Kędziora znów w Lechu Poznań. „Jestem gotowy fizycznie i psychicznie”

Tomasz Kędziora został tymczasowym piłkarzem Lecha Poznań. Kolejorz wypożyczył swojego wychowanka z Dynama Kijów do końca sezonu. Reprezentant Polski w rozmowie z klubowymi mediami przyznał, że jest psychicznie gotowy do powrotu na boisko.

Powrót do Lecha Poznań

Tomasz Kędziora uciekł z Ukrainy w związku z wojennymi działaniami ze strony Rosji. FIFA umożliwiła piłkarzom ligi ukraińskiej podpisanie kontraktu z nowymi klubami do końca sezonu. Benjamin Verbić powędrował do Legii Warszawa, a jego klubowy kolega – Tomasz Kędziora ponownie związał się z Lechem Poznań.

Piłkarz po podpisaniu umowy z Kolejorzem udzielił wypowiedzi klubowym mediom. Reprezentant Polski przyznał, że jest gotowy do gry w sobotnim meczu z Jagiellonią zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.

– Czuję się tutaj bardzo dobrze. Miałem przyjemność grać już w Lechu, pamiętam to, co działo się tutaj wcześniej. Trochę ludzi zostało tutaj, może nie w samej drużynie, ale w sztabie czy w pionie klubowym. Zespół się zmienił, ale jest naprawdę wysoka jakość i wszystko, by osiągnąć cele, które zostały założone przed sezonem – powiedział 27-latek.

– Trenuję już prawie dwa tygodnie z drużyną, jestem gotowy fizycznie i psychicznie, żeby zagrać w sobotę – dodał wychowanek Kolejorza.

https://twitter.com/LechPoznan/status/1504427327995842562

Sobotni mecz Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok zaplanowano na godzinę 20:00. Spotkanie będzie miało swoją specjalną oprawę w związku z obchodami 100-lecia przez Kolejorza. Od kilku dni na to wydarzenie nie ma już biletów. Na Bułgarskiej ma pojawić się ponad 40 tysięcy widzów.

Źródło: Lech Poznań

Co z nową umową dla Lewandowskiego? „Wie, że doceniamy go ponad miarę”

Prezes Bayernu Monachium udzielił wywiadu Kickerowi. Herbert Hainer wypowiedział się m.in. na temat przedłużenia kontraktu z Robertem Lewandowskim.

Co z umowami?

Wraz z końcem czerwca 2023 roku wygasają kontrakty trzech kluczowych zawodników Bayernu Monachium. Mowa o umowach Thomasa Mullera, Manuela Neuera i Roberta Lewandowskiego. Herbert Hainer w wywiadzie dla Kickera przyznał, że klub podchodzi na spokojnie do sprawy przedłużania kontraktów.

– Robert Lewandowski wie, że wszyscy w Bayernie doceniamy go ponad miarę. Ja też kilkakrotnie wyrażałem swoje uznanie dla niego. To samo dotyczy Manuela Neuera i Thomasa Müllera, którzy również są wielkimi postaciami dla Bayernu. Do rozmów z nimi podchodzimy bardzo spokojnie – powiedział prezes mistrzów Niemiec.

– Wciąż jest wystarczająco dużo czasu i nasi piłkarze o tym wiedzą. Teraz cała koncentracja skupia się na celach sportowych – dziesiątym mistrzostwie z rzędu i wygraniu Ligi Mistrzów – dodał Hainer.

Według medialnych doniesień Robert Lewandowski chciałby opuścić klub z Bawarii podczas letniego okna transferowego. Informację potwierdził Fabrizio Romano, który doniósł, że kapitan reprezentacji Polski postawił Bayernowi ultimatum.

Źródło: Kicker, Weszło

Tomasz Kędziora wybrał klub. Zrozumiała decyzja reprezentanta Polski

Według Głosu Wielkopolskiego i portalu Meczyki.pl Tomasz Kędziora zostanie piłkarzem Lecha Poznań. Reprezentant Polski postanowił nie czekać na decyzję zagranicznych klubów i dołączyć do swojego byłego zespołu.

Tomasz Kędziora uciekł przed wojną na Ukrainie. Piłkarz Dynama Kijów wraz z decyzją FIFY otrzymał możliwość zmiany klubu do końca sezonu.

Powrót do Kolejorza

Głos Wielkopolski i Meczyki.pl poinformowały, że Tomasz Kędziora podjął decyzję. Obrońca reprezentacji Polski postanowił wrócić do Lecha Poznań. Piłkarz reprezentował Kolejorza w latach 2010-2017. Wraz z Dumą Wielkopolski wygrał mistrzostwo i dwa superpuchary.

Podtrzymać formę i osiągnąć cele z Lechem

Kędziora początkowo chciał przejść do mocniejszej ligi od Ekstraklasy, jednak nie pojawiły się żadne interesujące kierunki. Ostatecznie reprezentant Polski wybrał swój rodzimy klub, co jest jak najbardziej zrozumiałą decyzją.

Kędziora będzie mógł podtrzymać formę w kontekście gry w reprezentacji Polski. Przy okazji może pomóc swojemu byłemu klubowi w osiągnięciu celów na 100-lecie.

Źródło: Głos Wielkopolski, Meczyki.pl

Paweł Wszołek o piwku na mieście. „Nie widzę tutaj żadnego problemu”

Piłkarze Legii Warszawa wyszli na miasto po meczu z Górnikiem Łęczna, o czym doniósł Super Express. Paweł Wszołek, którego uchwycono na jednym ze zdjęć zabrał głos w tej sprawie po wygranej z Termalicą.

CWKS pewnie pokonał beniaminka z Niecieczy 4:1. Legia trafiła z formą na wiosnę, wtorkowa wygrana to ich piąte zwycięstwo z rzędu. Mistrzowie Polski awansowali na 11. miejsce w Ekstraklasie.

Mała celebracja na mieście

W związku z poprawą sytuacji nastroje w szatni są coraz lepsze. Super Express uchwycił zawodników Legii Warszawa na mieście po meczu z Górnikiem Łęczna. Na jednym ze zdjęć pojawił się Paweł Wszołek, który po spotkaniu z Termalicą ustosunkował się do całej sytuacji.

– To była mała kolacja z dziewczynami. Może nas to rozluźniło jeszcze bardziej? Z mojej strony mogę powiedzieć, że jesteśmy profesjonalistami i w dzisiejszym futbolu nie ma miejsca, żeby imprezować – powiedział Wszołek.

– Nie widzę tutaj żadnego problemu, gdy drużyna, chłopaki pójdą sobie na jakąś kolację czy wypiją sobie jedno piwo – dodał w rozmowie z Canal +.

Źródło: Canal+, WP Sportowe Fakty

Niecodzienna sytuacja w Ekstraklasie. Piłkarze dwa razy zagrali w piątej kolejce

Kibice Ekstraklasy zwrócili uwagę na nietypową sytuację po meczu Legii Warszawa z Termalicą. Zauważono, że dwóch zawodników zagrało po dwa razy w piątej kolejce polskiej ligi. Okazało się jednak, że nie ma przepisu, który zapobiega takiemu zdarzeniu.

Legioniści z wiosenną formą i nietypowe wydarzenie

Legia Warszawa we wtorek zmierzyła się z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza w ramach odrobienia piątej kolejki Ekstraklasy. Mistrzowie Polski pokonali beniaminka 4:1. Po meczu kilku kibiców zwróciło uwagę na fakt, że Patryk Sokołowski (Legia, wcześniej Piast) i Dawid Kocyła (Termalica, wtedy W. Płock) dwukrotnie wystąpili w 5. kolejce.

Wyjaśnienie ze strony Ekstraklasy

Opinia publiczna zastanawiała się, czy w takim przypadku nie powinno się ukarać obu drużyn walkowerem. Okazuje się jednak, że nie ma takiego przepisu, który zakazuje występowania w tej samej kolejce po raz drugi.

– Nie ma żadnych przepisów, które by ograniczały taką sytuację. Kluczowe jest uprawnienie zawodnika do rozgrywek przez dany klub. Od momentu zgłoszenia piłkarz jest uprawniony do reprezentowania drużyny i nie ma znaczenia, która to była kolejka ligowa – powiedział manager ds. Komunikacji z Ekstraklasy S.A. w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

W piątej kolejce Piast Gliwice z Patrykiem Sokołowskim w składzie zremisował 1:1 ze Śląskiem Wrocław. Wisła Płock pewnie pokonała wówczas Zagłębie Lubin (4:0). Dawid Kocyła pojawił się na placu gry w 83. minucie, zmieniając Kristiana Vallo.

Źródło: Przegląd Sportowy, własne

Koniec Lewandowskiego w Bayernie? „Chce odejść latem”

Według medialnych doniesień Robert Lewandowski zamierza opuścić Bayern Monachium w letnim oknie transferowym. Polak chciałby zrobić kolejny „duży ruch”. Na jego następcę w ekipie mistrzów Niemiec wytypowano Erlinga Haalanda z Borussii Dortmund.

Temat transferu Roberta Lewandowskiego jest omawiany przed każdym oknem transferowym. Polak mimo 33-lat na karku wciąż notuje świetne liczby. Ten fakt wywołuje spore zainteresowanie ze strony europejskich gigantów.

Lewandowski chce odejść?

Według Jana Aage Fjortofta Polak będzie chciał opuścić Bayern Monachium tego lata. Robert Lewandowski zamierza zrobić „wielki ruch”, a jego następcą miałby zostać Erling Haaland.

https://twitter.com/JanAageFjortoft/status/1503840371297640452

Potencjalnymi nabywcami Roberta Lewandowskiego może zostać ktoś z piątki: Real Madryt, FC Barcelona, PSG, Manchester United i Manchester City. Wcześniej w gronie kandydatów wymieniano również Chelsea, jednak klub ze Stamford Bridge zmaga się z sankcjami.

Źródło: Twitter

Mecz Chelsea z Lille w Lidze Mistrzów stoi pod znakiem zapytania. „Prawdziwe ryzyko”

Problemy Chelsea FC nie przestają się kończyć. Według francuskiej prasy londyński klub może nie zagrać w środowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Lille. Sprawa ma się wyjaśnić w ostatnim momencie.

Inwazja Rosji na Ukrainę przysporzyła The Blues sporo problemów. Roman Abramowicz został objęty sankcjami, przez co klub nie może przeprowadzać transferów, sprzedawać biletów i gadżetów. Nałożono również specjalny limit wydatków na wyjazdy meczowe.

„Prawdziwe ryzyko”

Według doniesień L’Equipe środowy mecz Chelsea z Lille w Lidze Mistrzów stoi pod znakiem zapytania. Wszystko przez nowe sankcje od Unii Europejskiej. Francuzi napisali, że istnieje „prawdziwe ryzyko”.

Trudna sytuacja The Blues

Ubiegłoroczny triumfator Ligi Mistrzów utrzymuje się obecnie z praw do transmisji oraz nagród z europejskich pucharów. Klub musi przygotować się na wypłatę pensji, których wysokość oszacowano na około 34 mln euro.

Wiadomo, czemu Chelsea zachowała loga sponsorów. Tragiczna sytuacja klubu

Według Daily Mail Chelsea nie stać na taki wydatek. W związku tym ekipa ze Stamford Bridge ma otrzymać karę od Premier League. Mowa o odjęciu 9 punktów.

Źródło: Onet Sport, Daily Mail, L’Equipe

Papszun stawia Lecha w roli faworyta do tytułu. Argumentem decyzje sędziów

Raków Częstochowa objął prowadzenie w PKO Ekstraklasie po tym, jak Pogoń Szczecin zgubiła punkty w meczu z Cracovią. Sytuacji Portowców nie wykorzystał z kolei Lech Poznań. Mimo to trener liderów polskiej ligi, Marek Papszun uważa, że to Kolejorz jest faworytem do mistrzostwa.

Raków liderem

W poniedziałek 14 marca zakończono 25. kolejkę Ekstraklasy. Raków Częstochowa pokonał u siebie Stal Mielec i wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli. Marek Papszun po spotkaniu udzielił wywiadu telewizji TVP Sport.

– Bardzo dobrze zarządzaliśmy meczem i nawet gdy przytrafił się nam błąd i straciliśmy gola, to nie było paniki i nadal robiliśmy swoje. Wygrana w pełni zasłużona – powiedział trener Rakowa.

– W końcówce goście starali się wprowadzić trochę chaosu na boisku, ale my im się nie daliśmy i możemy świętować zwycięstwo – dodał.

Sędziowie pomagają Lechowi?

Marek Papszun wypowiedział się również na temat walki o mistrzostwo Polski. W grze o tytuł wciąż zostaje Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin i Lech Poznań. Szkoleniowiec RKS-u wskazuje Kolejorza na głównego faworyta do wygrania ligi. Argumentuje to szeroką kadrą poznaniaków i… decyzjami sędziów.

– Lech stworzył drużynę na miarę mistrzostwa Polski i każde inne rozstrzygnięcie będzie tutaj sensacyjne. Teraz wszystko się może zdarzyć. To, że teoretycznie mamy najmniejsze szanse nie znaczy, że nie możemy się w tej rywalizacji liczyć – ocenił Marek Papszun.

Źródło: TVP Sport, Transfery.info

Michniewicz uzasadnia powołanie dla Kuna. „Idealny na pozycję wahadłowego”

Czesław Michniewicz ogłosił we wtorek pełną listę powołanych na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Wśród piłkarzy zwerbowanych na kadrę znalazł się m.in. Patryk Kun. Selekcjoner uzasadnił to powołanie w wywiadzie dla Interii.

Powołani ligowcy

Czesław Michniewicz powołał czterech zawodników z Ekstraklasy na marcowe mecze Biało-Czerwonych. Selekcjoner postanowił dać szansę Kamilowi Grosickiemu, Bartoszowi Salamonowi, Mateuszowi Wietesce oraz Patrykowi Kunowi. W rozmowie z Interią wyjaśnił, że ostatni z wymienionych to idealny piłkarz do jego koncepcji.

– Idealny piłkarz na pozycję wahadłowego, grający w tym systemie w klubie. Dlatego powinien się szybko wkomponować. Ma szybkość i wydolność, nie boi się grać jeden na jednego. Kogoś takiego nam trzeba – powiedział Czesław Michniewicz.

Walka o minuty

26-letni piłkarz Rakowa Częstochowa będzie rywalizował o miejsce w składzie kadry z Puchaczem, Recą i Rybusem. Patryk Kun w bieżącym sezonie wystąpił w 33 spotkaniach, notując przy tym 4 asysty. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 900 tysięcy euro.

Źródło: Interia

Zbigniew Boniek o kontrowersji z Wisła – Lech. „Według mnie gol był prawidłowy”

Zbigniew Boniek skomentował kontrowersję z niedzielnego meczu PKO BP Ekstraklasy. Były prezes PZPN uważa, że Tomasz Frankowski podjął złą decyzję w spotkaniu Wisły Kraków z Lechem Poznań.

Niejasna sytuacja

Podczas niedzielnego spotkania Wisły Kraków z Lechem Poznań doszło do kontrowersji. Filip Bednarek nie trafił w piłkę, po czym piłkarz Białej Gwiazdy wpakował futbolówkę do siatki i byłoby 2:0… gdyby nie decyzja Tomasza Frankowskiego o anulowaniu tej bramki.

Boniek widzi błąd arbitra

Zbigniew Boniek w rozmowie z Interią wypowiedział się na temat decyzji arbitra niedzielnego starcia. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej uważa, że gol był prawidłowy i Wisła powinna prowadzić dwoma bramkami, a tak spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

– Zawodnik Wisły wygrał pojedynek powietrzny, bramkarz Lecha jest spóźniony i według mnie gol był prawidłowy. Sędzia się pomylił, anulując tego gola. Jego pomyłka to jest element gry. Tak samo jak błąd piłkarza Wisły Starzyńskiego w 97. minucie. Nikt mu nie kazał tracić głupio piłki. Nikt nie kazał obrońcy Wisły być o pół metra przed piłkarzem Lecha, który strzelił bramkę, a nie stać za nim. Błąd sędziowski jest najprostszym wytłumaczeniem straty dwóch punktów – powiedział Zbigniew Boniek.

Poirytowany współwłaściciel Wisły

Decyzja sędziego wzbudziła ogromne zamieszanie wśród kibiców. Na temat interwencji Bednarka wypowiedział się nawet Rafał Gikiewicz, który tak jak Jarosław Królewski uważa, że bramka była prawidłowa.

https://twitter.com/gikiewicz33/status/1503077895392182272

Oto wideo z całego zdarzenia:

https://twitter.com/krzyniu_/status/1503346085498138631

Źródło: Interia

„Rosja wspiera wszystkie kluczowe projekty FIFA i UEFA”. Kuriozalny list, pod którym podpisał się Czerczesow

Rosyjski Związek Weteranów Piłki Nożnej wysłał list do FIFY i UEFY w związku z wykluczeniem ich ojczyzny z rozgrywek międzynarodowych. Pod wiadomością podpisał się między innymi były trener Legii Warszawa, Stanisław Czerczesow.

Kilka dni od rozpoczęcia wojny na Ukrainie FIFA i UEFA ukarały Rosjan wykluczeniem z międzynarodowych rozgrywek. Na taką decyzję wpłynął m.in. nacisk ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Kuriozalny apel ze strony Rosjan

Taki stan rzeczy nie spodobał się przedstawicielom Sbornej. Weterani rosyjskiego futbolu postanowili wysłać specjalny list do obu organizacji, które zawiesiły ich ojczyznę. Pod wiadomością podpisali się m.in. Stanisław Czerczesow, Rinat Dasajew czy Jegor Titow.

– Rosja wspiera wszystkie kluczowe projekty oraz inicjatywy FIFA i UEFA, podziela główne zasady organizacji. Niestety, teraz organizacje te nie stanęły w obronie interesów rosyjskiej i światowej społeczności piłkarskiej. Wręcz przeciwnie, natychmiast porzuciły główną zasadę: piłka nożna jest poza polityką – napisano.

– Rosyjski Związek Piłki Nożnej kwestionuje Wasze decyzje w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu (złożono specjalny wniosek do trybunału w Lozannie – przyp. red.). Prosimy, abyście pamiętali, że FIFA i UEFA muszą strzec interesów społeczności piłkarskiej – dodali byli reprezentacji Rosji.

Polacy w lepszej pozycji

W związku z wykluczeniem Sbornej z międzynarodowych rozgrywek Polacy otrzymali wolny los i awansowali do finału baraży o udział w mundialu. Biało-Czerwoni 29 marca zagrają na Stadionie Śląskim ze zwycięzcą pary Szwecja – Czechy.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Ultrasi Hellasu wskazali Neapol jako miejsce rosyjskiej inwazji. Zdegustowany burmistrz miasta

Ultrasi Hellasu Werona przygotowali specjalny transparent z okazji meczu z SSC Napoli. Kibice postanowili umieścić na banerze Neapol jako cel rosyjskiej inwazji.

Niesmaczny baner kibiców Hellasu

W 29. kolejce Serie A zmierzyły się ze sobą Hellas Werona i SSC Napoli. Kibice gospodarzy z tej okazji postanowili uderzyć w ekipę gości. Ultrasi Hellasu wskazali Neapol jako cel rosyjskiej inwazji, umieszczając na banerze współrzędne tego miasta.

https://twitter.com/adam_dworak/status/1503009169045004289

Zdegustowany burmistrz

Wykorzystanie motywu wojny do kibicowskich przepychanek z pewnością nie należy do najsprytniejszych działań. Do baneru przedstawionego przez ultrasów Hellasu odniósł się burmistrz Neapolu, Luigi de Magistris.

– Baner, który współrzędne Neapolu dla bomb i pocisków z wojny między Rosją a Ukrainą, jest demonstracją rasistowskiego, brutalnego, nieludzkiego i barbarzyńskiego myślenia niektórych ludzi, ale nie nazywaj ich bestiami, ponieważ zwierzęta są lepsze – napisał na Twitterze.

https://twitter.com/demagistris/status/1502974913124220932

Puchacz opowiedział o swoim atucie. „To jest jedna z moich najlepszych cech”

Jakub Polkowski i Łukasz Wiśniowski z kanału Foot Truck odwiedzili Tymoteusza Puchacza w Turcji. Wychowanek Lecha Poznań w wywiadzie wypowiedział się na temat swojej silnej psychiki.

Tymoteusz Puchacz odszedł z Lecha Poznań latem 2021 roku. Polak dołączył do Unionu Berlin, jednak nie mógł liczyć na wiele minut na boisku. Lewy obrońca grywał głównie w Lidze Konferencji Europy. Ostatecznie berlińczycy zdecydowali się go wypożyczyć do tureckiego Trabzonsporu.

Silna psychika

Klub, który jest liderem w tureckiej ekstraklasie, okazał się bardzo dobrym miejscem dla Puchacza. Polak regularnie występuje w podstawowym składzie Trabzonsporu, a drużyna pewnie zmierza po mistrzostwo. W wywiadzie dla Foot Trucka oprócz opowiadania o nowym miejscu Puchacz wyszczególnił swój atut silnej psychiki.

– Możecie o to zapytać wielu piłkarzy, szczególnie tych, którzy dobrze mnie znają. Mimo że nie pracowałem nigdy z jakimś specjalistą, mentalnie jestem mocny. To jest jedna z moich najlepszych cech – przyznał Tymoteusz Puchacz.

Wpływ raperów na życie „Puszki”

Puchacz ma bliskie relacje z kilkoma raperami. Lewy obrońca reprezentacji Polski przyznał również, że sporo zawdzięcza swoim kolegom z branży muzycznej.

– Czerpię bardzo dużo z muzyki moich przyjaciół. Bedoes czy Janek-rapowanie to ludzie, z którymi mam częsty kontakt. Ale też Białas, Szpaku, całe SBM… Mój światopogląd i ten „patencik na życie” oni niejako stworzyli – zdradził.

– Słuchając ich płyt, wiedziałem, na co byli narażeni wtedy, a co teraz przytrafia się mnie. Nauczyli mnie, jak się wtedy zachowywać. Pokazali mi, co jest ważnie, a co totalnie nie ma znaczenia. Trafiłem do świata powiązanego z odnoszeniem sukcesu, zarabianiem poważnych pieniędzy, popularnością. Oni mnie nakręcili, pokazali, co z tym zrobić. A to wcale nie jest takie łatwe – dodał piłkarz wypożyczony z Unionu Berlin.

Źródło: Foot Truck, Meczyki.pl

Buffon broni Donnarummy. „We Włoszech, to byłby faul”

Gianluigi Buffon obronił swojego rodaka, Gianluigiego Donnarummę, który przez wielu został nazwany winnym porażki Paris Saint-Germain w meczu z Realem Madryt. Legendarny bramkarz uważa, że podobna sytuacja we Włoszech zakończyłaby się odgwizdaniem faulu.

Paris Saint-Germain prowadziło na Estadio Santiago Bernabeu 1:0. Wszystko się jednak posypało po błędzie Donnarummy, który upadł po ataku Benzemy. Piłka trafiła do Viniciusa, który zwrócił ją francuskiemu napastnikowi, a ten zdobył bramkę na 1:1.

We Włoszech byłby faul?

Karim Benzema dopisał później dwa trafienia, a wicemistrzowie Francji odpadli z Ligi Mistrzów. Winnym porażki okrzyknięto Gianluigiego Donnarummę. Z takimi opiniami nie zgadza się Gianluigi Buffon.

– Chcę być bardzo szczery, to byłby faul we Włoszech. Być może po sprawdzeniu VAR. Jako bramkarz byłbym wściekły. Z drugiej strony, gracze Realu oszaleliby, gdyby sędzia zagwizdał – powiedział legendarny bramkarz.

– Gdyby Gigio pozostał na ziemi, być może decyzja byłaby inna. Widzieliśmy wielu graczy, którzy to robili, ale on był uczciwy. Natychmiast wstał, przez co dał wiadomość, że kontakt z napastnikiem był nieistotny – dodał Buffon.

– Takie błędy są przydatne do dorastania, to część procesu rozwijania. Jestem pewien, że nie będzie to miało negatywnego wpływu, bo Donnarumma już udowodnił, że ma siłę, by przezwyciężyć trudne chwile. Jest zbyt solidny, żeby to wszystko miało na niego wpływ – zakończył, nazywając Donnarummę jednym z trzech najlepszych bramkarzy na świecie obok Neuera i Courtoisa.

Gianluigi Donnarumma występuje w Paris Saint-Germain od lata 2021 roku. Od tego momentu zagrał 18 spotkań dla klubu, notując przy tym 8 czystych kont.

Źródło: TVP Sport, Corriere dello Sport

Tomasz Hajto o transferze Lewandowskiego. Dwa kluby zainteresowane Polakiem

Tomasz Hajto w studiu Polsatu Sport zdradził nowe informacje ws. potencjalnego transferu Roberta Lewandowskiego. Były reprezentant Polski donosi, iż Polak znajduje się na oku Paris Saint-Germain i FC Barcelony.

Europejskie media od tygodni spekulują na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego. Polak ma kontrakt z Bayernem Monachium do końca czerwca 2023 roku i wciąż nie wiadomo, czy strony dogadają się w sprawie nowej umowy.

PSG i Barca zainteresowane „Lewym”

Według medialnych doniesień taka sytuacja przyciąga inne kluby. Tomasz Hajto w studiu Polsatu Sport zdradził, co w tej sprawie mówią jego źródła.

– Z tego co mówi moje źródło, w grze są PSG i Barcelona. To będzie jedyny czas, kiedy Bayern może zarobić na nim 50 milionów euro. W Bayernie zmiany są nieuniknione – powiedział ekspert Polsatu Sport.

Zobacz również: Nagelsmann wywiera presję na szefach. „Nie wyobrażam sobie Bayernu bez Lewandowskiego”

Źródło: Polsat Sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.