Legia Warszawa od miesięcy rozgląda się za klasowym napastnikiem, ale okazuje się, że jeden z nich był na wyciągnięcie ręki już rok temu. Klub z Łazienkowskiej odrzucił ofertę piłkarza, który dziś kosztuje fortunę i gra w Premier League.
Przegapiona szansa
Problemy Legii Warszawa z obsadą pozycji numer dziewięć nie są tajemnicą, ponieważ kadra Marka Papszuna wciąż wygląda skromnie pod względem napastników. Obecnie szkoleniowiec ma do dyspozycji jedynie Miletę Rajovicia i Antonio Colaka. Do zdrowia wraca również Jean-Pierre Nsame. W przestrzeni medialnej jednak regularnie pojawia się nazwisko Karola Świderskiego. Okazuje się, że problem ten mógł się rozwiązać wcześniej.
Według Piotra Koźmińskiego z Goal.pl rok temu „Wojskowym” oferowano usługi napastnika, który tej zimy został bohaterem transferu wartego aż 23 miliony euro. Chodzi o Pablo Felipe.
Brazylijczyk niedawno podpisał kontrakt z West Ham United, jednak wcześniej występował w portugalskim Gil Vicente. Jego początki w Portugalii były trudne, ponieważ jesienią 2024 roku nie zdobył ani jednej bramki. To właśnie w tamtym okresie jego nazwisko trafiło na biurko władz Legii.
Koźmiński podkreśla, że kandydatura Pablo Felipe miała nawet poparcie ówczesnego trenera „Wojskowych”, Goncalo Feio. Klub jednak nie zdecydował się na ten ruch, uznając, że Brazylijczyk nie jest właściwą opcją na wzmocnienie ataku. W efekcie postawiono na inny kierunek i zakontraktowano Ilję Szkurina.
Decyzja ta z perspektywy czasu wygląda bardzo niekorzystnie. Pablo Felipe w kolejnych miesiącach odblokował się strzelecko w Portugalii, a jego forma przyciągnęła uwagę klubów z najmocniejszych lig. Efektem był transfer do Premier League za wspomnianą wcześniej kwotę.
Źródło: Goal.pl