„Przeprosiny Zoumy były szczere”. Wiceprezes West Hamu apeluje do społeczeństwa

Brytyjska osobowość telewizyjna, polityk i wiceprezes West Hamu United, Karren Brady zaapelowała do społeczności o wybaczenie Kurtowi Zoumie. Francuz w okrutny sposób traktował swojego kota, co uwieczniły kamery.

Okropne zachowanie piłkarza Premier League

Od wybuchu afery związanej z kotami Zoumy piłkarz jest atakowany z każdej strony. Obrońca Młotów dokonał okrutnego czynu. Piłkarz kopał i uderzał swojego kota, co uwieczniły kamery. Wiceprezes West Hamu United zaapelowała do społeczeństwa o wybaczenie Zoumie na łamach The Sun.

– Też byłam zszokowana po obejrzeniu tego nagrania. To w żadnym stopniu nie odzwierciedla wartości, jakie wyznajemy w West Hamie. Stanowisko klubu jest jasne – potępiamy to zachowanie i nie będzie z naszej strony przyzwolenia na żadną formę okrucieństwa względem zwierząt – powiedziała Brady na łamach The Sun.

Wysoka kara

– Podjęliśmy szybkie działania, by ukarać Kurta maksymalnie wysoką grzywną, przewidywaną w naszym regulaminie. Całość kwoty zostanie przeznaczona na organizacje charytatywne, niosące pomoc zwierzętom. Kurt od razu zaakceptował tę karę i na wszystko się zgodził – dodała.

Jest świadomy swojego wybryku

Karren Brady dodała, że piłkarz wyraża skruchę i współpracuje z organami zajmującymi się ochroną praw zwierząt. Kurt Zouma ma zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji.

– Kurt jest w pełni świadom powagi swoich czynów i ma ogromne wyrzuty sumienia. Jego przeprosiny były szczere. To pierwszy ważny krok na drodze do reedukacji i pokuty. West Ham będzie wspierał zawodnika na tej ścieżce – zadeklarowała.

Prośba o wybaczenie

– Zdaję sobie sprawę, że znajdą się tacy, którzy nie zgodzą się z tym kierunkiem działania. Tacy, którzy chcieliby, aby Kurtowi odebrano teraz wszystkie środki do życia. Szanujemy ich ból, ale wierzę, że żyjemy w społeczeństwie, w którym zdecydowana większość ludzi nadal ceni sobie podstawowe ludzkie wartości. Takie jak przebaczenie i odkupienie win – zakończyła.

Źródło: Weszło, The Sun

Nowe informacje ws. transferu Casha. Simeone ma obawy

Hiszpańska Marca przedstawiła nowe informacje ws. potencjalnego transferu Matty’ego Casha do Atletico. Dziennikarze przekonują, że trener Los Colchoneros, Diego Simeone preferuje piłkarzy z większym doświadczeniem.

Media od tygodni spekulowały na temat potencjalnych przenosin Matty’ego Casha do Atletico. Polak miał zostać następcą Kierana Trippiera, który zimą odszedł z madryckiego klubu do Newcastle United.

Obawy Simeone

Nowe światło na tę sprawę rzuciła hiszpańska Marca. Dziennikarze uważają, że trener Los Colchoneros nie ma pełnego przekonania do prawego obrońcy Aston Villi. Diego Simeone ma preferować bardziej doświadczonych zawodników.

Woli innego zawodnika

Hiszpańscy dziennikarze przekonują, że argentyński szkoleniowiec najchętniej zobaczyłby w swojej drużynie Cesara Aspiliquetę, o którego miał prosić niedługo po transferze Kierana Trippiera do Newcastle United.

Wiele wskazuje więc na to, że Matty Cash pozostanie w Aston Villi. Jego umowa z The Villains obowiązuje do końca czerwca 2025 roku. Portal transfermartk.de wycenia reprezentanta Polski na 22 mln euro.

Źródło: MARCA, WP Sportowe Fakty

Barcelona szuka kolejnych wzmocnień. Duma Katalonii zainteresowana polskim bramkarzem

Po kilku naprawdę świetnych sezonach Marc-Andre ter Stegen zaczął coraz częściej zawodzić. W związku z dyspozycją Niemca klub zamierza ściągnąć jeszcze jednego bramkarza. Według Mundo Deportivo w kręgu zainteresowań Dumy Katalonii znalazł się Bartłomiej Drągowski.

Konsekwencje kontuzji

Ostatnich miesięcy Bartłomiej Drągowski nie może zaliczyć do udanych. Kontuzja odebrała polskiemu bramkarzowi miejsce w podstawowym składzie Fiorentiny. Aktualnie podstawowym bramkarzem Violi stał się Juan Musso. Jednak hiszpańskie media nadal łączą 24-latka z transferem do Barcelony.

Historyczny transfer

Sam transfer Polaka mógłby być sfinalizowany już latem. Przybycie nowego golkipera do Barcelony miałoby podnieść poziom rywalizacji i zmusić Ter-Stegena do lepszej gry. Oczywiście Drągowski nie jest jedynym zawodnikiem którym interesuje się Barcelona. Hiszpanie obserwują także takich bramkarzy jak: Maarten Vandevoordt (Genk), Illan Meslier (Leeds United), Alban Lafont (Fiorentina) i Bono (Sevilla). Warto dodać, że w razie faktycznego transferu Bartłomiej Drągowski zostałby pierwszym polskim piłkarzem w całej historii FC Barcelony.

Źródło: Meczyki.pl

Mahir Emreli tłumaczy się chorwackiej prasie. „Bywałem czasem w klubach, taki już jestem”

Mahir Emreli przeszedł w zimowym oknie transferowym z Legii Warszawa do Dinama Zagrzeb. Krótka przygoda Azera z ekipą mistrzów Polski była powiązana ze skandalem. Napastnik sprostował chorwackim mediom plotki, które były łączone z jego nazwiskiem.

Rozstanie w kiepskiej atmosferze

Mahir Emreli nie spełnił oczekiwań w Legii Warszawa. Gwiazda z Azerbejdżanu tylko dwukrotnie zmieściła piłkę w siatce rywali z Ekstraklasy. Przygoda 24-latka z CWKS-em trwała zaledwie pół roku, ponieważ piłkarz zażądał rozwiązania kontraktu po tym, jak pobito go w klubowym autokarze. Azer szybko znalazł nowe zatrudnienie po zerwaniu umowy z Legią. Napastnik podpisał kontrakt z Dinamem Zagrzeb.

Niesportowy tryb życia?

Kibice Legii Warszawa zarzucali Mahirowi Emreliemu częste balowanie w klubach. Piłkarz odniósł się do tych plotek na łamach chorwackich mediów. 24-latek przekonuje, iż chodził do klubu, ale tylko, gdy ma kilka dni wolnego.

– Nie lubię o tym mówić, ale chcę to wyjaśnić, by wszyscy poznali prawdę. Opublikowano zdjęcie ze mną w nocnym klubie. Tak, bywałem czasem w klubach. Nie będę kłamał, bo taki już jestem. Jak mam dni wolnego, to idę tam. Gdzie jest problem? Do nocnych klubów chodzę rzadko, raz na kilka miesięcy. Nie biję się, nie piję – wytłumaczył Mahir Emreli w rozmowie z portalem sportske.jutarnji.hr.

– Po publikacji tego zdjęcia, zaczęto pisać, że nie szanuje klubu. Niewiarygodne. Naprawdę tego nie rozumiem. Jestem maksymalnym profesjonalistą – dodał 24-latek.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Trener Fiorentiny komplementuje Piątka. „Wyjątkowy chłopak, naprawdę ciężko trenuje”

Krzysztof Piątek pokazał się z bardzo dobrej strony w czwartkowym spotkaniu Pucharu Włoch przeciwko Atalancie. Trener Fiorentiny pochwalił polskiego napastnika po wygranej z La Deą.

Piątek bohaterem Violi

Atalanta przegrała u siebie z Fiorentiną (2:3) w czwartkowym meczu Pucharu Włoch. Dwie bramki dla Violi zdobył Krzysztof Piątek. Szkoleniowiec gości, Vincenzo Italiano docenił pracę polskiego snajpera.

– Piątek to wyjątkowy chłopak. Naprawdę ciężko trenuje, by wpasować się w nasze mechanizmy. Ok, może strzelił gole z karnych, ale dobrze grał. Poruszał się mądrzej niż w poprzednich meczach. Widzę jego świetny rozwój – powiedział trener Fiorentiny po spotkaniu z Atalantą.

Walka o finał

Następnym rywalem Fiorentiny w ramach Pucharu Włoch będzie Juventus. Spotkanie ze Starą Damą odbędzie się 2 marca. W drugiej parze półfinałowej spotkają się ze sobą dwie ekipy z Mediolanu, Inter i Milan.

Źródło: Sport.pl

fot. Fiorentina

Kulesza murem za Michniewiczem. „Opieram się na faktach. Jest niewinny”

Cezary Kulesza udzielił wywiadu tygodnikowi Piłka Nożna. W rozmowie z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej poruszono temat przeszłości Czesława Michniewicza i jego kontaktów z Fryzjerem.

Niejasna przeszłość selekcjonera

Wiele osób wciąż nie ma stuprocentowej pewności co do przeszłości nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Lata temu Czesław Michniewicz często kontaktował się z liderem mafii piłkarskiej, Fryzjerem. W świetle prawa jest jednak niewinny. Prezes PZPN sugeruje, aby wszyscy spoglądali na 51-letniego trenera z uwzględnieniem tych faktów.

– Musimy podchodzić do kwestii przeszłości Czesława Michniewicza opierając się na faktach, a nie na domysłach, opiniach czy sympatii – lub jej braku – do trenera – powiedział szef polskiej federacji piłkarskiej.

– Opieram się na faktach. Trener w ich świetle jest niewinnym człowiekiem, nigdy nie został skazany, nie miał nawet postawionych zarzutów. Pracuję w futbolu bardzo długo i wiem, że kluczowe dla oceny trenera Michniewicza będą wyniki reprezentacji. Kropka – zakończył Kulesza.

Źródło: Piłka Nożna, WP Sportowe Fakty

Kałużny niezadowolony ze słów Michniewicza. „Inni kandydaci poczują się zdołowani”

Radosław Kałużny udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu. Były reprezentant Polski wyraził swoje niezadowolenie w związku ze słowami Czesława Michniewicza o tym, że pierwszym bramkarzem kadry będzie Wojciech Szczęsny.

Szczęsny podstawowym bramkarzem

Niedługo po ogłoszeniu Czesława Michniewicza selekcjonerem reprezentacji Polski z ust 51-latka padła jasna deklaracja: „Wojciech Szczęsny będzie numerem jeden w bramce”. Takie słowa nie spodobały się Radosławowi Kałużnemu.

Niezadowolony Kałużny

Były reprezentant Polski uważa, że nowy trener kadry nie powinien od razu mówić o personaliach. Radosław Kałużny argumentuje to tym, że pozostali konkurenci w walce o miejsce na bramce mogą poczuć się zdołowani.

– Wydaje mi się, że zdecydowanie sensowniej byłoby nie ogłaszać personaliów podstawowego bramkarza. No Panie Czesławie, tu się niestety nie dogadamy – powiedział Kałużny na łamach Przeglądu Sportowego.

– Kiedyś żartowałem, że Wojciech Szczęsny dysponuje jakimiś kompromitującymi materiałami, tym samym szantażując kolejnych selekcjonerów. Każdy mianował go naszą bramkarską jedynką, a Szczęsny wówczas sprawiedliwie obdzielał błędami kolejnych trenerów. Kandydaci na to miejsce poczują się zdołowani. Zgrupowanie będzie dla nich tygodniowym urlopem – dodał były reprezentant Polski.

Zobacz również: Czerczesow o kontaktach Michniewicza w Rosji. „Prawdopodobnie ma doradców”

Źródło: Przegląd Sportowy

Czerczesow o kontaktach Michniewicza w Rosji. „Prawdopodobnie ma doradców”

Stanisław Czerczesow udzielił wywiadu dziennikowi Sport Express. Były selekcjoner reprezentacji Rosji przyznał, że wybór Czesława Michniewicza na trenera Polski może być podstawą do obaw wśród jego rodaków.

Wyprawa po Europie

Cezary Kulesza wybrał Czesława Michniewicza na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. Nowy trener kadry Biało-Czerwonych od razu zabrał się do pracy. 51-letni szkoleniowiec wybrał się w podróż po Europie, aby porozmawiać z poszczególnymi zawodnikami.

Doradcy w Rosji?

Stanisław Czerczesow w rozmowie z dziennikiem Sport Express wyraził swoje obawy w związku z zatrudnieniem Czesława Michniewicza w Polskim Związku Piłki Nożnej. Były selekcjoner Rosji podejrzewa, że 51-letni trener ma kontakty w jego ojczyźnie, które mogą pomóc w analizie przed spotkaniem barażowym.

– Czesław dobrze mówi po rosyjsku. Może z łatwością śledzić naszych piłkarzy, ekspertów oraz wypowiedzi w mediach. Prawdopodobnie ma przyjaciół i doradców, którzy pomagają mu w analizie i przygotowaniach do meczu z nami. Mnie o reprezentację nie pytał. I tak nic bym mu nie powiedział – powiedział Stanisław Czerczesow.

Obawiają się Lewandowskiego

– Drużyna Polski z Robertem i bez to dwie innych ekipy. Każdy zespół ma swojego lidera. Tak jest też u nich i u nas. Jeśli Lewandowski jest na boisku, to jest to duży atut dla jego drużyny – dodał szkoleniowiec Ferencvarosu.

Źródło: Sport Express, Polsat Sport

Krystian Bielik z owacją na stojąco i kolejnym urazem. „Wybitny pechowiec”

Derby County pokonało u siebie Hull City. Od pierwszej minuty w spotkaniu wystąpił Krystian Bielik. Polak nie będzie jednak dobrze wspominał tego starcia, ponieważ zszedł z boiska z urazem.

Powrót po zerwanych więzadłach

Krystian Bielik po rocznej przerwie od gry w piłkę wrócił na boisko w meczu z Birmingham City. Wówczas zdobył bramkę na 2:2 w samej końcówce spotkania. Polak niefortunnie upadł po strzale, przez co nabawił się urazu barku. Podczas spotkania z Hull City również musiał opuścić plac gry.

Poturbowany przy walce o piłkę

24-letni piłkarz Baranów musiał zejść z boiska z rozciętą głową. Polak prezentował się bardzo dobrze do tego momentu, więc kibice postanowili pożegnać go owacją na stojąco. Wiele wskazuje na to, że przerwa Bielika nie będzie zbyt długa.

Derby County pokonało Hull City 3:1. Barany zajmują 23. lokatę w tabeli Championship. Podopieczni Wayne’a Rooneya mają na koncie 18 punktów. Przypomnijmy, że angielska federacja odjęła im aż 21 oczek, przez co są skazani na walkę o utrzymanie.

Arkadiusz Milik: Ostatnie tygodnie były dla mnie skomplikowane psychicznie

Arkadiusz Milik udzielił wywiadu gazecie L’Équipe. Polski napastnik Olympique Marsylii opowiedział o swoich perypetiach z ostatnich tygodni, kiedy go krytykowano i podawano plotki związane z jego transferem.

Krytykowany

Arkadiusz Milik w ciągu pierwszych 22 kolejek ligi francuskiej zdobył zaledwie jedną bramkę. Eksperci od Ligue 1 krytykowali polskiego napastnika. Jorge Sampaoli postanowił posadzić 27-latka na ławce. Postać Arkadiusza Milika polaryzowała kibiców Marsylii. Niedawno syn byłego właściciela OM w wywiadzie krytykował szkoleniowca klubu, że powinien zbudować drużynę wokół Polaka.

Ciężkie tygodnie

Teraz Arkadiusz Milik znów jest na językach kibiców i ekspertów. Polak zdobył trzy bramki w 23. kolejce Ligue 1. Były napastnik Napoli udzielił wywiadu L’Équipe. W rozmowie z dziennikarzem opowiedział o swoich ostatnich tygodniach.

– Ostatnie tygodnie były dla mnie skomplikowane psychicznie. Trudno jest być na ławce. Skorzystałem z okazji, aby robić dodatkowe sesje treningowe, trenowałem dwa razy dziennie, aby być lepszym, aby być gotowym we właściwym czasie, w najlepszej formie – powiedział Milik.

– Zawsze wiedziałem, do czego jestem zdolny, nigdy nie wątpiłem w swoje umiejętności. Utrata miejsca w zespole to utrata odrobiny pewności siebie. Kiedy czuję, że ta pewność siebie zostaje zachwiana, motywuje mnie to do silniejszego treningu – dodał.

Transfer

Podczas zimowego okna transferowego wiele mówiło się o potencjalnych przenosinach Arkadiusza Milika do innego klubu. Ostatecznie 27-latek pozostał w Olympique Marsylia. Polak w rozmowie z L’Équipe powiedział, że nie chciał opuszczać tego wielkiego klubu i potraktował całą sytuację jako wyzwanie.

https://twitter.com/Trojkolorowa_/status/1491086867173101571

Zobacz również: Milik zbiera plony świetnego występu z Angers. Polak w XI tygodnia Ligue 1!

Źródło: L’Équipe, Trójkolorowa Piłka

Prezes Marsylii chwali Milika na Instagramie. „Zasługujesz na to po tym wszystkim, przez co przeszedłeś”

Prezes Olympique Marsylia, Pablo Longoria ocenił występ Arkadiusza Milika. Działacz był zachwycony grą polskiego napastnika, o czym poinformował go w mediach społecznościowych.

Zamknął usta krytykom

Arkadiusz Milik strzelił trzy bramki w 23. kolejce Ligue 1. Marsylia pokonała Angers aż 5:2. Przypomnijmy jednak, że wcześniej były napastnik Napoli zdobył tylko jednego gola w lidze francuskiej na 22 kolejki.

27-latek spotykał się z ogromną krytyką ze strony fanów i byłych piłkarzy OM. Swoim występem przeciwko Angers i strzelonym hat-trickiem zamknął usta hejterom. Sławna gazeta L’Equipe oceniła Polaka na dziewiątkę (w skali 1-10).

Prezes chwali Milika

Nie tylko dziennikarze zauważyli świetną dyspozycję Milika w poprzedniej kolejce. Pablo Longoria skomentował wyczyn polskiego snajpera w mediach społecznościowych. Prezes Olympique Marsylia napisał 27-latkowi pochwałę na Instagramie.

– Bardzo się cieszę z twojego występu. Zasługujesz na to po tym wszystkim, przez co przeszedłeś – skomentował Pablo Longoria.

https://twitter.com/VanTeamOM/status/1489747501674545153

Źródło: WP Sportowe Fakty

fot. OM.fr

Gosens wyjaśnił, dlaczego odrzucił ofertę Newcastle. „Opieranie wszystkiego na pieniądzach nie jest dobre”

Robin Gosens udzielił wywiadu Kickerowi. Niemiecki skrzydłowy opowiedział o ofertach, jakie otrzymywał w trakcie zimowego okna transferowego. Były piłkarz Atalanty odrzucił lukratywną propozycję od Newcastle United.

Wzmocnienie Interu

Robin Gosens zmienił klub w zimowym oknie transferowym. Nowym pracodawcą Niemca jest Inter, który wypożyczył go z Atalanty. Nerazzurri mają obowiązek wykupu, jeśli skrzydłowy w następnym sezonie strzeli przynajmniej jedną bramkę.

Wolał grać o trofea

27-latek w rozmowie z Kickerem opowiedział o ofercie od Newcastle United. Niemiec odrzucił lukratywną propozycję od bogatych Srok.

– Prawdę mówiąc, to mocno o tym myślałem i zastanawiałem, czy to dobra opcja. Uważam zresztą, że takie myślenie jest po prostu bardzo ludzkie. Otrzymałem lukratywną propozycję. Mógłbym zarobić zdecydowanie więcej w Newcastle, zapewnić przyszłość kolejnym pokoleniom w rodzinie, ale odrzuciłem tę ofertę, bo opieranie wszystkiego na pieniądzach nie jest dobre. Liczy się sport. Kocham piłkę i po karierze chciałbym spokojnie spojrzeć w lustro – powiedział Robin Gosens w wywiadzie dla Kickera.

Portal transfermarkt.de wycenia skrzydłowego na 35 mln euro. Bilans 27-latka w bieżącym sezonie to 8 spotkań, 2 bramki i 1 asysta. Kontrakt Niemca z Interem tymczasowo obowiązuje do końca czerwca 2023 roku.

Źródło: Kicker, Onet Sport

Banasik znów krytykuje sędziego Frankowskiego. „Widzi jak zwykle inaczej”

Radomiak Radom zremisował u siebie z Wisłą Płock (1:1). Trener gospodarzy, Dariusz Banasik nie krył swojego niezadowolenia względem pracy sędziego Bartosza Frankowskiego. To nie pierwszy raz, kiedy szkoleniowiec beniaminka krytykuje arbitrów.

Kontrowersja przy bramce Nafciarzy

Dariusz Banasik nie zgadza się z sędziami na temat zatwierdzenia bramki dla Wisły Płock. Szkoleniowiec przyznał, że rozmawiał z piłkarzem, który miał zostać sfaulowany przy odbiorze piłki przez zespół Nafciarzy (pogląd na sytuację możecie sobie państwo wyrobić po obejrzeniu poniższego wideo).

https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/1490742913478844420

– Cóż, muszę się też odnieść do sytuacji na 1:1. Długo teraz to analizowaliśmy. Nie chcę, żeby to było odebrane, że trener podważa decyzje… Dla mnie to jest mega kontrowersja. Nawet rozmawiałem z zawodnikiem, dostał w łydkę od tyłu, ewidentny faul – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Banasik.

– Nie wiem, dlaczego przy VAR sędziowie do tego nie wrócili. Bramka zdobywa nieprawidłowo. Maurides jest faulowany, wszyscy to widzą, idzie akcja, jest bramka. Sędzia Frankowski był na VAR, widzi jak zwykle inaczej. Znów nie mamy do niego szczęścia, choć nie chcę, żeby to było odebrane źle – dodał trener Radomiaka.

Kolejna ostra ocena

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy Dariusz Banasik krytykuje pracę sędziego Bartosza Frankowskiego. Wcześniej krytykował pracę arbitra za „odnotowanie faulu, którego nie było”. Wówczas Radomiak Radom zremisował z Piastem Gliwice (2:2). 

Źródło: Sport.pl

Simeone po porażce z FC Barceloną: Nie byli od nas lepsi w żadnym momencie

FC Barcelona pokonała Atletico (4:2) w niedzielnym spotkaniu ligi hiszpańskiej. Szkoleniowiec gości nie uważa jednak, aby podopieczni Xaviego grali lepiej od Los Colchoneros. Argentyńczyk na pomeczowej konferencji prasowej podsumował przegrane spotkanie.

Kiepska skuteczność gości

FC Barcelona wygrała (4:2) w niedzielnym hicie La Ligi po trafieniach Alby, Gaviego, Araujo i Daniego Alvesa. Dla Los Colchoneros bramki zdobywali Carrasco i Suarez. Diego Simeone podsumował spotkanie na pomeczowej konferencji prasowej. Argentyńczyk był niezadowolony ze skuteczności swojego zespołu.

– Patrzę na sytuacje i na gole. W pierwszej połowie Barcelona miała cztery okazje i zdobyła trzy bramki. My mieliśmy cztery okazje i zdobyliśmy jedną. „Barca” potrafiła wykorzystać okazje, dlatego wygrała. Czy w którymś momencie Barcelona była od nas lepsza? Nie – powiedział Diego Simeone.

Barca przegoniła Atleti

Atletico zajmuje piąte miejsce w tabeli La Ligi z 36 „oczkami” na koncie. Podopieczni Diego Simeone tracą 2 punkty do czwartej FC Barcelony.

Źródło: fcbarca.com

Włoskie media oceniły występ Szczęsnego. „Widz, który nie zapłacił za bilet”

Juventus pokonał Hellas (2:0) w niedzielnym meczu Serie A. Włoskie media oceniły występ Wojciecha Szczęsnego, którego nazwano widzem z nieopłaconym biletem.

Strzelały nowe nabytki

Stara Dama pokonała przyjezdnych z Werony po bramkach Dusana Vlahovicia i Denisa Zakarii. Czyste konto w tym spotkaniu zachował Wojciech Szczęsny. Włoskie media zażartowały z polskiego bramkarza, nazywając go widzem, który nie opłacił biletu.

– W pierwszej połowie był niepłacącym za bilet widzem. Później powstrzymał strzał Lasagni, który uderzył z niemożliwej wręcz pozycji – oceniono w Tuttomercatoweb.com.

– Cały czas był ostrożny. Zakończył kilka niegroźnych sytuacji – dodali dziennikarze calciomercato.com.

Debiut Praszelika

Oba portale oceniły Wojciecha Szczęsnego na szóstkę (w skali 1-10). W meczu zagrał również inny Polak. Swojego debiutu w Hellasie doczekał się Mateusz Praszelik, który w zimowym oknie transferowym opuścił Śląska Wrocław.

Źródło: WP Sportowe Fakty

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.