Site icon EkstraklasaTrolls.pl

Złe wiadomości ws. Pietuszewskiego. Pojawił się problem

FC Porto zameldowało się bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Europy, ale nie dla wszystkich to dobra wiadomość. Portugalskie media sugerują, że Oskar Pietuszewski może nie znaleźć się w kadrze na wiosenne mecze, mimo bardzo obiecującego początku w nowym klubie.

Limit bez litości dla Polaka

Awans FC Porto do 1/8 finału Ligi Europy rozbudził nadzieje polskich kibiców, którzy liczyli, że wiosną w europejskich pucharach zobaczą komplet rodaków w barwach „Smoków”. Rzeczywistość może jednak okazać się mniej optymistyczna, ponieważ jeden z nich najprawdopodobniej zostanie poza listą zgłoszeniową.

Oskar Pietuszewski zaliczył znakomity debiut 18 stycznia 2026 roku w meczu ligowym z Vitorią Guimaraes. Wszedł na boisko na ostatnie kilkanaście minut i natychmiast zrobił różnicę, ponieważ wywalczył rzut karny, który przesądził o zwycięstwie. W końcówce sprowokował też rywala do faulu, po którym przeciwnik zobaczył drugą żółtą kartkę.

W kolejnych spotkaniach Pietuszewski również pojawiał się na murawie, jednak wyłącznie w końcówkach. Na debiut w pierwszym składzie jeszcze nie dostał szansy, a na występ w Lidze Europy może w ogóle nie doczekać. Powód jest czysto regulaminowy, ale dla młodego skrzydłowego brutalny.

Do 5 lutego FC Porto musi zgłosić zawodników uprawnionych do gry w europejskich pucharach. Klub może dopisać maksymalnie trzech nowych piłkarzy, tymczasem zimą do zespołu dołączyło aż czterech. To oznacza, że jeden z nich zostanie pominięty.

Padnie na Polaka?

Portugalczycy spekulują, że wybór padnie właśnie na Polaka. Portal ojogo.pt stwierdził wprost, że to 17-letni skrzydłowy ma zostać poza kadrą na Ligę Europy. Podobne stanowisko zaprezentował serwis Mercado Azul w serwisie X, który również wskazał Pietuszewskiego jako najbardziej prawdopodobnego „przegranego” tej selekcji.

Decyzji jeszcze nie podjęto, jednak ma ona zapaść najpóźniej do końca najbliższego czwartku. Wciąż więc pozostaje cień nadziei, że Farioli zdecyduje się jednak na odważniejszy wariant. Niezagrożona wydaje się natomiast pozycja Thiago Silvy, który regularnie pojawia się na boisku i tworzy blok defensywny z Janem Bednarkiem oraz Jakubem Kiwiorem.

Nawet jeśli Pietuszewski nie zagra w Lidze Europy, jego sezon wcale nie musi być stracony. FC Porto wciąż rywalizuje na dwóch innych frontach. W lidze portugalskiej drużyna Polaków walczy o mistrzostwo, a w Pucharze Portugalii awansowała już do półfinału. Dla 17-latka to nadal przestrzeń do regularnej gry i budowania pozycji.

Źródło: ojogo.pt, Mercado Azul, sport.pl

Exit mobile version