Lech Poznań nie odpuszcza walki o Luisa Palmę, a rozmowy z Celtikiem Glasgow utknęły w martwym punkcie. Szkockie media ujawnili szczegóły negocjacji. Kwota wykupu wciąż pozostaje nie do zaakceptowania dla mistrza Polski.
Brak porozumienia ws. Honduranina
Szkockie media poinformowały w czwartek, 29 stycznia 2026 roku, że Lech Poznań nadal negocjuje z Celtikiem Glasgow w sprawie definitywnego wykupu Luisa Palmy. Według doniesień z Wysp najnowsza propozycja złożona przez mistrza Polski została jednak odrzucona.
Dzień później portal „The Celtic Star”, cytowany przez stronę „kkslech.com”, podał kolejne informacje zza kulis. Według serwisu prezes Lecha Piotr Rutkowski regularnie kontaktuje się z władzami Celtiku, ale jego oferty nie spełniają oczekiwań szkockiego klubu. Negocjacje trwają, jednak stanowisko Celtiku pozostaje niezmienne.
W opublikowanym materiale szkocki portal ujawnił konkretną kwotę, od której Celtic zaczyna rozmowy.
– Uważa się, że Celtic wycenia Luisa Palmę na około 3,5 miliona funtów, co Piotr Rutkowski bezskutecznie próbował wynegocjować w drodze regularnych rozmów z zarządem Celtiku – czytamy.
3,5 miliona funtów to około 4 miliony euro, czyli w przeliczeniu blisko 17 milionów złotych. Taka suma od początku pojawiała się przy okazji wypożyczenia Honduranina na rok z opcją wykupu, dlatego dla Lecha nie jest ona zaskoczeniem. Jednocześnie to kwota, która znacząco przekracza dotychczasowe realia transferowe klubu z Poznania.
26-letni pomocnik ma kontrakt z Celtikiem ważny do 30 czerwca 2028 roku. We wszystkich rozgrywkach zdobył 6 bramek i zanotował 5 asyst. Ewentualny wykup Luisa Palmy oznaczałby dla Lecha pobicie klubowego rekordu transferowego.
Źródło: kkslech.com, The Celtic Star