowy rezultat miała czerwona karta Matthijsa de Ligta, którą piłkarz otrzymał przy wyniku 0:0.

Obwinia siebie za porażkę Oranje

Sam zawodnik jest w pełni świadomy popełnionego błędu. 21-latek obarcza siebie winą. De Ligt stwierdził w rozmowie z nos.nl, że taki sposób odpadnięcia jest frustrujący i bardzo go boli.

– Właściwie przegraliśmy z mojego powodu. To bardzo frustrujące. Mieliśmy grę pod kontrolą. Pozwoliłem piłce się odbić, co nie było dobre, zostałem lekko popchnięty i upadłem. Ten moment zmienił obraz gry – powiedział de Ligt w rozmowie z nos.nl.

– Obserwowałem ostatnie kilka minut, jak drużyna walczyła. Obwiniam siebie. Gdy odpadasz w taki sposób, to boli – dodał stoper Starej Damy.

Zobacz również: Głupia kartka Matthijsa de Ligta. Co on miał w głowie? [WIDEO]

Eksperci bronią 21-latka

Eniola Aluko i Nigel de Jong wzięli de Ligta w obronę. Oboje tłumaczyli w studiu telewizji ITV, iż stoper Juventusu próbował ratować sytuację, więc nie powinien brać na siebie całej odpowiedzialności za odpadnięcie z turnieju.

– Nie powinien on brać na siebie całej odpowiedzialności. Był ostatnim zawodnikiem, próbował ratować sytuację. Poza nim błędy popełniali również Wijnaldum, Stekelenburg. Do tego głupi faul van Aanholta, po którym padła bramka, a przecież wiedzieliśmy, że Czesi mogą wykorzystać stały fragment. Wielcy gracze mylili się – powiedziała w studiu telewizji ITV angielska piłkarka, Eniola Aluko.

Źródło: WP Sportowe Fakty, Nos.nl, ITV

Obrońca reprezentacji Walii skomentował organizację EURO 2020. „To żart”

Walijczycy w sobotę oficjalnie odpadli z EURO 2020. Obrońca drużyny, Chris Gunter opublikował wpis podsumowujący tegoroczny turniej mistrzostw Europy.

Reprezentacja Walii przegrała w sobotę z Danią (0:4). Ich przygoda z EURO 2020 zakończyła się na 1/8 finału. Prawy obrońca Walijczyków, Chris Gunter w mocny sposób skomentował organizację tegorocznych mistrzostw Europy.

Organizacja turnieju? Żart

– Byliśmy 3.000 mil od domu. Każda kadra miała ze sobą fanów, gdziekolwiek się udała. A my nie, z wyjątkiem 350 osób, które złamały rządowe zasady – napisał na Instagramie boczny defensor reprezentacji Walii.

– My i wy zasłużyliśmy na więcej, organizacja tego turnieju to żart. Płaczcie, ale później uśmiechnijcie się, bo znów jedliśmy posiłek przy głównym stole. Na własnym stadionie niedługo znów zaśpiewamy nasz hymn, na co wszyscy zasługujemy – dodał 31-latek.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Chris Gunter (@chrisgunter2)

Źródło: Meczyki.pl, Instagram (@chrisgunter2)

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.