Pierluigi Collina do Szymona Marciniaka: „Kończ karierę…”

Szymon Marciniak udzielił wywiadu portalowi „WP Sportowe Fakty”. Polski arbiter opowiedział anegdotę z mistrzostw świata oraz wyjaśnił, czemu sędziował spotkania ligi cypryjskiej czy egipskiej. 

Marciniak ma za sobą niesamowity rok. Ponad miesiąc temu wybiegł na murawę w finale mistrzostw świata i zaliczył niebotyczny występ sędziowski. Dodatkowo wczoraj na gali „Piłki Nożnej” odebrał nagrodę w kategorii „osobowość roku”.

Anegdota z mundialu

Emocje po finale MŚ zdążyły już opaść. Marciniak po powrocie do kraju udzielił już kilku wywiadów. Pojawił się między innymi na antenie „Kanału Sportowego” w „Hejt Parku”. Porozmawiał również z „WP Sportowe Fakty”, gdzie opowiedział anegdotę z Pierlugim Colliną w roli głównej.

– Staliśmy z Pierluigim Colliną i Massimo Busaccą czekając na odbiór medali. Jeden powiedział: „kończ karierę, lepiej nie będzie!”, drugi: „absolutnie go nie słuchaj!”. Czułem wzruszenie, ogromne szczęście. Fajnie, że byliśmy w środku finału wszech czasów i niczego nie zepsuliśmy – opowiedział Marciniak. 

Arbiter opowiedział również, jak jego występ ocenił Didier Deschamps. Selekcjoner reprezentacji Francji pogratulował Polakowi udanego poprowadzenia meczu i nie miał żadnych obiekcji do jego decyzji.

– Po meczu przyszedł do mnie trener Francji, Didier Deschamps i podsumował mój występ krótko: „Dzięki, wykonałeś dobrą robotę”. Nikt nie miał pretensji. To dla mnie wyznacznik. Z moim zespołem czuliśmy, że jesteśmy przedłużeniem kadry narodowej. Przez chwilę poczuliśmy się jak piłkarze – przyznał.

Czemu sędziował inne ligi?

Po powrocie do Polski, poza wywiadami, Marciniak miał jednak sporo pracy. Szybko wyleciał jeszcze do Egiptu, Arabii Saudyjskiej czy na Cypr. Prowadził tam spotkania lokalnych lig. Wyjaśnił, skąd wziął się taki pomysł.

– Poproszono nas z zaprzyjaźnionych federacji, byśmy pomogli w „gorących” meczach. Zasuwaliśmy w tych meczach tak, jakby to był finał mundialu także po to, by nikt nam nie powiedział, że się nie staramy. Tam było tak, jak na gali z tysiącem kamer. Nie mogliśmy się ruszyć. Godziny zdjęć, rozmów. Piłkarze po naszych decyzjach kłaniali się nam jak w Japonii – wyjaśnił.

guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Erwin
Erwin
Gość
2 dni temu

No poprostu Bóg, ogólnie to wyglądało nieźle ale….i Francuzi mają rację zbyt łaskawe podejście do Argentyńczyków. owszem powinno a nawet musiało zakończyć się kierami. Choć brak chyba do tej pory zbliżeń poprzedzających karnego za rękę dla Francuzów czy wcześniej nie było zagrania ręka przez francuza. ?? Były filmy z trybun tam widoczne było zagranie….

Shevvc
Shevvc
Gość
3 dni temu

Przesłuchajcie porządnie wywiad na Kanale Sportowym. To Busacca mówił żeby Szymon zakończył karierę, a Colina powiedział, ze absolutnie ma tego nie robić. Nie wprowadzajcie ludzi w błąd.