Andrea Pirlo chce objąć reprezentację Polski! „Rozmawiał już z polską stroną”

Nowego selekcjonera reprezentacji Polski mamy poznać do 19 stycznia tego roku. Do tego czasu w mediach będą pojawiać się nazwiska kolejnych kandydatów gotowych do przejęcia pałeczki po Paulo Sousie. Do tego grona dołączył teraz niespodziewanie Andea Pirlo.

Paulo Sousa zdecydował się opuścić reprezentację Polski, którą zamienił na brazylijskie Flamengo. W związku z tym Cezary Kulesza oraz jego współpracownicy mają teraz twardy orzech do zgryzienia w postaci poszukiwań następcy portugalskiego trenera. Obecnie najpoważniejszymi kandydatami do objęcia reprezentacji Polski są Adam Nawałka oraz Czesław Michniewicz.

Kto następcą Sousy

Poza wspomnianą dwójką w mediach co jakiś czas pojawiają się kolejne, mało realne propozycje. Od czasu zwolnienia Paulo Sousy mówiło się już m.in. o Jerzym Brzęczku, czy Fabio Cannavaro. Na tym jednak nie koniec.

Pirlo w reprezentacji Polski?

Do tego grona dołączył Andrea Pirlo, co udało się ustalić Piotrowi Koźmińskiemu z serwisu „WP Sportowe Fakty”. Dziennikarz usłyszał od jednego ze współpracowników Włocha, że ten kontaktował się już w tej sprawie z PZPN.

– Andrea prosił, aby panu przekazać, że rozmawiał już z polską stroną na ten temat – przekazała osoba z otoczenia Andrei Pirlo.

Nieudany początek

Sylwetki Andrei Pirlo jako piłkarza chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Po zakończeniu piłkarskiej kariery Włoch zdecydował się zostać trenerem. Jego pierwszym miejscem pracy był Juventus, jednak tej przygody nie można zaliczyć do udanych. Co prawda Pirlo wygrał z Juve Puchar oraz Superpuchar Włoch, jednak nie udało mu się zwojować ani Serie A, ani Ligi Mistrzów. Ligę włoską zakończył na 4. miejscu w lidze, z kolei w Champions League odpadł w 1/8 finału po porażce z FC Porto. 42-latek spędził w klubie z Turynu jako trener niespełna rok i pożegnał się ze swoim stanowiskiem. Od maja 2021 roku Włoch pozostaje bezrobotny.


źródło: wp sportowe fakty

Nowy dyrektor sportowy Legii Warszawa opowiedział o transferach. „Nie będę grał zbyt ryzykownie”

Pod koniec grudnia Legia Warszawa ogłosiła, że jej nowym dyrektorem zostaje Jacek Zieliński. Były piłkarz Legii w rozmowie z portalem „legia.net” opowiedział nieco o swoich obowiązkach, a także o nadchodzących planach transferowych.

27 grudnia 2021 roku Legia Warszawa ogłosiła, że Jacek Zieliński został następcą Radosława Kucharskiego na stanowisku dyrektora sportowego. Wówczas w ogłoszeniu napisano, że Jacek Zieliński będzie posiadał pełną decyzyjność w kwestii akademii, skautingu oraz polityki transferowej i trenerskiej. Dariusz Mioduski dodał, że jest to również zmiana koncepcji zarządzania, która ma pomóc w lepszej koordynacji prac całego pionu sportowego.

Jacek Zieliński

Sam zainteresowany udzielił wywiadu portalowi „legia.net”. Na stronie czytamy m.in. o nadchodzących planach transferowych Legii, a także o obowiązkach i sposobie pracy Jacka Zielińskiego.

– Jakim typem gracza będę jako dyrektor sportowy? Porównując to do pokera, na pewno nie będę grał zbyt ryzykownie. Decyzje muszą być przemyślane, muszą mieć większą szansę powodzenia. Jeśli przewidujesz, że masz 30 czy 40 procent szans na powodzenie, to nie wchodzisz w taki układ – opowiedział Jacek Zieliński.

– Będę się starał pomóc trenerowi Vukoviciowi właściwymi transferami. Nie będzie ich wiele, bo nie jestem zwolennikiem zbyt wielu transferów w jednym okienku transferowym, ciągłej rotacji i ciągłej budowy składu. Jak przychodzi kilkunastu zawodników w dwóch okienkach transferowych a było ich 15-16, to nie jest dobry układ i dla trenera i dla drużyny. To naprawdę niczemu nie służy, potrzeba jest trochę stabilizacji. Dochodzimy do jakiegoś momentu, gdy zaczyna to wszystko jakoś funkcjonować, i wtedy to burzymy i odbudowujemy od nowa i tak w kółko. Odbijamy się od ściany do ściany – dodał.

– Podstawą będzie lepsza obserwacja i lepsza analiza. Wtedy będziemy wiedzieć czego chcemy i łatwiej będzie wybrać zawodników na nasze potrzeby. Nie ilość transferów a ich jakość. Liczbowo będzie ich mniej, nie będą dzięki temu zaburzały tego, co zrobiliśmy do tej pory, ale będzie to pomagało rozwijać zespół – zaznaczył.

Wzmocnienie?

Co ciekawe, w mediach pojawiła się dziś plotka na temat możliwego wzmocnienia Legii Warszawa przed rundą wiosenną. Mowa o Patryku Sokołowski, któremu wraz z końcem 2021 roku wygasł kontrakt z Piastem Gliwice. Warto zaznaczyć, że 27-letni pomocnik jest wychowankiem Legii.


źródło: legia.net

Kto zostanie selekcjonerem reprezentacji Polski? Dziennikarze z Rosji mają swojego kandydata

Kto zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski? Do tej pory najwięcej mówiło się o Adamie Nawałce, teraz jednak swojego kandydata przedstawili rosyjscy dziennikarze.

W ostatnich dniach było niezwykle głośno wokół reprezentacji Polski. Wszystko za sprawą Paulo Sousy, który zdecydował się na zmianę otoczenia i zamienił Polskę na Brazylię, gdzie znalazł angaż we Flamengo. Następcę Portugalczyka najprawdopodobniej poznamy jeszcze w styczniu.

Kandydaci

Od czasu zwolnienia Paulo Sousy dziennikarze oraz eksperci w naszym kraju rozpoczęli szukać potencjalnych następców Portugalczyka. Dużo mówiło się o Adamie Nawałce oraz Czesławie Michniewiczu, w tle przewijały się także mniej realistyczne nazwiska jak m.in. Jerzy Brzęczek, czy Michał Probierz.

Informacja z Rosji

Dziennikarze rosyjskiego portalu „MatchTV” przekazali, że według ich wiedzy to Czesław Michniewicz ma zostać nowym selekcjonerem seniorskiej reprezentacji Polski. W artykule czytamy także, że innymi kandydatami są Adam Nawałka i Jerzy Brzęczek, jednak prezesowi Cezaremu Kuleszy bliżej jest do byłego trenera Legii Warszawa.

https://twitter.com/KatherineAFC/status/1477666259718258690?t=oacHHkjQmQP6lURfY9jb8A&s=19&fbclid=IwAR09qrSsj6UE7ihmfkhlVKB7n1xLf6A3UXIwbdxGfKto5t2Y_UeDUMJhfXc

Komentarz Michniewicza

Co ciekawe, ostatnio swoją opinią podzielił się sam Czesław Michniewicz. Były trener Legii Warszawa stwierdził, że nowym selekcjonerem powinien zostać Adam Nawałka. Nie wiemy jednak, czy była to szczera opinia, czy może element gry.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michniewicz wskazał faworyta do objęcia reprezentacji Polski. Stawia na jedno nazwisko

Polski piłkarz sprowokował bójkę we Włoszech? Miał także szarpać się z policjantami

Jakub Kiwior sprowokował bójkę, po czym szarpał się z policją? Według włoskich mediów stoper Spezii nieźle narozrabiał we Włoszech. O szczegółach informuje Michał Borkowski z portalu meczyki.pl.

21-latek ubiegłego lata zmienił MSK Żylinę na Spezię. Dla Polaka przeprowadzka do Włoszech okazała się dosyć trudna. W bieżącym sezonie zaledwie sześciokrotnie przywdziewał koszulkę nowej ekipy.

Wybryk poza boiskiem

Kiwior w Spezii zalicza bardziej epizody, zaś włoskie media podają, że w ostatnim czasie było głośniej o jego działalności pozaboiskowej. Według dziennikarzy z Półwyspu Apenińskiego Polak miał 26 grudnia sprowokować bójkę. Z relacji wynika, że 21-latek uderzył Marokańczyka, a następnie odpychał policjantów, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia. Nie został on jednak aresztowany.

– Włoskie media donoszą, że Jakub Kiwior miał 26 grudnia rozpocząć pod klubem bójkę z Marokańczykiem, uderzyć go, a potem odepchnąć policjantów, którzy próbowali go zatrzymać – napisał na Twitterze Michał Borkowski z portalu meczyki.pl.

Na razie nie wiadomo, czy do sytuacji rzeczywiście doszło. Ani Kiwior, ani Spezia nie zabrały bowiem stanowiska w tej sprawie. Bazować możemy jedynie na doniesieniach włoskiej prasy.

https://twitter.com/mbork88/status/1477672435742871560?ref_src=twsrc%5Egoogle%7Ctwcamp%5Eserp%7Ctwgr%5Etweet

 

Były piłkarz Flamengo przestrzega Sousę. „Wielu kibiców nie może tego przeboleć”

Julio Cesar da Silva wypowiedział się na temat Paulo Sousy w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Były bramkarz m.in. Flamengo, Interu czy Benfiki wymienił potencjalne zagrożenia w nowym klubie 51-latka.

Paulo Sousa porzucił reprezentację Polski, aby przenieść się do Flamengo. Julio Cesar udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej, w którym zdradził, czego Portugalczyk może się obawiać. Kibice wicemistrzów Brazylii będą mieli wysokie oczekiwania wobec Sousy. Wielu z nich nie może przeboleć, że do klubu ponownie nie trafił Jorge Jesus. Przypomnijmy, że doświadczony trener niedawno pożegnał się z Benficą, a w przyszłości zdobył z Flamengo mistrzostwo Brazylii i Copa Libertadores.

Mogli mieć Jesusa

– Trudność dla Sousy polega na tym, że ogłoszenie go szkoleniowcem zbiegło się w czasie z rozstaniem z Benficą Jorge Jesusa. To właśnie po niego wysłannicy brazylijskiego klubu udali się w grudniu do Portugalii. Wrócili jednak z kim innym, czego wielu kibiców nie może przeboleć – powiedział Julio Cesar w rozmowie z PAP.

Wysokie oczekiwania kibiców

– Na pewno Sousa będzie poddany silnej presji ze strony kibiców. Będą od niego oczekiwać rezultatów, jakie Jesus dał im pomiędzy czerwcem 2019 a lipcem 2020 roku (zdobył mistrzostwo Brazylii oraz wygrał Copa Libertadores przyp. red.). Te tymczasem były najlepsze w historii Flamengo – dodał były golkiper Interu.

– Kibice Flamengo mają bardzo wygórowane oczekiwania i ambicje. Są źli, że do klubu nie wrócił Jesus. Myślą sobie teraz: skoro wysłannicy klubu polecieli do Portugalii i zakontraktowali Sousę, a nie Jesusa, to ten pierwszy rzeczywiście musi być bardzo dobry. Wymagania wobec nowego trenera będą bardzo, naprawdę bardzo wysokie – podsumował.

Zobacz również: Sousa planuje pierwsze wzmocnienia Flamengo. Chce ściągnąć piłkarza FC Barcelony

Źródło: PAP/Polsat Sport

PSG musi wietrzyć szatnię. 100 mln euro z zimowych sprzedaży lub kara

Wraz z zakończeniem 2021 roku otworzyło się zimowe okno transferowe. Z pewnością będzie to pracowity czas dla szefów Paris Saint-Germain. Według L’Equipe paryżanie będą musieli sprzedać zawodników za blisko 100 mln euro.

Sankcje wobec PSG?

Według L’Equipe Paris Saint-Germain będzie musiało zarobić około 100 mln euro na transferach, aby zbilansować budżet. W innym przypadku DNCG zastosuje wobec nich sankcje. Wspomniana organizacja odpowiada za kontrolę finansową francuskich klubów piłkarskich.

Wietrzenie kadry

Mauricio Pochettino musi pogodzić się z tym, że kilku zawodników odejdzie z drużyny. Szefowie wicemistrzów Francji chcieliby pozbyć się Mauro Icardiego, Thilo Kehrera, Abdou Diallo, Layvina Kurzawy i Juliana Draxlera.

O pierwszego z wymienionych zabiega Juventus. Stara Dama wolałaby jednak wypożyczyć tego zawodnika. Taka koncepcja na transfer nie pasuje paryżanom, którzy będą potrzebowali gotówki.

Źródło: L’Equipe, TVP Sport

Sousa planuje pierwsze wzmocnienia Flamengo. Chce ściągnąć piłkarza FC Barcelony

Paulo Sousa kilka dni temu oficjalnie trafił do Flamengo. Portugalczyk już planuje wzmocnienia swojej drużyny. Według medialnych doniesień pierwszym transferem za kadencji 51-latka ma zostać Neto Murara, który obecnie jest piłkarzem FC Barcelony. 

Sousa trafił do Flamengo po rozwiązaniu kontraktu z reprezentacją Polski. Od razu wziął się mocno do pracy i już poszukuje piłkarzy, którzy mogliby wzmocnić jego zespół. Na początku Portugalczyk chciałby wzmocnić obsadę bramki.

Złoty interes

W tym celu działacze brazylijskiego klubu skontaktowali się z FC Barceloną. Zamierzają bowiem pozyskać Neto Murarę, który pełni funkcję zmiennika Ter Stegena. Agent bramkarza miał już spotkać się z władzami Blaugrany i poinformował o zamiarach swojego podopiecznego.

32-latek i tak nie jest istotnym elementem w układance Xaviego. Media podają, że odejście golkipera byłoby na rękę wszystkim. On sam chce wrócić do swojej ojczyzny, a Barcelona zmaga się z problemami finansowymi.

Neto trafił na Camp Nou w 2019 roku z Valencii. Wówczas Brazylijczyk kosztował aż 26 mln euro. Przez cały swój czas spędzony w Katalonii rozegrał jedynie 19 meczów. Na boisku pojawiał się tylko, gdy z problemami zmagał się Ter Stegen.

Lucas Hernandez wraca do Złotej Piłki. „W porównaniu z Lewandowskim nie był tak regularny”

Zeszłoroczna gala Złotej Piłki nadal budzi spore kontrowersje. Lucas Hernandez, obrońca Bayernu Monachium odniósł się do plebiscytu w rozmowie z „Kickerem”. Francuz uważa, że werdykt był niesprawiedliwy. 

W listopadzie swoją siódmą Złotą Piłkę w karierze odebrał Leo Messi. Zwycięstwo Argentyńczyka wzbudziło mnóstwo kontrowersji. Zdaniem wielu ekspertów, dziennikarzy czy piłkarzy wygrać powinien Robert Lewandowski.

Bez wątpliwości

Podobnie uważa także Lucas Hernandez. Klubowy kolega „Lewego” stwierdził, że to Polak był najlepszym piłkarzem w 2021 roku. 32-latek, mimo pobicia rekordu Gerda Mullera i strzelenia największej liczby bramek zajął „dopiero” drugie miejsce.

– Dla mnie „Lewy” zasłużył na zdobycie Złotej Piłki. Rozegrał świetny sezon, zapisał się na kartach historii – powiedział dla „Kickera” Hernandez.

– Leo Messi odniósł sukces z reprezentacją Argentyny, ale niektórzy nadal nie rozumieją jego zwycięstwa. I słusznie, bo w porównaniu z Lewandowskim nie był tak regularny – dodał.

Francuz odniósł się także do faktu, że zwycięzcami plebiscytu „France Football” zostają przede wszystkim piłkarze ofensywni. Rzadko zdarza się, aby doceniono obrońców.

– Bramki są decydujące, jednak czasami my jako obrońcy też potrafimy robić różnicę. Każdy jednak chce oglądać bramki, to one tworzą futbol. Nawet jeśli Virgil van Dijk był w pierwszej trójce czy Cannavo wygrał w 2006 roku, to trudno będzie to powtórzyć. Chociaż w futbolu nigdy nic nie wiadomo – ocenił.

Milik wyceniony przez Marsylię! Francuzi żądają dużo więcej, niż za niego zapłacili

Arkadiusz Milik wkrótce może opuścić Olympique Marsylię. Polakiem interesuje się Juventus, który według włoskich mediów, widzi w nim następcę Alvaro Moraty. Ile trzeba zapłacić za 27-latka? Francuzi dokonali wyceny swojego piłkarza. 

Milik miał mocne wejście do Ligue 1. Strzelał bramki i notował błyskotliwe występy. Niemal z miejsca stał się nieodzownym elementem Marsylii oraz ulubieńcem kibiców.

Niestety taki stan rzeczy nie potrwał długo. Napastnik doznał bowiem kontuzji, która skutecznie zmniejszyła pozycję, jaką do tej pory miał w klubie. W tym sezonie radzi sobie już dużo gorzej, a marsylczycy zmienili system, w którym brakuje dla niego miejsca.

Powrót do Włoch

Z tego powodu nasiliły się plotki o potencjalnym transferze Milika. Od jakiegoś czasu dużo mówi się o możliwym powrocie do Serie A, gdzie w przeszłości Polak reprezentował barwy SSC Napoli. Jego usługami ma być bowiem zainteresowany Juventus, który sondował taki transferze jeszcze, gdy 27-latek grał dla „Azzurrich”.

Teraz Milik jest jednym z kandydatów do zastąpienia Alvaro Moraty w Turynie. Drugim jest Mauro Icardi i to przede wszystkim na nim skupia się „Stara Dama”. W tej sprawie klub miał się już kontaktować nawet z PSG i od wyniku rozmów w dużej mierze zależy przyszłość Polaka.

Duża kasa

Marsylia, według medialnych informacji, jest chętna na „pozbycie się” Milika. Nie jest jednak zainteresowana wypożyczaniem snajpera. Jedyną opcją, jaką jest skłonna zaakceptować, jest definitywny transfer napastnika.

W tym celu dokonano nawet wyceny reprezentanta Polski. Za Milika OM chciałoby otrzymać 20 milionów euro. Juventus wolałby nieco obniżyć tę kwotę, poprzez dodanie do transakcji jednego ze swoich piłkarzy. Wybór miałby paść na Kaio Jorge.

https://twitter.com/ForzaJuveEN/status/1477392726823997443?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1477392726823997443%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Folympique-marstlia-wycenil-arkadiusza-milika-chce-sporych-pieniedzy-za-polskiego-napastnika%2F180066-n

Michniewicz wskazał faworyta do objęcia reprezentacji Polski. Stawia na jedno nazwisko

Reprezentacja Polski po odejściu Paulo Sousy nadal pozostaje bez selekcjonera. W mediach przewijają się różne kandydatury na następcę Portugalczyka, ale na razie brak jakiegokolwiek potwierdzenia ze strony PZPN-u. Wśród potencjalnych kandydatów jest Czesław Michniewicz. Były trener Legii stawia jednak wyżej innego szkoleniowca. 

Przypomnijmy, że kilka dni temu Sousa rozwiązał kontrakt z PZPN-em i przeniósł się do Flamengo. Tym samym opuścił naszą reprezentację na trzy miesiące przed arcyważnym meczem barażowym z Rosją. Od jego wyniku zależą nasze szanse wyjazdu na mundial w Katarze.

Potencjalni następcy

Obecnie Cezary Kulesza i jego współpracownicy mają zatem spory ból głowy. Prezes związku musi wybrać nowego selekcjonera, co wcale nie jest takie proste. W mediach już teraz przewinęło się bardzo dużo nazwisk potencjalnych następców Sousy.

Wśród najczęściej pojawiających się kandydatów byli między innymi Czesław Michniewicz oraz Adam Nawałka. Ten drugi prowadził reprezentację od 2014 roku aż do mundialu w Rosji. Niedawno zapewnił, że gdyby dostał propozycję od PZPN-u, to wróciłby do pracy.

Jeśli chodzi jednak o Michniewicza, to on także ma w CV pracę w kadrą narodową. Zanim objął Legię Warszawa szkoleniowiec prowadził bowiem reprezentację do 21. roku życia. On sam uważa natomiast, że to wspomniany Nawałka jest głównym faworytem. Przyznał to na antenie „Kanału Sportowego”.

– Z Rosją trzeba wygrać sposobem. Czasu jest mało, następcą Sousy musi zostać polski trener. Moim faworytem jest Adam Nawałka – ocenił.

https://twitter.com/Polsport/status/1477350849022406656?t=cycq9O6K5pR1rcOBjkAozw&s=19&fbclid=IwAR2FH8D2kw-kyrRn8dNagkmjDqzb3Fijnr7PmVlNz5Y1CBpVKSBja65mM24

Teodorczyk dostanie „drugie życie”? Polak zaoferowany klubowi z Ligi Mistrzów

Od jakiegoś czasu Łukasz Teodorczyk pozostaje bez klubu. Polak rozwiązał kontrakt z Udinese i na razie nie znalazł sobie jeszcze nowego pracodawcy. To się może jednak wkrótce zmienić. Piłkarza zaoferowano bowiem Besiktasowi. 

Kariera „Teo” od jakiegoś czasu znajduje się w zawieszeniu. Snajper w 2018 roku przeniósł się z Anderlechtu do Udinese, gdzie jednak przez ostatnie dwa sezony nie odgrywał znaczącej roli. W trwających rozgrywkach ani razu nie pojawił się nawet na murawie w barwach swojej ekipy.

Możliwe kierunki

Z tego powodu obie strony doszły do wniosku, że nie warto dłużej kontynuować współpracy. Teodorczyk rozwiązał więc kontrakt z Udinese za porozumieniem stron i od niedawna jest wolnym zawodnikiem. Oznacza to, że może negocjować umowę z dowolnie wybranym przez siebie klubem.

W mediach spekulowano, że 30-latek może wrócić do Polski, a konkretnie do Jagiellonii Białystok. Poza tym kierunkiem mówiło się również o zainteresowaniu klubów z Serie B czy Belgii.

Teraz do tego grona dołączył także turecki Besiktas. Sam zawodnik chciałby ponoć przenieść się właśnie do tej drużyny. Według „Fotomac” agent Teodorczyka miał już nawet zgłosić się do przedstawicieli zespołu, w celu zaoferowania usług napastnika. Na razie nie wiadomo, jak skończą się te negocjacje, lecz sam Besiktas zamierza przeanalizować ofertę.

Jak wydobyć z Romelu Lukaku to, co najlepsze? Thomas Tuchel zdradził sposób

Ciąg dalszy spięcia na linii Thomas Tuchel-Romelu Lukaku. Trener Chelsea odpowiedział dziennikarzowi na pytanie dotyczące sposobu na wydobycie z Romelu Lukaku tego, co najlepsze.

W ostatnich dniach delikatnie zawrzało w szatni Chelsea. Wszystko za sprawą wypowiedzi Romelu Lukaku. Belgijski napastnik w jednym z wywiadów wyraził swoje niezadowolenie płynące z niesatysfakcjonującej liczby minut otrzymywanej od Thomasa Tuchela. Ponadto Belg stwierdził, że chętnie wróciłby do Interu.

Atmosfera

Na odpowiedź Thomasa Tuchela nie musieliśmy zbyt długo czekać. Niemiecki trener Chelsesa powiedział, że był zaskoczony słowami wypowiedzianymi przez Lukaku.

Nie odczuwam, żeby Romelu czuł się tutaj nieszczęśliwy, myślałem, że jest wręcz przeciwnie, więc jestem zaskoczony. Jeśli jest coś, co musimy omówić, to zrobimy to za zamkniętymi drzwiamipowiedział Tuchel.

Sposób Tuchela

Thomas Tuchel został także zapytany o to, w jaki sposób przywrócić najlepszą wersję Romelu Lukaku. 48-letni trener zdradził swój pomysł.

– Trening, trening, gra. Trening, gra, trening, sen, dobre jedzenie, trening, gra, sen, dobre jedzenie, picie dużej ilości wody, sen, trening i nieudzielanie wywiadów – odpowiedział trener.

https://twitter.com/FabrizioRomano/status/1477048474856312834

Cristiano Ronaldo z nadzieją na nowy rok. „Musimy pracować jeszcze ciężej”

Cristiano Ronaldo dodał w mediach społecznościowych wpis, w którym podsumował miniony rok. Portugalski piłkarz Manchesteru United nie jest zadowolony z osiągnięć z Czerwonymi Diabłami.

Powrót do domu

Cristiano Ronaldo latem zmienił Juventus na Manchester United. Angielski klub zapłacił Starej Damie za Portugalczyka 15 mln euro. Liczby „CR7” od początku sezonu są świetne, ponieważ w 21 występach zaliczył on aż 14 trafień i 3 asysty. Bramki Portugalczyka nie przekładają się jednak na wyniki United.

Poniżej oczekiwań

Czerwone Diabły po osiemnastu kolejkach Premier League zajmują szóstą lokatę w tabeli. Podopieczni Ralfa Rangnicka mają na koncie 31 oczek i tracą 19 punktów do lidera, Manchesteru City.

– Rok 2021 dobiega końca. Nie należał on do najłatwiejszych, chociaż strzeliłem 47 goli. Grałem w dwóch różnych klubach pod wodzą pięciu trenerów. Wystąpiłem z kadrą na mistrzostwach Europy i w 2022 roku powalczę o mundial. W Juventusie byłem dumny z wygrania Pucharu Włoch i Superpucharu Włoch. Zostałem też najlepszym strzelcem Serie A – napisał Cristiano Ronaldo na Instagramie.

– Z reprezentacją Portugalii zostałem najlepszym strzelcem na EURO i to był najlepszy moment minionego roku. Powrót na Old Trafford będzie również oczywiście jednym z najważniejszych momentów w mojej karierze. Nie jestem jednak zadowolony z tego, co osiągnęliśmy w Manchesterze United. Nikt z nas nie jest, tego jestem pewien. Wiemy, że musimy pracować jeszcze ciężej, grać lepiej i dawać z siebie znacznie więcej niż dotychczas – dodał Portugalczyk.

36-latek na końcu wpisu dodał życzenia noworoczne. Piłkarz ma nadzieję, że Sylwester będzie punktem zwrotnym dla Manchesteru United w tym sezonie. Ronaldo chciałby, aby klub wrócił na należyte mu miejsce.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Cristiano Ronaldo (@cristiano)

Źródło: Instagram, DevilPage, Meczyki.pl

Thomas Tuchel skomentował wypowiedź Romelu Lukaku. „Jestem zaskoczony”

Thomas Tuchel ustosunkował się do ostatniej wypowiedzi swojego podopiecznego, Romelu Lukaku. Trener Chelsea nie był zbytnio zadowolony ze słów wypowiedzianych przez belgijskiego napastnika.

Ostatnio Romelu Lukaku udzielił ciekawego, a zarazem nieco kontrowersyjnego wywiadu. Belgijski napastnik nie jest w stanie na stałe wywalczyć miejsca w wyjściowym składzie Chelsea, co przekłada się na jego dyspozycję. Piłkarz w wywiadzie dla „Sky Sports” stwierdził, że chciałby wrócić do Interu. Ponadto przeprosił za sposób pożegnania się z kibicami Nerazzurrich. Więcej o tym przeczytacie TUTAJ.

Odpowiedź Tuchela

Co oczywiste, ze słów Romelu Lukaku nie był zbytnio zadowolony Thomas Tuchel. Trener Chelsea otwarcie powiedział, że nie podobała mu się wypowiedź piłkarza. Niemiec dodał także, że nic nie zapowiadało na to, by Romelu miał się czuć niekomfortowo w Chelsea.

– Nie podoba mi się to, potrzebujemy teraz spokojnego otoczenia, a nie zbędnego hałasu wokół naszej drużyny. Nie odczuwam, żeby Romelu czuł się tutaj nieszczęśliwy, myślałem, że jest wręcz przeciwnie, więc jestem zaskoczony. Jeśli jest coś, co musimy omówić, to zrobimy to za zamkniętymi drzwiami – odpowiedział Thomas Tuchel.

– Możemy poświęcić czas, by zrozumieć o co tak naprawdę chodzi, ponieważ nie odzwierciedla to rzeczywistej pracy, postawy i zachowania, które Romelu pokazuje każdego dnia w Cobham – dodał niemiecki trener.

– Usiądziemy razem, aby z nim o tym porozmawiać, ale zrobimy to za zamknięty drzwiami i zrobimy to otwarcie, więc bez dalszych komentarzy ode mnie na temat tej sprawy – zaznaczył.


źródło: chelsea24news.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.