Oskar Pietuszewski nie potrzebował długiego wprowadzenia w nowy zespół. Już pierwsze minuty w barwach FC Porto ustawiły narrację. Debiut 17-latka był tak mocny, że portugalskie media natychmiast okrzyknęły go jednym z bohaterów meczu.
Świetne noty dla Pietuszewskiego
Na początku stycznia Oskar Pietuszewski zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto. Skrzydłowy obejrzał z ławki środowe starcie z Benficą w Pucharze Portugalii, jednak kilka dni później dostał swoją szansę w lidze.
W niedzielnym meczu portugalskiej ekstraklasy przeciwko Vitorii de Guimaraes Pietuszewski pojawił się na boisku w 72. minucie. Wszedł bez kompleksów, a jego wpływ na grę był natychmiastowy. Już w pierwszych minutach wywalczył rzut karny, który Alan Varela zamienił na jedynego gola spotkania. Porto wygrało 1:0, ale to wejście młodego Polaka stało się jednym z głównych tematów po meczu.
Portugalskie media nie kryły zachwytu. Dziennik „A Bola” ocenił występ 17-latka na „siódemkę”, natomiast portal ZeroZero przyznał mu notę 7,1, jedną z najwyższych w całej drużynie. Komentarze były jednoznaczne, bo debiut określano jako wymarzony.
– Co za debiut. 17-letni Polak był kluczową postacią zwycięskiego meczu. To on wywalczył rzut karny, który Varela zamienił na jedynego gola spotkania: po przyjęciu piłki na lewej stronie wpadł w pole karne i został sfaulowany przez Telmo Arcanjo. W doliczonym czasie gry doprowadził też do jego wykluczenia, pieczętując triumf swojej ekipy – napisała „A Bola”.
Równie entuzjastyczny ton pojawił się w ZeroZero, gdzie podkreślono nie tylko ofensywę, ale też pracę bez piłki.
– Przybył, zobaczył i pomógł. Już pierwszym kontaktem z piłką wywalczył rzut karny, a także znacząco przyczynił się do gry w obronie. Zanotował wymarzony debiut na trudnym boisku – czytamy.
FC Porto zajmuje pierwsze miejsce w lidze portugalskiej. Ekipa z północy Portugalii ma 52 punkty po osiemnastu kolejkach i siedem punktów przewagi nad drugim Sportingiem CP.
Źródło: A Bola, ZeroZero, Meczyki.pl

