Oskar Pietuszewski ledwie został ogłoszony zawodnikiem FC Porto, a już otrzymał okazję do debiutu. Skrzętnie ją wykorzystał, bo kibice byli nim zachwyceni. Jakub Kiwior przekonuje, że jego młodszy kolega nie pokazał jeszcze pełni możliwości.
Na początku stycznia końca dobiegła saga związana z Pietuszewskim. 17-latek ostatecznie odszedł z Jagiellonii za 8-9 mln euro (+bonusy). Wybrał FC Porto, więc wydawało się, że na debiut będzie musiał trochę poczekać.
„Nie pokazał wszystkiego”
Francesco Farioli postanowił jednak zaskoczyć. Postanowił dać Pietuszewskiemu szansę w miniony weekend przeciwko Victorii Guimaraes. Wprowadził 17-latka w 73. minucie, a ten odwdzięczył się wywalczonym rzutem karnym, który dał Porto zwycięstwo.
Kolejne rajdy Pietuszewskiego zaowocowały dodatkowo wyrzuceniem jednego z rywali z boiska. Za faul na Polaku drugą żółtą kartkę otrzymał Telmo Arcanjo. Jakub Kiwior w rozmowie z „A Bola” przekonuje, że to ledwie cząstką umiejętności nastolatka.
– Debiut Oskara był fantastyczny. A nie pokazał jeszcze wszystkiego, co potrafi. W kolejnych meczach będzie miał więcej czasu, aby się zaprezentować – uważa Kiwior.
Pietuszewski na pewno nie zagra w czwartkowym meczu Porto z Victorią Pilzno. 17-latek nie został zgłoszony do rozgrywek Ligi Europy.

