Jarosław Królewski opublikował w mediach społecznościowych swój numer telefonu. Jeden z kibiców wysłał mu nietypową prośbę.
Głównym tematem ostatnich dni w polskiej piłce jest burza wywołana przez Jarosława Królewskiego. Szerzej ten temat opisywaliśmy m.in. TUTAJ. W czwartek prezes Wisły Kraków opublikował wiadomość, jaką otrzymał od Marcina Torza. Dziennikarz skierował pytanie dot. rzekomych opóźnień w wynagrodzeniach dla piłkarzy Wisły. Królewski opublikował otrzymaną wiadomość, do której się ustosunkował.
Ruszył pracownik miasta i Śląska na mnie aby powalczyć na innym froncie.
Panie @MarcinTorz – proszę zająć się swoją pracą.
Odpowiem tutaj, bo w przeciwieństwie do Was u nas w takich sprawach panuje pełna jasność i transparentność.
Wszyscy piłkarze Wisły Kraków – poza… pic.twitter.com/YPvDOVSsSG
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) March 5, 2026
Przy okazji Jarosław Królewski upublicznił numer telefonu Marcina Torza. To nie spodobało się dziennikarzowi, który odebrał to jako „mszczenie się”.
To jest moja praca – ustalanie faktów. Zapytałem Pana osobiście o klopoty z płatnościami celem weryfikacji. Pan się mści i udostępnia mój numer telefonu. Szkoda, że tu jest Pan tak odważny, a bał się Pan porozmawiać, kiedy do Pana dzwoniłem.
Czyli nie dość, że jak się okazuje… https://t.co/fZc55VL2xh pic.twitter.com/1Gqr5l7PuI
— Marcin Torz (@MarcinTorz) March 5, 2026
W odpowiedzi Jarosław Królewski sam opublikował swój numer telefonu. Chwilę później pokazał, jedną z wiadomości, jaką dostał. Jeden z kibiców poprosił go o odblokowanie na Twitterze.
O 20:00 komunikat nasz w sprawie meczu @SlaskWroclawPl z @WislaKrakowSA.
PS. Mój numer telefonu na potem (ten sam od 20 lat jakby ktoś potrzebował):
+48 507 760 147
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) March 5, 2026
Jak coś działa. @Frytek66 jest ok? pic.twitter.com/R68qzcOVip
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) March 5, 2026