Filip Szymczak świadomy presji w Lechu Poznań. „To największy klub w Polsce”

Filip Szymczak udzielił wywiadu portalowi Meczyki.pl. 20-letni napastnik Lecha Poznań wypowiedział się między innymi na temat presji w ekipie mistrzów Polski. – Brakuje mi trochę bramek, ale podchodzę do tego spokojnie.

Duża presja w Lechu

Filip Szymczak w bieżącym sezonie wystąpił w 19 spotkaniach w barwach Lecha Poznań. 20-letni napastnik w tym czasie zanotował trzy asysty. Młody snajper nie może się jednak pochwalić żadnym trafieniem. W rozmowie z serwisem Meczyki.pl przyznał, że podchodzi do tego spokojnie.

Lech Poznań chce zatrzymać Mikaela Ishaka. „Zrobimy wszystko, żeby z nami został” [CZYTAJ]

– Lech Poznań to największy klub w Polsce. Presja i otoczka jest duża. Brakuje mi trochę bramek, ale podchodzę do tego spokojnie. Wiem, że ciężka praca będzie procentować w przyszłości – powiedział Szymczak.

Niedosyt po hicie kolejki

Młodzieżowiec Kolejorza przyznał również, że zespół jest rozczarowany po meczu z Legią Warszawa (0:0). Drużyna mistrzów Polski czuje niedosyt po tym spotkaniu.

Prezenter TVP zapowiadał mecz Lech-Legia. W pewnym momencie pokazał znany gest [WIDEO]

– Gdybyśmy wykorzystali swoje sytuacje w pierwszej połowie, to na pewno byśmy wygrali ten mecz. Dominowaliśmy w tym spotkaniu. Legia tak naprawdę nie stworzyła sobie żadnej klarownej sytuacji. Występuje u nas lekkie rozczarowanie z powodu wyniku – podsumował.

Źródło: Meczyki

Klich czuje niedosyt po zgrupowaniu reprezentacji Polski. „Byłem rozczarowany”

 

Mateusz Klich w rozmowie z Viaplay przyznał, że był rozczarowany brakiem większej liczby minut podczas wrześniowego zgrupowania reprezentacji Polski. – Nie tak to sobie wyobrażałem.

Klich niezadowolony po zgrupowaniu

Mateusz Klich zagrał tylko dwadzieścia minut podczas wrześniowego zgrupowania reprezentacji Polski. Pomocnik Leeds United wszedł na boisko z ławki w meczu przeciwko Holandii. W drugim starciu (z Walią – przyp. red.) 32-latek siedział już na trybunach.

Legendarny piłkarz Borussii Dortmund nie lubił być w drużynie z Lewandowskim. „Nie wracał do obrony” [CZYTAJ]

Taki obrót spraw nie podoba się samemu piłkarzowi. Mateusz Klich w rozmowie z Viaplay przyznał, że spodziewał się czegoś innego po wrześniowym zgrupowaniu kadry.

– Oczywiście, że byłem rozczarowany. Każdy, kto przyjeżdża, chce grać jak najwięcej. Nie tak sobie to wyobrażałem. Nie mogę nic innego zrobić, jak pokazywać w meczach ligowych, że zasługuję na więcej – powiedział Mateusz Klich.

Źródło: Viaplay

Legendarny piłkarz Borussii Dortmund nie lubił być w drużynie z Lewandowskim. „Nie wracał do obrony”

 

Były piłkarz Borussii Dortmund, Dede udzielił wywiadu „Superesportes”. Brazylijczyk opowiedział anegdotę z czasów gry z Robertem Lewandowskim. 44-latek zdradził, że nie lubił być z „Lewym” w jednej drużynie.

Nie lubił grać z Lewandowskim, bo się nie wracał do obrony

Dede to żyjąca legenda Borussii Dortmund. Były obrońca BVB zaliczył w tym klubie 398 spotkań, notując 13 trafień i 55 asyst. 44-latek podczas wywiadu dla Superesportes zdradził anegdotę z czasów gry z Robertem Lewandowskim.

Kacper Tobiasz przedstawił swoją perspektywę z meczu Lech – Legia. „Nie prowokowałem” [CZYTAJ]

– Lewandowski przyszedł w moim ostatnim sezonie. Był dublerem Lucasa Barriosa. Gdy mecz był w sobotę, w niedzielę były treningi dla piłkarzy, którzy nie grali. Nie lubiłem być z nim w drużynie. Graliśmy czterech na czterech, a on nie wracał do obrony. Ale kiedy piłka w końcu do niego trafiła, to było nienormalne. Szanował mnie, był dobrym człowiekiem – powiedział Dede.

Rozwój „Lewego” przerósł jego oczekiwania

– Nie wyobrażałem sobie tego, będę szczery. Ale miał dryg do strzelania goli. Kiedy przybył do Borussii, już było to widać – dodał Brazylijczyk.

Źródło: Superesportes

Ricardo Sa Pinto wpadł w szał po decyzji sędziego. Były trener Legii Warszawa uderzył piłkarza [WIDEO]

Podczas meczu ligi irańskiej Ricardo Sa Pinto nie wytrzymał ciśnienia po decyzji sędziego. Były trener Legii Warszawa rozpoczął zamieszanie, po którym obejrzał czerwoną kartkę.

Nie wytrzymał ciśnienia

Portugalczyk chciał pokazać swoje niezadowolenie z decyzji arbitra, jednak sztab i zawodnicy od razu próbowali go uspokoić. Jeden z piłkarzy oberwał od trenera.

Sobotni mecz Gol Gohar z Esteghal FC (prowadzonym przez Ricardo Sa Pinto – przyp. red.) zakończył się wynikiem 1:2. Drużyna Portugalczyka zajmuje drugie miejsce w tabeli z czternastoma oczkami po siedmiu kolejkach.

Źródło: Twitter

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.