Robert Lewandowski uspokaja kibiców i nie wyznacza daty rozstania z reprezentacją. Doświadczony napastnik podkreśla, że decyzję podejmie dopiero wtedy, gdy naprawdę to poczuje.
Urban przekonał lidera kadry
Robert Lewandowski zbliża się do końca kariery, jednak wciąż pozostaje kluczową postacią reprezentacji. W rozmowie z Piłką Nożną przyznał, że nie określił, jak długo będzie jeszcze występował z orzełkiem na piersi.
Napastnik Barcelony ma za sobą burzliwy moment w kadrze, ponieważ wcześniej zrezygnował z gry po utracie opaski kapitana. Stało się to za kadencji Michała Probierza, który odebrał mu tę funkcję. Sytuacja zmieniła się, gdy stery reprezentacji przejął Jan Urban.
Lewandowski podkreśla, że praca selekcjonera różni się od pracy trenera klubowego, dlatego nie można stawiać prostych porównań.
– Trener klubowy pracuje z zespołem na co dzień, ma czas na treningi, wdrażanie koncepcji i detali. Trener reprezentacji funkcjonuje w zupełnie innych realiach, z bardzo ograniczonym czasem pracy z zawodnikami. W tym sensie Jan Urban w klubie i Jan Urban w kadrze to dwie nieco różne odsłony tego samego fachowca. Dlatego nie porównywałbym ich wprost z Hansim. To inne warunki, zupełnie inne wyzwania – podkreślił.
Kapitan zwraca uwagę na komunikację, ponieważ w kadrze liczy się szybkie budowanie relacji. Urban, jak zaznacza, mówi wprost i jasno określa swoje oczekiwania.
– Jan Urban jest szczery w tym, co mówi, ma klarowną wizję, dużo z nami rozmawia, a to zawsze jest bardzo ważne. Ma fajne podejście do nas, piłkarzy. Ujęło nas w nim to, że pewne rzeczy mówi prosto w oczy. Teraz czas na dodawanie kolejnych elementów, czysto piłkarskich – zaznaczył.
Decyzja przyjdzie z czasem
Temat zakończenia kariery reprezentacyjnej powraca regularnie, jednak sam zainteresowany tonuje spekulacje. Nie wskazuje daty, bo jak twierdzi, takich spraw nie da się zaplanować.
– Takich rzeczy nie da się planować. Trzeba to poczuć. Mogę poczuć, że czas kończyć, ale wcale nie musi się to wydarzyć niebawem. Odejdę z kadry, gdy będę pewny w stu procentach, że to jest już ten moment – zapewnił.
Źródło: Piłka Nożna