Adrian Siemieniec w mocnych słowach wypowiedział się na temat atmosfery wokół Jagiellonii Białystok. Szkoleniowiec Jagi stwierdził, że część kibiców albo odkochała się w klubie, albie nie wspiera zespołu tak, jak powinna.
Po kilku tygodniach przerwy do gry wróciła PKO BP Ekstraklasa. Najciekawiej zapowiadającym się starciem pierwszej ligowej kolejki w 2026 roku wydawało się być spotkanie Widzewa Łódź z Jagiellonią Białystok. Oczy wielu kibiców skupiony są na Widzew, który w zimowym oknie transferowym wydał już grubo ponad 10 milionów euro na transfery.
Siemieniec niezadowolony z kibiców
Przed meczem Widzewa z Jagiellonią ciekawej wypowiedzi udzielił Adrian Siemieniec. Słowa trenera Jagi odbiły się szerokim echem w polskich mediach. Wypowiedź Siemieńca dotyczyła atmosfery wokół klubu oraz nieodpowiedniego podejścia kibiców do zespołu.
– Kiedy trzy lata temu przychodziłem do pierwszego zespołu, klub był w trudnym momencie – zarówno finansowym, jak i sportowym. Nie ma co tego ukrywać. Panowała wtedy atmosfera jedności, wsparcia, zebrania się wokół wspólnego celu i większej pokory – rozpoczął Adrian Siemieniec.
– Dziś nie można mylić chęci rozwoju i robienia postępu z brakiem pokory. Trzeba też umieć odróżnić ambicję od arogancji. Powinniśmy doceniać miejsce, w którym jesteśmy, patrzeć na to trzeźwo, a jednocześnie jasno mówić: chcemy iść do przodu, chcemy się rozwijać. Jedno drugiego nie wyklucza – zauważył trener Jagiellonii.
– Mam jednak wrażenie, że atmosfera wokół drużyny stała się bardzo negatywna — to po prostu czuć. I to mnie niepokoi, bo daje poczucie, że to nie jest dobry kierunek. Odnoszę wrażenie, że część kibiców albo odkochała się w drużynie i klubie, albo nie wspiera ich tak, jak powinna. Widać to choćby przy rozmowach o transferach. Skala nieuzasadnionej krytyki i jadu, który się wylewa, jest dla mnie po prostu bardzo niesmaczna – podsumował Siemieniec.
🟡🔴 Trener Adrian Siemieniec:
„Kiedy trzy lata temu przychodziłem do pierwszego zespołu, klub był w trudnym momencie – zarówno finansowym, jak i sportowym. Nie ma co tego ukrywać. Panowała wtedy atmosfera jedności, wsparcia, zebrania się wokół wspólnego celu i większej pokory.… pic.twitter.com/eAhR7YI6r1
— 𝗝𝗮𝗴𝗮𝗨𝗽𝗱𝗮𝘁𝗲𝘀 (@JagaUpdatesPL) January 31, 2026
Odpowiedź kibiców Jagi
Pod zamieszczonym powyżej tweetem z wypowiedzią Adriana Siemieńca pojawiło się dużo komentarzy ze strony kibiców Jagiellonii. Można z nich wywnioskować, że kibice Jagi nie odwrócili się od zespołu Adriana Siemieńca, a jedynie mają co do niego duże oczekiwania. Można również zauważyć duże niezadowolenie kibiców, jeśli chodzi o wzmocnienia, a raczej ich niedobór.
– Mam wrażenie, że jest duże niezrozumienie w klubie różnicy między hejtem a podstawnymi oczekiwaniami. Nikt się nie odkochał. To, że kibice wymagają rozwoju i widzą realne szanse na duże rzeczy jest dowodem na to, że im zależy. Nie odwrotnie – napisał jeden z kibiców Jagiellonii.
– Jedyne, co zasługuje na krytykę, to obecne, trwające właśnie ostatnie okienko. Owszem, za pięć miesięcy może się okazać, że krytyka była nieuzasadniona, ale na ten moment niestety wszystko na to wskazuje – napisał inny kibic Jagi.
Mam wrażenie, że jest duże niezrozumienie w klubie różnicy między hejtem a podstawnymi oczekiwaniami. Nikt się nie odkochał. To, że kibice wymagają rozwoju i widzą realne szanse na duże rzeczy jest dowodem na to, że im zależy. Nie odwrotnie
— Patryk (@JagaMistrz13) January 31, 2026
Jedyne, co zasługuje na krytykę, to obecne, trwające właśnie ostatnie okienko. Owszem, za pięć miesięcy może się okazać, że krytyka była nieuzasadniona, ale na ten moment niestety wszystko na to wskazuje. ⚠️
— realista (@madridista1323) January 31, 2026