Widzew Łódź walczy o utrzymanie, ale właściciel patrzy znacznie dalej. Robert Dobrzycki zapowiada grę o europejskie puchary już w kolejnym sezonie.
Sezon przejściowy, ale bez strachu o spadek
Widzew Łódź przechodzi intensywny okres zmian. Robert Dobrzycki w ostatnich miesiącach zainwestował w klub ogromne środki, jednak efekty sportowe nie przyszły od razu. Drużyna zajmuje miejsce w strefie spadkowej, dlatego sytuacja budzi niepokój kibiców.
W klubie nikt nie dopuszcza jednak scenariusza spadku z Ekstraklasy. Właściciel podkreśla, że obecny sezon traktuje jako etap przejściowy, ponieważ latem doszło do wielu roszad.
– Traktuję ten sezon jako przejściowy. Było bardzo dużo zmian. W następnym sezonie chcemy grać o wyższe cele. Jakie? Europejskie puchary, jakiekolwiek – powiedział w rozmowie z TVP Sport.
Dobrzycki zapowiada ograniczenie rotacji, a także większą stabilizację kadry. Klub chce budować fundamenty, dlatego plan zakłada mniej gwałtownych ruchów.
– Mamy plan, by ograniczać liczbę zmian. Chcemy stabilizować sytuację w klubie i na boisku – dodał.
Długoterminowa wizja i marzenie o Lidze Mistrzów
Właściciel Widzewa podkreśla, że patrzy na projekt szerzej niż przez pryzmat jednego sezonu. Nie obawia się większych wydatków, ponieważ myśli długofalowo. Jego zdaniem klub potrzebuje cierpliwości, ale także konsekwencji.
– Czuję, że inaczej podchodzę do pewnych spraw od pozostałych właścicieli klubów. Patrzę długoterminowo, nie przerażają mnie większe wydatki. Chcę budować klub przyszłościowo. Będzie sporo pomyłek, ale wizja jest klarowna. Chcę, żeby Widzew powrócił do europejskich pucharów. Łodzi się to należy, a Polsce należy się dobry Widzew – podsumował.
Docelowo ambicje sięgają jeszcze wyżej, bo marzeniem Dobrzyckiego jest wprowadzenie zespołu do Ligi Mistrzów. Na razie drużyna musi jednak ustabilizować formę i wydostać się ze strefy zagrożenia. Jeśli plan właściciela okaże się skuteczny, Widzew może w kolejnych latach stać się jednym z najciekawszych projektów w polskiej piłce.
Źródło: TVP Sport