Niepokojące wieści z Niemiec. Robert Lewandowski zirytowany i przygnębiony

Robert Lewandowski znany jest ze swoich wielkich ambicji. Polak ciągle się rozwija i stara się doskonalić swoje, i tak już wysokie umiejętności. Dziennikarze „Sport Bild” piszą, że w ostatnim czasie 33-latek jest nieszczęśliwy i poirytowany.

We wtorek zakończyło się październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Ani w meczu z San Marino (5-0), ani w rywalizacji z Albanią (1-0) do siatki rywali nie trafił Robert Lewandowski. Tym samym napastnik przedłużył swoją strzelecką niemoc do trzech spotkań (ostatnie dwa gole strzelił Dynamo Kijów w Lidze Mistrzów).

Irytacja

Takiej passy kapitan „Biało-Czerwonych” nie miał już od dawna. Naturalnym jest fakt, że wywołuje ona u niego frustrację. Tym bardziej, biorąc pod uwagę gigantyczne ambicje i oczekiwania, jakie stawia względem siebie 33-latek.

„Sport Bild” pochylił się nieco nad sytuacją Lewandowskiego. Dziennikarze przekonują, że w ostatnim czasie sprawiał on wrażenie przygnębionego. Polak jeszcze w klubie miał wyglądać na zatroskanego jeszcze przed wyjazdem na zgrupowanie kadry.

– Przed wyjazdem na drugą w tym sezonie przerwę reprezentacyjną, Robert Lewandowski sprawiał wrażenie, jakby go coś dręczyło i przygnębiało. Zmiana nastroju była zauważalna zarówno przez kolegów z zespołu, jak i przez sztab szkoleniowy Bayernu – pisali dziennikarze.

W dużej mierze za taki stan Lewandowskiego odpowiada jego przerwana passa bramek strzelanych w Bundeslidze. Julian Nagelsmann miał nawet pocieszać piłkarza po meczu z Furth.

– W głowie Polaka krąży wiele różnych myśli, co ma związek z jego wielkimi ambicjami. Zakończenie passy bramkowej w meczu z Fuerth znacząco popsuło mu humor. Lewy był zirytowany do tego stopnia, że jeszcze na boisku, Nagelsmann pocieszał swojego gracza po meczu – czytamy.

– Nawet w spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt (porażka 2:1), Lewandowski sprawiał wrażenie wycofanego. Wewnętrznie 33-latek narzekał, że nie potrafił wykorzystać podań i nie był wystarczająco zaangażowany w grę. Są też inne powody, które wpływają na zły nastrój Polaka – podkreśla „Sport Bild”.

Sytuacja kontraktowa

Dziennikarze „Sport Bild” wskazali możliwy powód złego poczucia Lewandowskiego. Niemieccy redaktorzy uważają, że może to mieć związek z przyznaniem władz Bayernu do zainteresowania Erlingiem Haalandem.

– Jednym z głównych powodów, który mocno zirytował Roberta Lewandowskiego, były wypowiedzi Hasana Salihamidzica w programie „Doppelpass”, który podkreślił, że klub przygląda się sytuacji Erlinga Haalanda i jego dalszej przyszłości w Borussii Dortmund – czytamy.

– Słowa dyrektora sportowego FCB nie przypadły do gustu Lewandowskiego, który zaczął na poważnie zastanawiać się nad swoją przyszłością. Odejście latem 2022 roku nie jest już wykluczone dla Roberta, choć jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2023 roku – dodano.

Obecnie nie wiadomo, jak dalej potoczy się sytuacja „Lewego”. 33-latek niebawem wróci jednak do Monachium po przerwie reprezentacyjnej. W najbliższych dniach powinny także zapaść decyzje Bayernu odnośnie przyszłości Polaka. Dziennikarze podkreślają, że ewentualne przedłużenie kontraktu przez napastnik pozwoli mu oczyścić umysł i skupić się na grze.

– Wewnątrz klubu pojawiają się głosy domagające się szybkiej decyzji w sprawie Lewandowskiego. Jedno jest pewne – jeśli Lewy przedłuży umowę w najbliższych miesiącach, to będzie miał wolną głowę, będzie czuł respekt i będzie mógł skupić się na najlepszych występach – zaznaczono.

Źródło: „Sport Bild”
Tłumaczenie: Twitter // Gabriel Stach