Piłkarz krytykuje Piotra Nowaka: „To nie miało nic wspólnego z profesjonalnym futbolem”

 

Michał Nalepa, były piłkarz Jagielloni Białystok, udzielił wywiadu dla sport.tvp.pl. Pomocnik w negatywny sposób wypowiedział się na temat współpracy z Piotrem Nowakiem.

Piotr Nowak trafił do Jagielloni Białystok przed rozpoczęciem rundy wiosennej, gdzie zastąpił Ireneusza Mamrota. Szkoleniowiec spędził w podlaskim klubie 15 kolejek, w tym czasie jego drużyna wygrała tylko 3 spotkania, notując średnio 1,07 punktu na mecz. Nic więc dziwnego, że zarząd Jagielloni zdecydował się na zmianę szkoleniowca i od przyszłego sezonu drużynę poprowadzi Maciej Stolarczyk.

Ile zarobią polskie kluby na potencjalnym transferze Lewandowskiego? Do podziału trafią miliony złotych [CZYTAJ]

Michał Nalepa w wywiadzie dla sport.tvp.pl wypowiedział się na temat Piotra Nowaka. Były zawodnik Jagielloni Białystok skrytykował zachowanie byłego trenera.

– To, co się działo za kadencji Piotra Nowaka, nie miało nic wspólnego z profesjonalnym futbolem. Jego podejście do codziennych obowiązków pozostawiało wiele do życzenia. To polegało na braku szacunku do pracodawców, swoich współpracowników, piłkarzy, kibiców. Nie miał też respektu do rywali. Przed niektórymi spotkaniami mówił: „Co to w ogóle za klub? Wychodzimy i walimy ich 5:0”, podczas gdy mieliśmy problem ze stworzeniem kilku klarownych okazji – zdradził pomocnik.

– Prawda jest taka, że Ekstraklasę w Jagiellonii uratowali inni członkowie sztabu szkoleniowego – Rafał Grzyb, Maciej Patyk i Piotr Zinkiewicz. Gdyby nie ich praca i „pozaplanowa” pomoc piłkarzom, to według mnie niestety nie utrzymalibyśmy się. Pan Piotr niechętnie ich słuchał, nie chciał, by robili cokolwiek, a oni mimo to dawali z siebie maksimum, by jak najlepiej przygotować drużynę do meczu – przyznał.

Przełom w sprawie Ronaldo! Portugalczyk przekazał władzom United, że będzie chciał odejść, jeśli pojawi się odpowiednia oferta [CZYTAJ]

Zdaniem Michała Nalepy na zachowanie Piotra Nowaka duży wpływ miały czynniki pozaboiskowe.

– Nie jest tajemnicą, że Nowak miał problemy. Sam byłem tego świadkiem, kiedy poszedłem z moją partnerką na kolację. W tym samym miejscu znajdowało się kasyno, do którego trener wchodził. Minął mnie na kilka centymetrów i nawet nie zauważył. Krążyło wiele różnych pogłosek. Każdy może mieć swoje kłopoty, ale nie powinno to przenosić się na pracę. W tym przypadku było inaczej – ujawnił Nalepa.

– Pan Piotr utrudniał mi życie, zabierał mnie na mecze, po czym nie wpuszczał na boisko. Nie było jednak tak, że odstawałem na treningach i byłem zupełnie bez formy. Powiedziałem mu, żeby nie zabierał mnie na mecze, jeśli nie zamierza wpuszczać na boisko. Jaki to sygnał dla kibiców, dla klubów, które ewentualnie chciałyby mnie zatrudnić? Wyglądało na to, że coś ze mną nie tak. Gdy to mówiłem, pan Nowak tylko się uśmiechał i dalej robił swoje – podsumował piłkarz.

Joan Laporta zabrał głos ws. Roberta Lewandowskiego. „Jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że chce dołączyć do Barçy” [CZYTAJ]

Kacper Polaczyk
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Stefan
Stefan
Gość
2 miesięcy temu

Truskawkarz Nalepa,uczony się odezwał😀,akurat trenerowi Nowakowi mógłbyś laczki polerować nieuku Ty skopany